Kia Vision Meta Turismo pokazuje, na co stać stylistów kiedy projektują bez ograniczeń.
Roman Popkiewicz
Vision Meta Turismo to bardzo nietypowy projekt ze strony Kii. W ostatnich latach firma stosowała podejście podobne do tego, co robi BMW – każdy model koncepcyjny bezpośrednio zapowiadał auto drogowe. Meta Turismo łamie tę zasadę, jest pełny nietypowych rozwiązań i odsłania pomysły, które są czysto futurystyczne, szczególnie jeśli chodzi o kabinę.
Jednocześnie stylizacja nadwozia zachowuje sporo realizmu – samochód taki jak ten świetnie pasowałby do aktualnej gamy Kii.
W ARTYKULE
- Vision Meta Turismo to pomysł Kii na połączenie świata realnego z wirtualnym.
- Duży, jednobryłowy hatchback ma linie nadwozia w stylu auta typu GT.
- Miejsce kierowcy jest wyraźnie wydzielone od reszty kabiny.
- Auto ma „tryb jazdy” przeznaczony do gier.
Vision Meta Turismo był pokazany pod koniec ubiegłego roku w Korei z okazji 80-lecia marki. Pod względem wykonania jest tak koncepcyjny jak tylko samochód może być. Koncepcyjne są światła, koła i proporcje (przedni zwis nadwozia praktycznie nie istnieje), koncepcyjne są materiały, w tym mozaika małych, drewnianych trójkątów na podłodze kabiny, półprzezroczyste tworzywo na desce rozdzielczej i pleciona tapicerka siedzeń, czysto koncepcyjna jest kierownica, tak samo zresztą jak cała aranżacja kabiny. Koncepcyjne są nawet tryby jazdy.
Nadwozie złożone z wielokątów
Koncepcyjna Kia jest hatchbackiem o jednobryłowym nadwoziu, smukłym, długim, szerokim i o „technicznych” kształtach – sprawia ono wrażenie jakby składało się z samych wielokątów. Auto nie ma klasycznego dachu, zamiast niego przednia i tylna szyba po prostu spotykają się w połowie drogi, połączone elementem w kształcie litery V.
W całej tej koncepcyjnej zabawie ostro ścięty tył typu Kammback wygląda bardzo praktycznie, jest to bowiem rozwiązanie, które pełni funkcję aerodynamiczną.
Auto ma napęd elektryczny (oczywiście) i chociaż Kia nie podaje tu żadnych danych, można sobie wyobrazić, że zestaw akumulatorów jest umieszczony pod podłogą, a do napędu służy dowolna liczba silników między 1 a 4.
Kabina łącząca dwa światy
Ciekawe, że projekt tego auta rozpoczął się wnętrza. Jochen Paesen, stylista Kii odpowiedziany za projekty przyszłościowe mówi, że chodziło o połączenie dwóch odmiennie stylizowanych elementów – miejsca kierowcy przeznaczonego do jazdy (oraz zabawy, o tym za chwilę) z pozostałą częścią kabiny, zaprojektowaną do relaksu. Stąd bierze się między innymi kolorystyka wnętrza, z żółtym „obszarem” przeznaczonym dla kierowcy oraz wykończoną na biało przestrzenią pasażerską.
Miejsce kierowcy jest proste, funkcjonalne i zaprojektowane pod ogromnym wpływem świata cyfrowego – sama kierownica to nie tyle narzędzie do kierowania autem, ile „interfejs” w stylu kontrolerów do gier. Paesen mówi, że miejsce kierowcy „ożywa” w chwili uruchomienia układu napędowego i włączenia wyświetlacza head-up.
Jednym z (mocno koncepcyjnych) akcesoriów jest joystick służący do zmiany wirtualnych biegów, który można zamontować na przedłużeniu prawego podłokietnika. Specjalne przełączniki służą do wywołania funkcji launch control oraz boost.
Z kolei prawy fotel jest wyraźnie cofnięty i zapewnia zrelaksowaną, półleżącą pozycję. Pasażer ma swój wyświetlacz head-up, dający trójwymiarowy obraz z elementami rozszerzonej rzeczywistości.
Tryby jazdy – do jazdy i nie tylko
Meta Turismo ma trzy tryby pracy, które w zamierzeniu Kii mają łączyć świat rzeczywisty z wirtualnym. Fundamentalną rolę odgrywa w tym wyświetlacz head-up z rozszerzoną rzeczywistością, którego obraz rozciąga się na całą przednią szybę. Jeden z trybów działa tylko kiedy auto jest zaparkowane:
- Speedster – zwykła jazda, kiedy kierowca prowadzi auto. Kia określa go jako „tryb zaangażowania”, a wrażenia z jazdy są dodatkowo wzmocnione przez efekty dźwiękowe oraz wizualne.
- Dreamer – jazda autonomiczna, kiedy kierowca i pasażer w ramach rozrywki mogą oglądać okolicę (np. budynki miasta) z nałożonymi na nie wirtualnymi obrazami.
- Gamer – tryb stacjonarny, w którym auto staje się konsolą do gier wyścigowych; kierownica służy jako kontroler, a ekranem jest cała przednia szyba.
Ten ostatni tryb może wydawać się zabawny, ale znając świat i coraz bardziej „cyfrowe” upodobania nas wszystkich, może okazać się, że we wcale nie tak odległej przyszłości samochody rzeczywiście będą oferowały takie funkcje.
Czy historia się powtórzy?
A wracając na ziemię i odkładając na bok cyfrowe interakcje samochodu z kierowcą i pasażerami – Kia przyznaje, że Vision Meta Turismo ma do spełnienia typową dla modeli koncepcyjnych rolę, czyli zbadanie reakcji publiczności.
Nam ten model przywodzi na myśli Kię GT Concept z 2011 r., z której później narodził się Stinger, flagowe auto napędzane w topowej wersji silnikiem 3.3 V6 turbo o mocy 370 KM. Pomimo wszystkich różnic pod względem stylu, futurystycznych funkcji, rodzaju napędu i tak dalej, z samego charakteru Vision Meta Turismo jak najbardziej mógłby być współczesną wersją Stingera. Czy się mylimy?









