Czy za wjazd autem na oponach wielosezonowych do kraju, w którym obowiązkowe są zimówki, można dostać mandat?
Marcin Klimkowski
Wyobraź sobie zimowy poranek. W Polsce wsiadasz do samochodu z wielosezonowymi oponami na kołach i ruszasz w trasę. Drogi są czarne, a sucha nawierzchnia nie stwarza większych problemów. Ale gdy tylko przekraczasz granicę państwa, w którym przepisy nakazują obowiązkową jazdę na zimówkach, zaczynasz się zastanawiać, czy twoje całoroczne ogumienie wystarczy, czy raczej narażasz się na mandat?
To pytanie zadaje sobie wielu kierowców planujących podróż za granicę. W Polsce sezonowa wymiana opon nie jest prawnie wymagana, a decyzja pozostaje w gestii kierowcy. Tymczasem w wielu europejskich krajach – zwłaszcza tych położonych w strefach górskich, czy o surowym klimacie – zimówki są obowiązkowe w miesiącach zimowych lub częściowo obowiązkowe (np. w określonych warunkach pogodowych). I właśnie tam dochodzi do potencjalnego konfliktu pomiędzy przyzwyczajeniami polskiego kierowcy, a prawem obowiązującym w innym państwie.
Jak rozumiane są zimówki?
Podstawową kwestią jest to, jak definiujemy opony zimowe. Większość krajów uznaje za zimowe te opony, które mają oznaczenie M+S (mud and snow) lub jeszcze lepiej – symbol 3PMSF (Three-Peak Mountain Snowflake), czyli górskie szczyty z płatkiem śniegu. Oznacza to, że nowoczesne opony wielosezonowe, wyposażone w takie oznaczenia, formalnie spełniają kryteria zimówek. W takich krajach jak Szwecja, Niemcy, Francja, Finlandia, Estonia, Hiszpania, Słowenia, Szwajcaria, czy Włochy tylko opony z symbolem 3PMSF są uznawane jako zimowe i dopuszczone do ruchu, już symbol M+S nie wystarczy.
Z punktu widzenia policji liczy się więc nie marketingowa nazwa nadana przez producenta, lecz konkretne symbole na bocznej ścianie opony. Jeśli twoje wielosezonówki mają odpowiednie oznaczenia i właściwą głębokość bieżnika (najczęściej wymaga się co najmniej 4 mm), w świetle przepisów powinny zostać uznane za dopuszczone do ruchu.
Wycieczka do Czech
Weźmy za przykład Czechy. Nasi południowi sąsiedzi mają przepisy dotyczące opon zimowych, ale nie są one jednoznaczne. Zimowe ogumienie jest wymagane w określonym czasie – od 1 listopada do 31 marca. Ale jest haczyk, bo jest ono obowiązkowe wyłącznie wtedy, gdy panują warunki zimowe, czyli obowiązek używania opon zimowych zachodzi tylko wówczas, gdy na drodze jest warstwa śniegu, lód, gołoledź lub gdy warunki są takie, że można spodziewać się, że te zjawiska wystąpią. Dodatkowo, dla pojazdów o masie do 3,5 tony minimalna głębokość bieżnika opon zimowych wynosi 4 mm, a dla pojazdów powyżej 3,5 tony: 6 mm. Opony zimowe muszą mieć oznaczenie M+S (mud & snow) lub 3PMSF (Three-Peak Mountain Snowflake).
A zatem w Czechach istnieje obowiązek używania w zimie zimówek, ale nie zawsze. Jeśli warunki nie są zimowe, można jechać na oponach całorocznych (bez oznaczeń). Oczywiście podejmując ryzyko, że spadnie śnieg i wtedy będzie się jechało na niewłaściwych oponach, za co można dostać mandat.
Gdzie kryje się ryzyko?
Policjant, zatrzymując pojazd w trudnych warunkach – np. podczas intensywnych opadów śniegu – może ocenić, że ogumienie nie zapewnia dostatecznej przyczepności. Jeśli bieżnik jest zbyt płytki albo opony wyglądają na mocno zużyte, kierowca ryzykuje mandat, a w skrajnych przypadkach nawet zakaz dalszej jazdy.
Mandat to nie jedyne zagrożenie
Kara finansowa to jedno, ale trzeba pamiętać o konsekwencjach w przypadku kolizji lub wypadku. Jeśli dojdzie do zdarzenia drogowego, a ubezpieczyciel stwierdzi, że pojazd nie spełniał wymagań lokalnego prawa dotyczącego ogumienia, może próbować ograniczyć swoją odpowiedzialność. Oznacza to, że odszkodowanie zostanie obniżone lub – w skrajnym przypadku – w ogóle nie zostanie wypłacone.
Warto więc mieć na względzie nie tylko mandat, ale przede wszystkim bezpieczeństwo i zakres ochrony finansowej. Dobrze dobrane i sprawne opony to element, który decyduje o możliwości zahamowania czy utrzymania toru jazdy w krytycznej sytuacji.
Lepiej się dostosować
Czy jadąc na oponach wielosezonowych można dostać mandat w kraju, w którym zimówki są obowiązkowe? Odpowiedź brzmi: to zależy. Jeśli opony mają oznaczenia M+S lub 3PMSF i bieżnik o właściwej głębokości, zwykle spełniają wymogi prawa. Jednak patrol drogowy może uznać, że pojazd nie jest bezpieczny, szczególnie gdy ogumienie okaże się zużyte.
Przed wyjazdem najlepiej upewnić się, że opony są w dobrym stanie i posiadają odpowiednie oznakowania. Mandat jest najmniejszym problemem – większym zagrożeniem są skutki wypadku czy odmowa wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela. I choć wielosezonówki mogą być kompromisem na co dzień, to podczas zagranicznej podróży rozsądek podpowiada: lepiej sprawdzić przepisy i mieć pewność, że samochód spełnia lokalne wymagania.
FAQ – Wyjazd za granicę na oponach całorocznych
1. Czy opony całoroczne są traktowane jak zimowe?
Tak, jeśli mają oznaczenia M+S lub 3PMSF (symbol trzech szczytów z płatkiem śniegu) oraz odpowiednią głębokość bieżnika – zazwyczaj minimum 4 mm.
2. Czy można dostać mandat za jazdę na całorocznych oponach w kraju, gdzie zimówki są obowiązkowe?
Tak, jeśli opony nie spełniają lokalnych wymagań lub są zużyte. Policjant może też ocenić, że opony nie zapewniają odpowiedniej przyczepności i zakazać dalszej jazdy.
3. W których krajach zimówki są obowiązkowe?
Bezwzględnie – w Austrii, Bośni, Białorusi, Estonii, Norwegii i Słowenii oraz na Łotwie i Litwie.
Warunkowo (tylko przy zimowej pogodzie) – w Finlandii, Francji, Niemiec, Słowacji, Rumunii, Serbii, Szwecji i wspomnianych już Czech
Lokalnie (na wybranych drogach) – np. we Francji, Hiszpanii, Czarnogórze, Szwajcarii, czy Włoszech
4. Jakie są konsekwencje używania niewłaściwych opon?
Oprócz mandatu można ponieść konsekwencje ubezpieczeniowe – w razie wypadku odszkodowanie może zostać obniżone lub niewypłacone.
5. Co warto zrobić przed wyjazdem za granicę zimą?
Sprawdzić przepisy kraju docelowego i tranzytowych, stan bieżnika, oznaczenia opon oraz upewnić się, że ogumienie jest w dobrym stanie technicznym.










