Słyną z niezawodności i utrzymują swoją wartość. Takie są Toyoty w powszechnej opinii.
Marcin Klimkowski
Tym razem nie jest to opinia w rodzaju „usłyszałem od szwagra” czy „kolega mi mówił”. Rzeczywiście jest tak, że samochody Toyoty są niezawodne, a poziom zadowolenia ich posiadaczy przewyższa poziom zadowolenia kupujących samochody większości innych producentów.
W różnych rankingach i podsumowaniach Toyota wraz z rodzimymi konkurentami – Hondą, Mazdą, Mitsubishi i Subaru – okupuje czołowe miejsca w rankingach niezależnych instytucji konsumenckich, mediów i badań opinii. W segmencie premium na czoło wysuwa się z kolei siostrzana marka Toyoty, czyli Lexus. Swoją niezawodność Toyoty zawdzięczają wprowadzonym wiele dekad temu mechanizmom, do których należą szczególny nacisk na kontrolę jakości, zachęcanie pracowników do zgłaszania ewentualnych nieprawidłowości w procesie produkcji, ciągłe udoskonalanie wydawałoby się dopracowanych już procesów, części i mechanizmów oraz prostota.
SPIS TREŚCI
Używana Toyota Camry 7. gen. (2011-2020), wersja po face liftingu w 2014 r.
Pod względem niezawodności to jeden z najbardziej udanych sedanów w historii motoryzacji. Toyota Camry VII generacji była oferowana w Azji i USA, nie trafiła natomiast do Europy. W rankingach JD Power rocznik 2014 ma jeden z najwyższych wyników w ogóle, a koszt miesięcznego utrzymania wersji hybrydowej oszacowany przez RepairPar jest jednym z najniższych i wynosi zaledwie 400 dolarów.
Używana Toyota Aygo 2. gen. (2014-2021), wersja sprzed face liftingu w 2018 r.
To jeden z trojaczków z czeskiej fabryki w Kolínie, obok Citroëna C1 i Peugeota 108. Samochód przeszedł facelifting w 2018 roku, podczas którego przeprojektowano charakterystyczny przód, w który ponownie wpisano znak X, tym razem bardziej widoczny. Aygo wyposażono w nowe reflektory i lampy z tyłu, technologię LED oraz zmodernizowany silnik 1.0 VVT-i o mocy 72 KM i ulepszony układ kierowniczy. Wersja po liftingu jest cichsza i bardziej dynamiczna, jednak dużo droższa, dlatego warto zainteresować się egzemplarzem sprzed zmian.
Aygo II generacji w założeniu miała być samochodem „młodzieżowym” i takim była w zamożniejszych społeczeństwach Zachodu. W Polsce pełniła raczej rolę auta miejskiego dla rodziny bez dzieci, mimo małego bagażnika (168 litrów) i niewielkich rozmiarów wnętrza. Za to była i jest doskonała do manewrowania ze względu na niewielkie długość (3455 mm) i szerokość (1623 mm).
Prosty, trzycylindrowy silnik jest dopracowaną konstrukcją o zaskakującej dynamice (69 KM, a po liftingu 72 KM) i zapracował na opinię bezawaryjnego. Z raportów wynika, że najczęstszymi dolegliwościami Toyoty Aygo II generacji sprzed liftingu (z silnikiem 1.0 VVT-i) były awarie alternatorów i pomp wody.
Używana Toyota Yaris 3. gen. (2012-2020)
Toyota Yaris sprzed liftingu może nie ma aż tak nowoczesnych systemów wspierających kierowcę, jak ta po zmianach, ale za to jest stosunkowo, jak na samochody japońskiej marki, tania. Jednak także egzemplarze po liftingu, z 2014 lub 2015 roku, można kupić w cenie poniżej 30 tys. zł. Hybrydowy samochód z tego rocznika będzie nieco droższy, ale także wart swojej ceny. Właśnie w trzeciej generacji Yarisa do oferty trafił napęd hybrydowy, który dziś jest podstawą sprzedaży tego modelu.
W Toyocie Yaris III dominowały silniki 3-cylindrowe (1.0 VVT-i), te same co w Aygo, oraz 4-cylindrowe 1.3 VVT-i. W obu przypadkach właściciele cenią sobie ich bezawaryjność i oszczędność. Jak informują mechanicy, jedynym problemem w przypadku mocniejszej jednostki jest osadzanie się nagarów na zaworach i zużycie pierścieni w cylindrach.
Yaris ma bardzo przestronne, jak na tak mały samochód, wnętrze i bagażnik (o pojemności 286 litrów). Do 2017 roku polska Toyota oferowała także niezawodnego turbodiesla 1.4 D-4D, którego wyniki w testach bezawaryjności były doskonałe.
W 2014 roku Toyota Yaris III przeszła face lifting. Zmieniono blisko 1000 elementów, m.in. przód pojazdu z charakterystycznym dla nowych modeli Toyoty grillem w kształcie litery X oraz reflektory ze zintegrowanymi światłami do jazdy dziennej w technologii LED. Przeprojektowano tylne lampy i zderzak, zmodyfikowano zawieszenie i wyciszono wnętrze, dodano nowy system multimedialny Toyota Touch II. Takiego egzemplarza po liftingu warto szukać.
Używana Toyota Prius 3. gen. (2009-2015)
O ile Prius II generacji, najpowszechniejszy na polskich drogach, jest samochodem mocno zaawansowanym wiekiem, bardzo często używanym przez firmy oferujące przejazdy taksówkowe na aplikacje, o tyle trzecia generacja, z lat 2009-2015, była już nowocześniejsza.
Model ten w 2011 roku, a więc krótko po rozpoczęciu produkcji, przeszedł face lifting, podczas którego zmieniono m.in. reflektory i lampy, osłonę chłodnicy oraz zderzak. Auto wzbogacono o zmodernizowany system informacyjno-rozrywkowy z ekranem dotykowym o przekątnej 6,1 cala, radioodtwarzaczem CD ze złączem USB dla odtwarzacza iPod, wejściem AUX, łączem bluetooth dla telefonu i streamingiem audio.
Wbrew pozorom, boom na Priusy jako taksówki Ubera, Bolta i innych korporacji, jest dobrą wiadomością. Świadczy bowiem o niezawodności i oszczędności tych aut. 134-konne Priusy III generacji w mieście zużywają nie więcej niż 5 litrów paliwa na 100 km i mimo wielu niedoskonałości, jeśli chodzi o jakość materiałów, są bardzo trwałe.
Dodatkową zaletą Priusa jest przestronne wnętrze (rozstaw osi to 270 cm, identyczny zresztą jak w modelu II generacji) i bardzo duży bagażnik, jak na wymiary tego samochodu (445 litrów). Właśnie w Priusie III generacji wprowadzono do oferty hybrydę plug-in, która była jednak rzadko kupowana w Polsce i znalezienie dobrego egzemplarza bez „taksówkowej” przeszłości może okazać się problemem.
Typowe usterki w Toyotach Prius to awarie akumulatora trakcyjnego (czasami konieczna jest kosztowna regeneracja), wycieki oleju z silnika oraz drobne awarie zawieszenia związane z przebiegiem. Bywa, że w niektórych egzemplarzach, zwłaszcza z początku produkcji, pojawiają się ogniska korozji.
Używana Toyota Avensis 3. gen. (2008-2018)
Kiedy Toyota postanowiła wycofać z oferty Avensisa, wielu przecierało oczy ze zdumienia. Jak to, zabraknie konkurenta dla Forda Mondeo, Volkswagena Passata, czy Opla Insignii?! No cóż, tak postanowili Japończycy i okazało się, że mieli rację, bo przewidzieli nadchodzącą inwazję SUV-ów i zmierzch sedanów oraz kombi.
Avensis jest duży z zewnątrz, ale wcale nie taki pojemny w środku. Ma zaledwie 270 cm rozstawu osi (tyle co Prius III), ale za to duży bagażnik (sedan – 510 l, kombi – 545 l), który okazuje się najbardziej funkcjonalny właśnie w kombi.
Toyota Avensis, którą polecamy, miała niezbyt dynamiczne, ale proste, a w związku z tym bezawaryjne silniki 1.6, 1.8 i 2.0 Valvematic, bez sprężarki, z pośrednim wtryskiem paliwa, doskonałe do instalacji LPG. Te benzynowe jednostki są bardzo oszczędne. Popularne w Polsce diesle z tamtego czasu (zwłaszcza 2.2 D-4D/D-CAT) miały wadę fabryczną bloku silnika i występowały w nich problemy z filtrem cząstek stałych. Egzemplarze wysokoprężne produkowane po 2011 roku (124-konne 2.0 D- 4D) już tej wady nie miały. W Avensisach zdarzają się kłopoty z elektroniką, ale mniejsze niż u wymienionych wyżej konkurentów.
Używana Toyota RAV4. 4. gen. (2013-2018)
RAV4 długo czekała na miano najpopularniejszego samochodu na świecie, ale wreszcie się doczekała. W 2024 roku SUV Toyoty pokonał Forda F-150 i zajął pierwsze miejsce na podium. To jednak przydarzyło się dopiero modelowi obecnej generacji.
O ile egzemplarze II generacji RAV4 kosztują znacznie poniżej 30 tys. zł, a III generacji z początku produkcji niewiele powyżej tej kwoty, to my proponujemy RAV4 IV generacji, która był produkowana w latach 2013-2018 (facelifting w 2016 roku). 4,6-metrowe auto doskonale sprawdza się w roli pojazdu rodzinnego, ma pojemny, 547-litrowy bagażnik i przestronne wnętrze.
Niestety, mimo ogólnej dobrej oceny jako auta bezawaryjnego, użytkownicy narzekają na kiepskiej jakości materiały wykończeniowe i spasowanie elementów, skutkujące denerwującym skrzypieniem. Raportowane są też drobne awarie skrzyni biegów. Jeśli chodzi o silniki, to zarówno 2-litrowy benzynowy 2.0 Valvematic, jak i 143-konny diesel 2.0 D4-D, zbierają niemal wyłącznie dobre noty. Na szczycie oferty po liftingu znalazła się 2,5-litrowa hybryda o mocy 197 KM, która jest jednak droga w zakupie (klienci zamawiali zazwyczaj najwyższe wersje wyposażeniowe tego auta, co ma wpływ na cenę używanego egzemplarza). Rzadkie przypadłości RAV4 z początku produkcji modelu IV generacji to korodowanie podwozia, wady układu kierowniczego i drobne awarie elektroniki.
Używana Toyota Verso (2009-2018)
Toyota Verso nie jest współcześnie produkowana. Istniała tylko jedna generacja tego modelu, który swego czasu był przedmiotem pożądania jako odpowiedź Toyoty na popularność minivanów. Verso wytwarzano od 2009 do 2018 roku. W 2013 roku model ten przeszedł face lifting, podczas którego całkowicie zmieniono przód (reflektory, grill, zderzaki), tył (światła, zderzak), wnętrze, deskę rozdzielczą i zegary oraz wzbogacono wyposażenie. Właściwie można by mówić o zmianie generacyjnej, gdyby nie pozostawiono podwozia, tego samego co w Toyocie Avensis III generacji, oraz silników.
Verso ma ok. 4,5 m długości i drugi rząd siedzeń z trzema fotelami, które można dowolnie konfigurować. Istniała też wersja 7-miejscowa, ale miejsca w trzecim rzędzie było w niej niewiele. Bagażnik w odmianie 5-miejscowej ma pojemność 484 litrów, a w 7-miejscowej 155 l.
Verso miała identyczne silniki jak słabsze odmiany Avensisa i typowe Corolle oraz Aurisy – benzynowe 1.6 i 1.8 Valvematic oraz diesle 2.0 i 2.2 D-4D. Po liftingu stosowano diesle produkcji BMW o oznaczeniu 1.6 D-4D. Najlepszym wyborem w przypadku Toyoty Verso są właśnie wersje z tymi silnikami lub wcześniejszymi o pojemności 2,0 l. Mocniejsze jednostki 2.2 o mocy 150 i 177 KM okazały się z czasem bardziej awaryjne.
W Toyotach Verso z początku produkcji największe problemy sprawiają układ elektryczny,
zawieszenie i jego korozja oraz multimedia. Po face liftingu wyeliminowano większość tych problemów.
Polecamy również artykuł o używanych samochodach marki BMW w cenie do 100 tys. zł. Opisujemy w nim zalety i wady popularnych modeli niemieckiej firmy.
FOT: TOYOTA














