Premiera

Do zobaczenia na torze – Toyota GR GT rzuca wyzwanie całemu światu aut sportowych

Firma, która „zhybrydyzowała” samochody, odsłania supersportowe auto drogowe oraz jego wyczynową wersję.

<a href="https://drivemode.pl/author/romek/" target="_self">Roman Popkiewicz</a>

Roman Popkiewicz

7 gru, 2025

Z jednej strony, debiut Toyoty GR GT był spodziewany już od długiego czasu – model koncepcyjny pokazano ponad trzy lata temu, a zamaskowany prototyp brał udział w tegorocznym Festiwalu Prędkości w Goodwood. Z drugiej jednak, biorąc pod uwagę jakie mamy czasy, samochód tej klasy co GR GT – supersportowe coupe z silnikiem V8, pod każdym względem porównywalne do Mercedesa-AMG GT – mimo wszystko jest w gamie Toyoty bardzo zaskakujący.

GR GT nie powstał po to, by ucieleśniać ideę zerowej emisji, zwiastować przyszłość mobilności czy wygrywać konkursy piękności, lecz po to, aby spełnić wymagania przepisów klasy GT3. Toyocie chodzi bowiem przede wszystkim o wyścigi, a ściśle mówiąc – o starty w długodystansowych mistrzostwach świata WEC oraz amerykańskiej serii IMSA. Ponieważ samochody klasy GT3 muszą być oparte na konstrukcjach seryjnych, produkowanych w określonych liczbach (przynajmniej 300 egzemplarzy rocznie), Toyota nie miała innego wyjścia niż stworzyć model drogowy. W sezonie 2027 Toyota GR GT zastąpi w klasie GT3 Lexusa RC F i będzie rywalizowała m.in. z Porsche, Ferrari, Astonem Martinem i McLarenem.

Toyota GR GT i GR GT3, zdjęcia studyjne, obydwa auta w widoku 3/4 prawy tył

Toyota GR GT (na fot. u góry) i GR GT3 (powyżej) - wersja drogowa i wyczynowa były konstruowane jednocześnie

Jako samochód skonstruowany tylko dla homologowania wersji wyścigowej, GR GT jest zresztą w znakomitym towarzystwie jednych z najbardziej kultowych aut świata, takich jak Lancia 037, BMW M3 (gen. E30), Ford Escort RS Cosworth, McLaren F1 GT, Ford GT, a także Toyota GT-One, chociaż w wypadku tej ostatniej do homologacji wystarczyły 2 egzemplarze.

GR GT – pierwsza drogowa Toyota z silnikiem 4.0 V8 turbo

Toyota podaje, że wersja drogowa (GR GT) oraz wyczynowa (GR GT3) powstawały równolegle, a w pracach wykorzystywano symulatory jazdy, co jest typowe dla konstruowania samochodów wyścigowych. Wszystkie kluczowe elementy – umieszczenie silnika, parametry aerodynamiczne, typ zawieszenia, rozkład masy itp. – zostały dobrane przede wszystkim ze względu na specyfikę auta klasy GT3. W efekcie, coupe jest długie (aż 4820 mm), bardzo niskie (jedynie 1195 mm), a rozkład masy wynosi 45 proc. na przód i 55 proc. na tył.

Po raz pierwszy w seryjnym modelu Toyoty zastosowano konstrukcję nośną wykonaną w całości z aluminium oraz turbodoładowany silnik 4.0 V8. Typowo dla jednostek wysokoobrotowych, silnik ma krótki skok tłoka, a firma podaje, że moc oraz moment obrotowy wynoszą, odpowiednio, „650 KM i 850 Nm lub więcej”. Silnik ma oczywiście suchą miskę olejową i cały jest zamontowany za przednią osią auta (między innymi stąd bierze się długość nadwozia) w układzie transaxle, czyli ze skrzynią biegów przy tylnej osi.

Siła napędowa jest przenoszona przez wał wykonany z kompozytu wzmocnionego włóknem węglowym, a sama przekładnia to ośmiobiegowy automat, w którym dla skrócenia czasu zmiany przełożeń zastosowano mokre sprzęgło zamiast tradycyjnego sprzęgła hydrokinetycznego. Napędzane są oczywiście wyłącznie tylne koła. Prędkość maksymalna GR GT ma wynieść ponad 320 km/h, można się też spodziewać, że czas przyspieszenia do 100 km/h zamknie się w czasie poniżej 3,5 s.

Toyota nie podaje żadnych szczegółów dotyczących hybrydowej części zespołu napędowego poza tym, że przy skrzyni biegów jest umieszczony silnik elektryczny, który „pomaga zrekompensować chwilowe opóźnienie w reakcji momentu obrotowego, występujące podczas przyspieszania i zmiany biegów”.

Zawieszenie GR GT wykorzystuje podwójne wahacze poprzeczne z przodu i z tyłu (typowo dla samochodów supersportowych i wyczynowych), a na kołach są opony Michelin Pilot Sport Cup 2 o konstrukcji „skrojonej” specjalnie dla tego modelu. Z kolei ceramiczne hamulce pochodzą od Brembo. Wreszcie, poszycia nadwozia są wykonane z aluminium i włókna węglowego, a masa własna coupe wynosi 1750 kg.

Toyota GR GT, zdjęcie studyjne, widok na przód

Ciekawostka - ani na nadwoziu, ani w kabinie GR GT nie ma ani jednego logo Toyoty, a jedynie emblematy GR

Toyota GR GT – na drodze dopiero w 2027 r.

Hybrydowa część zespołu napędowego jest przeznaczona tylko dla auta drogowego, a ze względu na przepisy klasy GT3, wersja wyczynowa będzie miała też niższą moc niż seryjna, wynoszącą około 520 KM. Toyota GR GT pojawi się na drogach najwcześniej w 2027 r., chociaż wyścigowy debiut auta będzie miał miejsce w przyszłym sezonie, prawdopodobnie w 24-godzinnym wyścigu na Nurburgringu.

Co do ceny GR GT dziś można wyłącznie spekulować poza tym, że będzie miała jedynkę z przodu, po której nastąpi sześć cyfr, tyle bowiem kosztują samochody tej klasy. Historia pokazuje natomiast, że z podejścia pt. „auto drogowe zaprojektowane wyłącznie dla homologowania wersji wyścigowej” rodziły się najbardziej fantastyczne samochody świata. Toyota GR GT ma szansę okazać się właśnie takim autem. Ciąg dalszy nastąpi – i będzie fascynujący.

Galeria zdjęć –
Toyota GR GT

FOT. TOYOTA

Przeczytaj również

Moc do aż 326 KM, przyspieszenie do setki w tylko 5,6 s. Cupra Born urodziła się na nowo

Moc do aż 326 KM, przyspieszenie do setki w tylko 5,6 s. Cupra Born urodziła się na nowo

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Takiego hot hatcha na prąd jeszcze nie było. Pierwsi w Polsce jeździmy Kią EV4 GT

Takiego hot hatcha na prąd jeszcze nie było. Pierwsi w Polsce jeździmy Kią EV4 GT

Wygląda nietypowo, ale zaskakuje czymś innym. Wrażenia z jazdy najnowszym Renault Clio

Wygląda nietypowo, ale zaskakuje czymś innym. Wrażenia z jazdy najnowszym Renault Clio

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Brak artykułów
Share This