Pierwsza jazda

Carrera T zachowuje coś, czego nie ma już niemal żadna z pozostałych wersji Porsche 911

Jedno z ostatnich Porsche 911 z mechaniczną przekładnią.

<a href="https://drivemode.pl/author/romek/" target="_self">Roman Popkiewicz</a>

Roman Popkiewicz

3 lut, 2026

911” z literą T w nazwie (od Touring) była oferowana na przełomie lat 60. i 70. jako najtańsza wersja Carrery, co oczywiście oznacza, że była też najsłabsza i najbardziej ubogo wyposażona. Jednak kiedy niecałe dziesięć lat temu oznaczenie T powróciło do gamy „911”, nabrało nieco innego znaczenia.

Dziś Carrera T nie jest już najtańsza z całej rodziny tylko druga od dołu. Ma podstawowy w gamie „911” silnik 3.0 turbo o mocy 394 KM, napęd wyłącznie na tylne koła oraz wyposażenie specjalnie dobrane dla wyostrzenia prowadzenia i dynamiki jazdy. Wszystkie egzemplarze mają zawieszenie zwane przez Porsche PASM (z amortyzatorami o zmiennej charakterystyce tłumienia, obniżone 10 mm w stosunku do standardowego), mechaniczną blokadę mechanizmu różnicowego, funkcję torque vectoring, pakiet Sport Chrono (więcej trybów jazdy do wyboru, sportowy tryb pracy układu stabilizacji), skrętne tylne koła oraz tzw. sportowy układ wydechowy, czyli, mówiąc po ludzku, głośniejszy.

Porsche 911 Carrera T, auto jadące przez zakręt drogi na tle gór, widok 3/4 lewy tył

Carrera T to jedna z ostatnich wersji Porsche 911 z mechaniczną skrzynią biegów

Dla bajeru auto ma mniej elementów wygłuszających, a szyby są wykonane z lżejszego szkła. Tylne siedzenia nie są fabrycznie montowane, tylko oferowane jako darmowa opcja – zdecydowanie warto je wziąć nie dlatego, że nie wymagają dopłaty tylko dlatego, że po prostu od czasu do czasu mogą się przydać. Z zewnątrz Carrerę T wyróżniają ciemnoszare elementy (obręcze kół, obudowy lusterek itp.), a od face liftingu jesienią 2024 r. jest oferowana również jako kabriolet.

Natomiast absolutnym wyróżnikiem 911 T jest 6-biegowa, mechaniczna przekładnia. Obok 911 GT3 jest to więc ostatni model w rodzinie Carrery, który wciąż można mieć z ręczną skrzynią.

Porsche 911 Carrera T – chodzi o wrażenia

I właśnie „manual” sprawia, że nawet jadąc zwykłym tempem jesteś zaangażowany w prowadzenie w stopniu, w jakim nie masz szans być w aucie, w którym biegi zmieniają się same. Jak w każdej „911” jest tu szereg gwoździ programu – znakomite wyważenie, ostre reakcje, doskonała precyzja prowadzenia, świetne osiągi itp. – jednak mechaniczna przekładnia nadaje temu wszystkiemu ten rodzaj smaku, który często określa się jako „analogowy”. Mechanizm zmiany biegów jest superprecyzyjny, dźwignia ma krótki skok, a sprzęgło łapie szybko. Ręczna zmiana biegów sprawia, że podczas jazdy masz znacznie więcej pracy niż w wypadku przekładni dwusprzęgłowej.

Pomimo iż silnik ma „tylko” tyle koni, ile w podstawowej Carrerze, mocy nie brakuje w zasadzie nigdy. Poniżej 3500-4000 obr/min turbodoładowany bokser jest dynamiczny, powyżej tych obrotów robi się na poważnie szybko – a przy okazji na poważnie głośno.

Przy ostrej jeździe czasu na sięganie prawą dłonią do dźwigni jest bardzo mało. Między kolejnymi zakrętami chwile i miejsca zmiany biegu wybierasz tak, żeby w każdej fazie zakrętu mieć obydwie ręce na kierownicy. Jeśli masz okazję wjechać na tor, okaże się, że Carrera T jest praktycznie tak samo szybka jak o prawie 90 KM mocniejsza Carrera S, a całą różnicę robi tak naprawdę ręczna zmiana biegów.

Na niskich biegach musisz się pilnować, żeby zdążyć ze zmianą, bo do maksymalnych 7500 obr/min silnik dopada bardzo szybko. Wszystko dzieje się błyskawicznie – prosta, gaz, trzy, cztery, pięć, hamowanie, redukcja, redukcja, skręt i za chwilę znowu pełny gaz. Trochę nawet jesteś zaskoczony, że starając się jechać naprawdę szybko, jesteś zmuszony aż tak bardzo pracować całym ciałem, co chwilę wciskając sprzęgło i kierując jedną ręką. Często przy wejściu w skręt załączasz wyższy bieg niż to wynika z prędkości i obrotów – po to, by na wyjściu, na mocnym gazie ale jeszcze na skręconych kołach, nie trzeba było odrywać prawej ręki od kierownicy.

To jeden z tych samochodów, które chciałoby się kupić i zostawić na zawsze. Oczywiście, że ma wadę, bo jak na bądź co bądź podstawową „911” kosztuje kosmiczne pieniądze – ponad 700 tys. zł bez dodatków. Ale też w świecie, w którym najbardziej popularne są czteronapędowe odmiany Porsche 911 Carrery, wersji T nie będzie łatwo spotkać. Nie zdziwilibyśmy się, gdyby okazała się rzadsza nawet niż 911 GT3.

CHARAKTER SAMOCHODU

Grafika wyboru trybu jazdy z podświetlonymi trybem sport

Cały charakter Carrery T tworzy połączenie sportowych właściwości jezdnych i znakomitych osiągów z mechaniczną przekładnią. Na co dzień odmiana T jest mniej wygodna od innych wersji „911” ze względu na gorzej wyciszoną kabinę. Za to w fotelu kierowcy w tym aucie nigdy się nie nudzisz.

DANE TECHNICZNE
PORSCHE
911 CARRERA T

SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU


RODZAJ
benzynowy, B6, 3.0 turbo


POJEMNOŚĆ SKOKOWA
2981 cm3


MOC MAKSYMALNA/PRZY OBROTACH
394 KM (290 kW)/6500 obr/min


MAKS. MOMENT OBR./PRZY OBROTACH
450 Nm/2000-5000 obr/min


SKRZYNIA BIEGÓW
6-biegowa mechaniczna


RODZAJ NAPĘDU
na tylne koła

NADWOZIE


RODZAJ
2-drzwiowe, 2+2-miejscowe coupe
(klasa S)


DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4542 x 1852 x 1293 mm


ROZSTAW OSI
2450 mm


MASA WŁASNA
1490 kg


POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
135 l


POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA
63 l (w opcji – 84 l)

OSIĄGI


PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
4,5 s


PRĘDKOŚĆ MAKS.
295 km/h


ZUŻYCIE PALIWA (WLTP)
10,9 l/100 km


EMISJA CO2 (WLTP)
248 g/km

CENA


WERSJA PODSTAWOWA
681 000 zł (911 Carrera)


WERSJA TESTOWANA
734 000 zł

Galeria zdjęć – 
Porsche 911 Carrera T

FOT. PORSCHE

Przeczytaj również

Moc do aż 326 KM, przyspieszenie do setki w tylko 5,6 s. Cupra Born urodziła się na nowo

Moc do aż 326 KM, przyspieszenie do setki w tylko 5,6 s. Cupra Born urodziła się na nowo

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Takiego hot hatcha na prąd jeszcze nie było. Pierwsi w Polsce jeździmy Kią EV4 GT

Takiego hot hatcha na prąd jeszcze nie było. Pierwsi w Polsce jeździmy Kią EV4 GT

Wygląda nietypowo, ale zaskakuje czymś innym. Wrażenia z jazdy najnowszym Renault Clio

Wygląda nietypowo, ale zaskakuje czymś innym. Wrażenia z jazdy najnowszym Renault Clio

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Brak artykułów
Share This