Przepisy

Drifting na pustym parkingu – niewinna zabawa czy wykroczenie? Co mówią przepisy?

Pusty, zaśnieżony lub mokry parking. Aż kusi, by poćwiczyć jazdę bokiem. To jednak może oznaczać poważne konsekwencje.

Zima i opady śniegu prowokują pytanie – skoro parking jest pusty, a wokół nie ma ludzi ani samochodów, to czy można swobodnie poćwiczyć jazdę w kontrolowanym poślizgu? W świadomości wielu kierowców funkcjonuje przekonanie, że brak innych uczestników ruchu oznacza brak ryzyka. To jednak uproszczenie, które może słono kosztować.

Polskie przepisy nie zawierają wprawdzie słowa „drift”, ale od niedawna zabraniają celowego wprowadzania auta w poślizg na drogach publicznych. Jak tego rodzaju jazda zostanie zakwalifikowana zależy od miejsca oraz okoliczności. Kluczowe znaczenie ma fakt, czy teren jest objęty ruchem drogowym w rozumieniu ustawy, a także, czy kierowca stwarza zagrożenie lub niszczy mienie.

W ARTYKULE

  • Celowe wprowadzanie auta w poślizg (driftowanie) na drogach publicznych, w strefach ruchu i zamieszkania jest wykroczeniem zagrożonym wysokim mandatem i punktami karnymi.

  • Pusty parking przed sklepem lub galerią handlową także podlega przepisom ruchu drogowego.

  • Driftować można wyłącznie na terenie prywatnym wyłączonym z ruchu – najlepiej na torze.

auto driftujące zaśnieżoną droga wśród pól

Jeśli masz dostęp do prywatnej drogi, na której nie obowiązują przepisy ruchu drogowego, to możesz na niej jeździć poślizgami

Pusty parking publiczny

Jeżeli parking jest ogólnodostępny i stanowi część drogi publicznej lub strefy ruchu, zastosowanie mają przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z nimi kierowca ma obowiązek zachować ostrożność oraz unikać działań mogących zagrozić bezpieczeństwu.

Od 28 stycznia 2026 roku w Polsce obowiązuje surowy zakaz celowego wprowadzania pojazdu w poślizg (driftowania) oraz innych manewrów prowadzących do utraty przyczepności na drogach publicznych. Za tzw. „jazdę bokiem” grozi mandat w wysokości co najmniej 1500 zł – i 10 punktów karnych, możliwe jest też zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące (od 29 marca 2026 r.). Jeśli driftowanie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla innych uczestników ruchu, kara może wzrosnąć do 2500 zł i więcej (nawet do 5000 zł). Przepisy obowiązują na drogach publicznych, w strefach zamieszkania i strefach ruchu.

Pusty parking przed hipermarketem

Parking przed centrum handlowym często jest terenem prywatnym, ale ogólnodostępnym. Jeśli właściciel oznaczył go jako „strefę ruchu” lub „strefę zamieszkania”, przepisy ruchu drogowego obowiązują tam w pełnym zakresie. W praktyce większość dużych parkingów przy galeriach i hipermarketach podlega tym regulacjom.

Nawet jeśli formalnie miejsce nie jest oznaczone odpowiednim znakiem jako strefa ruchu, driftowanie może zostać uznane za wykroczenie polegające na niszczeniu mienia (np. uszkodzeniu nawierzchni) albo zakłócanie porządku. Właściciel terenu ma prawo wezwać policję, a monitoring obiektu może stanowić dowód w sprawie. Co więcej, ewentualna szkoda – choćby uszkodzenie krawężnika czy infrastruktury – będzie skutkowała odpowiedzialnością cywilną kierowcy.

Teren prywatny, wyłączony z ruchu

Największą swobodę daje zamknięty teren prywatny, wyraźnie wyłączony z ruchu i niedostępny dla osób trzecich. Jeśli właściciel wyrazi zgodę, a teren nie jest oznaczony jako strefa ruchu, przepisy ruchu drogowego co do zasady nie mają zastosowania. W takiej sytuacji driftowanie nie stanowi wykroczenia drogowego.

Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Nadal obowiązują przepisy ogólne – np. dotyczące bezpieczeństwa czy hałasu. Jeżeli dojdzie do wypadku, odpowiedzialność cywilna i karna może zostać przypisana na zasadach ogólnych. Warto też pamiętać, że ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, jeśli uzna, że szkoda powstała w wyniku celowego, ryzykownego działania.

A zatem, pusty parking nie oznacza prawnej próżni. A od 29 stycznia 2026 roku driftowanie jest jasno doprecyzowane w prawie. W przestrzeni publicznej drift zawsze będzie traktowany jako wykroczenie, nawet jeśli w pobliżu nie znajdują się inne pojazdy. Najbezpieczniejszą i zgodną z prawem opcją pozostaje korzystanie z torów lub obiektów przeznaczonych do jazdy sportowej, będących przestrzenią prywatną, wyłączoną z ruchu. Tam emocje można rozładować oraz wiele się nauczyć całkowicie legalnie – bez ryzyka mandatu, punktów karnych i odpowiedzialności finansowej.

FOT. DRIVE MODE

FAQ – najczęściej zadawane pytania dotyczące driftowania.

1. Czy driftowanie na pustym, publicznym parkingu jest legalne?

Nie. Jeśli parking stanowi część drogi publicznej lub jest objęty strefą ruchu (ew. zamieszkania), celowe wprowadzanie auta w poślizg jest wykroczeniem – nawet gdy parking jest pusty.

2. Jaka kara grozi za driftowanie?

Minimum 1500 zł mandatu i 10 punktów karnych, a w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa kara może wzrosnąć nawet do 5000 zł. Możliwe jest też zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące.

3. Czy parking przed hipermarketem to teren prywatny gdzie nie obowiązują żadne przepisy?

Nie. Większość takich parkingów to strefy ruchu. Nawet jeśli nie, to mają swoje regulaminy i driftowanie oraz niebezpieczna jazda mogą zostać uznane za niszczenie mienia lub zakłócanie porządku.

4. Gdzie można legalnie ćwiczyć „jazdę bokiem”?

Na zamkniętych, prywatnych obiektach wyłączonych z ruchu – najlepiej na torach przeznaczonych do jazdy sportowej.

Przeczytaj również

Mercedes klasy C na prąd – czy tak wygląda najbardziej komfortowe auto klasy średniej naszych czasów?

Mercedes klasy C na prąd – czy tak wygląda najbardziej komfortowe auto klasy średniej naszych czasów?

Rewolucja w świecie ultra-luksusu. Pierwszy elektryczny kabriolet brytyjskiej marki

Rewolucja w świecie ultra-luksusu. Pierwszy elektryczny kabriolet brytyjskiej marki

Toyota Yaris Cross, wersja 2026 – nowy przód, reszta po staremu

Toyota Yaris Cross, wersja 2026 – nowy przód, reszta po staremu

Takiej „911” jeszcze nie było. Porsche prezentuje GT3 S/C ze składanym, materiałowym dachem

Takiej „911” jeszcze nie było. Porsche prezentuje GT3 S/C ze składanym, materiałowym dachem

Nowa odsłona popularnego crossovera ma napęd wyłącznie elektryczny

Nowa odsłona popularnego crossovera ma napęd wyłącznie elektryczny

Mały, ale wariat, do tego w zaskakującej cenie. Już za 3 miesiące w salonach pojawi się Cupra Raval

Mały, ale wariat, do tego w zaskakującej cenie. Już za 3 miesiące w salonach pojawi się Cupra Raval

Brak artykułów
Share This