Znak D-51a nowej generacji informuje kierowców, jaki jest limit prędkości w miejscu odcinkowego pomiaru prędkości.
Aleksander Mróz
Kto regularnie jeździ autostradami, nie raz spotkał się z taką sytuacją. Gdy wjeżdża na fragment drogi objęty pomiarem średniej prędkości, w głowie kołacze mu jedno kluczowe pytanie – jak szybko tu właściwie wolno jechać? Znak D-51a informuje, że zaczyna się kontrola, ale nie zdradza, jaki limit prędkości obowiązuje. Efekt bywa często mało oczekiwany – jedni gwałtownie hamują, inni z ostrożności wloką się grubo poniżej dozwolonej prędkości.
Ten stan rzeczy ma się zmienić. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przyjęła 11 września 2026 r. uchwałę o rozpoczęciu projektu badawczego nad nowym wzorem znaku D-51a. Na wybranych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych pojawi się oznakowanie wzbogacone o informację, z jaką prędkością można zgodnie z przepisami pokonać kontrolowany fragment.
W ARTYKULE
- KRBRD uruchomiła projekt badawczy nad nowym wzorem znaku D-51a.
- Znak zostanie uzupełniony o symbol ograniczenia prędkości (B-33) z wartością w km/h.
- Badania dotyczą fragmentów autostrad i dróg ekspresowych z odcinkowym pomiarem prędkości.
- Projekt prowadzi GDDKiA we współpracy z m.in. policją, GITD i instytutami badawczymi.
Nowy znak D-51a
Dotychczasowy znak D-51a „automatyczna kontrola średniej prędkości” mówi kierowcy – właśnie wjeżdżasz na odcinek, na którym system CANARD liczy średnią prędkość przejazdu. Nie podpowiada jednak, jaki limit obowiązuje na tym fragmencie drogi. Ten trzeba pamiętać z wcześniejszego oznakowania albo… zgadywać (choć tej drugiej opcji nie polecamy). Teraz w końcu ma się to zmienić, gdyż w zapowiedzianym nowym wzorze znaku drogowego, w lewym dolnym rogu tarczy znajdzie się odwzorowanie znaku B-33 „ograniczenie prędkości”, a wpisana w nie liczba będzie odpowiadać limitowi obowiązującemu na danym odcinku drogi. Krótko mówiąc, kierowca zobaczy jaka jest dozwolona prędkość dokładnie tam, gdzie dowiaduje się o początku pomiaru kontrolnego.
Głos kierowców dotarł do resortu
Jak wskazuje Ministerstwo Infrastruktury, kwestia uzupełnienia znaku była w ostatnim czasie przedmiotem wystąpień kierowanych do resortu. Zwracano w nich uwagę, że jasna informacja o limicie prędkości ułatwi kierującym prawidłowe rozpoznanie zasad na odcinku objętym automatyczną kontrolą. Wiceminister infrastruktury, Stanisław Bukowiec, przyznał, że dezorientacja na takich odcinkach prowadzi do nieracjonalnych zachowań – gwałtownego hamowania czy jazdy znacznie wolniejszej niż pozwala przepis – a to realnie zagraża bezpieczeństwu. Stąd decyzja, by rozwiązanie najpierw sprawdzić w rzeczywistym ruchu, zanim stanie się ono (lub nie) przepisem.
Jak będzie wyglądać badanie – porównanie „przed i po”
Projekt ruszy na drogach ekspresowych i autostradach, gdzie już działa odcinkowy pomiar prędkości. Eksperci porównają zachowania kierowców oraz poziom bezpieczeństwa przed zamontowaniem nowego oznakowania i po nim. Pod lupę trafią m.in. prędkość pojazdów, skala i gwałtowność jej zmian, przypadki ostrego hamowania, liczba i struktura przekroczeń limitu prędkości oraz liczba, rodzaj i przyczyny zdarzeń drogowych. Celem jest zebranie twardych danych, które pozwolą ocenić, czy nowy znak rzeczywiście poprawia bezpieczeństwo i czy warto wpisać go na stałe do rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
Za realizację projektu odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a wspierają ją Komenda Główna Policji, Główna Inspekcja Transportu Drogowego, Instytut Badawczy Dróg i Mostów oraz Instytut Transportu Samochodowego. To skład łączący zarządców dróg, służby i zaplecze naukowe – czyli wszystkich, którzy na co dzień mierzą się z bezpieczeństwem na trasach szybkiego ruchu.
System, który rośnie w oczach
Według podsumowania CANARD z 1 lipca 2026 r. Główny Inspektorat Transportu Drogowego użytkował 116 systemów odcinkowego pomiaru prędkości (OPP), a ich liczba wciąż rośnie – tylko w 2026 roku zaplanowano uruchomienie kolejnych kilkudziesięciu instalacji, głównie na drogach szybkiego ruchu. Skala jest niebagatelna – w 2024 roku urządzenia OPP zarejestrowały ponad 370 tys. przekroczeń prędkości, a rok później było ich już blisko pół miliona. Im gęstsza sieć pomiarów, tym ważniejsze, by kierowca nie miał wątpliwości, jak szybko wolno mu jechać.
Dlaczego to ma znaczenie – mniej chaosu, więcej płynności ruchu
Odcinkowy pomiar prędkości z założenia uspokaja jazdę. Zamiast punktowego „strachu przed fotoradarem” premiuje utrzymywanie równej prędkości, zgodnej z limitem na całym fragmencie drogi. Problem w tym, że kierowca musi ten limit znać. Gdy go nie zna, pojawia się dokładnie to, przed czym ostrzega resort – nerwowe hamowanie i asekuracyjna jazda znacznie poniżej dozwolonej prędkości, która może być równie groźna, jak jej przekraczanie, bo wymusza wyprzedzanie i zakłóca płynność ruchu pojazdów.
Warto dodać, że mandaty za przekroczenie prędkości na fragmentach dróg objętych odcinkowym pomiarem bywają dotkliwe – w skrajnych przypadkach, przy recydywie, sięgają 5 tys. zł i 15 punktów karnych. Tym bardziej w interesie kierowcy leży, by nie musiał zgadywać, z jaką prędkością może pokonać kontrolowany odcinek w zgodzie z przepisami.
Co dalej?
Na razie mówimy o etapie badawczym, a nie o powszechnej wymianie znaków. Jeśli jednak testy potwierdzą pozytywny wpływ na zachowania kierowców i bezpieczeństwo, nowy wzór znaku D-51a ma szansę trafić do katalogu oficjalnych znaków drogowych i pojawiać się docelowo na kolejnych odcinkach dróg w całym kraju.
FOT. Drive Mode
FAQ – najczęściej zadawane pytania na temat nowego znaku OPP D-51a
1. Co oznacza nowy znak D-51a?
Nowy znak D-51a informuje o początku odcinkowego pomiaru prędkości i pokazuje limit prędkości, która obowiązuje na kontrolowanym odcinku.
2. Czym różni się nowy znak D-51a od dotychczasowego?
Nowy wzór znaku zostanie uzupełniony o symbol B-33 z wartością ograniczenia prędkości w km/h. Dotychczasowy znak informuje jedynie o automatycznej kontroli średniej prędkości.
3. Gdzie pojawi się nowy znak D-51a?
Badania obejmą wybrane autostrady i drogi ekspresowe, na których działa odcinkowy pomiar prędkości.
4. Czy nowy znak D-51a już obowiązuje?
Nie. Na razie jest to jedynie projekt badawczy. Powszechne wprowadzenie znaku będzie zależało od wyników badań i ewentualnych zmian przepisów.









