Premiera

Omoda X chce być terenowa, ale nie wiadomo czy w ogóle ma napęd na cztery koła. Co o niej wiemy

Mnóstwo marketingowych sloganów i niewiele szczegółów technicznych.

<a href="https://drivemode.pl/author/romek/" target="_self">Roman Popkiewicz</a>

Roman Popkiewicz

22 paź, 2026

X zrywa z aktualną, dość anonimową stylizacją modeli Omody, wprowadzając bardziej wyrazisty, kanciasty styl, ewidentnie z myślą o europejskim rynku. Pokazany w Chinach egzemplarz jest nie tyle modelem koncepcyjnym, ile tzw. showcarem, czyli samochodem bardzo bliskim temu, jaki trafi do seryjnej produkcji.

Można się spodziewać, że drogowa wersja modelu X zadebiutuje w 2028 roku.

W ARTYKULE

  • Omoda pokazała showcara o nazwie X jako zapowiedź seryjnego auta.
  • Kompaktowy crossover zapowiada również nowy styl samochodów Omody.
  • Seryjna wersja Omody X zadebiutuje prawdopodobnie w 2028 r.
Omoda X, model koncepcyjny, ilustracja auta na tle miasta, widok lewego profilu lekko od przodu i od dołu

Spory prześwit, osłony na zderzakach i terenowe opony sprawiają mocno „offroadowe” wrażenie

Omoda X – jak RAV4 z Dusterem

Kształty nadwozia crossovera są zaznaczone ostrymi krawędziami, szerokimi, poziomo biegnącymi liniami z przodu i tyłu oraz mocno poszerzonymi błotnikami. Stylizacja czerpie zarówno z Toyoty RAV4 (w wypadku kształtu błotników i nadkoli wręcz dosłownie), jak i Dacii Duster (przetłoczenia na pokrywie silnika i ogólne rysy przodu). Najbardziej nietypowym elementem jest motyw błyskawicy w tylnych światłach. Pomimo iż styl jest naśladowczy, całość wygląda nowocześnie i mocno wyróżnia się na tle aktualnych modeli marki.

Wygląda też na to, że seryjna wersja Omody X, będzie dość sporym kompaktowym crossoverem, z długością nadwozia 4,6-4,7 m, czyli autem o wymiarach zbliżonych do rozmiaru Omody 7.

Jak większość firm, Omoda dorabia ideologię do stylizacji, przy czym robi to w sposób jeszcze bardziej grafomański niż ten, w jakim europejskie firmy mówiły o swoich autach 20 lat temu deklarując na prawo i lewo, że są one „stworzone dla młodych i prowadzących aktywny tryb życia”. Z krótkiego komunikatu towarzyszącego premierze Omody X wylewają się sformułowania w stylu „z myślą o użytkownikach, dla których życie nie ogranicza się do jednego schematu”, „o osobach prowadzących wielowymiarowy styl życia” czy „wizja nowej generacji crossovera, który wykracza poza tradycyjne podziały segmentowe, łącząc cechy SUV-a, samochodu lifestyle’owego oraz auta o sportowym charakterze”. W przełożeniu na ludzki to wszystko oznacza, że seryjna wersja X będzie kolejnym kompaktowym SUV-em w klasie, która dziś liczy już ponad 70 modeli.

Omoda X, model koncepcyjny, ilustracja auta na tle miasta, widok 3/4 lewy tył

W nowoczesnym stylu – linie nadwozia Omody X są mocno zaznaczone ostrymi krawędziami

Omoda X – skąpe szczegóły techniczne

Jedyne konkretne parametry, jakie Omoda przedstawia to dość spory, 20-centymetrowy prześwit oraz ogromna głębokość brodzenia, wynosząca aż 70 cm; by podkreślić uniwersalność, showcar ma też mocno terenowe opony. Na bezdrożach przydatny okaże się system typu night view, który wykorzystuje kamerę termowizyjną „widzącą” na odległość 90 m. I wreszcie, maksymalne obciążenie dachu modelu X ma wynosić aż 75 kg, a auto pociągnie przyczepę o masie do 1800 kg.

Omoda X, model koncepcyjny, zdjęcie studyjne, widok 3/4 prawy przód od góry

Praktycznie cała górna część nadwozia sprawia wrażenie przeszklonej

Omoda X – kabina a la Lambo

Styl kabiny Omody X to rozwinięcie stylu zastosowanego w Omodzie 4, co oznacza, że nawiązania do Lamborghini są jeszcze bardziej ewidentne; niestety, w chwili premiery firma nie udostępnia zdjęć wnętrza. Środkowa część kierownicy jest sześciokątna (sama kierownica ma spłaszczenia w dolnej i górnej części), szeroka konsola środkowa jest mocno pochylona, a nad umieszczonym u dołu konsoli przełącznikiem rozruchu znajduje się niby-blokada (charakterystyczny czerwony element w stylu znanym z lotnictwa).

Wskaźniki są oczywiście cyfrowe, a na górze konsoli znajduje się 13,2-calowy, pionowo zorientowany ekran centralny. I kompletnie nietypowo dla modelu chińskiej marki, do obsługi podstawowych funkcji, jak np. klimatyzacja czy wybór trybu jazdy, służą tradycyjne przełączniki (detal mocno europejski).

Omoda X, model koncepcyjny, zdjęcie studyjne, widok 3/4 prawy tył od góry

Tylne światła Omody X mają bardzo charakterystyczny motyw błyskawicy

Firma podaje, że auto jest wyposażone w system zwany SIAS, który „umożliwia bardziej naturalną interakcję człowieka z samochodem i został zaprojektowany tak, aby rozumieć potrzeby użytkownika bez konieczności wydawania skomplikowanych komend” , jednak bez żadnych szczegółów jak on działa. Chwali się też, że „nowością jest system X-Mode, pozwalający na indywidualne dostosowanie charakterystyki pojazdu do preferencji kierowcy”, co najwyraźniej oznacza, że auto ma kilka trybów jazdy, w tym taki, w którym parę ustawień (np. działanie układu kierowniczego, reakcje na gaz itp.) można dobrać po siebie.

Omoda X ma też elementy wyposażenia popularne na rynku chińskim, które dla wielu z nas mogą być kuriozalne, jak np. układ mikrofonów, które „umożliwiają korzystanie z funkcji karaoke”, czy magnetyczne, ruchome figurki (prawdopodobnie umieszczone na desce rozdzielczej), które „wprowadzają nowy wymiar personalizacji i interakcji z pojazdem”.

Omoda X, model koncepcyjny, ilustracja auta na drodze na tle gór, widok 3/4 prawy tył

Styl nadwozia Omody X powinien bardzo się spodobać klientom w Europie

Omoda X – prawdopodobnie jako hybryda i elektryk

Na razie nie ma szczegółów dotyczących napędu, ale sądząc po zapowiedzianej ofercie Omody 4 najbardziej prawdopodobne w wypadku seryjnej Omody X są wersje hybrydowa i elektryczna. Naszym zdaniem jest spora szansa, że drogowe auto zachowa 20-centymetrowy prześwit oraz sporą głębokość brodzenia (może nie aż 70 cm), natomiast mało prawdopodobne, by było fabrycznie wyposażone w terenowe ogumienie (co najwyżej w wielosezonowe).

I na koniec, aby seryjna Omoda X odpowiadała „na potrzeby nowego pokolenia kierowców poszukujących wolności, elastyczności i możliwości wyrażania własnego stylu życia” (cokolwiek to oznacza), można się spodziewać, że w jej ofercie znajdzie się również wersja z napędem na cztery koła. No bo jak bez niego wyrazić wolność i elastyczność, a przede wszystkim własną osobowość?

FOT. OMODA

REKLAMA

Przeczytaj również

Alfa Romeo Cuorerosso zaskakuje wieloma rzeczami. I żadną z nich nie jest stylizacja nadwozia

Alfa Romeo Cuorerosso zaskakuje wieloma rzeczami. I żadną z nich nie jest stylizacja nadwozia

Fiat Multiplina dla mas? Czteroosobowy mikrosamochód za 50 tys. zł na rynku będzie za niecałe dwa lata

Fiat Multiplina dla mas? Czteroosobowy mikrosamochód za 50 tys. zł na rynku będzie za niecałe dwa lata

CITROEN C5 AIRCROSS – KOMFORT I NOWOCZESNE TECHNOLOGIE W MOCNO OBNIŻONEJ CENIE

CITROEN C5 AIRCROSS – KOMFORT I NOWOCZESNE TECHNOLOGIE W MOCNO OBNIŻONEJ CENIE

Czarne dodatki, duże koła – Skoda Epiq w wersji Sportline. U BMW nazywa się to M Performance

Czarne dodatki, duże koła – Skoda Epiq w wersji Sportline. U BMW nazywa się to M Performance

Chodzi o to, żeby się wyróżnić – Hyundai pokazał nowego Tucsona w wersji N Line

Chodzi o to, żeby się wyróżnić – Hyundai pokazał nowego Tucsona w wersji N Line

Nadjeżdża kolejne chińskie, elektryczne, miejskie auto. Czy to przypadek, że Chery Q wygląda jak wszystkie inne?

Nadjeżdża kolejne chińskie, elektryczne, miejskie auto. Czy to przypadek, że Chery Q wygląda jak wszystkie inne?

Brak artykułów
REKLAMA
Share This