Chiny ostrzegają przed kolejnym kryzysem półprzewodników.
Aleksander Mróz
Znowu zaostrzyła się sytuacja wokół holendersko-chińskiego koncernu Nexperia, który wytwarza mikroprocesory, wykorzystywane w produkcji samochodów. Chińskie Ministerstwo Handlu ostrzega, że eskalacja konfliktu wokół firmy może doprowadzić do poważnych zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw półprzewodników. Sprawa Nexperii stała się symbolem nowej rzeczywistości geopolitycznej, w której chipy grają równie strategiczną rolę jak ropa naftowa.
Nexperia to holenderski producent półprzewodników, który od 2018 r. jest w rękach chińskiej firmy Wingtech Technology. Koncern specjalizuje się w produkcji tzw. chipów fundamentalnych – tranzystorów, diod i elementów zarządzania energią, które są niezbędne w praktycznie każdym urządzeniu elektrycznym. W samochodach chipy te biorą udział w sterowaniu systemami hamulcowymi, poduszkami powietrznymi, oświetleniem, czujnikami i systemami multimedialnymi.
W ARTYKULE
- Nie ustają napięcia wokół holendersko-chińskiej firmy Nexperia.
- Holenderski rząd przejął kontrolę nad firmą ze względów bezpieczeństwa narodowego.
- Producenci ostrzegają, że konflikt wokół firmy odbije się na produkcji aut.
- W tle jest globalna rywalizacja o dominację nad rynkiem półprzewodników.
Na przełomie września i października 2025 r. rząd holenderski przejął kontrolę nad Nexperią, powołując się na poważne niedociągnięcia w zarządzaniu i obawy o bezpieczeństwo narodowe. Decyzja była podyktowana podejrzeniami, że Wingtech planował przenieść własność intelektualną oraz kluczowe aktywa Nexperii do innych podmiotów kontrolowanych przez Chiny.
Reakcja Pekinu była szybka i dotkliwa dla zachodniego przemysłu. Powołując się na dwustronny traktat inwestycyjny między Holandią a Chinami Wingtech domaga się odszkodowania 8 miliardów dolarów. Ponadto wprowadzono kontrolę eksportu chipów produkowanych przez chińskie zakłady Nexperii, co natychmiast uderzyło w producentów samochodów. Około 70 proc. chipów wytwarzanych w Holandii trafia do końcowego montażu w chińskich zakładach oraz reeksportu – i ten łańcuch dostaw został sparaliżowany.
Przemysł motoryzacyjny w ogniu krzyżowym
Konsekwencje dla globalnego przemysłu motoryzacyjnego są już odczuwalne. Honda ogłosiła, że „kryzys Nexperii” zmusi firmę do ograniczenia produkcji w Ameryce Północnej o ok. 110 tys. pojazdów, co przełoży się na straty rzędu 150 mld jenów (około 969 mln dolarów). Nissan był zmuszony dwukrotnie ograniczyć produkcję w swojej fabryce na Kiusiu – najpierw o 900, a następnie o kolejne 1400 pojazdów.
Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA), reprezentujące gigantów takich jak Volkswagen, Mercedes-Benz i BMW, ostrzegło, że konflikt może wpłynąć na dostawy w pierwszym kwartale 2026 r. Również Bosch, jeden z największych światowych dostawców podzespołów motoryzacyjnych, alarmował o możliwości wystąpienia niedoborów.
Co szczególnie niepokojące, chińska jednostka Nexperii ogłosiła w grudniu 2025 r., że w 2026 r. będzie w stanie funkcjonować całkowicie niezależnie, posiadając wystarczające zapasy płytek krzemowych z krajowych źródeł. To jasny sygnał, że istnieją już dwie Nexperie – holenderska i chińska.
Nowa wojna technologiczna
Sprawa Nexperii to tylko jeden z wielu frontów w globalnej wojnie o dominację nad rynkiem półprzewodników. W 2025 r, osiągnął on rekordową wartość 791,7 mld dolarów, co oznacza wzrost o 25,6 proc. rok do roku. Prognozy wskazują, że w tym sezonie rynek zbliży się do magicznej granicy biliona dolarów, głównie za sprawą zwiększającego się zapotrzebowania na mikroprocesory ze strony firm AI. Jednak z tymi liczbami jest związana zmiana geopolityczna.
Począwszy od października 2022 r. Stany Zjednoczone wprowadziły szereg restrykcji eksportowych wobec Pekinu. Te ograniczenia były zaostrzane w latach 2023-2025, chodzi bowiem o ograniczenie dostępu do najnowocześniejszych chipów oraz urządzeń do ich produkcji. Ma to hamować rozwój chińskiego potencjału militarnego oraz postępu chińskich firm w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Chiny w odpowiedzi zwiększyły inwestycje w krajowy przemysł półprzewodnikowy oraz zaczęły wykorzystywać swoją dominację w wydobyciu metali ziem rzadkich oraz innych kluczowych minerałów jako narzędzie retorsji.
Wyścig zbrojeń
Świadomość strategicznego znaczenia półprzewodników wywołała wyścig dotacji między głównymi potęgami gospodarczymi. Stany Zjednoczone przeznaczyły w ramach ustawy „Chips and Science Act” około 280 mld dolarów na pobudzenie produkcji mikroprocesorów na terenie USA, w tym 52,7 mld zostało skierowanie na badania i rozwój.
Tajwański TSMC, dominujący gracz z około 60-procentowym udziałem w globalnej produkcji, otrzymał 6,6 mld dolarów na trzy zakłady w Phoenix, z planowanym uruchomieniem produkcji 3- i 2-nanometrowych układów scalonych do 2028 r. Z kolei Unia Europejska zmobilizowała ponad 43 mld euro w ramach „Europejskiego Aktu o Chipach”, z flagową inwestycją Intela w Magdeburgu wartą 30 mld euro.
Liderem pozostaje jednak region Azji i Pacyfiku, odpowiadając za 53 proc. globalnego rynku półprzewodników. Tajwan, Korea Południowa i Japonia dominują w łańcuchu wartości od projektowania mikroprocesorów po produkcję płytek i montaż końcowy. Chiny, mimo utrudniania im dostępu do najnowszych technologii, już teraz odpowiadają za około 15 proc. globalnej produkcji i dążą do zwiększenia samowystarczalności do 70 proc (co raczej jest mało prawdopodobne).
Europa w defensywie?
Sprawa Nexperii obnażyła kluczową słabość europejskiej pozycji w globalnym ekosystemie półprzewodników. Europa „konsumuje” około 20 proc. światowej produkcji układów scalonych, ale sama wytwarza zaledwie 9 proc. Cel „Europejskiego Aktu o Chipach”, zakładający osiągnięcie 20-procentowego udziału w globalnej produkcji do 2030 r., jest ambitny, ale droga do jego realizacji pozostaje niejasna.
Holenderski rząd, wspierany przez silny krajowy sektor mikroprocesorów (w tym firmę ASML, jedynego na świecie producenta najnowocześniejszych maszyn do litografii EUV), zainicjował powstanie koalicji państw członkowskich UE dążących do stworzenia europejskiej produkcji. Przypadek Nexperii pokazuje jednak, że nie jest to proste. Próba odcięcia się od chińskich łańcuchów dostaw bez odpowiedniej alternatywy może prowadzić do rezultatów odwrotnych od zamierzonych.
FOT. DRIVE MODE, VW, Skoda
FAQ – najczęściej zadawane pytania na temat Nexperii i kryzysu półprzewodników
1. Czym jest Nexperia?
To producent półprzewodników wytwarzający podstawowe chipy używane w wielu systemach samochodowych.
2. Dlaczego konflikt wokół firmy jest ważny?
Spór między Holandią a chińskim właścicielem Wingtech Technology może zakłócić globalne łańcuchy dostaw chipów.
3. Jak wpływa to na branżę motoryzacyjną?
Niedobory półprzewodników już zmuszają producentów aut do ograniczania produkcji.
4. Które firmy odczuły skutki kryzysu?
Problemy z dostawami zgłosiły m.in. Honda i Nissan.
5. Czy grozi nam kolejny kryzys półprzewodników?
Chiny ostrzegają, że eskalacja sporu może ponownie zdestabilizować globalny rynek chipów.









