Do tradycyjnych cech Skody Peaq chce dołożyć dużą porcję prestiżu.
Roman Popkiewicz
Przez dekady Skoda doskonaliła sztukę oferowania klientom więcej, niż mogli się spodziewać za wydane pieniądze. Przede wszystkim więcej przestrzeni i więcej cech praktycznych, ale z czasem też bardziej zaawansowane wyposażenie, coraz bardziej nowoczesne silniki, a także bardziej wyrafinowaną stylizację. To podejście było proste w założeniu, chociaż wcale nie tak proste w realizacji. Pozwoliło ono Skodzie z producenta budżetowych aut stać się jedną z najbardziej cenionych firm samochodowych w Europie.
W wypadku dużego Peaqa, Skoda ma nieco inne ambicje. Chce zaoferować coś więcej niż tylko rozsądek w postaci przestronnej kabiny i dużej liczby udogodnień – chce zaoferować samochód, który po prostu chciałoby się mieć.
W ARTYKULE
- Skoda zaprezentowała elektryczny, 7-miejscowy model Peaq.
- SUV będzie oferowany w trzech wersjach, o mocy od 204 do 299 KM.
- Wykończenie kabiny i wyposażenie obejmuje elementy znane z marek premium.
- Sprzedaż Peaqa rozpocznie się jesienią.
Skoda Peaq – w kompletnie nowym stylu
Peaq to oczywiście seryjna wersja koncepcyjnego Vision 7S z 2022 roku. Będzie nowym flagowym modelem elektrycznym marki, największym w całej gamie Skody. Mierzący blisko pięć metrów długości i oferujący siedem miejsc SUV wjeżdża do segmentu coraz mocniej obsadzonego przez podobne pod względem wielkości i charakteru modele marek premium.
Stylistyka nadwozia zachowała sporo z tego, co wyróżniało Vision 7S i wyraźnie odrywa Peaqa od pozostałych modeli Skody (poza pokazanym niedawno małym crossoverem Epiq). SUV prezentuje nowy „język stylistyczny” marki – tradycyjny grill ustąpił miejsca minimalistycznemu panelowi, połączonemu z szeroko rozstawionymi reflektorami. Masywna sylwetka, światła w kształcie litery T, czyste powierzchnie nadwozia z zaakcentowanymi błotnikami i bardzo charakterystyczny, pionowo odcięty od bocznych szyb tylny słupek to elementy, które „niosą” design nadwozia.
W ofercie będzie też wersja Sportline, bardzo popularna w innych modelach Skody, z czarnymi elementami wykończenia nadwozia i kabiny oraz większymi obręczami kół. Mamy jednak wrażenie, że akurat Peaqowi bardzo do twarzy byłoby w wykończeniu „Offroadline”, podobnym do tego, co zapowiadał Vision 7S.
Skoda Peaq – nowa kabina, rekordowy bagażnik
Skoda mówi, że styl kabiny ma oddawać atmosferę ekskluzywnego saloniku. Do wykończenia wielu elementów użyto tzw. zrównoważonych materiałów, zastosowano zaawansowane oświetlenie nastrojowe, a liczba schowków i praktycznych rozwiązań jest typowa dla modeli marki. Centralnym elementem deski rozdzielczej pozostaje duży ekran dotykowy (teraz 13,6-calowy), po raz pierwszy w Skodzie zamontowany w pionie, co jest bardziej praktyczne podczas wyświetlania mapy układu nawigacji. Najważniejsze funkcje są obsługiwane za pomocą klasycznych przełączników.
Nowe multimedia są oparte na systemie Android Automotive i pozwalają połączyć auto z aplikacją Skody (MySkoda), przydatną np. do planowania tras, zarządzania ładowaniem, płatnościami itp. Firma podaje, że kiedy Peaq trafi do sprzedaży w drugiej połowie roku, będzie oferował również funkcję cyfrowego kluczyka, czyli możliwość dostępu do auta oraz uruchomienia zespołu napędowego za pomocą smartfona.
Blisko trzymetrowy rozstaw osi i płaska podłoga mają zapewnić ilość miejsca porównywalną z samochodami klasy wyższej, a lista rozwiązań z rodzaju przemyślanych jest tak długa jak w innych modelach Skody. Peaq dopisuje do niej takie ciekawostki jak miotełka do usuwania śniegu z nadwozia, miejsce na roletę bagażnika pod przednią pokrywą czy rozkładany nad tunelem środkowym stolik. W wersji pięciomiejscowej bagażnik SUV-a jest największy spośród wszystkich modeli Skody – można do niego wlać aż 935 l (!) bagażu. W opcji będzie oferowany trzeci rząd siedzeń.
Skoda Peaq – wersje i zasięg
Konstrukcja auta wykorzystuje podwozie MEB, a sądząc po wymiarach nadwozia, rozstawie osi i zestawach akumulatorów, Peaq jest najbliżej spokrewniony z Volkswagenem ID.7. Silnik znajduje się z tyłu (poza odmianą z napędem na cztery koła, która otrzyma dwa silniki), a w ofercie będą „baterie” gromadzące 59 kWh i 86 kWh energii. Dostępne wersje będą nosiły oznaczenia Peaq 60 (mniejszy akumulator, silnik o mocy 204 KM), Peaq 90 (duży akumulator, silnik o mocy 286 KM) i Peaq 90x (duży akumulator, dwa silniki o mocy 299 KM). W tej ostatniej, topowej odmianie, do 100 km/h SUV przyspiesza w 6,7 s.
Zasięg podstawowej wersji ma według procedury WLTP wynieść 459 km, natomiast największym, 647-kilometrowym zasięgiem może się pochwalić Peaq 90 (w wypadku odmiany 90x jest to 613 km). Akumulatory można ładować z domowego wallboxa z mocą do 11 kW, natomiast moc ładowania prądem stałym jest tak dobrana, by ładowanie od 10 do 80 proc. pojemności „baterii” zajęło 27-28 minut. Parametry związane z dynamiką jazdy, zasięgiem i czasem ładowania powinny więc okazać się konkurencyjne.
Największym „wyzwaniem” będzie oczywiście cena SUV-a. Wejście do grona dużych samochodów elektrycznych to rywalizacja z konkurencją, z którą Skoda nie miała jeszcze do czynienia. Jeśli uda się zachować stosunek ceny do wartości typowy dla modeli firmy, jednocześnie oferując poziom wykończenia i wyposażenia jaki dziś jest zapowiadany, Peaq ma szansę wywalczyć swoje miejsce na rynku. Skoda podaje, że w wersji podstawowej auto ma kosztować „poniżej 50 tys. euro” (ok. 210 tys. zł).
FOT. SKODA









