Tej awarii nie życzymy nikomu. Na szczęście często można usunąć ją samodzielnie.
Marcin Klimkowski
Stacja benzynowa. W zbiorniku paliwa głęboka rezerwa, auto nie pojedzie ani kilometra dalej. I nagle przykra niespodzianka – klapka chroniąca wlew nie chce się otworzyć. Nie da się więc zatankować, a tu trzeba gdzieś zdążyć na czas. Z każdą chwilą rośnie stres.
Co zrobić w takim wypadku? Nie zawsze sprawę uda się załatwić samodzielnie, ale najczęściej można awaryjnie zaradzić kłopotom, przynajmniej na chwilę.
Różne systemy zamykania wlewu paliwa
Z punktu widzenia użytkownika samochodu klapka wlewu paliwa wydaje się nieistotna, ale tylko do momentu, w którym się zepsuje. W niektórych wypadkach można odblokować ją samodzielnie. Jak to zrobić?
Przede wszystkim trzeba sprawdzić jaki system otwierania zastosował producent auta. Klapka i korek mogą być:
- zamykane na kluczyk,
- blokowane wraz z zamykaniem drzwi – zdalnie, przy pomocy kluczyka-pilota,
- blokowane mechanicznie przez zamek otwierany wyłącznie podczas tankowania za pomocą cięgna lub przycisku umieszczonych we wnętrzu auta.
To ostatnie rozwiązanie jest najpowszechniejsze.
Dlaczego nie działa otwieranie wlewu paliwa?
W kontekście naszych rozważań pierwsze z wymienionych wyżej rozwiązań jest najbardziej kłopotliwe, ale też nietypowe, bo dotyczy nie tyle awarii samego mechanizmu otwierania klapki, co samochodowego kluczyka. Jeśli klapka lub korek są zamykane na kluczyk, ten sam, którym uruchamia się stacyjkę i zostanie on zgubiony lub złamany, niewiele da się zrobić. Trzeba się wtedy udać do serwisu lub sięgnąć po dodatkowy kluczyk przechowywany w domu. Zresztą, przecież nawet gdyby udało się otworzyć klapkę lub korek, to w tym systemie i tak nie da się później uruchomić zapłonu.
W drugim i trzecim przypadku sytuacja jest do uratowania. Procedury w obu są podobne. W drugim przypadku wlew blokowany i odblokowywany jest wyłącznie zdalnie z kluczyka samochodowego, wraz z otwieraniem i zamykaniem drzwi.
Z kolei trzeci przypadek to ten, kiedy auto ma klapkę otwieraną cięgnem lub przyciskiem w kabinie. I on jest w tej chwili najpowszechniejszy na rynku. Dodajmy, że mechanizm jak każde urządzenie ulega awariom. Z czasem się zaciera, może też się zużyć.
Impuls – z kluczyka w drugim przypadku lub z przycisku albo cięgna w trzecim – nie dociera do siłownika.
Jak otworzyć zablokowany wlew paliwa?
Przede wszystkim nie należy stosować siły, żeby nie uszkodzić klapki.
Zamiast tego trzeba wykonać po kolei trzy czynności. Po pierwsze, przy otwartym aucie kilkakrotnie nacisnąć na pilocie przycisk służący do odblokowywania drzwi. To może odblokować mechanizm.
Jeśli ta prosta metoda nie zadziała, należy kilka razy nacisnąć przycisk w kabinie lub pociągnąć za cięgno otwierające klapkę. Może się zdarzyć, że to pomoże, a mechanizm nagle „załapie”.
Wreszcie po trzecie, jeśli obie poprzednie metody zawiodą (co niestety może się zdarzyć), należy znaleźć w bagażniku samochodu ukrytą czerwoną linkę (rzadziej: zieloną lub w innym kolorze), która służy do awaryjnego odblokowywania wlewu paliwa. W różnych autach znajduje się ona w różnych miejscach, ale zawsze w bagażniku: za klapką serwisową lub za materiałowym obiciem tylnej kanapy. Linka po odkryciu jest widoczna, najczęściej dzięki swojemu kolorowi, ma też specjalny uchwyt. Wystarczy ją pociągnąć, a klapka otworzy się.
W przypadku samochodu z bagażnikiem z przodu, a silnikiem z tyłu lub umieszczonym centralnie, linki awaryjnego otwierania wlewu paliwa należy szukać oczywiście z przodu. Mieści się również w bagażniku, ale nie – co oczywiste – za tylną kanapą. Są też inne bardziej nietypowe konstrukcje, ale należą do rzadkości.
Już po zażegnaniu kłopotów i zatankowaniu, należy w dogodnym czasie odwiedzić warsztat, by na spokojnie zdiagnozować problem i naprawić szwankujące urządzenie. Bo jeśli raz się zacięło, może zaciąć się ponownie. Wymiana klapki wlewu paliwa wraz z robocizną to wydatek 300-500 zł, w zależności od modelu auta.
FOT. DRIVE MODE








