The best of

7 najlepszych używanych SUV-ów do 50 tysięcy złotych

Którego SUV-a najlepiej kupić i które są najmniej awaryjne.

<a href="https://drivemode.pl/author/tomasz-skalski/" target="_self">Tomasz Skalski</a>

Tomasz Skalski

12 wrz, 2024

Wśród używanych SUV-ów za maksymalnie 50 tysięcy złotych znajdziemy miejskie crossovery, takie jak Renault Captur czy Opel Mokka, modele kompaktowe jak Nissan Qashqai czy SUV-y premium, jak choćby Volvo XC60. Oto wybór najlepszych używanych SUV-ów w cenie do 50 tys. zł.

SUV-y kupują zarówno młodsi klienci, którzy zwracają uwagę na modę, jak i starsi, dla których priorytetem jest komfort, na przykład łatwość wsiadania czy lepsza widoczność miejsca kierowcy. Większość modeli nie ma oczywiście ambicji, aby jeździć po bezdrożach, ale ich większy prześwit, a w niektórych modelach również napęd na cztery koła, pozwalają, by podróżować bezpieczniej, kiedy warunki robią się bardziej wymagające, choćby zimą. Kwota 50 tysięcy złotych pozwala już rozglądać się za używanymi SUV-ami z dobrym wyposażeniem z zakresu bezpieczeństwa i komfortu, niezłymi multimediami i sprawdzonymi silnikami.

NAJLEPSZE UŻYWANE SUV-Y DO 50 TYS. ZŁ.

Używane Renault Captur (2013-2019). Typowe usterki, najlepsze silniki

Renault Captur I generacji pojawił się na rynku w 2013 roku i z miejsca zyskał popularność w całej Europie. Auto bazuje na płycie podłogowej Clio IV i z nim dzieli też gamę silników. Captur nie występował z napędem 4×4, ale jego 17-centymetrowy prześwit pozwala bez strachu wspinać się na miejskie krawężniki. Szczególnie atrakcyjne są odmiany z dwukolorowym nadwoziem i kolorowymi wstawkami w kabinie. Jakość montażu i samych materiałów jest niezła, poprawiono je przy okazji face liftingu w 2017 roku.

Większość aut na rynku jest dobrze wyposażona, można znaleźć egzemplarze z automatyczną klimatyzacją, tempomatem i systemem multimedialnym R-Link. Przestrzeń wewnątrz sprawia, że Capturem można podróżować nawet z dwójką dzieci, warto wtedy pamiętać o przesuwanej kanapie, która pozwala regulować pojemność bagażnika (377-455 litrów).

Biały Renault Captur stoi przed ceglanym budynkiem – widać przód i lewy bok auta

Bardzo atrakcyjnie wygląda wersja dwukolorowa Renault Captura

Wszystkie silniki Captura są turbodoładowane, ale niestety nie wszystkie można polecić. Jednostki 1.2 TCe (118 KM) cierpią na rozciągający się łańcuch rozrządu, choć problem ten występuje, gdy ktoś przestaje dbać o regularną jego wymianę. Jeśli komuś zależy na dynamice, której podstawowemu silnikowi 0,9 TCe brakuje poza miastem, można wybrać model z jednostką 1.3 TCe (130/150 KM), która pojawiła się w 2018 roku. Zużywa około 7 l/100 km, ale z uwagi na bezpośredni wtrysk paliwa instalacja gazowa nie jest do niej polecana. W ofercie był także diesel 1.5 dCi (90/110 KM), i to ten, którego nie trapią już problemy z panewkami. Niezależnie od wyboru trzeba pamiętać o regularnej wymianie oleju w silniku, maksymalnie co 15 tys. km. Captur był też oferowany ze skrzynią dwusprzęgłową EDC, w której olej należy wymieniać maksymalnie co 80 tys. km.

Największą bolączką używanych Capturów jest szwankująca elektronika, w tym zawieszające się system multimedialny, elektryczne szyby i lusterka czy system bezkluczykowego dostępu. W czasie jazdy testowej warto też wsłuchać się w pracę zawieszenia, które może skrzypieć lub stukać, co oznaczać będzie konieczność wymiany poduszek amortyzatorów lub tulei. Wybór używanych Renault Capturów I generacji jest szeroki, wersję z podstawowym silnikiem z pierwszych lat produkcji można mieć za około 35 tysięcy złotych. Auta z lat 2017-2018 kosztują bliżej 50 tysięcy, najczęściej z jednostkami 0.9 TCe i 1.2 TCe.

Najlepsze SUV-y do 50 tys. zł – Renault Captur (2013-2019)

FOT: RENAULT

Używany Opel Mokka (2012-2019). Opinie, najczęstsze usterki

Oto przykład crossovera, który nie tylko ma bojowy wygląd, ale mógł być też wyposażony w napęd na cztery koła. Niemiecki producent celnie trafił w gusta klientów, a to oznacza, że używanych egzemplarzy tego modelu jest na rynku dość sporo. 50 tysięcy złotych wystarczy raczej na Mokkę sprzed face liftingu (zmieniono wtedy nazwę auta na Mokka X), ale trafiają się też pojedyncze egzemplarze po restylingu.

W dobie dotykowych ekranów Mokkę docenią ci, którzy preferują obsługę przyciskami, tych na desce rozdzielczej jest zresztą tyle, że trzeba się do tego przyzwyczaić. Podobnie jak do przestarzałego wyglądu komputera pokładowego i niewielkiego ekranu u szczytu konsoli. Na szczęście użytkownicy Mokki chwalą jej jakość wykończenia i materiałów, nawet po latach wnętrza prezentują się solidnie i nie wydają niepotrzebnych dźwięków. Jak w przypadku wielu modeli Opla, na pochwałę zasługują też fotele, które pozwalają komfortowo spędzić nawet długą podróż. Gorzej z bagażnikiem, którego pojemność wynosi przeciętne 356 litrów – czyli mniej niż w przypadku krótszego o prawie 20 cm Captura.

Pomarańczowy Opel Mokka jedzie asfaltową drogą – widać prawy bok i przód auta, a w tle góry

Sporo egzemplarzy Opla Mokki można znaleźć na rynku, ale za 50 tysięcy złotych to raczej sprzed face liftingu

Mocną stroną Mokki są silniki, wśród jednostek benzynowych nie ma takich, których trzeba unikać, chyba, że z uwagi na przeciętne osiągi (1.6 ecoFLEX ,115 KM). Popularne są jednostki 1.4 turbo (120/140 KM), które mają dobre osiągi i często występują z instalacją gazową (czasem fabryczną). Mniej popularny na rynku jest nowszy silnik 1.4 DIT o mocy 152 KM, bo występował tylko z automatyczną przekładnią i napędem 4×4.

Gorzej wygląda sprawa z silnikami Diesla. Starszy, 1.7 CDTI o mocy 130 KM, nie jest zbyt awaryjny, za to skrzynia biegów, z którą współpracuje już tak (problemy z łożyskami, głośna praca, drganie dźwigni zmiany biegów). Z kolei nowocześniejsza jednostka 1.6 CDTI (110/136 KM) zbiera cięgi od użytkowników za awarie łańcucha rozrządu czy kłopoty z systemem oczyszczania spalin. Przy zakupie, poza kwestiami mechanicznymi, warto zwrócić uwagę na ewentualne uszkodzenia przedniego zderzaka, który jest nisko zamontowany.

Najlepsze  SUV-y do 50 tys. zł – OPEL MOKKA (2012-2019)

FOT: OPEL

Używany Nissan Qashqai (2013-2021). Najlepsze silniki i typowe usterki

Nissan Qashqai II generacji to już typowy, kompaktowy SUV, w niektórych wersjach dostępny był z napędem 4WD (dołączanym przez elektronicznie sterowane sprzęgło wielopłytkowe). Od swojego poprzednika był dużo nowocześniejszy, dzięki czemu wsiadając do niego nawet teraz można się poczuć niemal jak we współczesnym aucie – czego zasługą jest ekran systemu multimedialnego czy wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa mogące obejmować między innymi adaptacyjny tempomat oraz systemy wykrywające przeszkody przed pojazdem.

W kabinie jest wygodnie, ale używane egzemplarze Nissana Qashqaia II mogą już mieć nieco podniszczone plastikowe elementy ozdobne. Mimo lepszych materiałów niż w poprzedniku zdarza się też, że tu i tam coś skrzypi. Nissan Qashqai II generacji prowadzi się bezpiecznie, choć nie porywa dynamiką jazdy, natomiast bezsprzecznie największą zaletą układu jezdnego jest wysoki poziom komfortu.

SUVy używane do 50tys-nissan qashqai, 3 auta jadą jeden po drugim

Nissan Qashqai II generacji - mało dynamiczny, za to bezpieczny i komfortowy.

W gamie silników znajdziemy zarówno diesle jak i jednostki benzynowe, wszystkie z turbodoładowaniem. Poza Europą oferowana była wolnossąca jednostka 2.0, która dobrze „znosi” instalację LPG. Początkowo w ofercie bazową wersją była odmiana 1.2 DIG-T o mocy 115 KM, która przy zbyt rzadkich wymianach oleju „odwdzięcza się” rozciągającym się łańcuchem rozrządu. Do tego dochodzą problemy z falowaniem obrotów czy generalnie zbyt wysoką konsumpcją oleju. Silnik ten jest też niezbyt dynamiczny i oszczędny tylko przy spokojnej jeździe. Lepszym wyborem będzie odmiana 1.6 DIG-T (163 KM), która jednak jest znacznie rzadsza. Zużywa więcej paliwa niż jednostka 1.2 (do 10 l/100 km), ale odwdzięcza się dużo lepszą dynamiką. W 2018 roku wycofano oba silniki i wprowadzono ten, który opracowano wspólnie z Mercedesem – 1.3 DIG-T w trzech wariantach mocy (140/158/160 KM). Może zużywać olej, ale poza tym jest chwalony za dynamikę i niskie zużycie paliwa, które przy spokojnej jeździe może wynieść około 6 l/100 km.

Mniej kosztowne w eksploatacji od wersji benzynowych są Qashqaie z dieslem – do wyboru z silnikiem 1.5 dCi, 1.6 dCi oraz 1.7 dCi. Ten ostatni był oferowany dopiero od 2019 roku i w cenie 50 tys. zł nie ma aut z tą jednostką. Silnik 1.5 rozwija moc 110/115 KM, jego dynamika jest wystarczająca, a zużycie paliwa niskie. Dobrym wyborem będzie też Nissan Qashqai z silnikiem 1.6 dCi (130 KM), który występował z napędem na cztery koła. W jego przypadku zastosowano bezobsługowy łańcuch rozrządu i filtr cząstek stałych (DPF), który według producenta jest dożywotni i wypala się co kilkaset km. Oczywiście przy założeniu, że auto nie jeździ tylko w mieście i na krótkich dystansach. Jednostka ta jest wrażliwa na niskiej jakości paliwo, najbardziej kosztowne w naprawie mogą okazać się wtryskiwacze, których nie da się zregenerować.

Najlepsze  SUV-y do 50 tys. zł – NISSAN QASHQAI (2013-2021)

FOT: NISSAN

Używany Ford Kuga II (2013-2019). Najlepsze silnik, typowe usterki

Choć skonstruowano go na płycie podłogowej Focusa, to jednak Ford Kuga II zapewnia dużo wyższy komfort i więcej przestrzeni. Jego bagażnik mierzy solidne 481 l pojemności, w środku wygodnie usiądą cztery dorosłe osoby. Użytkownicy narzekają jedynie na próg, który powstaje w przestrzeni bagażowej po złożeniu oparcia kanapy. Przy zakupie używanej Kugi II trzeba zwrócić uwagę na działanie klimatyzacji, elektronicznego sterowanego szyberdachu czy zawilgocenie w okolicach bagażnika, które mogą powodować nietrwałe uszczelki.

Przed 2016 r. konsola środkowa była upstrzona przyciskami, od momentu face liftingu ich liczba spadła, wprowadzono lepszy system multimedialny z 8-calowym ekranem dotykowym. Upływ lat niezbyt dobrze znoszą plastikowe listwy, które mogą być już mocno sfatygowane.

Niebieski Ford Kuga jedzie asfaltową drogą – widać lewy profil auta, a w tle skały.

Podróż w Fordzie Kuga należy do tych bardziej komfortowych, a to ze względu na sporo przestrzeni w środku

W gamie silników znalazły się jednostki benzynowe z turbodoładowaniem. Początkowo oferowano silnik 1.6 EcoBoost o mocy 150/182 KM. Warto sprawdzić, czy egzemplarz Kugi z tą jednostką przeszedł akcję serwisową polegającą na wyeliminowaniu problemów z układem chłodzenia, które mogły prowadzić nawet do pożaru auta. Kolejną przypadłością tego silnika mogą być problemy z pompą paliwa czy turbosprężarką. Zaleca się w nim częstą wymianę oleju, najdalej co 15 tys. km. W 2014 roku zastąpił go zmodernizowany silnik, czyli 1.5 EcoBoost o mocy 120/150/176/182 KM. Poza podstawową odmianą zapewnia bardzo dobre osiągi i nie zużywa dużo paliwa, chyba że przy wyjątkowo dynamicznej jeździe. W jego przypadku mechanicy jeszcze większy nacisk kładą na regularną wymianę oleju, nawet co 10 tys. km. Przebiegi rzędu 200 tys. km nie są dla niego wyzwaniem, po tym czasie mogą pojawić się pierwsze usterki, na przykład zużycie turbosprężarki czy koła dwumasowego. Najmocniejsze odmiany 2.0 EcoBoost (232/240 KM) zapewniają świetne osiągi, ale okupione wysokim zużyciem paliwa, zwykle dwucyfrowym.

Dla oszczędnych dobrym wyborem będzie Ford Kuga z silnikiem Diesla, pod warunkiem, że o pojemności 2,0 l i mocy co najmniej 140 KM (120-konna odmiana, a także te z dieslem 1.5/120 KM są po prostu zbyt słabe). Poza standardowymi dla nowoczesnych diesli problemami z zatykającym się filtrem DPF czy zużyciem turbosprężarki poważniejszych usterek nie stwierdzono. Jednostki skonstruowane wraz z koncernem PSA mają też tę zaletę, że wybór części do nich jest duży, a ich ceny przystępne. Jeśli ktoś szuka Forda Kugi z przekładnią dwusprzęgłową PowerShift, lepiej niech od razu wymieni w niej olej, a potem za kolejne 60 tys. km.

Najlepsze  SUV-y do 50 tys. zł – FORD KUGA II (2013-2019)

FOT: FORD

Używana Kia Sportage (2010-2015). Najlepsze wersje, wady i zalety

Kia Sportage III generacji szturmem zdobyła europejski rynek, między innymi dzięki oferowanej już wtedy 7-letniej gwarancji (choć z wyłączeniami niektórych podzespołów) oraz bardzo atrakcyjnej stylizacji, opracowanej przez zespół Petera Schreyera. Wiele egzemplarzy na polskim rynku pochodzi z rodzimych salonów, a to zwykle oznacza, że mają w pełni udokumentowaną historię. Wnętrze Kii Sportage jest wystarczająco pojemne, w razie potrzeby z tyłu usiądzie nawet trójka dorosłych i każdy będzie miał co zrobić z nogami, bo nie ma tu wysokiego tunelu środkowego. Ponad przeciętność wybija się bagażnik o pojemności 565/1530 litrów.

Poziom komfortu obniża niezbyt dobre wyciszenie, szczególnie przy wyższych prędkościach. Niektóre materiały w kabinie nie są najlepszej jakości, ale całość, nawet po latach, robi przynajmniej niezłe wrażenie. W 2014 roku auto przeszło delikatny face lifting, który najłatwiej poznać po zegarach, które osadzono w tubach.

Brązowa Kia Sportage jedzie asfaltową drogą – widać przód i prawy bok auta

Kia Sportage swoją stylizację zawdzięcza zespowi Petera Schreyera

Wśród silników dwa są dla tych kierowców, którym się nie spieszy. Mowa o benzynowej, wolnossącej odmianie 1.6 GDI (135 KM) oraz dieslu 1.7 CRDi (115 KM). Pierwszy ma bezpośredni wtrysk paliwa, w przeciwieństwie do mocniejszej odmiany benzynowej 2.0 (163 KM), którą łatwiej i taniej jest „zagazować”. Drugi ma prostą konstrukcję (brak koła dwumasowego) i niewiele pali, ale zapewnia mizerne osiągi, szczególnie pod obciążeniem. Rozwiązaniem jest 2-litrowy diesel o mocy 136/184 KM, ten mocniejszy wariant zawsze występuje z napędem 4WD, w przypadku którego warto pamiętać o wymianie oleju w mechanizmach różnicowych.

Kia Sportage może niestety cierpieć na korozję, która występuje od okolic drzwi przez maskę po dach, a także na elementach zawieszenia. Sam lakier też nie jest najwyższej jakości. Zdarzają się awarie elementów zawieszenia, na przykład zużyte amortyzatory czy wybite łączniki stabilizatorów, co objawia się stukaniem podczas jazdy. Części do używanej Kii Sportage nie są tak powszechnie dostępne, jak choćby w przypadku aut z grupy VW, ale zazwyczaj ich ceny nie są z tego powodu dużo wyższe.

Najlepsze  SUV-y do 50 tys. zł – KIA SPORTAGE (2010-2015)

FOT: KIA

Używane Audi Q3 (2011-2018). Opinie, usterki, najlepsze silniki

W cenie do 50 tysięcy złotych można już pokusić się o sięgnięcie po SUV-a klasy premium, np. takiego jak Audi Q3. Nie jest on co prawda zbyt przestronny, ale ma pojemny bagażnik (460 litrów) i sprawdzone silniki. W budżecie do 50 tysięcy złotych w zdecydowanej większości na rynku królują diesle 2.0 TDI. Fakt, że auto skonstruowano na płycie podłogowej VW Tiguana oznacza, że dostępność części jest duża i nie należą one do przesadnie drogich. Materiały wewnątrz dobrze znoszą próbę czasu, czasem może się zawiesić system multimedialny czy czujniki parkowania.

SUVy używane do 50tys-Audi Q3, żółty samochód stoi na pustynnym parkingu, widok przodu i lewego boku

W ofertach na Audi Q3 do 50 tys. złotych można często spotkać auto bardzo dobrze doposażone

Z uwagi na to, że w cenie do 50 tys. zł przeważają egzemplarze z jednostkami Diesla, skupmy się właśnie na nich. W ofercie był wyłącznie jeden silnik wysokoprężny (2.0 TDI, kod EA288), za to w kilku odmianach mocy, każda z wtryskiem typu common-rail. Ulepszono smarowanie jednostki i zastosowano piezoelektryczne wtryskiwacze. Nie oznacza to jednak, że silnik jest całkiem wolny od awarii, na nie są narażone przede wszystkim auta o wysokim przebiegu, które pokonują niewielkie dystanse. W takich egzemplarzach może się zatykać filtr DPF, do tego dochodzą problemy z turbosprężarką czy kołem dwumasowym. Warto więc pamiętać o regularnej wymianie oleju (maksymalnie co 15 tys. km) i wyjeżdżaniu autem w dłuższe trasy.

Koszty może generować przekładnia dwusprzęgłowa DSG, w której dochodzi do problemów z mechatroniką odpowiedzialną za zmianę biegów. Tu także trzeba pamiętać o wymianie oleju, najlepiej co 60-80 tys. km. Audi Q3 może mieć napęd na cztery koła (ze sprzęgłem haldex V generacji), który zapewnia świetną trakcję na śliskiej nawierzchni. Większość egzemplarzy jest bogato wyposażona, między innymi w reflektory LED czy system awaryjnego hamowania przed przeszkodą.

Najlepsze  SUV-y do 50 tys. zł – AUDI Q3 (2011-2018)

FOT: AUDI

Używane Volvo XC60 (2008-2017). Najlepsze silniki, wady i zalety

W zakładanym budżecie można mieć nawet większego niż Audi Q3 SUV-a, który także jest zaliczany do klasy premium. Volvo XC60 pierwszej generacji było produkowane przez dziewięć lat i uznawano je za jeden z najbezpieczniejszych modeli w klasie, nie tylko ze względu na solidną konstrukcję, ale też zaawansowane (jak na tamte czasy) systemy bezpieczeństwa. Użytkownicy chwalą do tego spory prześwit i wysoki komfort resorowania, który sprawia, że nawet na nierównych nawierzchniach do kabiny nie przedostają się drgania. Używane Volvo XC60 w cenie do 50 tys. zł będzie z pewnością wersją sprzed face liftingu, który miał miejsce w 2013 roku. Odmiany z silnikami wysokoprężnymi stanowią przytłaczającą większość.

Volvo XC60 ma bagażnik o pojemności 500 litrów. W razie czego można dokupić boks dachowy i zamontować go na seryjnych relingach. W kabinie uwagę zwracają nietypowe rozwiązania dotyczące obsługi (w tym spora liczba przycisków), do których trzeba się przyzwyczaić. Jakość wykonania XC60 nie jest na poziomie większego i droższego XC90. Użytkownicy zwracają uwagę głównie na skrzypiące elementy w środku, choć to zwykle bolączka egzemplarzy o wysokim przebiegu. W niektórych pękają też skórzane wykończenia. Wyposażenie XC60 zwykle jest bogate, można znaleźć egzemplarze z ksenonowymi reflektorami, systemem audio klasy premium czy elektrycznie regulowanymi fotelami.

SUVy używane do 50tys-Volvo XC60, niebieskie auto stoi na górskim parkingu, widać przód i lewy profil

Volvo XC60 uznawano za jeden z najbezpieczniejszych modeli w klasie

Z dużą uwagą trzeba podchodzić do jednostek wysokoprężnych. Najlepiej unikać 5-cylindrowej wersji 2.0, w której może dojść do poważnych awarii, w tym pęknięcia bloku. Zdecydowanie lepszym wyborem będzie 2,4-litrowa jednostka, także 5-cylindrowa i także produkcji Volvo. Występowała w wariantach od 163 do 220 KM. Zapewnia końską dawkę momentu obrotowego, niezłą kulturę pracy i wystarczającą dynamikę, szczególnie w mocniejszych wersjach.

Mniej awaryjne są wersje do 2010 roku, ale uwaga, bo spełniają one normę Euro 4, a to może okazać się niebawem kłopotliwe w kontekście opłat związanych ze Strefami Czystego Transportu. Sam silnik należy jednak do najlepszych diesli tamtych lat. Szukając używanego Volvo XC60, które nie bez powodu zdobyło taką popularność, dobrze dokładnie sprawdzić auto przed zakupem. Zadbany egzemplarz powinien służyć jeszcze przez wiele lat.

Najlepsze  SUV-y do 50 tys. zł – AUDI Q3 (2011-2018)

FOT: VOLVO

Przeczytaj również

Moc do aż 326 KM, przyspieszenie do setki w tylko 5,6 s. Cupra Born urodziła się na nowo

Moc do aż 326 KM, przyspieszenie do setki w tylko 5,6 s. Cupra Born urodziła się na nowo

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Takiego hot hatcha na prąd jeszcze nie było. Pierwsi w Polsce jeździmy Kią EV4 GT

Takiego hot hatcha na prąd jeszcze nie było. Pierwsi w Polsce jeździmy Kią EV4 GT

Wygląda nietypowo, ale zaskakuje czymś innym. Wrażenia z jazdy najnowszym Renault Clio

Wygląda nietypowo, ale zaskakuje czymś innym. Wrażenia z jazdy najnowszym Renault Clio

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Brak artykułów
Share This