Rynek

Auta elektryczne i chińska dominacja w Europie. Wynik zbyt dużej otwartości?

Analiza najważniejszych zmian na rynku aut typu EV w 2026 r.

<a href="https://drivemode.pl/author/aleksander-mroz/" target="_self">Aleksander Mróz</a>

Aleksander Mróz

7 mar, 2026

W sercu Paryża, zaledwie kilka kroków od słynnych Pól Elizejskich, znajduje się flagowy salon chińskiego producenta samochodów, firmy BYD. Na dwóch poziomach, zajmujących niemal 560 metrów kwadratowych powierzchni, prezentowane są pojazdy, które jeszcze kilka lat temu większość Europejczyków uznałaby za egzotyczne ciekawostki.

Dziś ich zakup staje się realnym wyborem dla coraz większej liczby klientów szukających nowoczesnych i przystępnych cenowo samochodów elektrycznych.

W ARTYKULE

  • Import aut EV do Europy – Europa zamienia cła na ceny minimalne.
  • Zbyt szybkie otwarcie rynku groziłoby masową utratą miejsc pracy.
  • Mimo to chińscy producenci aut elektrycznych zwiększyli udział w rynku.
  • Chińskie firmy budują fabryki w Europie lub szukają dostępu do istniejących zakładów.

Mimo wprowadzonych przez Unię Europejską w październiku 2024 r. ceł antysubsydyjnych (sięgających od 17 do ponad 35 proc.) na sprowadzane do Europy auta elektryczne, chińscy producenci samochodów typu BEV nie tylko utrzymali, ale znacząco zwiększyli swoją obecność na europejskim rynku. W grudniu 2025 r. co dziesiąty samochód sprzedany w Europie pochodził z Chin, a marki takie jak BYD wyprzedziły w rankingach sprzedaży elektryków uznane europejskie koncerny, w tym Audi i Renault.

Czarny elektryczny BYD Tang jadący asfaltowa drogą, widok na lewy profil oraz tył auta

BYD to jedna z chińskich marek, które w ostatnich latach mocno rozwinęły sprzedaż na rynkach europejskich

BYD, największy chiński producent pojazdów elektrycznych, w ubiegłym roku wysłał ponad milion samochodów poza granice Chin, podwajając wynik z sezonu 2024. W samej Europie firma zarejestrowała 187 657 pojazdów, notując wzrost sprzedaży o ponad 300 procent rok do roku. W Wielkiej Brytanii, która nie wprowadziła dodatkowych ceł na chińskie pojazdy elektryczne, zarejestrowano ponad 51 tys. samochodów BYD.

Wysoka sprzedaż chińskich aut typu BEV wynika z prostej kalkulacji ekonomicznej. Podczas gdy średnia cena europejskiego samochodu elektrycznego oscyluje ok. 50 tys. euro, ceny modeli BYD w Europie zaczynają się od ok. 20 tys. euro za małego Dolphina, a większe auta jak Seal kosztują między 42 a 48 tys. euro. Ta przewaga cenowa, połączona z technologią na przyzwoitym poziomie sprawia, że chińskie pojazdy stają się atrakcyjne dla europejskich konsumentów.

Strategiczne zwroty w polityce europejskich liderów

Pogorszenie relacji transatlantyckich pod administracją Donalda Trumpa skłoniło europejskich przywódców do poszukiwania nowych partnerstw handlowych. W ostatnich miesiącach obserwujemy prawdziwą pielgrzymkę europejskich liderów do Pekinu. Prezydent Francji Emmanuel Macron odwiedził Chiny pod koniec 2025 r. W styczniu 2026 r. do Pekinu udali się premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oraz premier Finlandii Petteri Orpo. Również kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiedział wizytę w Chinach.

Europa nadal postrzega Chiny jako rywala systemowego i krytykuje Pekin za wspieranie rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz zalewanie globalnych rynków subsydiowanym eksportem, w wielu sektorach, takich jak energia słoneczna, wiatrowa czy właśnie samochody elektryczne. Stary Kontynent potrzebuje jednak kontrolowanej współpracy z chińskimi firmami (w formie spółek joint venture), w tym możliwości produkowania w Chinach, zamiast prostej zależności od importu.

„Europa stara się zdywersyfikować swoją bazę dostawców” – wyjaśnia Rosalie Klein, ekspertka ds. polityki azjatyckiej z paryskiego Instytutu Montaigne. „Chodzi o zmniejszenie strategicznych zależności w całym spektrum, włącznie z długoletnimi partnerami, takimi jak USA. Pozwolenie niektórym chińskim firmom na ominięcie ceł pod ścisłymi warunkami nie oznacza, że Europa nagle ufa Chinom bardziej – to po prostu pragmatyczne podejście od przypadku do przypadku”.

Biały MG HS zdjęcie studyjne, widok od góry na lewy-przodo-bok auta

Dzięki niskim cenom, chińskie samochody MG świetnie sprzedają się w Europie, również w Polsce

Od ceł do cen minimalnych – nowa strategia Brukseli

W styczniu 2026 r. Komisja Europejska opublikowała wytyczne umożliwiające chińskim producentom składanie ofert dotyczących tzw. zobowiązań cenowych. W praktyce oznacza to, że zamiast płacić wysokie cła, chińskie firmy mogą zobowiązać się do sprzedaży swoich pojazdów po określonych cenach minimalnych. Ta zmiana podejścia jest uznawana za przełom w negocjacjach między UE a Chinami.

Volkswagen jako pierwszy producent skorzystał z nowej możliwości. Niemiecki koncern, który produkuje w Chinach elektryczną Cuprę Tavascan, zgodził się na cenę minimalną w zamian za zawieszenie cła wynoszącego 20,7 proc. To rozwiązanie jest korzystne m.in. dla niemieckich producentów, którzy mają znaczące bazy dostawców w Chinach i eksportują samochody na chiński rynek.

Krytycy tej zmiany wskazują jednak na precedens z 2013 r., gdy Bruksela częściowo zastąpiła cła na chińskie panele słoneczne cenami minimalnymi. Rozwiązanie to utrzymywało sztucznie wysokie ceny dla konsumentów, jednocześnie nie przyczyniając się do wzrostu konkurencyjności firm europejskich. Chińskie firmy solarne nadal dominują na europejskim rynku.

Niekompletne regulacje

Chińscy producenci znaleźli też skuteczny sposób na ominięcie europejskich ceł poprzez oferowanie hybryd plug-in. Jak wspomnieliśmy, unijne taryfy antysubsydyjne dotyczą wyłącznie aut elektrycznych (BEV) i nie obejmują hybryd typu plug-in (PHEV). W efekcie między sierpniem 2024 a sierpniem 2025 r. sprzedaż chińskich hybryd plug-in w Europie wzrosła 14-krotnie.

Model BYD Seal-U DM-i został we wrześniu 2025 r. najlepiej sprzedającą się hybrydą plug-in w Europie, wyprzedzając m.in. Volkswagena Tiguana. To pierwszy przypadek, gdy model chińskiej marki objął prowadzenie w europejskim rankingu sprzedaży w kategorii PHEV.

Widok hybrydowego układu napędowe typu plug-in w BYD Seal U DM-i

Oprócz modeli elektrycznych, chińskie firmy sprzedają w Europie coraz więcej hybryd plug-in

Tesla w odwrocie – efekt Muska

Podczas gdy chińscy producenci święcą triumfy, Tesla przeżywa poważny kryzys na europejskim rynku. W 2025 r. sprzedaż spadła o niemal 28 proc., z 326 tys. do 235 tys. pojazdów. W niektórych krajach sytuacja jest jeszcze gorsza. W Niemczech sprzedaż spadła o 48,4 proc., w Szwecji o 66,9 proc., a w Belgii o 53,1 proc.

Analitycy wskazują na kilka przyczyn tego załamania. Po pierwsze, starzejąca się oferta modelowa – Tesla nie wprowadzała znaczących nowości, podczas gdy rywale intensywnie rozszerzają swoje gamy. Po drugie, agresywna polityka cenowa firmy uderzyła w wartość samochodów używanych, zniechęcając nabywców flotowych. Po trzecie – nie bez znaczenia są poglądy polityczne Elona Muska. Szef Tesli otwarcie poparł skrajnie prawicową partię Alternatywa dla Niemiec (AfD) przed lutowymi wyborami 2025 r,, przemawiając nawet na wiecu partii. Musk aktywnie wspierał również brytyjską partię Reform (dzisiejsza nazwa populistycznej partii Brexit) i publicznie domagał się zwolnienia z więzienia ultraprawicowego agitatora Tommy’ego Robinsona, zatrzymanego za utrudnianie pracy wymiaru sprawiedliwości.

Badania pokazują, że 60 proc. europejskich konsumentów deklaruje, że zachowanie szefa Tesli aktywnie zniechęca ich do zakupu aut tej firmy. W styczniu 2025 r. ponad 70 proc. Brytyjczyków i Niemców wyrażało nieprzychylną opinię o Elonie Musku.

W maju 2025 r. doszło do symbolicznej zmiany – BYD po raz pierwszy zarejestrował w Europie więcej samochodów elektrycznych niż Tesla. W Niemczech i Wielkiej Brytanii chiński producent wyprzedził też Teslę w statystykach za cały 2025 r. Udział Tesli w europejskim rynku spadł do zaledwie 0,7 proc., podczas gdy BYD systematycznie zwiększa swoją część.

Zdjęcie z fabryki VW w Dreźnie gdzie widać gotowe Volkswageny ID.3 ustawione w rzędzie jeden za drugim

Europejscy producenci uważają, że nie są wystarczająco chronieni przed widmem zamykania fabryk i redukcji zatrudnienia

Volkswagen w kryzysie – historyczne zamknięcia fabryk

Europejski przemysł motoryzacyjny przeżywa najpoważniejszy kryzys od dekady. W grudniu 2025 r. Volkswagen zamknął produkcję w fabryce w Dreźnie – pierwszy raz w 88-letniej historii koncernu, gdy całkowicie wstrzymano produkcję w niemieckim zakładzie. Decyzja ta jest częścią szerszego planu restrukturyzacji, który zakłada redukcję 35 tys. miejsc pracy w Niemczech do 2030 r.

Problemy Volkswagena wynikają z potrójnego uderzenia – załamania sprzedaży w Chinach, słabej koniunktury w Europie oraz kosztów przesiadki na pojazdy elektryczne. Koncern zmaga się z luką finansową szacowaną na 11 mld euro, co zagraża realizacji planów inwestycyjnych wartych 160 mld euro.

Przypadek koncernu VW nie jest odosobniony. BMW ogłosiło redukcję 8 tys. miejsc pracy, Bosch planuje zwolnić 10 tys. pracowników, a Ford zapowiedział 4 tys. redukcji, głównie w Niemczech. Wykorzystanie mocy produkcyjnych w europejskim przemyśle motoryzacyjnym spadło do około 62 proc.

Problem z akumulatorami – strategiczna słabość Europy

Nawet jeśli ceny minimalne zahamują import chińskich samochodów, Europa stoi przed innym poważnym wyzwaniem – brakiem własnych producentów samochodowych „baterii”. Po ogłoszeniu w 2025 r. upadłości przez szwedzką firmę Northvolt, która miała być europejską odpowiedzią na chińską dominację w sektorze, na naszym kontynencie nie pozostał żaden znaczący producent akumulatorów.

Northvolt był wielką nadzieją europejskiego przemysłu. Banki, rządy i producenci samochodów zainwestowali w firmę 4 miliardy euro. Mimo to nie zdołała ona osiągnąć rentowności – w ostatnim roku działalności traciła 5 euro na każdym zarobionym.

Tymczasem chiński gigant CATL buduje swoją pierwszą europejską fabrykę na Węgrzech, z planowanym uruchomieniem produkcji na początku 2026 r. „Jeśli nie dogonimy Chin w produkcji akumulatorów, Europa pozostanie od nich zależna” – ostrzega Felipe Munoz z zajmującej się analizą rynku firmy JATO Dynamics.

przekrój typu "duch" VW ID.7 gdzie widać cały układ napędowy wraz z akumulatorami

Europa konstruuje i produkuje świetne samochody, ale akumulatorów do nich musi szukać na świecie. w tym w Chinach

Chińska ofensywa produkcyjna w Europie

Chińscy producenci nie ograniczają się do eksportu – systematycznie budują bazę produkcyjną w Europie. BYD otwiera fabryki na Węgrzech i w Turcji (która ma umowę o wolnym handlu z UE) – chociaż oficjalne zapowiedzi co do wielkości produkcji są dość mętne. Firma planuje podwojenie liczby punktów sprzedaży w Europie w 2026 r., z 1000 do 2000 placówek. Ford prowadzi rozmowy z Geely o partnerstwie produkcyjnym i technologicznym, które dałoby chińskiemu gigantowi dostęp do europejskich zakładów Forda.

Komisja Europejska przygotowuje regulacje mające zapewnić, że zagraniczne inwestycje będą przynosić realną wartość dla Europy w postaci miejsc pracy oraz transferu know-how, a nie tylko stanowić sposób na ominięcie ceł poprzez postawienie prostej linii montażowej. Niektóre kraje, jak Hiszpania, wydają się jednak gotowe przyciągać chińskie inwestycje niezależnie od warunków.

Co dalej?

Obecna sytuacja stawia europejski przemysł motoryzacyjny przed strategicznym wyborem. Z jednej strony ochrona rodzimych producentów przed chińską konkurencją może spowolnić „elektromobilną transformację” i utrzymać wyższe ceny aut i usług. Z drugiej zaś zbyt szybkie otwarcie rynku grozi utratą setek tysięcy miejsc pracy w sektorze, który odpowiada za około 6 procent europejskiego PKB i zatrudnia 14 milionów pracowników.

System cen minimalnych, choć mniej restrykcyjny niż cła, nadal pozwala chińskim producentom oferować konkurencyjne produkty. Eksperci przewidują, że era ultra-tanich chińskich samochodów elektrycznych może dobiegać końca, ale chińskie pojazdy pozostaną konkurencyjne. Rok 2026 może być czasem przejścia od okresu wojny cenowej do bardziej uregulowanej, zrównoważonej fazy globalnej konkurencji na rynku EV.

Różnica w podejściu między USA a Europą jest uderzająca. Stany Zjednoczone utrzymują 100-procentowe cła na chińskie pojazdy elektryczne, skutecznie blokując ich import. Europa wybrała ścieżkę pragmatycznej współpracy, licząc na to, że kontrolowane otwarcie rynku zmusi rodzimych producentów do przyspieszenia innowacji, zamiast ukrywania się za barierami celnymi. Czy ta strategia się sprawdzi, pokażą najbliższe lata.

FOT. DRIVE MODE

FAQ – pytania na temat rynku aut elektrycznych w Europie w 2026 r.

1. Dlaczego chińskie auta elektryczne zdobywają rynek w Europie?

Głównie dzięki znacznie niższym cenom – nawet od ok. 20 tys. euro – przy technologii porównywalnej z europejskimi modelami.

2. Czy unijne cła zatrzymały napływ chińskich samochodów EV?

Nie. Mimo ceł do 35 proc. Udział w runku chińskich aut rośnie – pod koniec 2025 r. już co dziesiąte auto sprzedane w Europie pochodziło z Chin.

3. Na czym polega nowa polityka UE wobec chińskich producentów?

Bruksela dopuszcza tzw. ceny minimalne – firmy mogą uniknąć wysokich ceł, jeśli zobowiążą się sprzedawać auta powyżej ustalonego poziomu cen.

4. Jak chińskie firmy omijają część unijnych regulacji?

Zwiększają sprzedaż hybryd plug-in (PHEV), które nie są objęte dodatkowymi cłami na auta w pełni elektryczne.

5. Dlaczego Tesla traci udziały w Europie?

Z powodu starzejącej się oferty modelowej, agresywnej polityki cenowej oraz kontrowersji politycznych wokół Elona Muska.

6. Jaki jest największy strategiczny problem Europy w sektorze EV?

Brak silnego przemysłu baterii – po upadku Northvolt kontynent pozostaje w dużym stopniu zależny od producentów z Chin.

Przeczytaj również

Mercedes klasy C na prąd – czy tak wygląda najbardziej komfortowe auto klasy średniej naszych czasów?

Mercedes klasy C na prąd – czy tak wygląda najbardziej komfortowe auto klasy średniej naszych czasów?

Rewolucja w świecie ultra-luksusu. Pierwszy elektryczny kabriolet brytyjskiej marki

Rewolucja w świecie ultra-luksusu. Pierwszy elektryczny kabriolet brytyjskiej marki

Toyota Yaris Cross, wersja 2026 – nowy przód, reszta po staremu

Toyota Yaris Cross, wersja 2026 – nowy przód, reszta po staremu

Takiej „911” jeszcze nie było. Porsche prezentuje GT3 S/C ze składanym, materiałowym dachem

Takiej „911” jeszcze nie było. Porsche prezentuje GT3 S/C ze składanym, materiałowym dachem

Nowa odsłona popularnego crossovera ma napęd wyłącznie elektryczny

Nowa odsłona popularnego crossovera ma napęd wyłącznie elektryczny

Mały, ale wariat, do tego w zaskakującej cenie. Już za 3 miesiące w salonach pojawi się Cupra Raval

Mały, ale wariat, do tego w zaskakującej cenie. Już za 3 miesiące w salonach pojawi się Cupra Raval

Brak artykułów
Share This