Premiera

Hybrydowa ofensywa Suzuki. Do oferty wchodzi Across PHEV

Jeden z atutów flagowego modelu Suzuki to techniczne pokrewieństwo z Toyotą RAV4.

<a href="https://drivemode.pl/author/aleksander-mroz/" target="_self">Aleksander Mróz</a>

Aleksander Mróz

10 lut, 2026

AAcross na rok modelowy 2026 wyróżnia się przede wszystkim zaawansowanym układem hybrydowym typu plug-in. Marka stawia na tę wersję napędową, chcąc przekonać kierowców do tego, że elektryfikacja i rodzinne potrzeby mogą iść w parze. Zobaczymy, czy ta narracja przyniesie sukces.

Sercem nowego Acrossa jest udoskonalony układ hybrydowy typu plug-in, łączący 2,5-litrowy, czterocylindrowy silnik benzynowy pracujący w cyklu Atkinsona z dwoma silnikami elektrycznymi. Przednia jednostka elektryczna generuje 150 kW (203 KM), tylna – 40 kW (54 KM), a łączna moc systemowa nie została jeszcze określona przez producenta. Wiadomo za to, że sprint Acrossa od 0 do 100 km/h zajmuje 6,1 sekundy.

Suzuki Across – tablica rozdzielcza.

Obsługa najważniejszych funkcji odbywa się za pomocą klasycznych przycisków, ekrany mają przekątną 12,3 i 12,9 cala

Napęd na miarę 2026 roku

Kluczową nowością w zmodernizowanym modelu jest zwiększony akumulator litowo-jonowy o „pojemności” 22,7 kWh (wcześniej było 18,1 kWh). Jeszcze nie wiadomo, jaki będzie wynik według procedury homologacyjnej WLTP, ale – na podstawie wyniku Toyoty – można szacować, że będzie to ok. 100 kilometrów w trybie elektrycznym. Warto też dodać, że koszt naładowania „baterii” w warunkach domowych, w zależności od taryfy, to jedynie ok. 23 zł.

Producent zastosował też zaawansowane półprzewodniki z węglika krzemu (SiC), które znacząco redukują straty energii podczas konwersji. Dzięki integracji modułu PCU (Power Control Unit) z przednią osią typu eAxle, cały układ jest bardziej kompaktowy, co z kolei przełożyło się na zwiększenie miejsca w kabinie.

Nadal z napędem 4×4, ale elektronicznym

W Suzuki pozostał napęd 4×4 o nazwie E-Four. To elektroniczny napęd na cztery koła, który dynamicznie rozdziela moment obrotowy między osiami w zależności od warunków drogowych. W przeciwieństwie do tradycyjnych rozwiązań mechanicznych, tutaj nie ma fizycznego połączenia między przednią a tylną osią – wszystko odbywa się za pośrednictwem tylnego silnika elektrycznego.

Kierowca ma do dyspozycji cztery tryby jazdy – Normal dla codziennej eksploatacji, Eco maksymalizujący zasięg, Sport dla bardziej dynamicznej jazdy oraz E-Four Trail, czyli terenowy, w którym system precyzyjnie kontroluje hamowanie oraz przyczepność poszczególnych kół, umożliwiając pokonywanie lekkich odcinków off-road.

Design i funkcjonalność bez zaskoczeń

Across wyróżnia się mocną, masywną sylwetką z charakterystyczną osłoną chłodnicy i szeroko rozstawionymi kołami. Wyraziste błotniki z plastikowymi nakładkami podkreślają terenowy charakter, choć w praktyce to przede wszystkim stylizacja. We wnętrzu kluczowe elementy sterowania są zgrupowane w logiczną całość. Dominują dwa duże ekrany – 12,3-calowy wyświetlacz za kierownicą oraz 12,9-calowy centralny ekran dotykowy, obsługujący nawigację, multimedia i systemy pojazdu. Całość uzupełnia wyświetlacz przezierny, który kluczowe informacje wyświetla na przedniej szybie.

Suzuki Across – bagażnik z walizkami.

Pokrywa bagażnika jest sterowana elektrycznie; bagażnika ma pojemność 446 l i łatwo ją powiększyć

Fotele otrzymały elektryczną regulację (10-kierunkową dla kierowcy, 8-kierunkową dla pasażera) wraz z funkcją pamięci i 3-stopniowym ogrzewaniem. Bagażnik pomieści zaledwie 446 litrów – to efekt umieszczenia dwóch układów napędowych (spalinowego i elektrycznego). Po złożeniu kanapy powstaje niemal płaska powierzchnia ładunkowa.

Na pokładzie znalazł się też aktywny tempomat, który nie tylko utrzymuje dystans do poprzedzającego pojazdu, ale również wykorzystuje dane z nawigacji do zmian prędkości – na przykład przed bramkami opłat czy skrzyżowaniami. Według producenta system monitoruje nawet dwa pojazdy przed Acrossem, reagując na ich nagłe manewry. Standardem są też systemy aktywnego utrzymania auta na pasie ruchu, monitorowania zmęczenie kierowcy, wspomagania zmiany pasa ruchu oraz kamery 360° z widokiem 3D, ułatwiające parkowanie i manewrowanie w ciasnych przestrzeniach.

Strategiczne partnerstwo z Toyotą

Nie jest tajemnicą, że Suzuki Across współdzieli większość DNA z Toyotą RAV4 PHEV. Co więcej, Suzuki nie ukrywa modelowego pokrewieństwa – wprost przeciwnie, wykorzystuje je jako atut. Across jest efektem porozumienia kapitałowego między obiema markami z 2019 roku, kiedy Toyota objęła 5 procent udziałów w Suzuki. Strategiczna współpraca pozwala producentowi przetrwać w Europie, mimo zaostrzających się norm emisji spalin, które wymusiły wycofanie z rynku kultowego Jimny’ego.

Suzuki Across jest podłączony do ładowarki przed domem – widać przód i lewy bok auta oraz mężczyznę, który przechodzi obok niego.

Ładowanie akumulatora może kosztować tylko 23 zł i zapewnić do 100 km zasięgu w warunkach jazdy miejskiej

Czy Across znajdzie nabywców?

Rynek kompaktowych SUV-ów przeżywa rewolucję. Tradycyjne jednostki diesla ustępują miejsca zaawansowanym systemom hybrydowym, a producenci ścigają się w oferowaniu coraz większych zasięgów w trybie elektrycznym. W tym kontekście Suzuki stawia na sprawdzoną strategię. Zamiast opracowywać własne, kosztowne rozwiązanie, sięga po rozwiązanie doświadczonego partnera – Toyoty.

Suzuki Across w wersji na 2026 rok to ciekawa propozycja. Jednak z punktu widzenia rynkowego ma wiele do zrobienia, aby ugruntować swoją pozycję w segmencie. Konkurencja jest wyjątkowo mocna, gdyż w szranki będzie stawał z Toyotą RAV4 PHEV, a także BMW X3 xDrive30e, Hondą CR-V e:PHEV, Fordem Kuga PHEV czy Mazdą CX-5.

Sukces flagowego modelu Suzuki w dużej mierze zależy od jego ceny, którą powinniśmy poznać wiosną. Do tej pory Suzuki Across kosztował od 284 900 zł. W promocji rocznika cena była obniżona o 25 tys. zł, a dla modeli z 2024 roku – nawet o 65 tys. zł. Pierwsze auta trafią do salonów latem.

fot. Suzuki
REKLAMA

Przeczytaj również

Zbliża się debiut Kii Seltos. Czy tak wygląda pogromca bestsellerowego Sportage?

Zbliża się debiut Kii Seltos. Czy tak wygląda pogromca bestsellerowego Sportage?

GT dla każdego. Trzy kolejne modele Kii będą dostępne w wersji usportowionej

GT dla każdego. Trzy kolejne modele Kii będą dostępne w wersji usportowionej

Mazda rzuca rękawicę chińskim markom używając ich własnej broni

Mazda rzuca rękawicę chińskim markom używając ich własnej broni

Kia Seltos – za tym SUV-em będą ustawiać się kolejki

Kia Seltos – za tym SUV-em będą ustawiać się kolejki

Brak artykułów
REKLAMA
Share This