Rynek jest pełen rodzinnych samochodów w cenie do 50 tys. zł. Te 6 modeli polecamy.
Marcin Klimkowski
50 tys. zł to nie jest duży budżet, ale z drugiej strony, również nie najmniejszy. Przypomnijmy, że mediana ceny za używane auto w Polsce wynosi nieco ponad 30 tys. zł (tak wynika z analiz Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar). A zatem jesteśmy nieco do przodu w stosunku do tego, ile rodacy przeznaczają na używany samochód.
SPIS TREŚCI
Na pewno do kwoty 50 tys. zł nie znajdziemy żadnego samochodu nowego, ani naprawdę lekko używanego, czyli 2-, 3-, 4-letniego. A jeśli to się komuś uda, to doradzalibyśmy wnikliwe sprawdzenie pochodzenia i stanu pojazdu.
Poniżej nasze 6 propozycji, czyli auta popularne, niedrogie w serwisowaniu, takie, do których koszt części zamiennych nie rujnuje rodzinnego budżetu. A także po prostu chwalone przez ich użytkowników za udaną konstrukcję, ponadczasowy design i komfort przemieszczania się. Analizujemy nie tylko ich zalety, ale także wskazujemy wady.
Ford Focus kombi, gen. III (2010-2019)
Ford Focus kombi trzeciej generacji to klasyk nad klasyki, jeden z trzech – obok Opla Astry i Volkswagena Golfa – bardzo w Polsce popularnych i dostępnych na rynku wtórnym samochodów niemieckich. W budżecie do 50 tys. zł znajdziemy wiele egzemplarzy w wieku 7-8 lat.
Zalecamy, by dokładnie je sprawdzić przed ewentualnym zakupem, ponieważ na nasz rynek wjechało sporo egzemplarzy po mniej lub bardziej przykrych drogowych przygodach.
Focusa III, także w wersji kombi, wyróżniają bardzo dobre właściwości jezdne. Samochód ma doskonały układ kierowniczy i zawieszenie zapewniające stabilność w zakrętach. Model kombi ma przestronny bagażnik (476 l) o regularnych kształtach, który spełni wymagania większości rodzin.
Kolejną jego zaletą jest szeroki wybór silników: od oszczędnych diesli 1.5/1.6 TDCi, po dynamiczne jednostki benzynowe EcoBoost. Części zamienne nie są kłopotem, można je kupić w rozsądnych cenach, szeroka jest również dostępność zamienników.
Używane Focusy kombi III mają też swoje wady. Niektóre benzynowe jednostki EcoBoost mają problemy z chłodzeniem i uszczelką pod głowicą. Z kolei wersje z dieslem mogą wymagać kosztownej wymiany filtra DPF i dwumasowego koła zamachowego. No i pozostaje jeszcze kwestia przestronności. W aucie mniej jest miejsca na tylnej kanapie niż u niektórych konkurentów.
Skoda Octavia kombi, gen. III (2012-2020)
Skoda Octavia w wersji kombi III to królowa polskich flot. Tych samochodów w ogłoszeniach i na placach w komisach jest naprawdę sporo, a w budżecie do 50 tys. zł znajdziemy także egzemplarze poliftingowe auta produkowanego do 2020 roku.
Octavie mają często spore przebiegi, ale z drugiej strony to dlatego, że ich podzespoły są trwałe, a naprawy w miarę niedrogie. Gdyby nie to, nie wybieraliby ich polscy przedsiębiorcy jako aut flotowych.
Zalety Octavii Combi III generacji z punktu widzenia rodziny to: ogromny bagażnik (610 l), jeden z największych w segmencie, praktyczne rozwiązania Simply Clever (haczyki, schowki, osłony krawędzi drzwi) i sprawdzona gama silników TDI i TSI (przypomnijmy, że po 2015 roku poprawiono awaryjne jednostki 1.2 i 1.4 TSI).
Dodatkowo, Skoda Octavia w wersji kombi nie traci wiele na wartości, ma wysoką wartość rezydualną i łatwo ją odsprzedać.
Wady popularnego kompaktu w wersji kombi to stosunkowo sztywne zawieszenie w wersjach z dużymi obręczami kół i awaryjne skrzynie DSG sprzed liftingu (często dochodzi w nich do awarii sprzęgła).
Na koniec estetyka: w kabinie sporo jest twardych plastików, które z czasem mogą skrzypieć. Skoda, jako „tańszy Volkswagen”, zawsze miała zalety (głównie cena), jak i wady (zdecydowanie gorszej jakości materiały).
Kia Sportage, gen. IV (2015-2021)
W naszym zestawieniu Kia Sportage musiała się znaleźć, ponieważ od kilku lat okupuje pozycję jednego z najpopularniejszych rodzinnych SUV-ów w Polsce.
Próżno szukać auta, które przez wszystkie swoje generacje przeszło tak spektakularną przemianę. Pierwsze Kie Sportage, jeszcze z początku lat 2000, były wytykane palcami za niską jakość wykonania i nieciekawą stylistykę. W tej chwili to jedno z najbardziej dopracowanych aut na rynku.
W cenie do 50 tys. zł możemy „upolować” egzemplarz z początku produkcji, jeszcze sprzed liftingu.
Sportage ma komfortowe zawieszenie, dobrą izolację akustyczną (jest cicha nawet przy wyższych prędkościach), a wersje z napędem 4×4 sprawdzają się w lekkim terenie.
Do wad można zaliczyć niezbyt dynamicznie silniki, zwłaszcza benzynowy 1.6 GDI bez sprężarki (na dodatek jego wadą jest wysokie spalanie), problemy z układem EGR i DPF w dieslach 1.7 CRDi oraz mniejszy bagażnik (491 l) niż w niektórych konkurencyjnych SUV-ach.
Volkswagen Tiguan, gen. II (2016-2024)
Volkswagen Tiguan II to w Polsce wciąż synonim prestiżu w grupie kompaktowych SUV-ów. Oczywiście nie tego na miarę Mercedesa-Benza, Audi czy BMW, ale jednak, nieco wyższego niż w wypadku konkurencyjnych samochodów z Japonii (Toyota), Korei (Hyundai, Kia), czy Europy (Skoda, Seat, auta francuskie).
Decydującą zaletą może okazać się bogata oferta silników i wersji wyposażenia. Dobre są zarówno jednostki TDI, jak i TSI. Wersje 4Motion zapewniają z kolei dobrą trakcję w trudnych warunkach.
Tiguan II generacji nie był pozbawiony wad. Wśród nich wymieńmy silniki TSI sprzed 2018roku. Mogą zużywać zbyt wiele oleju. Tiguany, poniekąd ze względu na to, co napisaliśmy na początku, są też nieco droższe niż inne auta podobnej klasy i wielkości.
Kosztowne, lub może precyzyjniej – kosztowniejsze, jest serwisowanie, szczególnie wersji z przekładniami DSG i napędem 4×4.
Peugeot 5008, gen. II (2017-2023)
Peugeot 5008 II generacji był produkowany od 2017 roku. I właśnie egzemplarze z początku produkcji mogą się zmieścić w budżecie 50 tys. zł. Nie wszystkie, może słabiej wyposażone, ale też mające w standardzie wszystko, co dla rodziny ważne.
Z kolei wady są mało dolegliwe, choć nie zawsze błahe. Wersje 1.2 PureTech wymagają na przykład regularnej kontroli układu rozrządu (pasek w oleju).
Małe tylne siedzenia w trzecim rzędzie nadają się raczej wyłącznie dla dzieci. Do stwierdzenia, że Peugeot 5008 jest modelem siedmiomiejscowym z prawdziwego zdarzenia należy więc podchodzić z pewnym dystansem.
Jak to się czasami zdarza w samochodach francuskich, elektronika może sprawiać problemy. Na szczęście są one drobne – zawieszają się albo ulegają awariom głównie czujniki i multimedia.
Renault Grand Scenic, gen. IV (2016-2022)
Jeszcze kilkanaście lat temu w zestawieniu samochodów rodzinnych dominowałyby minivany. Jednak dekadę temu zostały one zmiecione z rynku przez crossovery i SUV-y.
W naszym zestawieniu uznaliśmy, że taki pojazd – rodzinny z definicji – powinien się jednak znaleźć. Postawiliśmy na Renault Grand Scenica IV generacji z lat 2016–2022. W cenie 50 tys. zł zmieścić się może wyłącznie egzemplarz z początku produkcji.
Dodajmy też, że nawet Francuzi, znani z doskonałych minivanów, zrezygnowali z nich na rzecz SUV-ów, czego najlepszym przykładem jest właśnie Scenic. W najnowszej wersji został on autem tego typu.
Bardziej istotna jest sprawdzona gama silników 1.3 TCe i 1.6/1.7 dCi. Auto ma pojemny bagażnik (718 l w wersji 5-osobowej), który w wypadku wielu rodzin może przesądzić o zakupie tego właśnie modelu.
Są i wady. Przede wszystkim elektronika, częściej niż rzadziej zdarzają się awarie systemu multimedialnego R-Link. W przypadku Renault Grand Scenica IV gorsza jest także dostępność tanich części (w porównaniu z autami niemieckimi).
Komfort Grand Scenica też nie jest aż tak wysoki, jak innych aut francuskich, ta generacja ma nieco twardsze zawieszenie w porównaniu z poprzednią.
Wybór między tymi sześcioma proponowanymi przez nas modelami to zaledwie punkt wyjścia do poszukiwań na własną rękę, w których wszystko zależy od priorytetów kupującego.
Jeśli najważniejsze są właściwości jezdne i umiarkowane koszty, to dobrym wyborem będzie Ford Focus lub Skoda Octavia. Dla osób ceniących nowoczesny wygląd i korzyści wynikające z gwarancji, Kia Sportage okaże się strzałem w dziesiątkę. Volkswagen Tiguan to propozycja dla tych, którzy oczekują wyższej jakości i dobrego napędu 4×4. Z kolei Peugeot 5008 i Renault Grand Scenic zadowolą duże rodziny potrzebujące przestrzeni i dodatkowych miejsc.
Każdy samochód z wtórnego rynku ma za sobą lata czy miesiące eksploatacji, dlatego przed zakupem warto sprawdzić historię serwisową, stan techniczny i przygotować się na ewentualne wydatki, jeśli po zakupie trzeba będzie coś wymienić lub naprawić.
Warto też wziąć pod uwagę fakt, że w ogłoszeniach o sprzedaży aut używanych w cenie do 50 tys. zł samochodów rodzinnych jest do wyboru znacznie, znacznie więcej niż tych opisanych przez nas. I wśród tych nieujętych w powyższym zestawieniu też można znaleźć doskonałe propozycje.
Polecamy również artykuł „5 najlepszych używanych SUV-ów do 100 tys. zł”, gdzie większość opisanych modeli mieści się w kategorii samochodów dla rodziny.













