W EV4 GT nie chodzi tylko o moc i przyspieszenie, ale o pakiet cech typowych dla GTI.
Maciej Ziemek
Nie sztuką jest zrobić samochód elektryczny o mocy 585 KM, który przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,5 s i do którego jest przypięta metka z ceną 400 tys. zł, jak było w wypadku pierwszej Kii EV6 GT. Nawet, jeśli jej cena w stosunku do osiągów uchodziła za atrakcyjną.
Zdecydowanie trudniej konstruuje się samochód, który ma kosztować o połowę mniej, ale budzić emocje na podobnym poziomie, co EV6 GT. Do tego jest pospolitym hatchbackiem, a nie crossoverem. Jako pierwsi w Polsce mieliśmy okazję sprawdzić, czy inżynierowie Kii sprostali zadaniu i czy EV4 GT ma szansę zyskać maino „GTI na prąd”.
Kia EV4 GT – dobra baza
Już na wstępie EV4 GT ma – teoretycznie – łatwiej niż crossovery, bo jego nadwozie jest od kilku do kilkunastu centymetrów niższe i zawieszone nieco niżej nad ziemią. Z hatchbacka łatwiej zrobić samochód o usportowionych cechach niż z SUV-a. Tym bardziej, gdy wyposaży się go w aktywne zawieszenie, które siłę tłumienia każdego z amortyzatorów dostosowuje do tego, co „widzi” kamera umieszczona z przodu EV4 GT. Kierowca ma do wyboru trzy stopnie charakterystyki tłumienia. Podobnie jest z ustawieniem siły wspomagania układu kierowniczego.
Układ jezdny EV4 GT już w podstawowym trybie jazdy spisuje się bardzo dobrze. Kierownicę obraca się z przyjemnym oporem, układ kierowniczy działa szybko i precyzyjnie, a pakiet informacji zwrotnych jest na tyle bogaty, że dokładnie wiadomo, co dzieje się na styku opon i nawierzchni. Czuć też, kiedy opona jeszcze może przenieść trochę momentu obrotowego zanim uruchomi się system kontroli akcji, a kiedy należy odpuścić pedał przyspieszenia, żeby para nie szła w gwizdek.
O klasie dopracowania zawieszenia EV4 GT i o jego przyczepności najlepiej świadczy fakt, że pierwsze jazdy testowe odbywały się na mokrym torze, a układy elektroniczne (kontroli trakcji, stabilizacji toru jazdy i antypoślizgowy) nie miały zbyt wiele pracy. Mimo sporego obciążenia kół i jego częstych zmian ze względu na liczne zakręty.
Kia EV4 GT – dopracowane wnętrze, z jednym małym „ale”
W nowych fotelach, osadzonych nieco niżej niż w zwykłym EV4, siedzi się bardzo wygodnie. Fotele są obszerne, zapewniają dobre podparcie ud i pleców oraz wystarczająco mocno trzymają na boki. Gruba, trzyramienna kierownica z perforowaną skórą w miejscach uchwytu świetnie leży w dłoniach. Seledynowy pasek na „celowniku” daje po oczach na tyle mocno, że w ułamku sekundy kierowca wie, gdzie znajduje się centralne położenie kierownicy. Szeroka podpórka pod lewą stopę zapewnia dodatkowy punkt podparcia.
O ile całość wygląda znajomo, o tyle detale sprawiają, że w EV4 GT kierowca czuje, że zajmuje uprzywilejowane miejsce. Do dobrego klimatu kompletnie nie psuje bardzo zwyczajna grafika cyfrowych zegarów, taka sama jak w zwykłym EV4. Podobno, zanim EV4 GT trafi do salonów, wśród opcji wyświetlania najważniejszych informacji mają znaleźć się zegary odpowiednie dla samochodu z GT w nazwie. Taki był nasz postulat. Czas pokaże, czy zostanie uwzględniony.
Kia EV4 GT – dźwięk czyni cuda
Dopóki samochody elektryczne służą wyłącznie jako auta do podróżowania w komforcie, dopóty mogą szczycić się ciszą na pokładzie. Gdy w grę wchodzą emocje za kierownicą, odgłos pracy silnika staje się tak samo niezbędny, jak dobre właściwości jezdne i precyzyjne prowadzenie. Bez brzmienia silnika w samochodzie brakuje bardzo ważnej części układanki, która pracuje nie tylko na przyjemność z jazdy, ale również na to, jak samochód reaguje na polecenia kierowcy.
W EV4 GT „kompozytorzy” dźwięku poszli na całość. „Ścieżka dźwiękowa” elektrycznych silników nie udaje odgłosu pracy spalinowej jednostki napędowej, za to oddaje wszystko – wzrost obrotów silnika podczas przyspieszania, tzw. międzygaz podczas hamowania, spadek i wzrost obrotów podczas zmiany wirtualnych przełożeń. „Muzyka” z głośników jest na tyle spójna i przekonująca oraz tak dobrze współgra z zachowaniem samochodu, że natychmiast przyjmuje się ją jako naturalną, a nie „wyreżyserowaną”.
Kia EV4 GT – GTI na nowe czasy
Do tej pory rynek samochodów elektrycznych był dość monotonny. Oprócz różnej wielkości crossoverów i samochodów o mocy 1000+ KM na próżno szukać w świecie elektromobilności klasycznych hatchbacków w stylu Kii EV4. Hot hatchy tym bardziej. Przed EV4 GT przyszłość powinna rysować się w różowych barwach. Powinna.
Jedyną przeszkodą dla jej popularności na miarę Golfa GTI jest cena. Jeśli za 204-konne EV4 GT-Line trzeba zapłacić 230 900 zł, EV4 GT – z dwoma silnikami o łącznej mocy 292 KM, napędem na cztery koła, przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w 5,6 s – będzie kosztować 300 tys. zł. EV6 GT, które w porywach dysponuje mocą nawet 650 KM, w promocji kosztuje teraz 276 900 zł. 265-konnego Golfa GTI można teraz kupić za 153 990 zł. 178 690 zł trzeba zapłacić za Golfa R z silnikiem o mocy 333 KM.
CHARAKTER SAMOCHODU

DANE TECHNICZNE
KIA EV4 GT
81,4 kWh 292 KM
ZESPÓŁ NAPĘDOWY
SILNIK
dwa elektryczne AC
MAKSYMALNA MOC
292 KM (215 kW)
MAKS. MOMENT OBROTOWY
b.d.
PRZENIESIENIE NAPĘDU
przekładnia jednostopniowa
RODZAJ NAPĘDU
na cztery koła
NADWOZIE
RODZAJ
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback
(klasa C)
DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4450 x 1860 x 1485 mm
ROZSTAW OSI
2820 mm
MASA WŁASNA
b.d.
POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
435/1415 l
ZESTAW AKUMULATORÓW
TYP
litowo-jonowe
ILOŚĆ ZMAGAZYNOWANEJ ENERGII
b.d./81,4 kWh (brutto/netto)
MAKS. MOC ŁADOWANIA AC/DC
10,5/127,5 kW
CZAS ŁADOWANIA
10-100% Z WALLBOXA 11 kW
7 h 15 min
10-80% Z ŁADOWARKI DC
31 min
NA 100 km Z ŁADOWARKI DC
8 min
OSIĄGI
PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
5,6 s
PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA
ok. 200 km/h
ZUŻYCIE ENERGII (WLTP)
b.d.
ZASIĘG
b.d.
CENA
WERSJA PODSTAWOWA
jeszcze nie ustalona
WERSJA TESTOWANA
jeszcze nie ustalona









