News

Wielkie auto, wielkie ambicje, wielka niewiadoma. Denza rozpoczyna sprzedaż w Polsce modelu Bao 5

To ma być Klasa G po chińsku.

<a href="https://drivemode.pl/author/filip-lomet/" target="_self">Filip Lomet</a>

Filip Lomet

22 sie, 2026

Denza wprowadza do oferty w Polsce kolejny model, który trudno pomylić z czymkolwiek skromnym. Bao 5 to blisko pięciometrowy, pięciomiejscowy SUV zbudowany na ramie, wyposażony w napęd hybrydowy plug-in i zestaw rozwiązań sugerujących, że rzeczywiście będzie nadawać się do jazdy w trudnym terenie. Ceny auta zaczynają się od 359 tys. zł, Denza nie próbuje więc wprowadzać Bao 5 na rynek poprzez argument „chińskie, więc tańsze”.

Pod względem wyglądu Bao 5 wpisuje się w modę na SUV-y udające sprzęt ekspedycyjny. Pudełkowate nadwozie, koło zapasowe na drawiach bagażnika i osłony podwozia przywołują skojarzenia z Land Cruiserem, Defenderem czy Klasą G.

W ARTYKULE

  • Denza rozpoczęła przedsprzedaż terenowego SUV-a Bao 5.
  • Auto ma napęd hybrydowy typu plug-in o mocy 544 KM.
  • Bao 5 ma łączyć możliwości terenowe z wysokim poziomem komfortu.
  • Pierwsze egzemplarze trafią do Polski pod koniec września.
Denza Bao 5, zdjęcie studyjne żółtego auta, widok 3/4 prawy tył

Nadwozie o kwadratowych proporcjach i z kołem zapasowym z tyłu nawiązuje do klasycznych terenówek

Denza Bao 5 – mały silnik spalinowy i mocne elektryczne

Denza zapewnia, że nie tylko stylizacja jest „offroadowa”. Auto ma konstrukcję z ramą podwozia, a napęd został zestrojony z myślą o jeździe terenowej. Hybrydowy zespół wykorzystuje turbodoładowany silnik benzynowy 1.5, którego głównym (chociaż nie jedynym) zadaniem jest ładowanie akumulatora. Bao 5 ma dwa silniki elektryczne umieszczone przy osiach i rozwijające moc 272 KM (przedni) i 388 KM (tylny). Łączna moc zespołu to 544 KM, maksymalny moment obrotowy zaś sięga 760 Nm. Akumulator gromadzący 31,8 kWh energii ma zapewnić zasięg do 90 km wyłącznie na energii elektrycznej. Można go ładować również prądem stałym o mocy do aż 100 kW.

Układ jezdny Bao 5 wykorzystuje podwójne wahacze poprzeczne z przodu i z tyłu, a topowa wersja ma adaptacyjne zawieszenie, pozwalające zwiększyć prześwit ze standardowych 22 cm aż do 31 cm. Auto ma tzw. elektroniczne blokady przedniego i tylnego mechanizmu różnicowego, a funkcję centralnego mechanizmu, podobnie jak w autach elektrycznych, pełni układ zarządzania momentem obrotowym.

Denza Bao 5, deska rozdzielcza, widok od strony pasażera

Deaka rozdzielcza jest masywna, dzięki czemu ogromny ekran centralny nie pełni dominującej roli.

Denza podaje, że przyspieszenie do 100 km/h zajmuje, w zależności od wersji wyposażenia, 4,8 lub 5,0 s. Na papierze wygląda to imponująco, ale warto zachować tu pewien dystans. Masa własna SUV-a wynosi trzy tony (!), więc wyniki przyspieszenia na poziomie pięciu sekund budzą pytania o moc układu hamulcowego, zestrojenie zawieszenia i przyczepność w zakrętach.

Denza Bao 5 – wersje bogata i bardzo bogata

Bao 5 kosztuje 359 040 zł w wersji Elegance i 402 160 zł w topowej odmianie Ultimate, a wyposażenie ma niewiele wspólnego z surowością terenówki. W standardzie są m.in. panoramiczny dach, wyświetlacz head-up, multimedia z ogromnym, 15,6-calowym ekranem oraz ekranem pasażera, podgrzewane i wentylowane fotele z masażem oraz 18-calowe obręcze kół. W wersji Ultimate obręcze są już 20-calowe, auto ma wspomniane adaptacyjne zawieszenie, elektrycznie wysuwane stopnie, skórzaną tapicerkę, cyfrowe lusterko i wyższej klasy system audio z 18 głośnikami.

Denza należy do chińskiego koncernu BYD, w ramach którego ma grać rolę marki premium. Powstała w 2010 roku jako wspólne przedsięwzięcie BYD i Daimlera, a od 2024 roku jest w całości własnością BYD. Do Europy została wprowadzona w ubiegłym sezonie, natomiast w Polsce właśnie rozpoczyna sprzedaż trzech modeli (Z9GT, D9 i Bao 5).

Denza Bao 5 – duże znaki zapytania

Bao 5 jest bez wątpienia bardziej interesujący niż zdecydowana większość chińskich SUV-ów z wielkimi ekranami – ma konstrukcję, która sprawia wrażenie solidnej oraz sterowanie układem napędowym zestrojone do jazdy w terenie. Tyle że za ponad 359 tysięcy nikt raczej nie kupi „chińskiego eksperymentu za pół ceny”. Bao 5 (tak jak inne modele Denzy) będzie musiał udowodnić, że jest samochodem z krwi i kości, którego zalety nie kończą się na długiej liście wyposażenia. Land Cruiser, Defender i Klasa G budowały swoją pozycję przez dekady.

FOT. DENZA

REKLAMA

Przeczytaj również

GAC Yue 7. Chińczycy nie gęsi i swojego Land Cruisera mają

GAC Yue 7. Chińczycy nie gęsi i swojego Land Cruisera mają

Flagowy model marki Xpeng będzie oferowany w Europie. Debiut G9L już podczas Paris Motor Show

Flagowy model marki Xpeng będzie oferowany w Europie. Debiut G9L już podczas Paris Motor Show

Dłuższa lista wyposażenia, krótsza lista silników. Odświeżony Nissan X-Trail trafił do polskich salonów

Dłuższa lista wyposażenia, krótsza lista silników. Odświeżony Nissan X-Trail trafił do polskich salonów

Chiński Defender wjeżdża do Europy. BYD Ti7 to ponad pięć metrów nadwozia i hybryda zamiast diesla

Chiński Defender wjeżdża do Europy. BYD Ti7 to ponad pięć metrów nadwozia i hybryda zamiast diesla

Nowy GLA chce podnieść poprzeczkę wszystkim kompaktowym SUV-om. I może mu się to udać

Nowy GLA chce podnieść poprzeczkę wszystkim kompaktowym SUV-om. I może mu się to udać

Range Rover wyjeżdża z terenu na asfalt. Co wiemy o modelu GT

Range Rover wyjeżdża z terenu na asfalt. Co wiemy o modelu GT

Brak artykułów
REKLAMA
Share This