Pierwsza jazda

Jeździliśmy Jeepem Avengerem po face liftingu. Wiemy, co zmieniło się poza kolorami lakieru

Jeep odświeżył najmniejszego SUV-a w gamie po trzech latach od rynkowego debiutu.

<a href="https://drivemode.pl/author/witold-blady/" target="_self">Witold Blady</a>

Witold Blady

14 lip, 2026

Zmiany w wypadku Avengera objęły nie tylko nadwozie, ale również wnętrze i wyposażenie, w tym systemy wspomagające kierowcę. W gamie pozostają wszystkie dotychczasowe napędy – benzynowy, tzw. łagodna hybryda, wersja elektryczna oraz odmiana z napędem na cztery koła.​

Podczas prezentacji mieliśmy okazję jeździć wersjami e-Hybrid i 4xe. Skupimy się na wrażeniach z jazdy tą pierwszą, ponieważ ma szansę sprzedawać się w Polsce równie dobrze, jak bazowa. W odróżnieniu od niej ma automatyczną skrzynię biegów, a coraz częściej kierowcy w naszym kraju wybierają wygodę jazdy z dwoma pedałami.

W ARTYKULE

  • Nowe są – pas przedni, reflektory i obręcze kół, pojawiły się także nowe kolory lakieru.
  • W ofercie pozostają silnik benzynowy, elektryczny, tzw. łagodna hybryda oraz wersja z napędem na cztery koła.
  • Avenger od debiutu pozostaje najpopularniejszym modelem Jeepa w Europie.
  • Odświeżony mały SUV Jeepa od początku jest produkowany w Polsce.
  • Ceny Jeepa Avengera po face liftingu zaczynają się od 113 150 zł, w promocji – od 89 500 zł.

Nie psuj tego, co działa

Projektanci Jeepa Avengera idealnie trafili w gusta europejskich klientów. Dlatego lifting nie przyniósł rewolucji stylistycznej. Nadal mamy charakterystyczny grill z siedmioma szczelinami (w wersjach Summit, 85th Anniversary i Overland podświetlany), a dzięki krótkim zwisom auto ma całkiem niezłe możliwości, jeśli chodzi o jazdę poza utwardzonymi drogami. Nieco inne są reflektory, które teraz można zamówić także w wersji matrycowej, do oferty trafiły nowe wzory felg i dodatkowe kolory lakieru (wśród nich zielony Bamboo).

Długość niespełna 4,1 metra sprawia, że Avenger świetnie odnajduje się w mieście, a w wersji 4xe – dzięki stosunkowo dużemu prześwitowi oraz sporym kątom natarcia i zejścia – bez problemu poradzi sobie także w lekkim terenie. To właśnie połączenie miejskiej praktyczności z charakterem, którego oczekujemy od Jeepa od początku było jednym z największych atutów tego modelu.

Jeep Avenger po face liftingu jedzie asfaltową drogą – widać tył i lewy bok auta, w tle są drzewa, pola i las.

Pierwsze egzemplarze odświeżonego Jeepa Avengera trafią do klientów w Europie w najbliższych tygodniach

Więcej technologii w kabinie

Zmiany widać także we wnętrzu. Jeep tu i ówdzie sięgnął po miękkie tworzywa, zmodernizował system multimedialny, poprawił szybkość działania oprogramowania i rozbudował funkcje łączności online. Cyfrowe wskaźniki bazowej odmiany Longitude mają przekątną 7 cali, a od wersji Altitude mierzą one 10,25 cala, podobnie jak ekran systemu multimedialnego (tu przekątna jest taka sama we wszystkich odmianach).

Producent poprawił także wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa. W zależności od wersji, Avenger może mieć na pokładzie aktywny tempomat, system utrzymania auta na pasie ruchu, kamery 360 stopni oraz rozbudowany pakiet systemów wspomagających kierowcę.

Napęd bez zmian

Bazowy model jest napędzany trzycylindrowym, turbodoładowanym silnikiem benzynowym 1.2 o mocy 100 KM. Nieco wyżej pozycjonowana odmiana e-Hybrid oddaje do dyspozycji kierowcy o 10 KM więcej. W gamie jest jeszcze odmiana 4xe, w której poza znaną jednostką 1.2 zamontowano przy każdej z osi silniki elektryczne, każdy o mocy 21 kW, a zamyka ją odmiana elektryczna, z silnikiem o mocy 156 KM. Akumulator o „pojemności” 51 kWh pozwala pokonać nawet do 400 km wg cyklu WLTP.

Jeep Avenger po face liftingu – tablica rozdzielcza.

Tylko w bazowej odmianie Longitude cyfrowe wskaźniki mają przekątną 7 cali, od wersji Altitude mierzą one 10,25 cala, podobnie jak ekran systemu multimedialnego

Podczas prezentacji mieliśmy okazję pojeździć wersjami e-Hybrid oraz 4xe. W obu znajdziemy przełącznik Selec-Terrain, którym zmienia się tryb pracy układu napędowego. Po pierwsze wygląda on świetnie – zamiast nudnego przełącznika styliści postawili na spory, ośmiokątny kształt. A że jest do tego czerwony naprawdę można uwierzyć, że sporo potrafi. System działa zaskakująco dobrze, do wyboru są tryby Auto, Snow, Sand&Mud i Sport. Ten ostatni wyraźnie dodaje wigoru niedużemu SUV-owi rodem z polskiej fabryki. Ale chyba najbardziej przydaje się w wersji z napędem na cztery koła. Tu trzeba także zaznaczyć, że ma ona – jako jedyna w gamie Avengera – niezależne zawieszenie tylnej osi. I to wyraźnie czuć, zwłaszcza w czasie jazdy po nierównościach.

Avenger e-Hybrid demonem prędkości nie jest, niespecjalnie lubi też zakręty. Ale wszystkie polecenia kierowcy wykonuje poprawnie, ma przy tym umiarkowany apetyt na paliwo. Podczas jazd testowych w okolicy, w której nie brakowało przewyższeń, zużycie mieściło się w granicach 6,5-7 l/100 km. Stawiam dolary przeciw orzechom, że w mieście uda się wykręcić znacząco lepsze wyniki, w okolicy 5,5 l/100 km.

Bestseller, którego nie trzeba było wymyślać od nowa

Od momentu premiery Avenger sprzedał się w liczbie ok. 270 tys. egzemplarzy i odpowiada za znaczną część sprzedaży marki. To właśnie ten model sprawił, że Jeep zaczął być postrzegany nie tylko jako producent dużych terenówek, ale również nowoczesnych miejskich SUV-ów.

Dlatego lifting jest delikatny, jego celem jest przede wszystkim podtrzymać zainteresowanie klientów na obecnym poziomie. Producent poprawił to, co wymagało odświeżenia, nie zmieniając charakteru samochodu. To rozsądna strategia, zwłaszcza że Avenger wciąż należy do najpopularniejszych modeli w swoim segmencie.

Pierwsze egzemplarze odświeżonego Jeepa Avengera trafią do klientów w Europie w najbliższych tygodniach. Cennik otwiera odmiana z silnikiem 1.2 i mechaniczną, sześciobiegową przekładnią. Za tę wersję trzeba zapłacić 113 150 zł. Dobra wiadomość jest taka, że można ją teraz kupić w promocyjnej cenie, która wynosi… 89 500 zł. Cennik Avengera e-Hybrid zaczyna się od 123 100 zł, a elektrycznego – od 169 900 zł. Wszystkie ceny dotyczą wersji wyposażenia Longitude. Wyjątkiem jest Avenger 4xe, którego cennik zaczyna się od wersji Upland, za 146 400 zł. Na szczycie gamy jest odmiana 85th Anniversary, bo w 2026 roku amerykańska marka świętuje urodziny. Protoplasta Jeepów, czyli słynny Willys MB debiutował w 1941 roku. Nawiązania do tego auta można znaleźć np. na obręczach kół jubileuszowej odmiany.

CHARAKTER SAMOCHODU

Grafika wyboru trybu jazdy z podświetlonymi trybem normal

W wersji e-Hybrid Avenger demonem prędkości nie jest, niespecjalnie lubi też zakręty. Wszystkie polecenia kierowcy wykonuje poprawnie, ma przy tym umiarkowany apetyt na paliwo. Ma też unikalny charakter kultowej marki, którego konkurenci mogą mu zazdrościć.

DANE TECHNICZNE
JEEP AVENGER
e-Hybrid

SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU


RODZAJ
benzynowy, R3, 1.2 turbo​


POJEMNOŚĆ SKOKOWA
1199 cm3


MAKSYMALNA MOC/PRZY OBROTACH
110 KM (81 kW)/5500 obr/min


MAKS. MOMENT OBR./PRZY OBROTACH
205 Nm/1750 obr/min


SKRZYNIA BIEGÓW
6-biegowa dwusprzęgłowa


RODZAJ NAPĘDU
na przednie koła

NADWOZIE


RODZAJ
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback
(klasa B-SUV)​


DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4084 x 1776 x 1536 mm


ROZSTAW OSI
2557 mm


MASA WŁASNA
1288 kg


POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
380/1277 l


POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA
44 l

OSIĄGI


PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
10,4 s


PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA
184 km/h


ZUŻYCIE PALIWA (WLTP)
4,9-5,0 l/100 km


EMISJA CO2 (WLTP)
111-114 g/km

CENA


WERSJA PODSTAWOWA
123 100 zł (Longitude)


WERSJA TESTOWANA
139 250 zł (85th Anniversary)

galeria zdjęć –
Jeep Avenger po face liftingu

fot. Jeep, autor

REKLAMA

Przeczytaj również

Jeep Compass 4xe nie udaje terenówki – on nią jest. Sprawdziliśmy to

Jeep Compass 4xe nie udaje terenówki – on nią jest. Sprawdziliśmy to

Tego SUV-a nie pomylisz z żadnym innym. W teście wersja, której w ogóle nie planowano

Tego SUV-a nie pomylisz z żadnym innym. W teście wersja, której w ogóle nie planowano

Jeep Avenger 4xe, czyli z napędem na 4 koła. Takim samym, jaki oferuje terenowy Wrangler

Jeep Avenger 4xe, czyli z napędem na 4 koła. Takim samym, jaki oferuje terenowy Wrangler

Jeep Grand Cherokee SRT i Jeep Grand Cherokee 4xe – jeden model, dwa światy

Jeep Grand Cherokee SRT i Jeep Grand Cherokee 4xe – jeden model, dwa światy

Jeep Avenger – do wyboru elektryczny, spalinowy i hybrydowy oraz z napędem na cztery koła

Jeep Avenger – do wyboru elektryczny, spalinowy i hybrydowy oraz z napędem na cztery koła

Brak artykułów
REKLAMA
Share This