Akcesoria

Android Auto i Apple CarPlay w starszym samochodzie

Podpowiadamy, jak zapewnić sobie wygodę korzystania z aplikacji w telefonie za pośrednictwem Android Auto i Apple CarPlay w starszym samochodzie, który nie jest wyposażony w te interfejsy.

<a href="https://drivemode.pl/author/michal-hutyra/" target="_self">Michał Hutyra</a>

Michał Hutyra

11 lis, 2024

Korzystanie z aplikacji zainstalowanych w telefonie za pośrednictwem ekranu multimedialnego w samochodzie, to dziś rzecz niemal równie ważna dla kierowców, jak oszczędny silnik, wygodny fotel czy dobre reflektory.

Od mniej więcej 10 lat producenci aut sukcesywnie zaczęli „oddawać” kierowcom we władanie ekrany systemów multimedialnych. W większości modeli wyprodukowanych po 2015 roku taka możliwość pojawiła się jako jedna z opcji podczas konfigurowania pojazdu (raczej nigdy za darmo). Funkcję tę można było też odblokować już po zakupie auta, średnio za ok. 1000 zł. Dziś bez trudu można znaleźć ogłoszenia wykonawców tego typu usług za mniej niż połowę tej kwoty.

Urządzenie Carlinkit podłączone do portu USB w samochodzie.

Urządzenie Carlinkit podłączone do portu USB w samochodzie daje możliwość korzystania z Android Auto i Apple CarPlay

Android Auto i Apple CarPlay – bez kabla też się da

Kiedy już zapłaciło się „haracz” za to, żeby na ekran w samochodzie móc zrzucić obraz z wyświetlacza telefonu, trzeba było poprzez port USB połączyć się kablem z systemem multimedialnym. Kierowcom, którzy korzystali z samochodu na krótkich dystansach (np. w mieście) mógł przeszkadzać fakt, że telefon trzeba było każdorazowo łączyć kablem. Wiązało się to również z doładowywaniem baterii, a częste i krótkie ładowanie skraca jej żywotność.

Z pomocą przyszli specjaliści z Chin. Na rynku pojawiło się sporo urządzeń, które z systemem multimedialnym w samochodzie pozwalają łączyć się bezprzewodowo. Urządzenie, o którym mowa to tzw. emulator o wartości od 100 zł wzwyż, który wpina się w port USB. Telefon paruje się z nim poprzez bluetooth, ale tylko po to, aby automatycznie włączył on w telefonie Wi-Fi (łączność z emulatorem następuje właśnie przez Wi-Fi). Po co więc pierwsze połączenie przez bluetooth? Aby z autem nie połączył się obcy telefon, np. kierowcy stojącego w aucie obok w korku lub z telefonem przechodnia, kiedy stoimy na światłach.

Czy to działa? Od ponad 2 lat testujemy urządzenie Carlinkit (kosztuje ok. 180 zł, współpracuje z większością modeli samochodów na rynku) i z czystym sumieniem możemy je zarekomendować. Łączność jest stabilna, chociaż od czasu do czasu urządzenie miewa humory i nie chce bezproblemowo łączyć się z telefonem. Wówczas pomaga aktualizacja oprogramowania, ewentualnie reset emulatora, który polega na wypięciu go z gniazda USB i na ponownym połączeniu. Pocieszamy się, że nawet fabryczne – bezprzewodowe systemy w najnowszych samochodach – też potrafią się czasem zawieszać.

Dostęp do aplikacji telefonu z poziomu ekranu dotykowego w starszym aucie zapewnia m. in. urządzenia Carlinkit, które umożliwia korzystanie z interfejsów Android Auto i Apple CarPlay.

Android Auto i Apple CarPlay zapewniają możliwość korzystania z aplikacji telefonu za pośrednictwem ekranu dotykowego

Android Auto i Apple CarPlay – w autach bez systemu multimedialnego

Jeśli samochód jest wyposażony w podstawowy model radia, monochromatyczny wyświetlacz, a nawet nie ma gniazda USB, nie oznacza to, że nie da się korzystać z aplikacji oraz z map Google.

Za ok. 800 zł można kupić urządzenie (np. CARabc 808) z zewnętrznym – cienkim ekranem o przekątnej 8,8 cala, wbudowanym transmiterem FM (zapewnia łączność z fabrycznymi głośnikami w samochodzie) i również bez ograniczeń korzystać z aplikacji, radia internetowego czy z nawigacji. Rozwiązanie to ma jednak pewne mankamenty. Ekran przyczepia się do przedniej szyby (tak jak kiedyś bywało z akcesoryjnymi nawigacjami), trzeba go zasilać z gniazda zapalniczki (przewód biegnie na zewnątrz). Przed wyjściem z samochodu ekran warto schować lub zabrać ze sobą, aby nie kusić potencjalnego złodzieja. Jeśli jednak na desce rozdzielczej jest dyskretne miejsce, ekran można zamontować na stałe, a kabel zasilający schować głębiej i nie będzie zaburzał estetyki w kabinie auta. Wybór tego typu urządzeń na rynku jest spory i podobnie jak ma to miejsce z opisywanymi wcześniej emulatorami, sukcesywnie tanieją.

FOT. AUTOR, CARLINKIT, VOLKSWAGEN

Przeczytaj również

Mercedes wydłuża życie modelu GLE. To już drugi face lifting dużego SUV-a

Mercedes wydłuża życie modelu GLE. To już drugi face lifting dużego SUV-a

Tego SUV-a nie pomylisz z żadnym innym. W teście wersja, której w ogóle nie planowano

Tego SUV-a nie pomylisz z żadnym innym. W teście wersja, której w ogóle nie planowano

Ten samochód to przykład, że małe auta elektryczne są znacznie lepsze niż duże

Ten samochód to przykład, że małe auta elektryczne są znacznie lepsze niż duże

Ford szykuje elektryczną rewolucję dla firm. Pod koniec roku na drogach pojawi się Transit City

Ford szykuje elektryczną rewolucję dla firm. Pod koniec roku na drogach pojawi się Transit City

Nowy DS chce być bardziej premium niż poprzednik. I może mu się to udać

Nowy DS chce być bardziej premium niż poprzednik. I może mu się to udać

Testujemy nowe Renault Twingo na prąd. Tego się po nim nie spodziewaliśmy

Testujemy nowe Renault Twingo na prąd. Tego się po nim nie spodziewaliśmy

Brak artykułów
Share This