Historyczna bariera może zostać przełamana
Aleksander Mróz
Polska jest największym odbiorcą autogazu w Europie, ale mimo trudnej sytuacji na rynku paliw, właściciele pojazdów z instalacją LPG nie mogą liczyć na rządową pomoc. Podczas gdy, ceny benzyny i oleju napędowego są regulowane pakietem Ceny Paliw Niżej (CPN), autogaz systematycznie drożeje.
W połowie kwietnia 2026 roku średnia cena LPG wynosi już 3,84 zł za litr. Przełamanie psychologicznej bariery 4 złotych to według ekspertów kwestia dni.
W ARTYKULE
- Ceny LPG w Polsce szybko rosną i zbliżają się do 4 zł/l,
- Autogaz nie został objęty rządową tarczą „Ceny Paliw Niżej”.
- Główne przyczyny podwyżek to napięcia geopolityczne (Cieśnina Ormuz) oraz zmiany w globalnych łańcuchach dostaw.
- Eksperci przewidują dalsze wzrosty cen, a branża apeluje o objęcie LPG mechanizmami ochronnymi.
Wprowadzony pod koniec marca 2026 roku pakiet antykryzysowy „Ceny Paliw Niżej” wprowadził mechanizm obniżki VATu i akcyzy na benzynę oraz olej napędowy. Minister energii codziennie publikuje maksymalne ceny detaliczne, których przekroczenie grozi stacjom paliw karą do 1 mln złotych. W przypadku LPG takich regulacji po prostu nie ma.
Pominięcie autogazu w pakiecie CPN było argumentowane trzema przesłankami: LPG pozostaje nadal najtańszym paliwem. Ponadto jego ceny nie rosły tak szybko jak benzyny. Po zakończeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie sytuacja szybko wróci do normy. Polska Izba Gazu Płynnego kwestionuje jednak każdy z tych argumentów, wskazując, że relacja cenowa LPG do benzyny systematycznie się pogarsza, a konflikt w regionie Zatoki Perskiej daleki jest od rozwiązania.
Geopolityka i zerwane łańcuchy dostaw
Głównym czynnikiem napędzającym wzrost cen LPG jest sytuacja w regionie Cieśniny Ormuz – strategicznego szlaku morskiego, przez który przed wybuchem konfliktu przepływało dziennie między 120 a 140 tankowców. Obecnie – po wielu zwrotach akcji w napięciach między USA i Iranem – liczba jednostek przepływających przez cieśninę nie przekracza kilku dziennie.
W efekcie, w Zatoce Perskiej utknęło ponad 600 statków, w tym 325 tankowców. Analitycy szacują, że w wyniku konfliktu globalna podaż ropy może być ograniczona nawet o 13-14 mln baryłek dziennie. Dodatkowym ciosem dla rynku było uderzenie w saudyjską infrastrukturę naftową, w tym rurociąg Wschód-Zachód prowadzący do Morza Czerwonego – alternatywną trasę eksportową omijającą cieśninę Ormuz. To wszystko sprawia, że perspektywy szybkiej normalizacji cen są mgliste.
Europejski lider LPG w kłopocie
Polska od lat dominuje na europejskim rynku LPG. Według danych Polskiej Organizacji Gazu Płynnego w kraju zarejestrowanych jest ponad 3,5 miliona pojazdów zasilanych autogazem, co stanowi 12,7% wszystkich samochodów osobowych – znacznie więcej niż we Włoszech (7,4%) czy średnia unijna (2,6%). Autogaz jest dostępny na około 7,4 tys. stacjach w całym kraju.
Embargo na LPG z Rosji
Unijne embargo na rosyjski gaz płynny, obowiązujące od grudnia 2024 roku, fundamentalnie zmieniło strukturę dostaw na polskim rynku. Przed wprowadzeniem sankcji aż 40% importu LPG do Polski pochodziło z Rosji, a ceny z tego kierunku były o około 20-25% niższe niż z innych źródeł.
Dziś główny strumień paliwa trafia do kraju przez terminale morskie w Gdyni, Szczecinie i Gdańsku, przede wszystkim z rejonu ARA (Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia) oraz ze Skandynawii. Gaz pochodzący ze Stanów Zjednoczonych stanowi już blisko połowę importu. Bartosz Kwiatkowski, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, podkreśla, że odwrót od rosyjskiego LPG przebiega spokojnie, a rynek skutecznie dywersyfikuje źródła dostaw.
Co dalej z cenami
Analitycy e-petrol przewidują, że od połowy kwietnia ceny gazu w najlepszym przypadku nie spadną, a w najgorszym mogą wzrosnąć do 3,92 zł za litr lub wyżej. Osiągnięcie poziomu 4 złotych wydaje się być kwestią dni, nie tygodni. Na niektórych stacjach – np. ORLEN – cena już teraz oscyluje wokół 3,94 zł, zaledwie 6 groszy od psychologicznej bariery.
Dla porównania: przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, pod koniec lutego 2026 roku, za litr autogazu płaciliśmy średnio 2,60-2,70 zł. Od tego czasu ceny w obrocie hurtowym wzrosły z około 534 do 927 dolarów za tonę – czyli o niemal 75%.
LPG z tarczą ochronną?
Polska Izba Gazu Płynnego apeluje do rządu o objęcie autogazu działaniami osłonowymi, w tym o obniżkę VAT na LPG. Organizacja argumentuje, że przy obecnej dynamice cen użytkownicy autogazu – często osoby o niższych dochodach – zostają de facto pominięci w działaniach antykryzysowych.
Warto przypomnieć, że wpływy z VAT od LPG, mimo obowiązywania obniżonej do 8% stawki, wyniosły w 2022 roku rekordowe 2,4 mld złotych – jako efekt wyższych cen. Analogiczna sytuacja ma miejsce obecnie. Paradoksalnie więc kryzys cenowy przekłada się na wyższe wpływy budżetowe z tytułu podatków od autogazu.
FOT. DRIVE MODE
FAQ – najczęściej zadawane pytania na temat wzrostu cen autogazu
1. Dlaczego LPG drożeje?
Przez ograniczenia dostaw ropy i gazu ze względu na napięcia na Bliskim Wschodzie oraz zmiany kierunków importu po embargo na Rosję.
2. Czy LPG jest objęte rządową tarczą paliwową?
Nie, pakiet „Ceny Paliw Niżej” dotyczy tylko benzyny i oleju napędowego.
3. Ile kosztuje LPG w Polsce?
W połowie kwietnia 2026 roku średnio ok. 3,84 zł/l, z prognozą przekroczenia 4 zł.
4. Czy ceny LPG jeszcze wzrosną?
Tak, analitycy wskazują, że wzrosty są bardzo prawdopodobne w krótkim terminie.
5. Skąd Polska importuje LPG po embargo na gaz z Rosji?
Głównie przez porty w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie – z regionu ARA, Skandynawii i USA.
6. Czy rząd może obniżyć ceny LPG?
Tak, np. poprzez obniżkę VAT lub rozszerzenie tarczy, o co apeluje branża.










