News

Chiny kończą z półkierownicami. Nowe normy od 2027 roku

Po klamkach czas na kierownice. Chiny porządkują motoryzacyjne eksperymenty.

<a href="https://drivemode.pl/author/albert-warner/" target="_self">Albert Warner</a>

Albert Warner

18 lut, 2026

Chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT) opublikowało projekt nowych norm bezpieczeństwa dla układów kierowniczych. Regulacje, które mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r., w praktyce eliminują z rynku otwarte kierownice, często określane jako wolant lub yoke, a znane m.in. z modeli Tesli czy Lexusa.

Projekt zastąpi przepisy obowiązujące w Chinach od 2011 r., jest to więc największa aktualizacja wymogów dotyczących układów kierowniczych od ponad dekady. Kluczowa zmiana jest związana z testami zderzeniowymi.

W ARTYKULE

  • Od 1 stycznia 2027 r. przepisy w Chinach wyeliminują otwarte kierownice, tzw. wolanty.
  • Zmiana dotyczy bezpieczeństwa – ochrony zapewnianej przez airbagi.
  • Inny projekt przepisów nakazuje stosowanie klasycznych elementów obsługi.

Nowa norma wymaga przeprowadzenia badań uderzeniowych w dziesięciu punktach rozmieszczonych wokół całego obwodu kierownicy, w tym w jej górnej części. W wypadku konstrukcji typu yoke – pozbawionej górnego wieńca – takie punkty fizycznie nie istnieją. Oznacza to, że półkierownice z automatu nie spełnią wymagań homologacyjnych.

Chodzi o bezpieczeństwo

Chińscy twórcy przepisów argumentują, że aż 46 proc. obrażeń kierowców w wypadkach ma związek z mechanizmem kierowniczym, dlatego konstrukcja tego elementu została objęta szczególnym nadzorem. Nowe przepisy wprowadzają również ograniczenie maksymalnej siły poziomej jaką kierownica (i kolumna kierownicza) może przekazać w trakcie zderzenia, a także bardziej rygorystyczne granice przemieszczenia kolumny kierowniczej do góry i do tyłu.

Istotnym problemem otwartych kierownic jest interakcja z poduszką powietrzną. Brak górnej części wieńca zmniejsza „strefę buforową”, która pomaga kontrolować kontakt ciała kierowcy z airbagiem w momencie wtórnego uderzenia. Regulacje uwzględniają również sposób, w jaki kierownica zachowuje się podczas wystrzału poduszki powietrznej. Nietypowe, bardziej sztywne konstrukcje mogą inaczej (niż robią to klasyczne kierownice) rozpraszać energię zderzenia, co zwiększa ryzyko powstania nieprzewidywalnych punktów kontaktu z ciałem kierowcy.

Tesla Model S, zbliżenie na otwartą kierownicę typu yoke, widok lekko od prawej strony

Kierowcy Tesli narzekają na problemy podczas manewrowania, kiedy operowanie kierownicą wymaga przekładania rąk

Skąd wzięła się moda na „yoke”

Kierownice typu yoke stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów ery samochodowej elektryfikacji. Ich popularyzacja była związana z dwoma trendami. Pierwszym był rozwój systemów wspomagających ADAS (od Advanced Driver Assistance Systems) i zapowiedzi coraz bardziej autonomicznej jazdy. Producenci – szczególnie Tesla – argumentowali, że skoro samochód przejmuje część zadań kierowcy, tradycyjna, pełna kierownica przestaje być centralnym elementem kokpitu.

Natomiast drugim czynnikiem były układy kierownicze typu steer-by-wire, czyli bez mechanicznego połączenia między kierownicą a kołami. Umożliwiają one zmniejszenie liczby obrotów potrzebnych do wykonania skrętu, co miało uzasadniać rezygnację z pełnego wieńca. Lexus promował takie rozwiązanie m.in. w modelu RZ. W praktyce jednak wielu kierowców – dotyczy to głównie Tesli Model S – zgłaszało problemy przy manewrach miejskich, szczególnie podczas parkowania czy zawracania. Brak górnej części kierownicy utrudniał przekładanie rąk i poprawne wykonanie manewru.

Czy to koniec eksperymentu

Nowe przepisy mają wejść w życie w 1 stycznia 2027 r. Wszystkie nowe modele ubiegające się o homologację w Chinach będą musiały spełniać zaktualizowane wymagania. Dla już zatwierdzonych samochodów przewidziano około 13-miesięczny okres przejściowy, w którym producenci będą musieli zmodyfikować konstrukcję kierownicy.

To kolejny przykład ostrej reakcji ze strony Pekinu na rozwiązania, które nie służą bezpieczeństwu. Niedawno zamknięto możliwość stosowania wysuwanych, zlicowanych klamek drzwi. Teraz pod lupą znalazł się element, który jeszcze kilka lat temu uchodził za symbol futurystycznego wnętrza. Jeśli projekt zostanie przyjęty w obecnym kształcie, półkierownice znikną z nowych samochodów sprzedawanych w Chinach. Producenci będą musieli wrócić do klasycznej, pełnej formy – nawet jeśli równolegle rozwijają układy typu steer-by-wire i systemy jazdy autonomicznej. Futurystyczny design prowadzi do rozwiązań, które nie spełniają norm bezpieczeństwa – uznano na największym rynku motoryzacyjnym świata.

Audi Q4 e-tron, zbliżenie na dźwignię kierunkowskazów

W nowym systemie oceny Euro NCAP punktowane są tradycyjne elementy obsługi m.in. kierunkowskazów

To nie koniec zmian – chodzi też o obsługę

Chiński regulator chce dobrać się do jeszcze jednej kwestii, tym razem jednak zainspirowany przez Euro NCAP. Z początkiem 2026 r. obowiązują nowe zasady oceniania samochodów przez europejską organizację, według których by uzyskać maksymalną notę, auta muszą być wyposażone w tradycyjne przełączniki do obsługi kierunkowskazów, wycieraczek, klaksonu, świateł awaryjnych i systemu e-call.

Wstępny projekt przepisów, wprowadzających obowiązek stosowania klasycznych przełączników dla funkcji związanych z bezpieczeństwem, został właśnie w Chinach przedstawiony do konsultacji. Jeśli wejdzie w życie, wszyscy producenci będą musieli się dostosować. Grubsze zmiany będą dotyczyły szczególnie modeli, w których sterowanie kierunkowskazami, światłami czy wyborem kierunku jazdy przeniesiono do ekranu lub dotykowych paneli na kierownicy.

Będzie to silna korekta jednego z najmocniejszych trendów ostatnich lat, czyli „czystych” kokpitów opartych niemal wyłącznie na ekranach i panelach dotykowych. Szczególnie będą dotknięte marki, które przesadzają z minimalizmem (oraz oszczędnościami), takie jak Tesla czy spora część chińskich producentów aut elektrycznych. W praktyce oznacza to szersze stosowanie sprawdzonych, dobrze znanych, pewnych i bezpiecznych rozwiązań.

FOT. AUDI, LEXUS, TESLA

Przeczytaj również

Powrót legendy w nowym wydaniu. Mercedes G wraca w wersji z otwartym dachem

Powrót legendy w nowym wydaniu. Mercedes G wraca w wersji z otwartym dachem

Ten model przywraca Kii równowagę. Jak dobra okaże się K4? Odpowiedź w teście

Ten model przywraca Kii równowagę. Jak dobra okaże się K4? Odpowiedź w teście

GT dla każdego. Trzy kolejne modele Kii będą dostępne w wersji usportowionej

GT dla każdego. Trzy kolejne modele Kii będą dostępne w wersji usportowionej

Carrera T zachowuje coś, czego nie ma już niemal żadna z pozostałych wersji Porsche 911

Carrera T zachowuje coś, czego nie ma już niemal żadna z pozostałych wersji Porsche 911

Wciąż jeden z najlepszych małych crossoverów, ale nie w wersji z napędem elektrycznym

Wciąż jeden z najlepszych małych crossoverów, ale nie w wersji z napędem elektrycznym

Brak artykułów
Share This