Silniki wysokoprężne coraz wyraźniej schodzą na margines.
RS
Tamtejsi klienci, którzy jednak chcieliby mieć taką wersję silnikową, mogą jeszcze próbować zamówić ją z zapasów u poszczególnych dealerów. Potem nie będzie już można kupić nowego Golfa z dieslem w oficjalnej sieci sprzedaży Volkswagena w Wielkiej Brytanii.
W ARTYKULE
- Volkswagen wycofał Golfa z silnikiem Diesla ze sprzedaży w Wielkiej Brytanii.
- W pozostałych krajach Europy Golf 2.0 TDI nadal jest dostępny.
- Spadek popularności silników Diesla w Europie wynika z wielu czynników.
- Na rynku nowych samochodów silniki wysokoprężne coraz bardziej tracą znaczenie.
Skąd taka decyzja pokazują liczby – w ciągu pięciu miesięcy bieżącego roku w Zjednoczonym Królestwie sprzedano łącznie 925 000 samochodów wszystkich marek i modeli. Wśród nich aut z silnikami Diesla było zaledwie 16 943 – wszystkich marek. Volkswagen stawia więc na Golfa z silnikami benzynowymi oraz z napędem hybrydowym.
Rezygnacja ze sprzedaży popularnego kompaktu z silnikiem wysokoprężnym dotyczy na razie tylko Wielkiej Brytanii, Golf diesel jest nadal produkowany i sprzedawany w innych krajach Europy.
W drodze na szczyt
Golf i silnik Diesla były ze sobą nierozerwalnie związane już od pierwszej generacji popularnego kompaktu. W 1976 roku pod maską pierwszego Golfa pracował 50-konny diesel 1.5, zastąpiony potem przez jednostkę 1.6 o mocy 54 KM. Jednak dopiero w połowie lat 90. silnik Diesla stał się prawdziwym hitem wśród jednostek napędowych. Dzięki turbosprężarkom i bezpośredniemu wtryskowi paliwa uwolnił się od imidżu jednostki ociężałej, dobrej najwyżej do napędu ciężarówek, traktorów i ewentualnie taksówek. Diesel stał się nagle dynamiczny i dawał frajdę z jazdy. W ojczyźnie Golfa modele osobowe z silnikami wysokoprężnymi na początku 21. wieku stanowiły 50 procent sprzedaży, dzisiaj jest to około 20 procent i ta liczba maleje.
Stopniowy zjazd
Popularność tej jednostki napędowej zaczęła spadać co najmniej od czasu skandalu z dieslami Volkswagena w 2015 roku, gdy wyszło na jaw, że producent manipulował danymi dotyczącymi emisji spalin. Okazało się, że w rzeczywistości diesel nie był tak „czysty” za jakiego chciał uchodzić. I nawet jeśli wpływ na środowisko nie był dla wielu kierowców decydującym czynnikiem wyboru auta, to jednak pozostało wrażenie, że „z dieslami jest coś nie tak”.
To ironia losu, bo od tego czasu diesle stały się znacznie mniej uciążliwe dla środowiska. Wymogły to odpowiednie przepisy unijne, które z drugiej strony sprawiły, że produkcja aut z takimi silnikami stała się droższa. Filtr cząstek stałych, zawór recyrkulacji spalin (EGR) czy katalizator SCR, który dzięki czynnikowi AdBlue redukuje emisję tlenków azotu to dzisiaj obowiązkowy osprzęt nowoczesnego silnika Diesla. Tyle że powoduje on wzrost ceny samochodu.
Klienci mają też znacznie większy wybór niż tylko „diesel czy benzyna?”. Na rynku jest mnóstwo modeli z hybrydowymi zespołami napędowymi oraz aut elektrycznych, których sprzedaż w całej Europie rośnie. Rosną też, niestety, ceny oleju napędowego i to nie tylko od czasu wojny w Zatoce Perskiej. Całe lata olej napędowy był tańszy od benzyny, a na dodatek na przejechanie 100 km potrzeba go było mniej. Dzisiaj „diesel” jest sporo droższy od benzyny.
Popyt na auta z silnikami zasilanymi olejem napędowym maleje więc z roku na rok i nie widać, by ten trend miał się zmienić. Wycofanie Golfa w wersji z dieslem ze sprzedaży w Wielkiej Brytanii jest więc reakcją na spadek zainteresowania klientów.
FAQ – najczęściej zadawane pytania na temat zaprzestania sprzedaży VW Golfa z silnikiem Diesla
1. Dlaczego Volkswagen wycofał Golfa z dieslem w Wielkiej Brytanii?
Z powodu bardzo niskiego zainteresowania klientów.
2. Czy Golf z silnikiem Diesla zniknął z całej Europy?
Nie. Wycofanie dotyczy wyłącznie rynku brytyjskiego.
3. Jaki silnik Diesla był oferowany w Golfie?
Jednostka 2.0 TDI o mocy 115 lub 150 KM.
4. Dlaczego diesle tracą popularność?
Wpływ mają wyższe koszty produkcji, Dieselgate oraz rozwój napędów hybrydowych i elektrycznych.
5. Czy nowoczesne diesle są bardziej ekologiczne niż dawniej?
Tak. Dzięki filtrom DPF, układom EGR i SCR emitują znacznie mniej szkodliwych substancji.









