Pierwsza jazda

Wciąż jeden z najlepszych małych crossoverów, ale nie w wersji z napędem elektrycznym

Puma Gen-E jest droższa i wolniejsza niż spalinowa, ale jeździ się nią równie przyjemnie.

<a href="https://drivemode.pl/author/maciek_z/" target="_self">Maciej Ziemek</a>

Maciej Ziemek

2 lut, 2026

Gdy niemal 150 lat temu przesiedliśmy się z bryczek do samochodów, odczuliśmy ogromny skok jakościowy. Podróżowanie stało się szybsze, bardziej komfortowe, prostsze.

Przez lata doskonaliliśmy sposób podróżowania samochodami z napędem spalinowym i – gdy wydawało się, że doprowadziliśmy go do perfekcji – pojawiły się auta elektryczne. Jeszcze bardziej komfortowe, bo emitujące mniej hałasu. Jeszcze mocniejsze i szybsze, bo wyposażone w sprawniejszy napęd.

W ARTYKULE

  • W wypadku Forda Pumy priorytetowe znaczenie ma przyjemność z prowadzenia auta.
  • Elektryczna Puma zapewnia tak samo dynamiczne właściwości jezdne, jak spalinowa.
  • 168 KM i 290 Nm zapewniają płynne przyspieszenie i dobre osiągi.
  • Stosunkowo nieduży akumulator oferuje wystarczający zasięg do jazdy miejskiej.
  • Łatwa obsługa oraz funkcjonalne wnętrze z praktycznym boksem w bagażniku.
Żółty, eletryczny Ford Puma Gen-E stoi na asfaltowej drodze – widać przód i lewy bok auta, w tle jest fragment budynku.

Jeśli chodzi o design, Puma jest jednym z najlepiej zaprojektowanych miejskich crossoverów

Długie życie Pumy

Zaprezentowana w 2019 roku Puma, chociaż mocno spóźniona, wyróżnia się na tle innych małych crossoverów. Świetnie wygląda i odznacza się dynamicznym prowadzeniem, mimo że za jej osiągi odpowiada silnik tylko jednolitrowy, o mocy od 125 do 170 KM. W tej ostatniej wersji, dostępnej wyłącznie jako Puma ST, fordowski B-SUV kosztuje 165 150 zł, przyspiesza od o do 100 km/h w 7,4 s i rozwija maksymalną prędkość, wynoszącą 210 km/h. Komfortową jazdę w mieście i dynamiczną na trasie zapewnia seryjna 7-biegowa przekładnia o dwóch sprzęgłach, która działa jak automatyczna.

Pod koniec 2024 roku ofertę układów napędowych Pumy uzupełniła odmiana z napędem elektrycznym o mocy 168 KM. Za elektryczną Pumę z przydomkiem Gen-E trzeba zapłacić minimum 164 900 zł, a maksymalnie nawet 186 900 zł. Puma Gen-E rozpędza się od 0 do 100 km/h w 8 s i można ją rozpędzić do 160 km/h. I tu zaczynają się „schody”.

Żółty, eletryczny Ford Puma Gen-E stoi na asfaltowej drodze – widać tył i prawy bok auta, w tle jest fragment budynku.

Za tylna pokrywą kryją się bagażnik i praktyczny schowek pod jego podłogą – ich łączna pojemność wynosi 523 litry

Nie dość, że elektryczna Puma nie oferuje lepszych osiągów niż spalinowa w najmocniejszej wersji, trzeba za nią zapłacić tyle samo lub nawet więcej. Do tego dochodzi kwestia zasięgu, za który w dużej mierze odpowiada akumulator gromadzący jedynie 43,4 kWh energii elektrycznej.

20 l/100 km to więcej niż dużo

Po naładowaniu akumulatora do 100% zasięg testowanej Pumy Gen-E wynosił 210 km. Temperatura na zewnątrz oscylowała wokół 0 stopni Celsjusza, co samochodom elektrycznym „życia” nie ułatwia. Uzyskanie takiego zasięgu w wypadku spalinowej Pumy ST wymagałoby zużycia paliwa na poziomie 20 l/100 km. Być może, w warunkach jazdy na torze, dałoby się osiągnąć aż tak wysokie, ale oznaczałoby to ponad trzykrotnie wyższe średnie zużycie paliwa niż deklaruje Ford.

Podróż drogą ekspresową ze stałą prędkością 120 km/h trudno uznać za warunki testowe porównywalnie ciężkie do jazdy na torze. Mimo to, testowana Puma Gen-E wymagała aż dwóch przerw na ładowanie podczas jazdy z Warszawy do Wrocławia, co oznacza, że zasięg na trasie wynosi około 150 km. Nie jest to tzw. wartość dodana w stosunku do tego, co potrafi Puma napędzana silnikiem spalinowym, która bez tankowania pokonuje trasę nawet 600 km.

Ford Puma Gen-E – tablica rozdzielcza.

Wersja Sound Edition wyróżnia się m.in. systemem nagłośnienia marki B&O z 9 głośnikami, subwooferem i wzmacniaczem o mocy aż 650W

Ford Puma Gen-E – nie trzeba jechać szybko, żeby było dynamicznie

Świetnie zestrojone zawieszenie i bezpośredni układ kierowniczy, który pozwala prowadzić Pumę Gen-E z chirurgiczną precyzją, sprawiają, że już od pierwszych metrów kierowca czuje się bardziej „zintegrowany” z samochodem niż w wypadku większości konkurencyjnych małych crossoverów. Koła szybko wykonują polecenia kierowcy, układ kierowniczy nie filtruje ważnych informacji zwrotnych, wspomaganie bardziej działa za słabo niż za mocno. Kierownicę obraca się z przyjemnym i wyraźnie wyczuwalnym oporem. Zawieszenie trzyma w ryzach nadwozie, które trudno zmusić do wyraźnych przechyłów na boki.

Nawet bez wyjeżdżania na ulubiony fragment drogi Puma Gen-E potrafi dostarczyć na tyle dużo przyjemnych wrażeń z jazdy, że nie ma potrzeby wykorzystywania jej maksymalnych osiągów.

Ford Puma Gen-E – funkcjonalne wnętrze i łatwa obsługa

Kabinę Pumy Gen-E trudno pomylić z kabiną nie tylko innego modelu Forda, ale również z wnętrzem innego małego crossovera. Nowoczesny charakter zapewniają nie tylko dwa wyświetlacze – 12,8-calowe cyfrowe wskaźniki i 12-calowy dotykowy ekran multimediów, ale również tzw. sound bar, który jest umieszczony nad nimi.

Podstawowa obsługa odbywa się za pomocą klasycznych, dużych przycisków na kierownicy, bez odrywania rąk. Dotykowy panel do sterowania klimatyzacją znajduje się w dolnej części ekranu systemu multimedialnego i nie wymaga aktywowania go dodatkowym przyciskiem. Nie jest to rozwiązanie, które cenimy najbardziej, ale działa szybko i bez opóźnienia.

Oprócz dynamicznych właściwości jezdnych jednym z największych atutów Pumy Gen-E jest bagażnik wyposażony w gigantyczny, plastikowy „kosz” pod podłogą. Bagażnik liczy łącznie 523 l pojemności, z czego aż 145 l przypada na tzw. GigaBox. Na jego dnie znajduje się korek spustowy, więc można w nim umieścić np. brudne buty po górskiej wędrówce, a następnie spłukać boks wodą. Pod pokrywą z przodu znajduje się 43-litrowy, zamykany schowek.

Ford Puma, pomimo już 7 lat na rynku, wciąż wyróżnia się na tle konkurentów na tyle mocno, że zasługuje na miejsce w gronie 10 najlepszych małych crossoverów w rankingu Drive Mode. Wersja Gen-E mu w tym ani nie pomogła, ani nie zaszkodziła.

 

CHARAKTER SAMOCHODU

Grafika wyboru trybu jazdy z podświetlonymi trybem dynamic
Nie ma drugiego małego crossovera, który zapewniałby tak dobrą precyzję prowadzenia i dostarczał aż tyle przyjemności z jazdy. Niestety dla Pumy Gen-E, spalinowa odmiana potrafi to samo, przy czym nie tylko kosztuje mniej, ale nawet jest szybsza.

DANE TECHNICZNE
FORD PUMA GEN-E
43,6 kWh 168 KM

ZESPÓŁ NAPĘDOWY


SILNIK
elektryczny AC


MAKSYMALNA MOC
123,5 kW (168 KM)


MAKS. MOMENT OBROTOWY
290 Nm


PRZENIESIENIE NAPĘDU
przekładnia jednostopniowa


RODZAJ NAPĘDU
na przednie koła

NADWOZIE


RODZAJ
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback
(klasa B-SUV)


DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4214 x 1805 x 1555 mm


ROZSTAW OSI
2588 mm


MASA WŁASNA
1563 kg


POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
523 l/1283 l

ZESTAW AKUMULATORÓW


TYP
litowo-jonowe


ILOŚĆ ZMAGAZYNOWANEJ ENERGII
b.d./43,6 kWh (brutto/netto)


MAKS. MOC ŁADOWANIA AC/DC
11/100 kW

CZAS ŁADOWANIA


10-100% Z WALLBOXA
4 godziny 45 minut


10-80% Z ŁADOWARKI DC
23 minuty


NA 100 km Z ŁADOWARKI DC
8 minut

OSIĄGI


0-100 km/h
8,0 s


PRĘDKOŚĆ MAKS.
160 km/h


ZUŻYCIE ENERGII (WLTP)
14,2 kWh/100 km


ZASIĘG
353 km

CENA


WERSJA PODSTAWOWA
164 900 zł (Puma)


WERSJA TESTOWANA
186 900 zł (Sound Edition)

galeria zdjęć – Ford Puma Gen-E

FOT. Ford, autor

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Ile kosztuje Ford Puma Gen-E?

Cena zaczyna się od 164 900 zł za wersję Puma i kończy na 186 900 zł za odmianę Sound Edition.

2. Jak długo trwa ładowanie Forda Pumy Gen-E na szybkiej ładowarce?

Ładowanie akumulatora od 10 do 80% trwa około 23 minuty.

3. Czy elektryczny Ford Puma Gen-E jest tak samo funkcjonalny, jak Puma z napędem spalinowym?

Tak, obydwie wersje mają tak samo przestronne i praktyczne wnętrze. Bagażnik ma pojemność 523 l (łącznie z ogromnym plastikowym boksem pod podłogą).

REKLAMA

Przeczytaj również

GT dla każdego. Trzy kolejne modele Kii będą dostępne w wersji usportowionej

GT dla każdego. Trzy kolejne modele Kii będą dostępne w wersji usportowionej

Carrera T zachowuje coś, czego nie ma już niemal żadna z pozostałych wersji Porsche 911

Carrera T zachowuje coś, czego nie ma już niemal żadna z pozostałych wersji Porsche 911

Takiego face liftingu świat jeszcze nie widział. Ponad połowa „starego” Mercedesa Klasy S jest nowa

Takiego face liftingu świat jeszcze nie widział. Ponad połowa „starego” Mercedesa Klasy S jest nowa

Leapmotor B10 – elektryczny SUV, tańszy i mocniejszy niż odpowiednik Dacii z silnikiem 1,2-litrowym

Leapmotor B10 – elektryczny SUV, tańszy i mocniejszy niż odpowiednik Dacii z silnikiem 1,2-litrowym

Citroen C5 Aircross z hybrydą plug-in jest najlepszy z całej gamy, ale…

Citroen C5 Aircross z hybrydą plug-in jest najlepszy z całej gamy, ale…

Volvo EX60 – pytanie nie brzmi, czy dorówna popularnością XC60, ale jak szybko uda mu się ją osiągnąć

Volvo EX60 – pytanie nie brzmi, czy dorówna popularnością XC60, ale jak szybko uda mu się ją osiągnąć

Brak artykułów
REKLAMA
Share This