Wielka odsłona CX-5 trzeciej generacji.
Roman Popkiewicz
Można się założyć mając pewność wygranej, że kompaktowy SUV szybko stanie się najpopularniejszym modelem Mazdy. Konstrukcja auta, wygląd kabiny i system multimedialny są nowe, a na liście wyposażenia znajdą się elementy, których brakowało poprzedniej CX-5, m.in. wyświetlacz head-up, adaptacyjne reflektory, kamera 360 oraz bajery w postaci panoramicznego dachu i oświetlenia nastrojowego.
Nowa CX-5 otrzyma też rozszerzony zestaw systemów wspomagających kierowcę, a do wyboru będą wersje z napędem na przednie lub na cztery koła. Polski cennik zostanie opublikowany we wrześniu, natomiast dziś wiemy tyle, że oferta obejmie cztery poziomy wyposażenia zwane Prime-Line, Centre-Line, Exclusive-Line i Homura oraz że pierwsze egzemplarze klienci dostaną w pierwszych miesiącach 2026 r. A także, że w Niemczech cena wersji podstawowej wyniesie 35 tys. euro.
Mazda CX-5 – stylizacja i nadwozie
Pionowy przód, długa pokrywa silnika, wąskie reflektory i bardzo płynnie łączone powierzchnie dają tak charakterystyczny efekt, że nowy model jest natychmiast rozpoznawalny nie tylko jako Mazda, ale właśnie jako CX-5. Tak jak w wypadku innych modeli marki, nadwozie jest pozbawione sztucznych elementów –udawanych wlotów, wylotów, atrapy dyfuzora itp. – dzięki czemu wygląda elegancko i prawdopodobnie nawet za dobrych kilka lat będzie się prezentowało tak samo świeżo jak w chwili premiery. Zarówno w reflektorach jak i tylnych światłach LED-owe elementy mają nowy wzór, a na pokrywie bagażnika logo marki zastąpił napis Mazda.
W porównaniu z poprzednim modelem CX-5 urosła w każdym kierunku – długość nadwozia i rozstaw osi są większe o 11,5 cm, auto jest też o półtora centymetra szersze i o 3 cm wyższe. To oczywiście przekłada się przede wszystkim na bardziej przestronną kabinę – Mazda wylicza, że ilość miejsca na nogi dla pasażerów z tyłu wzrosła o 5 cm (to dużo) i że podłoga bagażnika stała się o 4,5 cm dłuższa (to przyzwoicie). Sama pojemność przestrzeni bagażowej wzrosła do 583 l, a próg załadunku jest położony o niecałe 2 cm niżej.
Mazda CX-5 – kabina i multimedia
Deska rozdzielcza z jednej strony zachowuje klasyczne linie z tradycyjnym daszkiem nad zestawem wskaźników – cyfrowym we wszystkich wersjach – z drugiej zaś została kompletnie przeprojektowana. Jej centralnym elementem jest teraz oczywiście ekran systemu infotainment, który w zależności od poziomu wyposażenia będzie miał przekątną 12,9 lub 15,6 cala. Na konsoli środkowej nie ma już ani wielofunkcyjnego kontrolera, ani pokrętła regulacji głośności, a jedyne klasyczne przełączniki, jakie pozostały na desce rozdzielczej to przyciski rozruchu silnika, świateł awaryjnych, ogrzewania tylnej szyby oraz nawiewu na przednią. Praktycznie cała obsługa będzie już więc wyłącznie dotykowa.
Najnowsze multimedia Mazdy są oparte na oprogramowaniu Android Automotive i w porównaniu z systemami znanymi z pozostałych modeli marki stanowią przeskok o kilka generacji. Mają nawigację wykorzystującą mapy Google’a, umożliwiają też zainstalowanie aplikacji z platformy Google Play do streamingu muzyki, wideo czy pobierania wiadomości. Są wyposażone w zaawansowaną funkcję obsługi głosowej (m.in. do klimatyzacji, sprzętu audio i nawigacji) i oczywiście można bezprzewodowo połączyć z nimi smartfony działające na systemach iOS i Android. Pozwalają też połączyć SUV-a z aplikacją MyMazda. Wreszcie, firma zapowiada, że niedługo kierowcy i pasażerowie nowej CX-5 będą mogli również korzystać z opartego na sztucznej inteligencji chatbota Gemini.
Mazda CX-5 – układ napędowy
Nowy model zadebiutuje w wersji z wolnossącym, benzynowym, czterocylindrowym silnikiem 2.5 e-Skyactiv-G o mocy 141 KM. Jest to najnowsza wersja konstrukcji znanej z poprzedniego modelu, z układem łagodnej hybrydy wykorzystującym mały akumulator litowo-jonowy działający pod napięciem 24 V oraz mały silnik elektryczny pełniący funkcje rozrusznika i prądnicy, a także wspierający jednostkę spalinową podczas przyspieszania. Mazda podaje, że poniżej 4500 obr/min silnik benzynowy rozwija między 8 a 19 proc. wyższy moment obrotowy niż w dotychczasowej wersji (maksymalnie 238 Nm w przedziale 3500-3750 obr/min), co poprawi dynamikę jazdy.
Wszystkie egzemplarze nowej CX-5 będą wyposażone w sześciobiegowy automat, wszystkie mają też układ hamulcowy typu brake-by-wire, który pozwala bardziej efektywnie odzyskiwać energię hamowania. Chcąc rozwiać nawet najmniejsze wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa firma wyjaśnia, że nawet przy bardzo mało prawdopodobnej całkowitej usterce pokładowych układów elektrycznych, hamulce mogą również działać hydraulicznie, gwarantując kierowcy zachowanie kontroli nad autem.
Ponieważ w nowym modelu 141-konna jednostka 2.5 e-Skyactiv-G tak naprawdę zastępuje silnik 2,0 l w roli podstawowej jednostki napędowej, można się spodziewać, że z czasem w ofercie CX-5 pojawi się również wersja o wyższej mocy. Z całą pewnością natomiast SUV otrzyma napęd hybrydowy, nad którym trwają prace zarówno w Japonii, jak i w europejskim centrum technicznym Mazdy. Słowem – ciąg dalszy nastąpi.









