Krótki przewodnik po wszystkich wersjach SUV-a Porsche.
Roman Popkiewicz
Kiedy pojawił się w 2002 roku, spowodował jeden z samochodowych końców świata. SUV z emblematem Porsche rzucał wyzwanie ustalonemu porządkowi, rozjeżdżał wszystko co święte, był jak bluźnierstwo. A jednak Cayenne z miejsca stał się bestsellerem i pozostaje nim do dziś. Spośród wszystkich modeli Porsche tylko spalinowy Macan miał większe wzięcie, ze względu na znacznie niższą cenę.
Cayenne okazał się niesamowicie wszechstronny – dynamiczny, wygodny, znakomity na asfalcie, a jednocześnie o bardzo dużych możliwościach jazdy w terenie. Natomiast wersja Turbo pod względem osiągów niszczyła nie tylko wszystkie SUV-y i auta usportowione, ale też większość samochodów sportowych. Dziś trudno byłoby wyobrazić sobie gamę Porsche bez Cayenne’a.
Aktualny model przeszedł dwa lata temu face lifting, otrzymał nową deskę rozdzielczą z cyfrowymi wskaźnikami a la Taycan i (opcjonalnym) ekranem po stronie pasażera. Z zewnątrz zmieniono reflektory, tylne światła, zderzaki, pokrywę silnika plus kilka detali. Bez zmian pozostały natomiast fantastyczna jakość wykonania oraz praktycznie nieograniczone możliwości indywidualizacji.
Z kolei pod skórą techniczny upgrade objął układ zawieszenia z nowymi amortyzatorami i zmodyfikowanym zestrojeniem, do tego bazowy Cayenne dostał o kilka koni wyższą moc, a pod maskę Cayenne S powrócił silnik V8. W hybrydach plug-in pojawił się zaś zespół napędowy nowszej generacji, z mocniejszym silnikiem elektrycznym (177 zamiast 136 KM) i znacznie większym akumulatorem, gromadzącym 25,9 kWh energii.
Każda odmiana napędu jest oferowana w wersji z nadwoziem typu SUV oraz SUV coupe. Cayenne Coupe jest od klasycznego o 2 cm niższy (ma też niższą przednią szybę), a jego opadająca linia dachu jest zakończona umieszczonym na pokrywie bagażnika samoczynnie wysuwanym spojlerem.
Niezależnie od rodzaju silnika, każdy Cayenne ma 8-biegowy automat i układ przeniesienia napędu na cztery koła. Oferta obejmuje sześć wersji.
Cayenne
Silnik: 3.0 V6 turbo, 353 KM
Cena: 479 000 zł
O charakterze SUV-a Porsche chyba najlepiej świadczy fakt, iż nawet w podstawowej wersji, z 3-litrowym silnikiem V6 o mocy 353 KM, przyspieszenie do setki zajmuje mu zaledwie 6 sekund. Kombinacja komfortu jazdy i prowadzenia jest znakomita – żeby pod względem właściwości jezdnych mieć coś lepszego, trzeba sięgnąć po Ferrari Purosangue albo Lamborghini Urusa (na które zresztą Cayenne też ma odpowiedź w postaci wersji Turbo E-Hybrid z pakietem GT).
Bazowy Cayenne puszcza oko przede wszystkim do tych, którzy nie chcą hybrydy (z różnych powodów – nie mają możliwości regularnego ładowania akumulatorów, są zniechęceni hybrydowym Cayenne poprzedniej generacji, który miał swoje problemy techniczne itp.). Kabina jest przestronna i dobrze wyciszona, a do tego duże Porsche okazuje się superpraktyczne – pojemność bagażnika wynosi 698 l (w wersji z klasycznym nadwoziem SUV-a, w Cayenne Coupe jest to 554 l).
Cayenne E-Hybrid
Silnik: 3.0 V6 turbo + elektryczny, 470 KM
Cena: 511 000 zł
Ze względu na kombinację ceny i osiągów jest to dziś prawdopodobnie najpopularniejszy Cayenne. W elektrycznym trybie, w realnych warunkach jazdy miejskiej auto pokona około 60-70 km – czyli sporo. Tak jak w wypadku wszystkich hybryd plug-in z dużym zasięgiem, każdy kto tego doświadczy, będzie regularnie ładował akumulatory i na co dzień jeździł głównie na energii elektrycznej.
Ogromną zaletą zespołu napędowego jest i to, że podczas dynamicznej jazdy, kiedy akumulator staje się rozładowany, kierowca nie wyczuwa spadku osiągów (było to słabą stroną hybryd Porsche poprzedniej generacji). Natomiast największa wada dotyczy Cayenne E-Hybrid w wersji coupe, która ze względu na sporą „baterię” ma bagażnik o pojemności zaledwie 404 l, czyli mniejszy niż w kompaktowych SUV-ach (dotyczy to zresztą każdego hybrydowego Cayenne Coupe).
Cayenne S
Silnik: 4.0 V8 turbo, 474 KM
Cena: 589 000 zł
W wersji S Cayenne taki, jakim go wymyślono – komfortowy na co dzień, ostry na zawołanie i przede wszystkim z silnikiem V8 pod maską. Można go wykończyć na sposób elegancki, z chromowanymi elementami, lub na bardziej współczesny, z dodatkami w kolorze czarnym. Pod względem osiągów, w codziennej jeździe jest prawie tak dynamiczny jak wersja Turbo. Do setki przyspiesza w 4,7 s i niezależnie od stylu jazdy praktycznie zawsze dysponuje rezerwą osiągów.
Zużywa oczywiście wyraźnie więcej paliwa niż wersja podstawowa – i jest od niej o ponad 100 tys. zł droższy – ale też Jeśli którąkolwiek odmianę Cayenne’a można określić jako kompletną, to właśnie S.
Cayenne S E-Hybrid
Silnik: 3.0 V6 turbo + elektryczny, 519 KM
Cena: 580 000 zł
Hybrydowy Cayenne z oznaczeniem S to nieco mocniejsza i lepiej wyposażona odmiana Cayenne E-Hybrid. Moc jest zwiększona niby tylko o 49 KM, jednak na drodze Cayenne S E-Hybrid okazuje się wyczuwalnie bardziej dynamiczny. Ma też wzmocniony układ hamulcowy (przednie i tylne tarcze o większej średnicy), a dodatkowo seryjne wyposażenie obejmuje pneumatyczne zawieszenie z regulacją prześwitu i amortyzatorami o zmiennej charakterystyce tłumienia.
Cayenne GTS
Silnik: 4.0 V8 turbo, 500 KM
Cena: 697 000 zł
GTS wyrobił sobie szczególną markę w całej gamie Cayenne jako wersja najbardziej ostro zestrojona, z głośniejszym wydechem i o najbardziej wyrazistym wyglądzie – i dla sporego grona klientów właśnie ten „rasowy” wygląd jest decydujący przy wyborze. Ostrzejsze zestrojenie układu jezdnego GTS-a poprawia przyczepność w zakrętach, ale też wyraźnie obniża komfort jazdy – a to już nie dla każdego będzie do zaakceptowania.
Pod maską jest ten sam silnik 4.0 V8, co w Cayenne S, przy czym o mocy podniesionej z 474 do 500 KM. O ile jednak przekłada się to tylko na minimalnie lepsze osiągi, o tyle Cayenne GTS zużywa wyraźnie więcej paliwa niż S. Ale też ze wszystkich wersji SUV-a Porsche to właśnie GTS najlepiej trzyma wartość.
Cayenne Turbo E-Hybrid
Silnik: 4.0 V8 turbo + elektryczny, 739 KM
Cena: 914 000 zł
Oto Cayenne dla tych, którzy pod względem osiągów, wyposażenia, komfortu, jakości i prestiżu chcą mieć wszystko z najwyższej półki, przy czym cena nie gra żadnej roli. Przede wszystkim, Cayenne Turbo E-Hybrid ma to, co miał pierwszy Cayenne Turbo, czyli gigantyczny nadmiar mocy, wyrażający się liczbami 739 KM, 950 Nm i 3,7 s do setki. A mówiąc po ludzku – topowy Cayenne jest tak samo szybki jak Lamborghini Urus (z którym zresztą jest technicznie spokrewniony), tyle że kosztuje o 400 tys. zł mniej.
W efekcie, nawet jadąc 200 km/h masz wrażenie, jakbyś ledwo wciskał gaz. Jednocześnie, jako hybryda, najmocniejsza odmiana SUV-a nie jest obciążona ultrawysokim zużyciem paliwa – w codziennej jeździe spala bowiem 17 zamiast 30 l/100 km.
A dodatkowo w ofercie jest Cayenne Turbo E-Hybrid z pakietem GT (wyłącznie w wersji z nadwoziem coupe), w którym moc zespołu napędowego jest bez zmian, ale szereg modyfikcaji (zestrojenie zawieszenia i układu kierowniczego, specjalne opony, tytanowy wydech) poprawia przyczepność, ostrość prowadzenia i wrażenia z jazdy. Dokładnie tak samo jak w wypadku Cayenne GTS, tyle że tu jest to już na poziomie absolutnie topowym.
FOT. ŁUKASZ NAZDRACZEW













