„Czwórka” ma być elektrycznym odpowiednikiem Captura.
Tomasz Skalski
Po 30 latach od zakończenia produkcji Renault 4 (zadebiutowało w 1961 roku!) francuska marka pokazuje światu jego nowoczesne, elektryczne wcielenie, pełne stylizacyjnych smaczków, praktycznych udogodnień i w dwóch wersjach do wyboru.
Poprzednik, produkowany przez 30 lat, sprzedał się w oszałamiającej liczbie ponad 8,1 milionów egzemplarzy. Był samochodem, który w dużej mierze zmotoryzował Francję, a klienci najchętniej wybierali go ze względu na uniwersalność (5-drzwiowe nadwozie z praktyczną kabiną) oraz przystępną cenę. „Czwórka” była też nad wyraz odporna na trudy użytkowania we wsiach i miasteczkach francuskiej prowincji. Nowe, elektryczne Renault 4 E- Tech oczywiście ma znikome szanse, by stać się aż takim hitem, ale ze względu na swój wygląd i charakter może sprawić, że większa liczba klientów przesiądzie się z niedużego auta spalinowego do elektryka.
Renault 4 E-Tech – większe niż Clio i z wielowahaczowym zawieszeniem
Konstrukcja nowego Renault 4 E-Tech bazuje na tej samej płycie podłogowej, jaką wykorzystuje zaprezentowane niedawno Renault 5, jest jednak od niego wyraźnie, bo aż o 22 cm, dłuższe. Z długością nadwozia na poziomie 4,14 m plasuje się dokładnie między Clio a Capturem – od tego pierwszego jest dłuższe o 9 cm, od drugiego zaś o tyle samo krótsze. Co ciekawe, prześwit auta wynosi aż 18,1 cm, a więc więcej niż w wypadku Captura.
Konstruktorom udało się wygospodarować też bardzo pojemny, 420-litrowy bagażnik z niskim progiem załadunku, który jest na wysokości 61 cm (Renault chwali się, że jest to najlepszy wynik w segmencie małych crossoverów). Pod podłogą bagażnika jest też 35- litrowy schowek, który można wykorzystać na przykład do przewożenia przewodów ładowania. Jako nawiązanie do francuskiej tradycji, Renault 4 E-Tech może być wyposażone nawet w wiklinowy kosz, idealny na przykład do przewożenia zakupów (obowiązkowo z bagietkami).
Renault 4 E-Tech – wyposażenie
Deska rozdzielcza „czwórki” została żywcem przeniesiona z Renault 5. Za kierownicą mamy więc zestaw cyfrowych wskaźników z wyświetlaczem o przekątnej 10,1 cala, a na środku deski rozdzielczej znajduje się ekran systemu multimedialnego opartego na systemie Android Auto, który w zależności od wersji wyposażenia może mieć rozmiar 7 lub 10 cali. Większością funkcji steruje się właśnie poprzez główny ekran (także klimatyzacją, choć pola do sterowania nią są “przypięte” jako skróty do menu), ale pod nim pozostawiono też część tradycyjnych przełączników.
W kabinie, na fotelach oraz drzwiach, użyto m.in. tkaniny przypominającej dżins.
Renault 4 E-Tech trafi na rynek w 2025 r., a jego ceny na razie nie są znane. Jeśli ma jednak choć w części powtórzyć sukces poprzednika, to musi pójść jego śladami także w kwestii kosztów – klasyczne Renault 4 nie zdobyłoby tak ogromnej popularności, gdyby nie jego bardzo przystępna cena.









