To byłby absolutny rekord w statystykach Formuły 1.
Piotr Zając
Początek kariery
Brytyjski kierowca od najmłodszych lat pokazywał, że ma wielki talent. Zaczął od kartingu w wieku 8 lat, a dwa lata później jako najmłodszy zawodnik w historii wygrał brytyjskie mistrzostwa kadetów. Na gali wręczenia nagród Autosport Awards podszedł do ówczesnego szefa McLarena Rona Dennisa i powiedział, że chce w przyszłości ścigać się w jego zespole. W 1998 r., gdy miał 13 lat, został zaproszony do programu młodych talentów McLarena. W kartingu Lewis Hamilton rywalizował m.in. z Robertem Kubicą i Nico Rosbergiem – z tym drugim przez cztery sezony ścigał się później w jednym zespole w Formule 1, w 2016 r. przegrywając walkę o mistrzowski tytuł.
Debiut w McLarenie i pierwszy tytuł mistrza
Lewis zadebiutował w najwyższej serii wyścigowej w sezonie 2007 w McLarenie, u boku dwukrotnego mistrza świata Fernando Alonso. Kierowcy toczyli do ostatniego wyścigu wyrównaną walkę. Na końcu sezonu obaj wygrali po 4 wyścigi i uzbierali po 109 punktów, jednak Hamilton został sklasyfikowany wyżej niż Alonso – zdecydowała o tym liczba drugich miejsc w stosunku pięć do czterech na korzyść Anglika. Na tej rywalizacji skorzystał Kimi Raikkonen z Ferrari, który wygrał mistrzowski tytuł zdobywając zaledwie 1 punkt więcej niż kierowcy McLarena.
Rok później o tytule mistrza świata ponownie zdecydował tylko 1 punkt, ale tym razem to Lewis Hamilton okazał się najlepszy, wygrywając z Felipe Massą rywalizację, która została rozstrzygnięta dopiero na mecie ostatniego okrążenia ostatniego Grand Prix sezonu.
12 lat w Mercedesie
Kolejne lata w McLarenie nie były już dla Hamiltona tak pomyślne i na końcu sezonu 2012 Lewis przeszedł do Mercedesa. I był to ruch na wagę sześciu mistrzowskich tytułów, już w drugim sezonie w Mercedesie Anglik zdobył bowiem swoją drugą koronę mistrza i rozpoczął erę dominacji, która trwała do końca dekady. Jedynie w sezonie 2016 musiał się zadowolić tytułem wicemistrzowskim przegrywając z partnerem zespołowym Nico Rosbergiem.
Rok 2021 przyniósł zaciętą rywalizację Hamiltona z Maxem Verstappenem z kontrowersyjnym zakończeniem. W końcówce sezonu w tabeli punktowej różnica między nimi była minimalna i o mistrzowskim tytule miała zdecydować wygrana w ostatnim Grand Prix, rozgrywanym w Abu Zabi. Przez cały wyścig Brytyjczyk był szybszy, pod koniec prowadził niezagrożony i wydawało się, że zdobędzie ósmy mistrzowski tytuł. Wszystko zmienił wypadek spowodowany przez Nicholasa Latifiego, w wyniku którego wprowadzono tzw. wirtualny samochód bezpieczeństwa, co umożliwiło Verstappenowi zmianę opon bez straty pozycji. Okres neutralizacji przeciągnął się na tyle długo, że kierowcy powinni byli dojechać do mety w niezmienionej kolejności, z Lewisem Hamiltonem na czele. Jednak dyrektor wyścigu Michael Masi podjął kontrowersyjną decyzję o wznowieniu rywalizacji na jedno okrążenie, a jednocześnie przesunął na koniec zdublowanych kierowców jadących między Hamiltonem i Verstappenem. W efekcie Verstappen, korzystając z ogromnej przewagi jaką dało mu świeże ogumienie, nie miał problemu z wyprzedzeniem Hamiltona, odbierając mu mistrzostwo świata i rozpoczynając czteroletni okres dominacji Red Bulla.
Nowy rozdział w Ferrari
Przejście do Ferrari nawet dla tak doświadczonego zawodnika jak Hamilton będzie wymagało przystosowania się do wielu zmian. Jedną z nich będzie na pewno rozstanie z inżynierem Peterem Bonningtonem znanym jako „Bono”, z którym Lewis od 2013 r. tworzył bardzo zgrany duet.
Pod koniec stycznia Hamilton przejechał pierwsze okrążenia w bolidzie Scuderii na torze Fiorano (auto w specyfikacji 2023). Wokół obiektu zgromadziło się około 1500 kibiców, żeby zobaczyć siedmiokrotnego mistrza świata w czerwonym aucie, a nagłówki portali zajmujących się sportami motorowymi zdominowały informacje na temat pierwszych dni Hamiltona w nowym zespole. Zdjęcie Lewisa na tle słynnego budynku z czerwonymi okiennicami, w którym mieszkał Enzo Ferrari określono mianem ikonicznego. Z kolei zdjęcie jakie Hamilton umieścił na Instagramie w kombinezonie Ferrari i podpisem „First time in red” zyskało 4 miliony polubień, a na platformie X obejrzało je aż 12 milionów osób. Analitycy przeliczyli natychmiast ile zysku przyniosła ta publikacja sponsorom, których loga były widoczne na kombinezonie. Doliczono się prawie pół miliona dolarów!
Za nami są już przedsezonowe testy w Bahrajnie. Lewis Hamilton przejechał w nich 162 okrążenia nabierając doświadczenia w nowym bolidzie, a także budując relację ze swoim nowym inżynierem wyścigu, którym został Riccardo Adami. Zespół Ferrari jest nastawiony na walkę o mistrzostwo, podobnie jak Lewis Hamilton, który podsumowując testy stwierdził, że dawno nie czuł się tak pozytywnie nastawiony.
Sezon zaczyna się już 16 marca w Australii. Wtedy okaże się, jaki jest rozkład sił w tegorocznej stawce, i poznamy odpowiedzi na pytania czy Hamilton będzie miał bolid do walki o zwycięstwa i jak mocny jest w porównaniu do zespołowego partnera Charlesa Leclerca.










