Premiera

Jeep odświeża Avengera i wprowadza wersję specjalną na swoje 85. urodziny

Zmiany upodobniły oferowanego od trzech lat Avengera do większego Compassa.

<a href="https://drivemode.pl/author/redakcja/" target="_self">Redakcja </a>

Redakcja

15 maj, 2026

Produkowany w Polsce Jeep Avenger pod względem sprzedaży jest w czołówce swojej klasy (B-SUV) w Europie. Wystarczy powiedzieć, że liczba zamówień na ten model osiągnęła 270 000. Sporą część, bo aż 60 procent, stanowią odmiany zelektryfikowane – z tzw. miękką hybrydą oraz elektryczne. Face lifting ma utrzymać zainteresowanie najmniejszym Jeepem na wysokim poziomie.

Pierwsze egzemplarze Avengera po kuracji odmładzającej trafią do dealerów latem.

W ARTYKULE

  • Jeep Avenger po face liftingu będzie dostępny w wersji benzynowej (również z układem łagodnej hybrydy) oraz elektrycznej.
  • Pierwsze egzemplarze trafią do salonów latem.
  • Promocyjna cena bazowej odmiany Longitude z silnikiem 1.2 turbo oraz 6-biegową skrzynią manualną będzie się zaczynać od 89 500 zł.
Jeep Avenger po face liftingu, wersja 4xe, auto jadące szosą na tle drzew, widok na przód

W wersji z napędem na cztery koła Avenger ma teraz z przodu charakterystyczną, czarną osłonę

Mały Jeep ma przeprojektowane zderzaki oraz obręcze kół o nowych wzorach, a na grillu pojawiły się świecące elementy podobne do tych w większym Compassie. Z kolei w kabinie zastosowano materiały wyższej jakości niż dotychczas, m.in. na panelach drzwi oraz w dolnej części deski rozdzielczej. Wyższe wersje wyposażenia mają też również nowe tapicerki z tkaniny i winylu.

Jednym z atutów Avengera jest szeroka gama odmian napędu. Do wyboru są turbodoładowany silnik benzynowy 1.2 o mocy 100 KM, ta sama jednostka z łagodną hybrydą o mocy 110 KM, a także wersja 4xe, w której przednie koła napędza silnik spalinowy, a tylne – elektryczny; moc tej wersji to 145 KM. W ofercie jest też odmiana elektryczna z silnikiem o mocy 156 KM i akumulatorem o „pojemności” 54 kWh.

Face lifting na 85. urodziny Jeepa

Odświeżony Jeep Avenger będzie dostępny także w specjalnej, jubileuszowej odmianie zwanej 85th Anniversary. Wyróżnia się ona detalami stylistycznymi, np. zderzaki i felgi mają elementy w złotym kolorze, na masce jest naklejka w szkocką kratę, na błotnikach zaś umieszczono jubileuszowe emblematy. W kabinie znajdziemy fotele ozdobione logo „85th Anniversary”, pokryte materiałem w szkocką kratę, a także oświetlenie ambientowe i specjalną pokrywę schowka na tunelu środkowym.

Jubileuszowy Avenger bazuje na wersji Altitude (lub Upland w wypadku wersji z napędem 4xe). Standardowe wyposażenie jest wyraźnie bogatsze niż w pozostałych odmianach i obejmuje m.in. reflektory matrycowe LED oraz kamery z widokiem 360 stopni.

Trzy Jeepy Avengery po face liftingu zaparkowane na szutrowej drodze, w wersjach 4xe 85th Anniversary, 4xe i BEV/Hybrid

Od lewej – Avenger 4xe 85th Anniversary, Avenger 4xe i Avenger w wersji przednionapędowej

Nowy silnik – benzynowy z turbodoładowaniem

Przy okazji modernizacji Avengera odświeżono także gamę silników. W cenniku pojawiła się nowa jednostka napędowa 1.2 turbo – trzycylindrowa, benzynowa o mocy 100 KM i momencie obrotowym 205 Nm (ta wersja nosi nazwę Turbo 100). Współpracuje ona z mechaniczną, sześciostopniową skrzynią biegów, a napęd, jak łatwo się domyślić, jest przekazywany na przednie koła.

Jeśli ktoś, sądząc po pojemności nowego silnika, oczekiwał paska rozrządu w kąpieli olejowej musimy go „rozczarować”. Tym razem inżynierowie Stellantisa postawili na bardziej niezawodne rozwiązanie, jakim jest łańcuch. Auta z nowym silnikiem będą musiały odwiedzać serwisy na rutynowe przeglądy co 25 tys. km lub co 2 lata (wcześniej interwał wynosił 20 tys. km lub raz w roku).

Jeep Avenger po face liftingu, wersja 4xe, deska rozdzielcza, widok centralny

Jeep podaje, że wykończenie kabiny Avengera po face liftingu będzie odczuwalnie bardziej „jakościowe"

Sporo wersji do wyboru (ale nie do koloru)

Do wyboru jest sporo odmian wyposażenia. Ci, którzy zdecydują się na Avengera z przednim napędem, mogą postawić na bazową wersję Longitude (z angielskiego – długość geograficzna), bogatszą Altitude (wysokość geograficzna) oraz topową Summit (szczyt). Z kolei Avenger 4xe jest oferowany w dwóch wariantach – Upland, bazującym na wersji Altitude, oraz bogato wyposażonym Overland.

Wyposażenie standardowe bazowej wersji Longitude jest całkiem niezłe – są w nim reflektory LED, system multimedialny z obsługą łączy Apple CarPlay i Android Auto, tempomat, czujniki parkowania z tyłu, a także bezkluczykowy system rozruchu silnika. Na liście opcji są m.in. pakiet zimowy za 2200 zł czy lakier metalizowany za 3300 lub 3650 zł.

Inna sprawa, że wybór opcjonalnych kolorów jest niewielki, Jest ich raptem sześć – biały, dwa zielone, dwa szare i czarny. W wersji 85th Anniversary wybór jest jeszcze skromniejszy – w standardzie jest biały, za 3300 zł można wybrać czarny, za 3650 zł – zielony lub szary metalik. Jest też opcja dwukolorowa, z czarnym dachem. Za jedyne 6100 zł.

Jeep Avenger po face liftingu, wersja 4xe, auto stojące na szutrowej drodze, widok 3/4 lewy tył

Zewnętrzne zmiany objęły m.in. przeprojektowane zderzaki oraz obręcze kół o nowych wzorach

Wersją 4xe będzie można zapuścić się w teren

Jeep Avenger to raczej bulwarowa terenówka niż spadkobierca takich modeli jak CJ czy Wrangler. Ale oferuje też coś tym, którzy zamierzają przynajmniej od czasu do czasu zjechać z asfaltu na bezdroża – wersję 4xe z napędem na cztery koła realizowanym przez mały silnik elektryczny przy tylnej osi. Ten ostatni dostarcza moment obrotowy o wartości do 1900 Nm (tak jest). Dzięki temu Avenger 4xe poradzi sobie bez problemu ze wzniesieniami o nachyleniu 40 procent (gdy przednia oś ma niewielką przyczepność lub nie ma jej wcale – do 20 procent). Wszystkie odmiany mają spory prześwit, wynoszący 210 mm, a o możliwościach pokonywania trudniejszego terenu świadczą kąt natarcia (22 stopnie), kąt zejścia (35 stopni), a także kąt rampowy (21 stopni).

galeria zdjęć –
Jeep Avenger po face liftingu

fot. Jeep

REKLAMA

Przeczytaj również

Szykuje się poważny rywal Dacii Duster. Oto pierwsze zdjęcia Fiata Grizzly

Szykuje się poważny rywal Dacii Duster. Oto pierwsze zdjęcia Fiata Grizzly

Unijni komisarze narzekają na elektryki. Trasa Bruksela-Strasburg to dla nich za dużo

Unijni komisarze narzekają na elektryki. Trasa Bruksela-Strasburg to dla nich za dużo

BMW wraca do korzeni. Nowy kompaktowy model będzie miał napęd na tylne koła

BMW wraca do korzeni. Nowy kompaktowy model będzie miał napęd na tylne koła

Elektryczne Luce otwiera nowy rozdział w historii Ferrari. Co na to fani silników V8 i V12?

Elektryczne Luce otwiera nowy rozdział w historii Ferrari. Co na to fani silników V8 i V12?

Większym bratem Pandy jest Grizzly. Nowy crossover Fiata w sprzedaży jeszcze w tym roku

Większym bratem Pandy jest Grizzly. Nowy crossover Fiata w sprzedaży jeszcze w tym roku

Pierwszy elektryczny model marki Mercedes-AMG o mocy sięgającej aż 1169 KM

Pierwszy elektryczny model marki Mercedes-AMG o mocy sięgającej aż 1169 KM

Brak artykułów
REKLAMA
Share This