Premiera

Ferrari HC25. Już bardziej limitowane być nie może – powstanie w tylko jednym egzemplarzu

Auto skonstruowane zgodnie z wyjątkowymi wymaganiami wyjątkowego klienta.

<a href="https://drivemode.pl/author/redakcja/" target="_self">Redakcja </a>

Redakcja

17 maj, 2026

Podczas Ferrari Racing Days na torze Circuit of the Americas włoska marka zaprezentowała coś wyjątkowego – nowy model Ferrari, który powstanie w zaledwie jednym egzemplarzu. HC25, bo tak się nazywa, to efekt pracy zespołu odpowiedzialnego w Maranello za projekty specjalne. Karoseria jest dziełem Ferrari Design Studio pod kierownictwem Flavio Manzoniego, a źródłem napędu – centralnie umieszczony silnik V8.

Bazą dla HC25 był nieprodukowany już model F8 Spider. Wybór przyszłego właściciela wygląda więc na nieprzypadkowy – to ostatnie Ferrari z wolnossącym silnikiem bez hybrydowych dodatków.

W ARTYKULE

  • Ferrari HC25 powstanie w zaledwie jednym egzemplarzu.
  • Auto zbudowano w oparciu o podzespoły modelu F8 Spider z wolnossącym silnikiem V8 o mocy 720 KM.
  • Ferrari zaprezentowało HC25 podczas Ferrari Racing Days na torze Circuit of the Americas.
  • To bezkompromisowy roadster, zbudowany przez dział projektów specjalnych.
Srebrne Ferrari HC25 stoi na tarasie pokrytym jasnymi kaflami – widać tył i prawy bok auta, w tle są biała balustrada i niebo.

Brzmieniem 720-konnej „v-ósemki”, która napędza Ferrari HC25, będzie się cieszyć tylko jeden człowiek na świecie

Auto wygląda jak pojazd kosmiczny

Można byłoby spodziewać się, że Ferrari HC25 będzie gwiazdą tegorocznej edycji Concorso d’Eleganza w Villa d’Este nad jeziorem Como. Tak się jednak nie stało, a przyczyna jest dość oczywista – wyjątkowy egzemplarz został zamówiony przez klienta z USA, więc jego pokaz odbył się właśnie w tym kraju.

HC25 to próba nowoczesnej reinterpretacji wcześniejszych modeli Ferrari z otwartym nadwoziem. Auto ma być swego rodzaju pomostem pomiędzy kultową platformą z wolnossącym silnikiem V8, a przyszłością marki, którą reprezentują flagowe modele – 12 Cilindri i F80.

Jedyny na świecie egzemplarz. Tylko dlaczego w nudnym kolorze?

Model HC25 wyróżnia się wyrazistą stylistyką – przednią i tylną część nadwozia oddziela szeroki pas w czarnym kolorze. To swego rodzaju czarna wstęga, w której umieszczono wloty powietrza do chłodnic oraz system odprowadzania ciepła z układu napędowego – serca samochodu. W oczy rzucają się także nietypowe klamki – to wykonane z aluminium listwy, które przecinają czarny pas. Wąskie są także przednie lampy, opracowane specjalnie dla tego wyjątkowego egzemplarza, wykorzystano w nich moduły, których nie stosowano do tej pory w żadnym Ferrari. Nowością są także pionowe światła do jazdy dziennej.

Zamawiający zdecydował się na szary, matowy lakier. Szkoda, że zabrakło mu odwagi na coś bardziej „kolorowego”. Ale w sumie, gdy masz jedyny na świecie egzemplarz sam ten fakt powoduje, że auto jest wyjątkowe. Nawet w nudnym kolorze. Nieco przełamano tę „nudę” żółtymi logotypami Ferrari na obręczach kół i drzwiach, a także zaciskami w tym samym kolorze. Kolorowe akcenty są także w kabinie, gdzie na fotelach umieszczono żółte „bumerangi”.

Ferrari HC25 – koło, ceramiczna tarcza hamulcowa i 6-tłoczkowy zacisk hamulcowy w żółtym kolorze z czarnym napisem Ferrari.

Na 20-calowych obręczach znajdują się opony Michelin Pilot Super Sport K3 w rozmiarze z przodu 245/35

„Klejnot” działu projektów specjalnych

Dział projektów specjalnych Ferrari zajmuje się tworzeniem wyjątkowych aut dokładnie według wytycznych zamawiającego. Każdy projekt zaczyna się od pomysłu klienta i jest opracowywany w ścisłej współpracy z projektantami z Ferrari Design Studio. Po ustaleniu proporcji i kształtów samochodu powstają szczegółowe plany, a następnie rozpoczyna się proces produkcji wyjątkowego auta. Cały proces trwa z reguły około dwóch lat, a wszystkie etapy są konsultowane z klientem. Efekt? Wyjątkowe Ferrari, którego nikt inny nie może kupić za żadne pieniądze.

galeria zdjęć –
Ferrari HC25

fot. Ferrari
REKLAMA

Przeczytaj również

Mało kto ładuje hybrydy plug-in. Najgorzej wypadają kierowcy Porsche

Mało kto ładuje hybrydy plug-in. Najgorzej wypadają kierowcy Porsche

Twórca iPhone’a: ekrany dotykowe nie nadają się do obsługi wszystkiego w samochodach

Twórca iPhone’a: ekrany dotykowe nie nadają się do obsługi wszystkiego w samochodach

Znamy nazwę pierwszego elektrycznego Ferrari. Włosi pokazali też jego wnętrze

Znamy nazwę pierwszego elektrycznego Ferrari. Włosi pokazali też jego wnętrze

Samochody, które warto kupić w 2025 r. Niedługo może ich już nie być

Samochody, które warto kupić w 2025 r. Niedługo może ich już nie być

Brak artykułów
REKLAMA
Share This