Wyniki badania pokazują, że auta typu PHEV traktujemy jak zwykłe spalinowe.
Aleksander Mróz
Badanie Instytutu Fraunhofera obnaża realia świata hybryd plug-in i ujawnia przepaść pomiędzy obietnicami a rzeczywistością. Auta typu PHEV, które teoretycznie powinny być superoszczędne, zużywają nawet o 300% więcej paliwa niż to wynika z danych homologacyjnych.
Szkopuł tkwi jednak w szczegółach. Okazuje się, że wśród najbardziej niezdyscyplinowanych użytkowników hybryd plug-in są kierowcy Porsche.
W ARTYKULE
- Badanie Instytutu Fraunhofera objęło blisko milion hybryd plug-in.
- Zużycie paliwa okazało się o 300-400 proc. wyższe niż spodziewane.
- Kierowcy aut typu PHEV rzadko korzystają z możliwości ładowania akumulatorów.
- Najgorzej wypadli w badanu właściciele Porsche.
Hybrydy plug-in miały stać się swego rodzaju pomostem między światami samochodów spalinowych i elektrycznych. Obiecywały sporo – codzienna jazda z wykorzystaniem jedynie energii elektrycznej, spalinowy silnik na dłuższych trasach. Rzeczywistość okazuje się jednak mocno inna. Najnowsze badanie niemieckiego Instytutu Fraunhofera, obejmujące dane z niemal miliona pojazdów, ujawnia jak naprawdę używamy samochodów typu PHEV.
Dane, które zmieniają obraz całej branży
Instytut Fraunhofera we współpracy z Instytutem Ekologii Stosowanej (Öko-Institut) przeprowadził analizę danych telemetrycznych z systemów OBFCM (On-Board Fuel Consumption Monitoring), które są zainstalowane w pojazdach i monitorują zużycie paliwa. Od 2021 r. są one obowiązkowe we wszystkich nowych samochodach sprzedawanych w Unii Europejskiej i rejestrują rzeczywiste parametry jazdy takie jak zużycie paliwa (ew. energii elektrycznej) oraz dystans pokonywany w poszczególnych trybach jazdy.
Skala badania jest ogromna. Naukowcy przeanalizowali dane z 981 tysięcy hybryd plug-in wyprodukowanych między 2021 a 2023 rokiem, zarejestrowanych na terenie całej Europy. Wyniki, opublikowane w lutym 2026 r., przez samych autorów są określane jako „szokujące”. Patrick Plötz, kierownik projektu badawczego, przyznał w rozmowie z niemiecką stacją SWR, że nawet jako ekspert nie spodziewał się aż tak dużych rozbieżności.
Między teorią a praktyką
Oficjalne dane homologacyjne sugerują, że hybrydy plug-in powinny zużywać średnio 1,5-2 l paliwa na 100 km. To wartości wynikające z procedury testowej WLTP, która zakłada określony udział jazdy w trybie elektrycznym. Rzeczywistość okazuje się jednak brutalna – średnie realne zużycie paliwa wynosi między 5,9 a 6,1 l/100 km, czyli niewiele mniej niż w przypadku konwencjonalnych samochodów spalinowych.
Oznacza to, że hybrydy plug-in w codziennym użytkowaniu zużywają nawet 300-400 proc. więcej paliwa niż to, do czego zostały stworzone. Różnica wynika z tego, iż ich właściciele w większości nie korzystają z możliwości ładowania akumulatora z zewnętrznego źródła energii (np. gniazdka).
Porsche na szarym końcu
Najbardziej zaskakujące okazały się różnice między poszczególnymi markami. Na jednym biegunie znalazło się Porsche, którego właściciele praktycznie całkowicie ignorują funkcję ładowania hybryd plug-in, którymi jeżdżą.
Po przeanalizowaniu danych pochodzących od 11 tys. kierowców Porsche okazuje się, że średnio na każde 100 km pokonują oni z wykorzystaniem energii elektrycznej zaledwie… 800 m (0,8%). W praktyce oznacza to, że większość z nich prawdopodobnie nigdy nie podłączyła swojego samochodu do ładowania.
Na przeciwległym biegunie uplasowała się Toyota z najwyższym wynikiem spośród wszystkich badanych marek – 42,8%. Oznacza to, że niemal połowa właścicieli hybrydowych Toyot regularnie korzysta z trybu elektrycznego. Stosunkowo dobre wyniki osiągnęły również Seat, Ford i Kia, których użytkownicy pokonują „na prądzie” ok. 40% całkowitego dystansu.
Problem metodologii WLTP
Kluczową rolę w całym zamieszaniu odgrywa sposób, w jaki jest mierzone zużycie paliwa oraz poziom emisji dwutlenku węgla. Procedura WLTP dla hybryd plug-in opiera się na tzw. współczynniku użyteczności (utility factor – UF), który określa, jaki procent dystansu pojazd przejeżdża w trybie elektrycznym. Im większy jest deklarowany zasięg elektryczny, tym wyższy jest też przypisywany danemu modelowi udział jazdy „na prądzie” – i tym niższa okazuje się oficjalna wartość emisji CO2.
Problem polega na tym, że te założenia są skrajnie optymistyczne. Twórcy przepisów zakładali, że właściciele będą regularnie ładować swoje pojazdy – rzeczywistość pokazuje, że tak się niestety nie dzieje.
Komisja Europejska dostrzegła ten problem i zaplanowała korekty współczynnika UF. Pierwsza weszła w życie w 2025 r. dla nowo rejestrowanych pojazdów (a w 2026 dla modeli już obecnych na rynku), kolejna jest zaplanowana na lata 2027-2028.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
1. O ile realne spalanie hybryd plug-in różni się od danych producenta?
Średnie zużycie paliwa jest o 300–400% wyższe niż w oficjalnych deklaracjach.
2. Dlaczego te samochody zużywają tak dużo paliwa?
Większość użytkowników rzadko ładuje akumulatory z gniazdka, przez co auta korzystają głównie z silnika spalinowego.
3. Jak w badaniu wypadli kierowcy Porsche?
Właściciele Porsche pokonują w trybie elektrycznym średnio tylko 800 metrów na każde 100 km.
4. Która marka osiągnęła najlepszy wynik w teście?
Liderem zestawienia jest Toyota, której użytkownicy przejeżdżają na prądzie średnio 42,8% dystansu.
5. Czy przepisy dotyczące testów spalania ulegną zmianie?
Komisja Europejska wprowadza korekty przepisów od 2025 i 2026 roku, aby dane homologacyjne były bliższe rzeczywistości.









