Toyota zaprezentowała odświeżoną wersję swojego małego crossovera.
Roman Popkiewicz
Prawdopodobnie dlatego, że od wprowadzenia na rynek w 2021 r. Yaris Cross nie traci na popularności, Toyota mocno wydłużyła mu czas do face liftingu. Przy czym lifting jest w tym wypadku bardzo klasyczną, prostą operacją, obejmującą jedynie przód auta.
Yaris Cross dostał nowe reflektory ze światłami do jazdy dziennej w kształcie litery C oraz zderzak z charakterystyczną mozaiką sześciokątów w stylu znanym z Corolli Cross i najnowszej RAV4. Crossover zachowuje zgrabną sylwetkę, z bardzo dużym rozstawem osi, pionowym przodem i mocno zaakcentowanymi błotnikami. Do wyboru będą dwa nowe wzory obręczy kół oraz dwa nowe kolory nadwozia (brązowy i ciemnoszary).
W ARTYKULE
- Face lifting objął jedynie przód nadwozia.
- Układy napędowe oraz wyposażenie pozostaną bez zmian.
- W ofercie znajdą się nowe wzory obręczy kół i nowe kolory lakieru.
Yaris Cross po face liftingu – zmiany kosmetyczne
W cenniku pozostaną takie same wersje wyposażenia jak dotychczas, zwane Active, Comfort, Style, Executive i GR Sport, z minimalnymi zmianami w specyfikacjach, np. nastrojowe oświetlenie będzie oferowane od wersji Comfort wzwyż. Sprzedaż odświeżonego modelu ruszy od maja.
Wprowadzenie jedynie kosmetycznych zmian oznacza, że Yaris Cross A.D. 2026 zachowa wszystko to, co w aktualnym modelu jest dobre, wszystko to, co jest przyzwoite, a także wszystko to, co jest kiepskie.
Yaris Cross po face liftingu – co jest dobre
Świetny jest przede wszystkim zespół hybrydowy, oferowany w wersjach o mocy 116 i 130 KM. Został on skonstruowany na bazie 3-cylindrowej jednostki benzynowej 1.5 (rozwijającej moc 92 KM), która ma do pary bardzo mocny silnik elektryczny (80 lub 84 KM). Tradycyjnie dla hybryd Toyoty, siła napędowa jest przenoszona przez przekładnię planetarną, działającą jak skrzynia bezstopniowa.
W ofercie małego crossovera jest też rzadki w tej klasie aut napęd AWD realizowany przez mały silniczek elektryczny przy tylnej osi, o niedużej mocy 5 KM, za to o zdrowym momencie obrotowym, wynoszącym 52 Nm.
Największymi zaletami napędu Toyoty są dobra dynamika oraz niskie realne zużycie paliwa, szczególnie w jeździe miejskiej (ok. 5,5 l/100 km). Przy prędkościach autostradowych potrafi ono wyraźnie wzrosnąć (nawet do 7-8 l/100 km), jednak trudno uznać to za wadę auta, które przez zdecydowaną większość czasu nie wychyla nosa poza teren zabudowany.
Zaletą crossovera jest też zestrojenie układu jezdnego, który zapewnia dobre prowadzenie i daje wrażenie jazdy małym SUV-em, a nie tylko wyżej zawieszonym Yarisem.
Przyzwoite pozostają multimedia, z bezprzewodowymi interfejsami do podłączenia smartfonów działających na systemach Android i iOS oraz ekranem o przekątnej 9 lub 10,5 cala – w tym ostatnim wypadku system jest też wyposażony w nawigację online.
Yaris Cross po face liftingu – co jest kiepskie
Natomiast największą wadą Yarisa Cross pozostanie to, że został on skonstruowany jako tanie auto, jest wykonany jak bardzo tanie auto oraz że przez cały czas jest to mocno odczuwalne. Świadczą o tym z jednej strony bardzo przeciętna jakość tworzyw w kabinie oraz efekty dźwiękowe (np. towarzyszące zamykaniu drzwi), z drugiej zaś sama jakość wykonania – szczeliny między poszyciami nadwozia są tak szerokie, że widać w nich np. zawiasy drzwi.
Można się spodziewać, że ze względu na minimalne zmiany oraz bardzo silną konkurencję w tej klasie aut, ceny Yarisa Cross po face liftingu pozostaną na poziomie cen aktualnego modelu.
FOT. TOYOTA








