
- Poręczny w jeździe miejskiej
- Dobra dynamika jazdy poniżej 50 km/h
- Możliwość skutecznego ładowania ze zwykłego gniazdka
- Niski poziom komfortu
- Mała ilość miejsca z tyłu
- Nieduży zasięg – nadaje się głównie do miasta
Intuicyjna
Nieergonomiczna
- Poręczny w jeździe miejskiej
- Dobra dynamika jazdy poniżej 50 km/h
- Możliwość skutecznego ładowania ze zwykłego gniazdka
- Niski poziom komfortu
- Mała ilość miejsca z tyłu
- Nieduży zasięg – nadaje się głównie do miasta
Intuicyjna
Nieergonomiczna
Samochód głównie dla firm carsharingowych
Spring ma iście światowy rodowód – jest europejską wersją produkowanego w Chinach elektrycznego Renault City K-ZE, który z kolei wywodzi się od spalinowego i przeznaczonego na rynek hinduski modelu Renault Kwid. Parametry układu napędowego są „uproszczone”– moc silnika wynosi tylko 71 lub 102 KM, akumulator gromadzi jedynie 24,3 kWh energii elektrycznej, a maksymalna moc ładowania prądem stałym to niskie 40 kW. Wiosną 2024 r. elektryczna Dacia została poddana bardzo udanemu face liftingowi, w wyniku którego mocno zmieniono wygląd przedniej i tylnej części nadwozia, niemal kompletnie przeprojektowano deskę rozdzielczą, natomiast w wyposażeniu pojawiły się systemy wspomagające kierowcę oraz nowocześniejsze multimedia. Przy okazji mocno obniżono cenę auta, z ponad stu do niecałych 74 tys. zł. Dzięki temu w roli niedrogiego samochodu elektrycznego Spring jest bezkonkurencyjny, szczególnie jeśli odliczyć od ceny różnego rodzaju formy dofinansowania oraz ewentualne rabaty. Jednak jako maluch elektryk Dacii nie jest w stanie konkurować z Kią Picanto, Fiatem 500 czy Toyotą Aygo X – nawet pomijając fakt, że nadaje się niemal wyłącznie do jazdy miejskiej, jest od nich gorszy pod każdym namacalnym względem. W realiach naszego rynku Spring jest samochodem przede wszystkim dla firm carsharingowych.

FACE LIFTING: 2024

ELEKTRYCZNY



Dacia Spring – W DETALACH
- KABINA
Podczas face liftingu został zmieniony praktycznie każdy element deski rozdzielczej Springa. Ma ona teraz proste, nowoczesne linie, z lekko spłaszczoną w górnej i dolnej części kierownicą oraz cyfrową tablicą wskaźników w formie 7-calowego wyświetlacza. Dzięki wysoko umieszczonym fotelom dostęp do wnętrza jest dobry, a przestrzeń bagażowa okazuje się praktyczna (308 l). Wnętrze wciąż jest mocno plastikowe, ma jednak styl, którego wcześniej kabinie Dacii kompletnie brakowało.
- FUNKCJONALNOŚĆ
Obsługa jest bardzo prosta, np. do ustawień układu manualnej klimatyzacji służą tradycyjne pokrętła i przełączniki. Realny zasięg w jeździe miejskiej raczej nie przekroczy 200 km, a w zależności od trybu jazdy i pory roku prawdopodobnie się do niej nawet nie zbliży. Natomiast dzięki temu, że „bateria” jest bardzo mała, ładowanie ze zwykłego gniazdka to realna możliwość. Oprócz wersji osobowej Dacia jest też sprzedawana również w quasi-użytkowej odmianie Spring Cargo, z tzw. kratką z oparciami foteli i całą tylną częścią kabiny zamienioną w bagażnik. Przestrzeń bagażowa wynosi blisko 1100 l, ładowność zaś to 358 kg.
- KOMFORT
W tej kategorii Spring punktuje najsłabiej. Przede wszystkim, pozycja za kierownicą jest niezbyt wygodna – siedzi się wysoko, a kolumna kierownicy nie ma regulacji i jest umieszczona dość nisko. Same fotele są przeciętnej jakości ze słabym trzymaniem bocznym, sporo do życzenia pozostawia również wyciszenie kabiny.
- MULTIMEDIA
W podstawowych wersjach Spring ma na pokładzie nie tyle system multimedialny, ile raczej proste urządzenie grające z łączem bluetooth, portem USB i dwoma głośnikami. Do obsługi podstawowych funkcji służą przyciski na kierownicy, a informacje „systemu” są wyświetlane na tablicy wskaźników. Za dopłatą 3500 zł do wersji Expression są oferowane znacznie bardziej zaawansowane multimedia z 10-calowym ekranem dotykowym, nawigacją online (m.in. informacje o ruchu drogowym), dwoma portami USB-C i bezprzewodowymi interfejsami Apple CarPlay i Android Auto, które w wersji Extreme należą do wyposażenia seryjnego.
- JAKOŚĆ
Jakość tworzyw użytych do wykończenia kabiny, tapicerki siedzeń, a także nagłośnienia oraz ogólnych wrażeń dźwiękowych odpowiada modelom Dacii poprzedniej generacji.
- UKŁAD JEZDNY
Kolumny McPhersona z przodu i belka skrętna z tyłu razem z amortyzatorami sprawiają wrażenie jakby zostały zestrojone w zasadzie tylko po to, by Dacia mogła przyspieszać, hamować i skręcać, chociaż najlepiej żeby nie wykonywać tych rzeczy zbyt ostro. Auto nie zachęca do żadnej szczególnej jazdy poza tym, żeby się przemieścić od punktu A do B.
- WRAŻENIA Z JAZDY
Mało precyzyjny układ kierowniczy można zaakceptować, jednak największą wadą układu jezdnego Springa jest niski komfort resorowania, i to niezależnie od rodzaju nierówności. Natomiast dzięki natychmiastowym reakcjom silnika elektrycznego start z miejsca jest całkiem dynamiczny i do 50 km/h Dacia rozpędza się jakby miała trzy razy więcej mocy. Niezależnie od tego, czy wynosi 71 KM czy 102 KM, prędkość maksymalna Dacii Spring jest ograniczona do 125 km/h.
- SYSTEMY ASYSTUJĄCE
Na wiosnę 2024 r. Spring dostał kilka przydatnych (oraz wymaganych przepisami) systemów, takich jak wspomaganie nagłego hamowania z funkcją rozpoznawania pieszych i rowerzystów, funkcja rozpoznawania znaków drogowych z ostrzeganiem o nadmiernej prędkości, ostrzeżenie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, asystent utrzymania pasa ruchu i ostrzeżenie o zmęczeniu kierowcy. Przydatnym detalem jest możliwość zapisania własnej konfiguracji układów wspomagających – służy do tego przycisk „My Safety”.
- UKŁAD NAPĘDOWY
W ofercie są dwie wersje silnika – o mocy 71 lub 102 KM. Współpracuje on z przekładnią jednostopniową i jest zasilany z małego zestawu akumulatorów litowo-jonowych zdolnych zgromadzić 24,3 kWh energii elektrycznej. Sama „bateria” jest przeznaczona przede wszystkim do ładowania prądem przemiennym z mocą do 7,4 kW, o czym najlepiej świadczy fakt, iż gniazdo ładowania prądem stałym jest opcjonalne (dopłata 3000 zł obejmuje również adapter do ładowania dwukierunkowego – V2L, maksymalna moc ładowania 40 kW).
- CENA
Niecałe 74 tys. zł brzmi nieźle, ale jest to cena Springa 71-konnego w podstawowej wersji. Za odmianę z silnikiem o mocy 102 KM trzeba zapłacić prawie 79 tys. zł, przy czym wypada do tego dołożyć 3000 zł za gniazdo ładowania prądem stałym, jeśli ktoś z Dacii Spring planuje korzystać również poza miastem.
Dacia Spring – polecane silniki
Electric 70, moc 71 KM



