Mniej aut w Europie, więcej premier w Chinach – koncern walczy o odzyskanie rentowności.
Aleksander Mróz
Zarząd Grupy Volkswagen przedstawił nowy plan strategicznej reorganizacji do 2030 roku. Największy europejski producent samochodów zamierza radykalnie uprościć ofertę, zmniejszyć moce produkcyjne i przeprowadzić głębsze zwolnienia, niż wcześniej zapowiadano. Skala cięć nie ma precedensu w najnowszej historii koncernu.
Niemal w tym samym czasie Volkswagen złożył w chińskim ministerstwie przemysłu wnioski homologacyjne dotyczące trzech nowych modeli, które trafią na rynek jeszcze w tym roku. To pozorna sprzeczność, która w rzeczywistości najlepiej opisuje kierunek, w jakim zmierza cała Grupa VW.
W ARTYKULE
- Grupa VW zredukuje gamę modelową nawet o 50 proc., a liczbę wersji wyposażenia nawet o 75 proc.
- Produkcja ma się zmniejszyć do 9 mln aut rocznie, a pracę może stracić nawet 100 tys. osób.
- W Chinach debiutują trzy nowe elektryki: sedany ID. Unyx 09 i Jetta M6 oraz SUV ID. Aura T6.
- Dwa z tych modeli powstały we współpracy z chińskim Xpengiem.
Plan ratunkowy zakłada mniej modeli i mniej wersji wyposażenia
To kolejny program naprawczy, który ma przywrócić Volkswagenowi rentowność. Choć w ciągu ostatnich trzech lat koncern przeprowadził reorganizację we wszystkich markach i spółkach, zarząd przyznaje, że dotychczasowe oszczędności nie wystarczają w obecnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej.
Dyrektor finansowy Grupy podkreślił, że konieczna jest gruntowna zmiana modelu biznesowego i szybkie wdrożenie trwałych usprawnień.
Sercem nowej fazy transformacji ma być znaczące uproszczenie oferty. Gama modelowa ma zostać skoncentrowana na najbardziej dochodowych segmentach i zredukowana nawet o połowę, a liczba dostępnych opcji wyposażenia ma spaść aż o 75 proc.
Koncern chce inwestować wyłącznie w produkty i technologie przynoszące największe zyski – strategia mówi o skupieniu się na obszarze „automotive core”.
Cięcia produkcji i etatów
Volkswagen od dłuższego czasu dostosowuje moce wytwórcze do spadającego popytu i rosnącej konkurencji. Docelowo Grupa chce produkować 9 mln pojazdów rocznie, a więc znacznie mniej niż zakładane przed pandemią 12 mln. Moce ograniczono już do 10 mln sztuk, a kolejne cięcia mają objąć fabryki w Chinach i w Europie.
Na razie nie podano, które zakłady zostaną zamknięte, choć nieoficjalnie mówi się o czterech fabrykach w Niemczech. Według agencji Reutera pracę może stracić nawet 100 tys. osób – dwukrotnie więcej niż pierwotnie zakładano. To prowadzi do napięć wśród pracowników i związków zawodowych.
Chiński paradoks: numer jeden na kurczącym się rynku
Kluczem do zrozumienia całej układanki są Chiny – największy rynek motoryzacyjny świata i zarazem największe zmartwienie Wolfsburga. Jeszcze niedawno Volkswagen tracił tam pozycję: dekadę dominacji przerwał w 2024 roku koncern BYD, a w 2025 roku VW spadł na trzecie miejsce, wyprzedzony także przez Geely. Na początku 2026 roku marka niespodziewanie wróciła na szczyt z 13,9-procentowym udziałem w rynku.
Ten sukces jest jednak mylący. Volkswagen odzyskał prowadzenie, sprzedając zdecydowanie mniej aut, bo rynek skurczył się jeszcze szybciej. Po wygaśnięciu ulg i wprowadzeniu 5-procentowego podatku od pojazdów nisko- i zeroemisyjnych chiński popyt gwałtownie wyhamował, co najmocniej uderzyło w tanie, lokalne elektryki.
W pierwszej połowie 2026 roku globalne dostawy Grupy spadły o 6,3 proc., do niespełna 4,13 mln aut, a sprzedaż w Chinach zmniejszyła się o blisko 26 proc. – w drugim kwartale aż o 36,6 proc., do 424 tys. pojazdów. To właśnie te wyniki przesądziły o cięciu gamy nawet o połowę.
Trzy nowe elektryki specjalnie dla Chin
Odpowiedzią na kryzys nie jest jednak wycofanie się z rynku, lecz ofensywa modelowa skrojona wyłącznie pod chińskiego klienta. W ramach zapowiedzianego planu wprowadzenia 30 nowych aut do 2027 roku przygotowywane są trzy premiery, których dotyczą nowo złożone wnioski homologacyjne.
Pierwsza to ID. Unyx 09 – sedan klasy B produkowany przez spółkę VW Anhui. Auto ma 5,08 m długości, napęd na tylne koła lub na obie osie, akumulator LFP z ogniwami CATL oraz moc od 230 kW w wersji podstawowej do 370 kW w dwusilnikowej.
Druga premiera, Jetta M6, to znacznie tańszy i lżejszy sedan (od ok. 1,56 tony) z „bateriami” CALB i silnikami CRRC, osiągający moc 113 lub 145 kW i przeznaczony dla oszczędnych nabywców. Trzeci model, ID. Aura T6, to pięciomiejscowy SUV spółki FAW-Volkswagen o długości 4,81 m i mocy 170 kW, dostępny z ogniwami LFP marek Gotion lub CATL.
Xpeng, czyli ratunek dla Niemców?
Dwie z trzech nowości nie powstałyby bez Xpenga. Partnerstwo obu firm sięga lipca 2023 roku, gdy Volkswagen zainwestował w chińskiego producenta 700 mln dolarów i zgodził się budować modele na jego platformie oraz oprogramowaniu. ID. Aura T6 korzysta z opracowanej wspólnie konstrukcji CEA (China Electronic Architecture), a ID. Unyx 09 jest już trzecim owocem tej współpracy.
To pokazuje, jak głęboko zmienia się filozofia koncernu. Zamiast eksportować niemieckie konstrukcje, Volkswagen coraz śmielej korzysta z chińskiej technologii, produkuje po tamtejszych kosztach i wprowadza nowości w tempie typowym dla Chin, by konkurować z lokalnymi rywalami na ich własnym boisku.
Globalne cięcia i chińska ofensywa to dwie strony tego samego medalu – próba przekształcenia ociężałego giganta w firmę zdolną przetrwać w świecie, w którym reguły gry dyktuje już nie Wolfsburg, lecz coraz częściej Shenzhen i Kanton.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
1. Dlaczego Volkswagen Group redukuje gamę modeli o połowę?
Z powodu spadku sprzedaży (zwłaszcza w Chinach) i rosnącej konkurencji. Koncern chce ograniczyć koszty i skupić się wyłącznie na najbardziej zyskownych autach.
2. Ile osób straci pracę w wyniku zwolnień?
Zwolnienia mogą objąć nawet 100 tys. pracowników, a planowane cięcia produkcji grożą zamknięciem wybranych fabryk w Europie.
3. Jakie nowe modele zadebiutują w Chinach?
Trzy elektryki dostosowane do lokalnego rynku: sedany ID.UNYX 09 i Jetta M6 oraz SUV ID.Aura T6.
4. Po co Volkswagenowi współpraca z firmą Xpeng?
By obniżyć koszty i przyspieszyć rozwój aut. VW wykorzystuje technologię, platformy i oprogramowanie Xpenga, by skuteczniej konkurować na chińskim rynku.











