Wielki sukces w najsłynniejszym wyścigu świata.
Roman Popkiewicz
Robert Kubica, Yifei Ye i Philip Hanson w Ferrari 499P z numerem startowym 83 zwyciężyli w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans, pokonując fabryczne załogi Porsche oraz Ferrari. Dla Polaka oraz jego kolegów jest to pierwsze zwycięstwo w legendarnej imprezie i drugie w długodystansowych mistrzostwach świata.
Przez praktycznie całą drugą połowę wyścig rozgrywał się głównie pomiędzy dwoma fabrycznymi autami Ferrari (nr 50 i 51), niefabrycznym Ferrari Kubicy (zespół AF Corse) oraz fabryczną załogą Porsche nr 6. Ferrari miało szansę na zajęcie całego podium, jednak auta nr 50 i 51 zostały pokonane przez Porsche 963 prowadzone przez Kevina Estre, Matta Campbella i Laurensa Vanthoora.
Trzy i pół godziny za kierownicą
Kubica, Ye i Hanson objęli prowadzenie w 20. godzinie wyścigu, kiedy jedna z fabrycznych załóg Ferrari była zmuszona do wykonania nieplanowanego pit stopu i dodatkowo straciła około 50 s w wyniku błędu kierowcy. Kubica wsiadł do auta trzy i pół godziny przed zakończeniem wyścigu i pomimo iż miał przekazać auto jednemu z kolegów (w Le Mans kierowcy zwykle zmieniają się co około dwie godziny), pozostał w kokpicie aż przez 59 okrążeń, mniej więcej tyle ile wynoszą dwa wyścigi F1. Na mecie wyprzedził załogę Porsche nr 6 o 14 sekund.
Zagrożenie ze strony Porsche, które w ostatniej fazie imprezy było szybsze niż Ferrari nr 50 i 51, uniemożliwiło włoskiemu zespołowi taktyczne rozegranie końcówki wyścigu. A mówiąc wprost –ochroniło Kubicę i jego kolegów od nakazu przepuszczenia aut fabrycznych, które rywalizują w klasyfikacji długodystansowych mistrzostw świata.
Dla Ferrari jest to trzecie z rzędu zwycięstwo w Le Mans 24h od czasu powrotu w 2023 r. do najwyższej klasy wyścigów długodystansowych (dziś zwanej Hypercar).
Triumf polskiego zespołu w klasie LMP2
W klasie LMP2 zaciętą rywalizację z wygrała załoga Jakub Śmiechowski, Nick Yelloly i Tom Dillmann polskiego zespołu Inter Europol, prowadząca Orecę nr 43. Inter Europol powtórzył więc ogromny sukces z 2023 r., a podczas ceremonii na podium w Le Mans po raz drugi w historii grano polski hymn.
Z kolei w klasie LMGT3 triumfowało Porsche 911 GT3 R zespołu Manthey prowadzone przez Richarda Lietza, Ryana Hardwicka i Riccardo Perę.
FOT. FERRARI, MICHELIN








