Kiedy pojawi się na drogach, ten maluch będzie zwracał uwagę.
Roman Popkiewicz
Pierwsze Clio z 1990 r. do świata małych samochodów wniosło zaawansowaną stylizację i wyposażenie z aut wyższej klasy, a do tego dało nam kultową wersję Williams. Modele kolejnych generacji trzymały wysoki poziom, a aktualne Clio wciąż jest jednym z najlepszych maluchów na rynku, i to pomimo iż ma już blisko siedem lat. Nie przez przypadek w pierwszej połowie 2025 r. było najchętniej kupowanym samochodem w Europie – i nieprzypadkowo w naszym rankingu małych aut zajmuje bardzo wysokie drugie miejsce.
Dziś swoją wielką premierę ma Clio numer sześć. Jego cennik zostanie opublikowany w przyszłym miesiącu, a do salonów pierwsze egzemplarze wjadą w lutym. Tak jak w wypadku aktualnego modelu, oferta obejmie wersje wyposażenia zwane Evolution, Techno i Esprit Alpine. Renault zapowiada, że Clio na drugie imię ma „maluch z zaletami większego samochodu” i na potwierdzenie wylicza nowe systemy asystujące, zaawansowane funkcje multimediów oraz nietypowe elementy wykończenia kabiny.
Nowe Renault Clio – w kompletnie nowym stylu
Jednak przede wszystkim nowy model wprowadza wręcz zaskakująco inną stylizację nie tylko w porównaniu z aktualnym Clio, ale też z pozostałymi samochodami Renault. Od sześciokątnego grilla, wykończonego motywem emblematów marki, rozchodzą się ostre linie, które u góry przechodzą w przetłoczenia na pokrywie silnika. Do logo firmy nawiązują też duże, umieszczone po bokach zderzaka światła do jazdy dziennej. Jednak absolutnie najbardziej oryginalne są reflektory i tylne lampy, które zostały osadzone w czarnych, sześciokątnych obudowach i przywodzą na myśl światła znane z supersportowych modeli pewnej włoskiej marki na L.
Podobnie jak w Clio dwóch ostatnich generacji, boki nadwozia są wyraźnie taliowane, natomiast linia dachu opada teraz pod większym kątem. Klamki tylnych drzwi pozostają ukryte, na nadkolach pojawiły się zaś czarne nakładki, które podobnie jak w Renault 5 będą matowe w niższych i błyszczące w wyższych wersjach wyposażenia. Krawędź przełamania tylnej pokrywy jest umieszczona tak wysoko jak tylko się dało, żeby zostało chociaż trochę miejsca dla wąskiej tylnej szyby – ma to zalety zarówno funkcjonalne (większy bagażnik), jak i aerodynamiczne (niższe opory powietrza), chociaż jak znamy życie to widoczność do tyłu będzie ograniczona.
Natomiast bez dwóch zdań auto wygląda świeżo i jak na malucha nawet dość drapieżnie, w każdym razie jest tak w wypadku topowej wersji Esprit Alpine, której zdjęcia zostały ujawnione w pierwszej kolejności.
Nowe Clio wykorzystuje konstrukcję poprzednika, chociaż wyraźnie urosło – jest o blisko 7 cm dłuższe, o 4 cm szersze, o centymetr wyższe i ma o niecały centymetr większy rozstaw osi. Ponieważ większość dodatkowej długości nadwozia przypada na zwisy, wymiary kabiny powinny być praktycznie takie same jak w dotychczasowym modelu. Również bagażnik zachował swoją 391-litrową pojemność (w wersji hybrydowej – około 300 l), przy czym o 4 cm obniżono próg załadunku, co zawsze jest bardziej praktyczne.
Nowe Renault Clio – więcej funkcji cyfrowych
Deska rozdzielcza jest utrzymana w stylu znanym z innych modeli Renault, z panelem dwóch 10-calowych ekranów bardzo podobnym do tego, jaki jest w kabinie R5, lekko spłaszczoną w górnej i dolnej części kierownicą oraz małym zestawem przełączników klimatyzacji. W wersjach z przekładnią dwusprzęgłową oraz w hybrydzie tradycyjny lewarek został zastąpiony przez dźwigienkę na kolumnie kierownicy, dzięki czemu na tunelu środkowym zrobiło się miejsce na dodatkowy schowek.
Za ekranem centralnym pracuje system multimedialny zwany przez Renault openR link – jest on oparty na oprogramowaniu Android Automotive i ma wbudowane usługi Google’a, w tym nawigację online oraz asystenta głosowego potrafiącego obsłużyć niektóre funkcje samochodu. Bezprzewodowe łącza Apple CarPlay i Android Auto są oczywiście w standardzie, podobnie jak możliwość sparowania auta z aplikacją My Renault.
System daje też możliwość instalowania aplikacji (poprzez Google Play), służących np. do streamingu muzyki czy wideo, a także takich, które zostały stworzone specjalnie dla Renault. W cenie auta jest trzyletni pakiet transferu danych w ilości 2 GB miesięcznie.
Ogromną zaletą kabiny aktualnego Clio jest bardzo wysoka jakość materiałów oraz wykonania i Renault zapewnia, że nowy model będzie pod tym względem jeszcze lepszy. We wnętrzu pojawiły się elementy dekoracyjne z tkaniny lub alcantary (te drugie w Esprit Alpine), oświetlenie nastrojowe z bajeranckimi świecącymi elementami na drzwiach, a także system nagłośnienia marki Harman Kardon. Najbardziej nietypowe jest natomiast wykończenie okolic wylotów nawiewu w stylu przypalonego metalu. By nie pozostać za innymi, firma skrupulatnie wylicza też które elementy zostały wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu lub przetworzonych z odpadów produkcyjnych (deska rozdzielcza, tapicerka, obręcze kół z lekkich stopów, część zderzaka itp.).
Nowe Renault Clio – więcej mocy
W każdej wersji napędu Clio ma podniesioną moc. Podstawowym silnikiem w ofercie będzie trzycylindrowa jednostka 1.2 turbo, rozwijająca 115 KM i współpracująca z mechaniczną lub (to nowość) dwusprzęgłową przekładnią, w języku Renault zwaną EDC. Nieco później pojawi się też odmiana tego silnika o mocy 120 KM, wyposażona w fabryczną instalację LPG i oferowana wyłącznie ze skrzynią EDC. Tak jak dotychczas, miejsce na szczycie cennika zajmie hybryda E-Tech w najnowszej specyfikacji, z wolnossącą jednostką 1.8 oraz mocą całego zespołu podniesioną do 158 KM. Poniżej jest krótki opis wersji napędu nowego Clio.
- 1.2 TCe, moc 115 KM, 6-bieg. skrzynia mechaniczna lub 6-bieg. przekładnia dwusprzęgłowa.
- 1.2 Eco-G, moc 120 KM, instalacja LPG, 6-bieg. przekładnia dwusprzęgłowa.
- E-Tech 160, moc 158 KM, zespół hybrydowy, przekładnia zautomatyzowana (15 przełożeń).
Renault podaje, że zmiany zestrojenia zawieszenia, większy o 4 cm rozstaw kół oraz bardziej bezpośrednie przełożenie przekładni kierowniczej (2,6 obrotu kierownicy zamiast 3,3 jak dotychczas) mają zaowocować bardziej żywym prowadzeniem. Obietnic związanych z nowym Clio jest więc cała lista – teraz czekamy aż małe Renault pojawi się na naszym redakcyjnym parkingu.









