Skoda odsłoniła dzisiaj jedną ze swoich największych tegorocznych nowości.
Roman Popkiewicz
Epiq wjedzie w coraz bardziej liczne grono elektrycznych maluchów nowej generacji, takich jak Renault 4, Fiat Grande Panda, Kia EV2, czy niedawno pokazany WV ID. Polo. Pod względem stylizacji nadwozia, spośród wszystkich modeli Skody jest też najbliższy koncepcyjnemu Vision 7S, z charakterystycznym „uśmiechem” w przedniej części nadwozia, przednimi i tylnymi światłami z motywem litery T oraz przedziałem pasażerskim wyraziście zakończonym przez pionową krawędź tylnego słupka.
Mały crossover ma być elektrycznym odpowiednikiem Kamiqa nie tylko pod względem wymiarów nadwozia, ale również ceny.
W ARTYKULE
- Skoda zaprezentowała model Epiq, crossovera klasy B-SUV.
- Auto będzie oferowane z dwoma akumulatorami – 37,5 i 51,5 kWh.
- Crossover ma bardzo przestronną kabinę i 475-litrowy bagażnik.
- Na początek w sprzedaży będzie premierowa wersja First Edition.
Skoda Epiq – od 116 do 211 KM
Tak jak bratnie modele spod znaku Cupry i Volkswagena, Epiq wykorzystuje konstrukcję zwaną MEB+, przeznaczoną w koncernie Skody do małych modeli elektrycznych z silnikiem umieszczonym z przodu oraz płaskim, stosunkowo niedużym zestawem akumulatorów. Z długością nadwozia 4,17 m nowy model jest nieznacznie krótszy niż Kamiq (o 8 cm), ale wymiary kabiny ma w zasadzie identyczne, a do tego oferuje znacznie większy, 475-litrowy bagażnik. Kolejne wersje Epiqa będą też miały 25-litrowy schowek pod pokrywą silnika –by zmieścić np. przewód ładowania.
Oferta obejmie dwa rodzaje akumulatora i trzy wersje mocy, a wszystkie egzemplarze będą obsługiwały funkcję V2L, umożliwiającą zasilanie urządzeń zewnętrznych. Mniejszy zestaw akumulatorów jest tańszego typu LFP, gromadzi 37,5 kWh energii i będzie oferowany z silnikiem rozwijającym 116 lub 135 KM w wersjach zwanych, odpowiednio, Epiq 35 i Epiq 40. Zasięg tej wersji ma wynieść około 310 km.
Z kolei topowy Epiq 55 będzie miał silnik o mocy 211 KM i akumulatory wyższej klasy (typu NMC) o „pojemności” 51,5 kWh, pozwalające uzyskać zasięg rzędu 440 km. Skoda podaje, że w wypadku Epiqa 40 i Epiqa 55 ładowanie prądem stałym od 10 do 80 proc. akumulatora będzie trwało poniżej 25 min.
By poprawić właściwości aerodynamiczne, elektryczny maluch Skody ma zamykane wloty powietrza w dolnej części przedniego zderzaka, „płaskie” obręcze kół, tzw. kurtyny powietrzne osłaniające przednie nadkola, ostre krawędzie z tyłu nadwozia (sprytnie ukryte w liniach tylnych świateł), a także, oczywiście, całkowicie płaskie podwozie. W efekcie, współczynnik oporu powietrza Epiqa wynosi poniżej 0,28, co dla każdego crossovera byłoby dobrym wynikiem, a dla auta krótkiego i szerokiego jest wynikiem świetnym.
Skoda Epiq – nowe systemy asystujące
Deska rozdzielcza jest prosta, z małym wyświetlaczem cyfrowych wskaźników a la Enyaq oraz 13-calowym ekranem multimediów. Dla ułatwienia obsługi podczas jazdy Skoda zachowuje zestaw klasycznych przełączników, chwali się też, że łączna pojemność schowków w kabinie to 28 l.
Multimedia są oparte na oprogramowaniu Android Automotive i oferują w zasadzie te same funkcje, co w topowych modelach Skody, włącznie z możliwością „podpięcia” auta do aplikacji w smartfonie oraz cyfrowym kluczykiem. Z kolei wśród systemów asystujących znajdą się rozwiązania, jakich do tej pory w modelach Skody nie było, jak np. funkcja ostrzegania na skrzyżowaniach o samochodach, motocyklach, lub rowerzystach nadjeżdżających z boku.
W pierwszej kolejności do sprzedaży trafi Epiq 55 w wersji First Edition, bogato wyposażonej i wyróżniającej się pomarańczowymi akcentami oraz 20-calowymi obręczami kół. Po niej do oferty dołączą odmiany podstawowe. Ceny modelu nie zostały jeszcze podane, wiemy natomiast, że Epiq 35 ma w Niemczech kosztować 25 900 euro, czyli nieco powyżej 100 tys. zł.
FOT. SKODA








