Oto wybór nowości, jakie będą chciały zaskoczyć nas w tym roku – oraz kolejnych.
Roman Popkiewicz
Dacia chce wprowadzić auto o mocy 5 KM, Mercedes szykuje 1360-konnego superelektryka, Audi opracowuje własną wersję Porsche Caymana, a Peugeot przygotowuje świat do debiutu swojej szalonej, prostokątnej kierownicy. Tak w skrócie można przedstawić to, co wydarzy się w najbliższym roku czy dwóch. To wszystko prawda – wszystkie te rzeczy zostały w ostatnich miesiącach zapowiedziane w modelach koncepcyjnych. Szczegóły poniżej.
Mercedes-AMG GT XX
Samochody koncepcyjne rzadko potrafią poruszać się same, a kiedy nawet jeżdżą, ich osiągi są mocno ograniczone. W tym towarzystwie AMG GT XX jest wyjątkiem, bo jeździ szybciej niż 99,9 proc. aut drogowych. To model koncepcyjny i wyczynowy prototyp w jednym.
Seryjna wersja tego auta zadebiutuje jesienią 2026 r. jako Mercedes-AMG GT 4-drzwiowe Coupe następnej generacji. Będzie miał napęd elektryczny z trzema silnikami o tzw. strumieniu osiowym, znacznie mniejszymi (bardziej płaskimi), a jednocześnie mocniejszymi od zwykłych jednostek. Główną część napędu zapewniają dwa silniki umieszczone z tyłu, a w sytuacjach, w których są wymagane pełne osiągi, wspomaga je trzeci, pracujący przy przedniej osi. Przy czym „pełne osiągi” w tym wypadku wyrażają się mocą 1000 kW, czyli ponad 1360 KM.
Latem 2025 r. koncepcyjno-prototypowy AMG GT XX na włoskim torze Nardo pobił parę drobnych rekordów, w tym najdłuższego dystansu pokonanego przez samochód elektryczny w ciągu 24 godzin (z wynikiem 5479 km, czyli trochę więcej niż zwykle wynosi dystans Le Mans 24h), a okrążenie równika (40 075 km) zaliczył w niecałe 8 dni. Akumulatory ze specjalnym układem chłodzenia olejem były w trakcie tej próby ładowanie z mocą 850 kW, czyli mniej więcej cztery razy wyższą niż w autach elektrycznych nawet wysokiej klasy. Pytanie brzmi – o ile niższe te parametry będą w seryjnym samochodzie? Zanosi się na to, że jeśli nawet okażą się niższe, to tylko nieznacznie.
Hyundai Concept Three
Wygląda jak krzyżówka Hyundaia Velostera z Ioniqiem 6. Biorąc poprawkę na kilka ewidentnie „koncepcyjnych” detali Conceptu Three, takich jak barwione na żółto szyby, brak klamek w drzwiach, tylny spojler wykonany z przezroczystego tworzywa, czy komiksowo wielki dyfuzor pod tylnym zderzakiem, mamy do czynienia z modelem bliskim seryjnemu. Hatchback zadebiutuje w 2026 r. najprawdopodobniej jako Ioniq 3.
Produkcyjna wersja zachowa nietypowe linie nadwozia oraz kluczowe detale, takie jak wąskie przednie światła oraz oryginalny spojler na pokrywie bagażnika (chociaż raczej nie będzie on przezroczysty). Będzie jednak miała nieco inne proporcje, z węższym i wyższym nadwoziem, co wynika z konstrukcji dzielonej z Kią EV3. Do napędu posłuży umieszczony z przodu silnik o mocy 204 KM, a w ofercie znajdą się dwa zestawy akumulatorów gromadzące 58,3 i 81,4 kWh energii. Tak jak w wypadku EV3, w 2027 r. w ofercie znajdzie się również mocna wersja z napędem AWD, prawdopodobnie nosząca oznaczenie N.
Dacia Hipster
Jeden z najciekawszych pomysłów na samochód, jaki przedstawiono w ubiegłym roku. Hipster stylem przypomina Hummera w skali mikro, z nadwoziem mierzącym 3 m na długość i 1,55 m na szerokość. Dzięki prostokątnym kształtom kubatura kabiny jest całkiem spora, są w niej cztery miejsca i 70-litrowy bagażnik. Po złożeniu tylnych siedzeń pojemność przestrzeni bagażowej wzrasta do 500 l. Wyposażenie zostało ograniczone do minimum, np. funkcję systemu multimedialnego pełni smartfon.
Hipster nie ma być następcą Dacii Spring, bo technicznie rzecz biorąc nie jest samochodem lecz mikrosamochodem, czyli małym pojazdem z silnikiem o niewielkiej mocy zakwalifikowanym do tej samej grupy co motorowery. Do kierowania nim wystarczy prawo jazdy kategorii AM. Oznacza to, że maksymalna moc silnika Hipstera może wynosić do 5,4 KM (4 kW), maksymalna prędkość zaś – do 45 km/h. Dacia nie potwierdziła jeszcze oficjalnie, że auto trafi do produkcji, jednak szanse na to są więcej niż duże – premiery można się spodziewać w 2027 r.
Audi Concept C
Rysując ten samochód, styliści Audi najwyraźniej zainspirowali się wyścigowymi modelami Auto Union z lat 30. Concept C ma napęd elektryczny, a kiedy pojawi się na drogach w 2027 r. będzie następcą słynnego TT. Audi obiecuje, że jak na elektryka coupe „będzie wyjątkowo lekkie”, chociaż podaje tylko podstawowe parametry jego budowy – jednostka napędowa umieszczona z tyłu oraz zestaw akumulatorów znajdujący się między kabiną pasażerską, a tylną osią.
Seryjna wersja Conceptu C pod względem technicznym będzie najprawdopodobniej blisko spokrewniona z elektrycznym Porsche Caymanem (i Boxsterem). Dzięki temu, że akumulatory zostały umieszczone w miejscu, w którym w sportowych autach spalinowych znajduje się silnik, rozkład masy przyszłego TT będzie zbliżony do tego, jaki mają samochody z silnikiem umieszczonym centralnie. Oferta obejmie zarówno wersję z napędem na tył, jak i mocniejsze odmiany Quattro z dwoma silnikami – w tym prawdopodobnie również topowe TT RS.
Peugeot Polygon
Koncepcyjny Polygon jest dość ekstremalny, jednak stanowi bezpośrednią zapowiedź nowej „208”, którą Peugeot oficjalnie zapowiada na 2027 r. Pięciodrzwiowe nadwozie seryjnego auta zachowa charakterystyczną sylwetkę Polygona, z dużą, wysuniętą do przodu przednią szybą, trójkątnym tylnym słupkiem i ostro ściętym tyłem. Tak jak w wypadku „208” aktualnej generacji, w ofercie będą odmiany spalinowe oraz elektryczna.
Nowa „208” będzie pierwszym modelem Peugeota – i pierwszym spośród wszystkich marek koncernu Stellantis – który otrzyma układ kierowniczy typu steer-by-wire, czyli bez mechanicznego połączenia między przekładnią kierowniczą, a kierownicą. Zwany Hypersquare, układ charakteryzuje się bardzo bezpośrednim przełożeniem (pełny skręt od oporu do oporu to niecały jeden obrót), które umożliwi jazdę bez odrywania rąk od kierownicy nawet podczas manewrowania. Najbardziej spektakularnym elementem auta będzie sama kierownica, w formie prostokąta z czterema dużymi otworami. Hypersquare będzie oferowany jako opcja w nowej „208” z napędem elektrycznym.
Toyota Corolla Concept
W formie auta koncepcyjnego jesienią 2025 r. została zaprezentowana nie tyle Corolla nowej generacji, ile nowa konstrukcja (tzw. płyta podłogowa), która posłuży przyszłym modelom Toyoty, zarówno hybrydowym, hybrydowym typu plug-in, jak i elektrycznym – w tym również Corolli.
Stylizacja Corolli Concept wywołała jednogłośnie pozytywne reakcje – niskie i szerokie nadwozie, z przednią szybą wyciągniętą aż do osi przednich kół i nietypowo podciętymi szybami w przednich drzwiach jest nowoczesne, atrakcyjne i mocno odcina się od dość monotonnie stylizowanych modeli Toyoty. Podczas premiery auta jeden z designerów firmy stwierdził wprost, że „masowe marki od czasu do czasu potrzebują zmiany, potrzebują dokonać wyłomu, żeby odskoczyć konkurentom”. O tym, czy Corolla następnej generacji będzie podobna do „konceptu” przekonamy się najwcześniej pod koniec 2027 r., do tego czasu bowiem aktualny model pozostanie w sprzedaży.
Skoda Vision O
Skoda ani nie pokazuje przypadkowych aut koncepcyjnych, ani nie nazywa ich przypadkowo. Zaprezentowany za salonie w Monachium model Vision O oficjalnie „na nowo definiuje przyszłość samochodów kombi”, a mówiąc po ludzku – nie jest niczym innym jak zapowiedzią przyszłej Octavii. Przy czym „przyszłej” oznacza w tym wypadku model, który będzie miał premierę najwcześniej w sezonie 2029.
Vision O pokazuje stylizację przyszłych modeli Skody oraz technikę, w jaką będą wyposażone, w tym funkcje jazdy autonomicznej. Po nowemu zaprojektowano kokpit, z wąskim wyświetlaczem umieszczonym pod dolną krawędzią przedniej szyby, rozciągającym się niemal na całą szerokość deski rozdzielczej (Skoda nazywa go Horizon Display). Z kolei centralny ekran multimediów ma w Vision O orientację pionową, inaczej niż jest to w aktualnych modelach marki. A przede wszystkim, firma po cichu potwierdza, że oprócz wersji elektrycznej w planach jest również hybryda plug-in.
Kia Vision Meta Turismo
Kia odsłoniła Vision Meta Turismo w końcówce 2025 r. obchodząc swoje 80. urodziny. Czterodrzwiowe nadwozie ma długie, smukłe, nietypowo jednobryłowe nadwozie z przednią szybą, która kończy się na dachu aż nad drugim rzędem siedzeń. Dzielone przednie światła oglądane od przodu układają się we wzór litery X, a kierowca ma przed sobą kierownicę o kształcie, przypominającym odwrócony trapez.
Oficjalnie Vision Meta Turismo pokazuje ewolucję stylu Kii i jest tak daleko „koncepcyjny”, że oczywiście nie ma szans na seryjną produkcję. Jednak spośród wszystkiego, co koreańska firma pokazywała w ostatnich latach, właśnie temu modelowi jest na nasze oko najbliżej do… Stingera. Wiemy, że już dwa lata temu szefowie i inżynierowie Kii rozważali wprowadzenie jego następcy, naturalnie z napędem elektrycznym i z nadwoziem o podobnych wymiarach, ale o wyraźnie innym stylu.
Czyżby to był nowy Stinger? Odpowiednie podwozie przecież istnieje, bardzo dobrej klasy, stosowane w EV6 i EV9, z miejscem na duży zestaw akumulatorów pracujących w ramach 800-woltowej instalacji – i do tego z zawieszeniem, które poradzi sobie z wysoką mocą układu napędowego. O ile na seryjne auto przyszłoby poczekać pewnie do 2028 r. albo dłużej to jest szansa, że parę konkretów poznamy wcześniej, Kia zapowiada bowiem, że „obszerne informacje zostaną udostępnione w najbliższym czasie”. Oby jak najszybciej.
FOT. AUDI, DACIA, HYUNDAI, KIA, MERCEDES, PEUGEOT, SKODA, TOYOTA














