Audi to prestiż, wygoda i sportowe zacięcie. Na rynku wtórnym jest ogromny wybór aut spod znaku czterech pierścieni.
Marcin Klimkowski
Samochody z Ingolstadt, siedziby Audi, są od lat ulubionymi autami Polaków, jeśli chodzi o rynek wtórny. Według Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, zajmującego się statystykami na rodzimym rynku, Audi A4 bezkonkurencyjnie prowadziło na liście najchętniej kupowanych używanych samochodów przez dobrych kilka lat.
W tej chwili bije się o pierwsze miejsce z Oplem Astrą. Czasami triumfuje Audi, czasami Opel, a oprócz nich do tych najbardziej pożądanych modeli możemy zaliczyć jeszcze Volkswageny Golfa i Passata, Forda Focusa, czy BMW serii 3.
SPIS TREŚCI
Używane Audi A4 (B9)
Zacznijmy od klasyki, czyli – jak wspomnieliśmy – jednego z najpopularniejszych pojazdów na polskim rynku wtórnym. Jeśli mamy do wydania do 100 tys. zł, będziemy mogli kupić A4 w wersji B9, czyli model produkowany w latach 2015-2024 (w 2019 roku miał miejsce facelifting). Niestety, na ostatnie roczniki piątej generacji pieniędzy nie wystarczy. W przypadku tej wersji za wspomnianą kwotę możemy znaleźć dobre egzemplarze sprzed faceliftingu, czyli z lat 2016-2018. Oczywiście, rynek kusi też młodszymi autami, ale lepiej być wobec nich ostrożnym, ich stan może pozostawać wiele do życzenia.
Audi A4 B9 był znacznie większy niż poprzednik. Został też udoskonalony, jeśli chodzi o systemy wsparcia kierowcy. Dumą marki z Ingolstand w chwili wprowadzania na rynek, był też nowy system multimedialny. W przypadku modeli sprowadzonych z Niemiec i krajów Beneluksu, kupujący może wybierać spośród lepiej wyposażonych wersji, ale i polscy nabywcy nowych Audi z drugiej połowy drugiej dekady XXI wieku nie oszczędzali na wyposażeniu.
Audi A4 B9 jest dobrze zestrojony i starannie wykończony. Silników do wyboru ma aż nadto. Benzynowe to: 35 TFSI 1.4 150 KM, 40 TFSI 2.0 190 KM, 45 TFSI 2.0 245 KM, a wysokoprężne: 30 TDI 2.0 136 KM, 35 TDI 2.0 163 KM, 40 TDi 2.0 190 KM, 45 TDi 3.0 V6 231 KM, 50 TDi 3.0 V6 286 KM. Dodajmy, że ostatnie w gamie modele, czyli 6-cylindrowe diesle oraz te z najmocniejszym silnikiem benzynowym raczej nie będą dostępne w dobrym stanie w kwocie którą mamy do wydania. Podobnie jak modele RS4 (2.9 TFSI 450 KM i S4 (3.0 V6 TDI 340 km). My polecamy najbardziej dwulitrowe diesle oraz najsłabszy, ale wystarczający do wygodnego poruszania się model z benzynowym silnikiem 1.4 TFSI. Jeśli chodzi o awaryjność, nie jest ona największą przypadłością A4 B9. Zdarza się, że zawodzi układ elektroniczny, który jest mocno rozbudowany.
Używane Audi Q5, gen. 2
Audi Q5 to jeden z najpopularniejszych kompaktowych SUV-ów klasy premium w Polsce. Od samego początku obecności na rynku (2008 rok) ten bliźniak Volkswagena Tiguana był traktowany jak jego wersja z wyższej półki i w związku z tym był chętnie wybierany przez osoby poszukujące prestiżu. Debiut trzeciej generacji mocno wpłynął na obniżenie cen aut z poprzedniego pokolenia, a mając do dyspozycji 100 tys. zł właśnie wśród nich możemy wybierać. Druga generacja zadebiutowała w 2017 roku, więc w budżecie zmieścimy się jeśli wybierzemy wersję przed liftingiem, z pierwszych lat produkcji. Jeśli zaś szukamy mocniejszej alternatywy, to warto sięgnąć po egzemplarze nawet z końca produkcji generacji pierwszej, która przeszła facelifting jesienią 2012 r. (wówczas zadebiutowała też mocna wersja SQ5 3.0 TDI 313 KM).
Dziś na portalach ogłoszeniowych w kwocie do 100 tys. zł można znaleźć egzemplarze 6-7 letnie. Królują silniki wysokoprężne. Kupujący w tamtym czasie (w latach 2017-2018) Audi Q5 decydowali się w większości na wersje z napędem na cztery koła (Quattro). Q5 z drugiej ręki ma na ogół dobre wyposażenie, z cyfrowymi zegarami, elektrycznie regulowanymi siedzeniami i LED-ami.
Do dziś Q5 drugiej generacji sprzed liftingu broni się materiałami wykończeniowymi, ergonomią, prostotą obsługi, no i właściwościami jezdnymi, także jeśli mówimy o egzemplarzach z podstawowymi silnikami – benzynowym (2.0 TFSI 190 KM) i wysokoprężnym (2.0 TDI 163-204 KM). Do gamy trafiły też tzw. miękka hybryda z dieslem i pełna hybryda w wersji benzynowej.
Używane Audi A6, gen. C7
To samochód z wyższej, choć nie najwyższej półki. Audi A6, będące na rynku od 1994 roku, jesienią 2011 roku zostało pokazane na targach w Paryżu jako model trzeciej generacji. Był produkowany do 2018 roku, a za 100 tys. zł stać nas na egzemplarze już nawet po faceliftingu, który miał miejsce dość szybko, bo w 2014 roku. W omawianej kwocie mamy do wyboru setki dostępnych modeli, w tym najczęściej te z lat 2015 i 2016. Trafiają się auta z podstawowymi silnikami z końca produkcji – roku 2018 – ale wobec nich lepiej mieć ograniczone zaufanie.
Audi A6 nie było flagowcem marki, ale zawsze miało spełniać rolę auta bardzo prestiżowego. O ile A8 było i jest limuzyną prezesów firm i prezydentów, o tyle A6 trafiało do wyższej klasy średniej, która nie potrzebowała aż takiej ostentacji. W związku z tym A-szóstki są doskonale wyposażone i wykonane oraz trzymają wartość, także dlatego, że właściciele najczęściej o nie dbali.
Samochód był dostępny z szeroką gamą benzynowych i dieslowskich silników. Czterocylindrowe jednostki wysokoprężne mają 150-190 KM, a sześciocylindrowe 204-313 KM. O te drugie będzie trudniej z naszym budżetem, chyba że mówimy o początku produkcji, a więc o autach 12-13-letnich. Silniki benzynowe są dużo rzadsze na rynku wtórnym, zdecydowanie ustępują dieslom. Moc jednostek 2.0 TFSI wynosiła początkowo 180-252 KM. Po faceliftingu pojawiła się jednostka 1.8 TFSI ultra o mocy 190 KM. Od samego początku sprzedaży dostępna była też hybryda (245 KM).
Używane Audi A3 gen. 3, gen. 4
Miejski bliźniak Volkswagena Golfa i Skody Octavii jest już z nami od 1996 roku. Właśnie wówczas okazało się, że można mieć najpopularniejsze auto kompaktowe na europejskim rynku, ale w nieco bardziej – luksusowej wersji. Audi A3 zawsze było popularne, ale w Polsce nigdy nie znalazło się w czołówce sprzedaży marki. Ustępowało większemu A4, kompaktowemu Q5 oraz mniejszemu i bliźniaczemu wobec siebie SUV-owi Q3 (do którego jeszcze wrócimy).
Audi A3 to model miejski, dlatego 100 tys. zł jest już naprawdę pokaźną kwotą. Za te pieniądze możemy wybierać spośród aut z końca produkcji trzeciej generacji (powstawała w latach 2013-2020), a nawet z początku czwartej, czyli obecnej generacji, przed liftingiem (weszła na rynek w 2020 roku).
Audi A3 zawsze było ferowane w wielu wersjach silnikowych, podobnie jak VW Golf i inne modele koncernu. Zdecydowanie wyróżniał się tylko silnik montowany w RS3, pięciocylindrowy, który w modelu trzeciej generacji wytwarzał moc 367 KM, a po liftingu 400 KM.
W cenie do 100 tys. zł rynek proponuje na ogół lepiej wyposażone wersje Ambiente i S-Line. Wertując ogłoszenia od razu można zauważyć, że kupujący nowe A3 nie oszczędzali na wyposażeniu, zatem cyfrowy kokpit, pełna regulacja foteli i LED-owe reflektory będą raczej oczywiste. Najpopularniejsze wersje na wtórnym rynku to benzynowe 1.4 TFSI i 2.0 TFSI, choć zdarzają się także 1.2 TFSI (najsłabszy silnik o mocy 105 KM), a nawet 3-cylindrowy 1.0 TFSI 100 KM. Jednostki benzynowe są nawet bardziej popularne od diesli TDI, które w Audi A3 montowane były w odmianach o pojemności 1,6 i 2,0 l.
Używane Audi Q3, gen. 1
Audi Q3 zaczęło powstawać na początku drugiej dekady XXI wieku, odpowiadając na zapotrzebowanie rynku na małego miejskiego SUV-a, czy też bardziej odpowiednio: crossovera. Tego typu samochody, niewielkie, ale o podwyższonym nadwoziu, są popularne do dziś i mają je w swojej ofercie już wszyscy producenci.
Audi Q3 rywalizuje o popularność z innymi autami wielkiej trójki z Niemiec, czyli BMW X1 i Mercedesem CLA. Q3 jest bliźniakiem Audi A3, posiada wiele jego rozwiązań i w tym samym czasie był modernizowany, otrzymując nowocześniejsze wyposażenie i silniki spełniające coraz surowsze normy.
W kwocie, którą tu omawiamy, na rynku najwięcej jest modeli z lat 2017 i 1018. Audi Q3 pierwszej generacji zaczęło być produkowane w 2011 roku, facelifting miał miejsce w roku 2014. Wspomniane roczniki są zatem technologicznie świeże, ponieważ lifting w Audi pod względem techniki zazwyczaj jest głęboki (obejmuje nowe systemy wsparcia kierowcy, nowe rozwiązania multimedialne i znacznie bardziej zaawansowane reflektory). Popularne i warte rozważenia modele to 1.4 TFSI (150 i 170 KM) oraz 2.0 TFSI (200 KM), ale oferta 2-litrowych diesli (150 i 184 KM) w modelach po liftingu jest zdecydowanie bogatsza.
Używane Audi A5, gen. F5
Na początku napisaliśmy, że Polacy wybierają Audi ze względu nie tylko na wykonanie, technikę i zaufanie do marki, ale też często ze względu na prestiż, jaki dają modele spod znaku czterech pierścieni. Podtrzymujemy tę opinię zwłaszcza w odniesieniu do modelu A5.
Technologicznie to samochód taki jak A4 (pierwsza generacja była oparta na platformie czwartej generacji A4), ale wzorniczo ciekawszy, bo bardziej sportowo skrojony i oferowany z mocniejszymi silnikami. Autorem stylistyki pierwszego A5 był Walter De Silva.
A5 drugiej generacji weszło do produkcji w 2016 roku. Mając 100 tys. zł warto wybierać wśród aut tej generacji z pierwszych 3 lat produkcji.
Można zdecydować się na nadwozie coupé (jest też rzadkie cabrio) lub pięciodrzwiowe typu liftback, z bezramkowymi drzwiami, nazywające się Sportback. Taki model został pokazany po raz pierwszy w 2009 roku. Druga generacja, ewolucja pierwszej, zachowała go także dla siebie.
W budżecie, który mamy do dyspozycji dominują auta z lat 2018 i 2019, z silnikami 2-litrowymi benzynowymi i diesla. Szukając jednostek sześciocylindrowych, trzeba się cofnąć raczej do końca produkcji wciąż broniącej się designersko pierwszej generacji, czyli do roczników 2015-2016, a po modele S5 i RS5 (V8) jeszcze dalej w przeszłość.
Używane Audi A8, gen. D4
Na koniec zostawiliśmy dumę niemieckiej marki, czyli Audi A8. Są tacy, którzy uwielbiają limuzyny. Są też tacy, którzy wiedzą, że to właśnie one najwięcej tracą na wartości. A zatem mimo horrendalnej ceny początkowej, po latach można kupić egzemplarz w dużo niższej cenie.
Nie będzie to samochód młody, bo z lat 2011-2012. Właśnie takie roczniki oferuje rynek za cenę ok. 100 tys. zł. Dostaniemy w niej doskonale wyposażony i prestiżowy model, który zachwyca wykonaniem i kusi komfortem, choć oczywiście przestrasza też kosztem eksploatacji i części zamiennych.
Wybór pozostaje między rzadkim 4-cylindrowym silnikiem benzynowym (245 KM), sześciocylindrowym benzynowym (290 KM), a 3-litrowymi dieslami (204-258 KM). O silnikach V8 i mocniejszych benzynowych V6 raczej nie ma mowy w omawianym budżecie.
galeria zdjęć – Audi A8, gen. D4
FOT: Audi
Polecamy również artykuły o najlepszych używanych Mercedesach w cenie do 100 tys. zł oraz zestawienie najlepszych używanych samochodów marki BMW w podobnym budżecie. Opisujemy w nich zalety i wady popularnych modeli tych marek.






















