Test

Czy Grande Panda wwozi do gamy Fiata nową energię? W teście wersja z silnikiem 1.2 mild hybrid

Grande Panda ma zadanie przetrzeć szlak dla całej rodziny modeli.

<a href="https://drivemode.pl/author/romek/" target="_self">Roman Popkiewicz</a>

Roman Popkiewicz

22 sty, 2026

Jest na to naturalnie szereg powodów, ale niezależnie od nich to po prostu aż dziwne, że takiego samochodu jak Grande Panda Fiat nie ma w swojej ofercie od lat. Nowoczesnego, praktycznego, małego, ale jednocześnie na tyle dużego, by nadawał się w zasadzie do wszystkiego oraz, oczywiście, świetnie stylizowanego.

Teraz zanosi się na to, że modeli spod znaku Pandy będzie cała gromada. Pierwszym jest właśnie Grande Panda, która w gamie Fiata zajmuje miejsce bardzo popularnego w swoich czasach, a praktycznie zapomnianego już dziś Punto.

SPIS TREŚCI

Fiat Grande Panda 1.2 Hybrid, auto stojące na parkingu podziemnym, widok na przód

Jak na samochód tej wielkości, Grande Panda ma wysokie nadwozie z bardzo dużym prześwitem

Konstrukcja i stylizacja – Fiat Grande Panda Hybrid

Grande Panda dzieli oczywiście konstrukcję oraz układy napędowe z Citroenem C3, potrafi jednak utrzymać odrębny charakter, na tej samej zasadzie, na jakiej VW Golf i Seat (oraz Cupra) Leon to dwa różne modele. Natomiast pod względem wielkości nadwozia model Fiata przeskoczył ze swojej tradycyjnej kategorii najmniejszych samochodów prosto w towarzystwo Skody Fabii, Dacii Sandero i spółki. Panda wielka na długość mierzy 4 m bez milimetra, jak na auto tej wielkości jest bardzo wysoka (prawie 1,59 m), ma duży rozstaw osi (2,54 m) i wyjątkowo duży, bo ponad 18-centymetrowy prześwit, typowy raczej dla większych crossoverów.

Kwadratowe kształty nadwozia nawiązują do oryginalnej Pandy, a motyw świecących „pikseli” w przednich i tylnych światłach robi świetne wrażenie. Styliści Fiata po całym nadwoziu oraz kabinie porozrzucali szereg ciekawych detali, jak chociażby napis Panda wytłoczony w dolnej części drzwi czy napis Ciao! po wewnętrznej stronie pokrywy bagażnika.

Zawieszenie wykorzystuje z przodu kolumny McPhersona, z tyłu zaś belkę skrętną, a w ofercie są dwie odmiany benzynowe z trzycylindrowym silnikiem 1.2 turbo (101 KM), w wersji podstawowej współpracującym ze skrzynią mechaniczną, w topowej zaś z przekładnią dwusprzęgłową i wyposażonym w układ łagodnej hybrydy; w tym wypadku Fiat podaje moc zespołu napędowego jako 110 KM. Wreszcie, elektryczna Grande Panda ma silnik o mocy 113 KM i akumulator gromadzący 44 kWh energii.

Tak samo jak inne marki koncernu Stellantis, wersję z łagodną hybrydą Fiat z czysto marketingowych względów określa nazwą Hybrid. Układ miękkiej hybrydy jak na samochód tej klasy jest dość zaawansowany – 48-woltowy, z 29-konnym silnikiem elektrycznym umieszczonym w przekładni i małym akumulatorem do kompletu – jednak hybrydą nie jest, co zresztą najlepiej widać po wynikach zużycia paliwa.

Kabina i funkcjonalność – Fiat Grande Panda Hybrid

Wygląd kabiny najlepiej jest określić tak – świetny projekt z prostych materiałów. Pomimo iż każdy element konsoli oraz drzwi został wykonany z twardego plastiku, całość robi bardzo dobre wrażenie. W wersji La Prima część deski rozdzielczej jest wykończona włóknem bambusowym (nawiązanie chyba nie może być bardziej oczywiste), co wygląda oryginalnie i świetnie komponuje się z żółtymi akcentami i niebieskoszarym plastikiem.

Jak na samochód tej wielkości fotele są stosunkowo szerokie i zostały zamontowane wysoko, przez co kierowca czuje się jak w małym crossoverze. Ważne, że okazują się wygodne nawet w długiej trasie. Grafika cyfrowych zegarów jest czytelna, kolorowa i atrakcyjna, chociaż nikt nam nie wytłumaczy dlaczego wskaźniki nie zawierają obrotomierza. Do obsługi podstawowych funkcji służą klasyczne przełączniki, system multimedialny jest prosty i wyposażony w najważniejsze łącza dla smartfonów, a w topowej wersji ma nawet funkcję nawigacji.

Bagażnik okazuje się krótki, za to głęboki, a jego 412-litrowa pojemność jest jak na samochód tej klasy całkiem spora. Oparcie kanapy można oczywiście złożyć, chociaż dzielone jest ono standardowo niestety tylko w topowej wersji La Prima (w wersji Icon ten element wymaga dopłaty, a w podstawowej odmianie Pop w ogóle nie występuje).

Fiat Grande Panda 1.2 Hybrid, auto jadące przez parking podziemny, widok lewego profilu lekko z tyłu

Dobre prowadzenie i bardzo dobra dynamika to jedne z największych zalet Fiata

Wrażenia z jazdy – Fiat Grande Panda Hybrid

Przede wszystkim, silnik 1.2 pracuje płynnie, cicho, korzysta głównie z niskich obrotów i dysponuje zapasem momentu obrotowego, który w razie potrzeby pozwala żywiej przyspieszyć. Bardzo płynne jest również działanie przekładni, a całość jest tak dobrze zgrana, że spokojnie mogłaby pochodzić z droższego samochodu – słowem, jednostka 1.2 z dwusprzęgłową skrzynią okazują się wręcz idealne do Grande Pandy (nie da się tego powiedzieć o tym silniku w znacznie większych modelach marek Stellantisa, ale to inna historia).

Dobrze dobrane jest również zestrojenie układu jezdnego. Grande Panda jest zwinna, szybko zmienia kierunek jazdy, a kierowca ma dobre wyczucie tego, co dzieje się z autem. Przechyły nadwozia w zakrętach są stosunkowo nieduże i odczuwalne raczej ze względu na podwyższoną pozycję kierowcy. Owszem, na asfalcie kiepskiej jakości w kabinie słychać szmery pracy zawieszenia i owszem, na krótkich nierównościach nadwoziem potrafi zatelepać, ale są to cechy typowe dla wielu modeli tej klasy.

Fiat nie ma niestety ani łopatek na kierownicy, ani żadnego innego rodzaju przełącznika do ręcznej zmiany biegów i jedyny sposób, w jaki kierowca ma wpływ na zmiany przełożeń to operowanie pedałem gazu. Można argumentować, że podczas zwykłej jazdy nie ma to znaczenia – bo przy tak dobrze działającej przekładni rzeczywiście nie ma – ale z drugiej strony szkoda, bo dla niektórych kierowców, na niektórych drogach byłby to element poprawiający wrażenia z jazdy.

Osiągi i ekonomia – Fiat Grande Panda Hybrid

Fiat dość nieśmiało podaje czas sprintu do 100 km/h jako 11,2 s, testowy egzemplarz nie miał bowiem żadnych problemów, żeby poprawić ten wynik o blisko sekundę – i to na zimowych oponach, które tuż po starcie potrzebowały chwili, by złapać dobrą przyczepność. Dynamika jazdy, szczególnie przy prędkościach do 100-120 km/h, okazuje się bardzo dobra – i jest jedną z większych zalet Grande Pandy Hybrid.

W jeździe miejskiej układ łagodnej hybrydy pozwala na ruszanie z miejsca, manewrowanie, toczenie się w korku przy użyciu jedynie silnika elektrycznego; chwilami również odłącza jednostkę spalinową podczas jazdy ze stałą prędkością. Te krótkie chwile „hybrydowej” jazdy pozwalają obniżyć zużycie paliwa, które podczas testu wyniosło 6,7 l/100 km. Jest to porządny wynik, wyraźnie lepszy niż w wypadku samochodów tej klasy bez układu łagodnej hybrydy, ale też wyraźnie gorszy niż dla pełnych hybryd. Jak by nie patrzeć, przy takim spalaniu jak testowe, 44-litrowy zbiornik paliwa pozwala w jeździe miejskiej pokonać grubo ponad 600 km.

Natomiast na drogach szybkiego ruchu i autostradach zużycie paliwa okazało się niestety w najlepszym wypadku przeciętne – przy 120 i 140 km/h wyniosło, odpowiednio, 6,2 i 6,9 l/100 km. Jest to klasyczny przypadek typu „coś za coś” – cena, jaką Grande Panda płaci za wysokie, krótkie nadwozie z dużym prześwitem oraz układ napędowy zestrojony przede wszystkim do jazdy miejskiej.

Fiat Grande Panda 1.2 Hybrid, auto stojące na parkingu podziemnym, widok na tył

Grande Panda będzie rywalizować nie tyle z Renault Clio, ile raczej z Dacią Sandero

Cena – Fiat Grande Panda Hybrid

W ofercie Grande Pandy są trzy wersje wyposażenia, które w skrócie można określić tak – podstawowa Pop jest goła i nie da się do niej nic dołożyć, topowa La Prima ma wszystko i można do niej dokupić jedynie podgrzewane fotele i kierownicę (w aucie tej klasy zbędne) natomiast w wypadku środkowej Icon parę istotnych elementów wymaga dopłaty.

Cennik startuje z poziomu 72 tys. zł za odmianę z przekładnią mechaniczną i od 81 tys. zł za łagodną hybrydę, co wygląda dość atrakcyjnie, jednak aby jeździć egzemplarzem z automatyczną klimatyzacją, która dziś nie jest już żadnym luksusem nawet w samochodzie tej klasy, trzeba wydać o blisko 11 tys. zł więcej (środkowa wersja Icon plus pakiet Tech). A to już sprawia, że robi się poważnie jak na malucha.

OCENA TESTOWA

Grande Panda ma przestronną kabinę, dobry układ jezdny i jest opakowana w znakomicie stylizowane nadwozie. W mieście okazuje się dość oszczędna, za to na autostradzie zużycie paliwa jest przeciętne. Ogólnie – Fiat to bardzo dobry samochód, chociaż jest rywalem nie tyle Renault Clio, ile Dacii Sandero.

CHARAKTER SAMOCHODU

Grafika wyboru trybu jazdy z podświetlonymi trybem normal

DANE TECHNICZNE
FIAT
GRANDE PANDA
HYBRID

SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU


RODZAJ
benzynowy, R3, 1.2 turbo


POJEMNOŚĆ SKOKOWA
1199 cm3


MOC MAKSYMALNA/PRZY OBROTACH
101 KM (74 kW)/5500 obr/min


MAKS. MOMENT OBR./PRZY OBROTACH
205 Nm/1750 obr/min


SKRZYNIA BIEGÓW
6-biegowa dwusprzęgłowa


RODZAJ NAPĘDU
na przednie koła

OSIĄGI


PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
11,2 s


PRĘDKOŚĆ MAKS.
160 km/h

NADWOZIE


RODZAJ
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback
(klasa B)


DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
3999 x 1763 x 1586 mm


ROZSTAW OSI
2540 mm


MASA WŁASNA
1349 kg


POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
412/1366 l


POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA
44 l


OPONY
205/55 R17

POMIARY TESTOWE


PRZYSP. 0-30/0-50/0-80 km/h
1,9/3,6/7,2 s


PRZYSP. 0-100 km/h
10,3 s


PRZYSP. 0-120/0-140/0-150 km/h
14,7/21,2/25,9 s


ELASTYCZNOŚĆ 60-100 km/h
5,8 s


ELASTYCZNOŚĆ 80-120 km/h
7,6 s


DROGA HAM. 100-0 km/h NA ZIMNO
42,6 m


DROGA HAM. 100-0 km/h NA CIEPŁO
42,4 m


ZUŻYCIE PALIWA MIN./MAKS./ŚREDNIE
5,3/9,2/6,8 l/100 km

CENA


WERSJA PODSTAWOWA
80 800 zł (Pop)


WERSJA TESTOWANA
97 800 zł (La Prima)

Galeria zdjęć –
Fiat Grande Panda Hybrid

FOT. FILIP LOMET

Przeczytaj również

Moc do aż 326 KM, przyspieszenie do setki w tylko 5,6 s. Cupra Born urodziła się na nowo

Moc do aż 326 KM, przyspieszenie do setki w tylko 5,6 s. Cupra Born urodziła się na nowo

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Takiego hot hatcha na prąd jeszcze nie było. Pierwsi w Polsce jeździmy Kią EV4 GT

Takiego hot hatcha na prąd jeszcze nie było. Pierwsi w Polsce jeździmy Kią EV4 GT

Wygląda nietypowo, ale zaskakuje czymś innym. Wrażenia z jazdy najnowszym Renault Clio

Wygląda nietypowo, ale zaskakuje czymś innym. Wrażenia z jazdy najnowszym Renault Clio

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Brak artykułów
Share This