Porady

To jest największa plaga współczesnych samochodów. Wyniki badań są jednoznaczne

Obsługa pokładowych multimediów może dekoncentrować kierowcę tak samo jak korzystanie ze smartfona.

<a href="https://drivemode.pl/author/rs/" target="_self">RS </a>

RS

2 gru, 2025

O tym, że podczas jazdy nie można korzystać z komórki, ani nawet trzymać jej w ręce wie każdy. Grozi za to mandat w wysokości 500 zł i aż 12 punktów karnych – czyli połowa z całej dozwolonej puli.

Z badań firmy ubezpieczeniowej Allianz wynika, że podczas korzystania ze smartfona, czytania i pisania wiadomości tekstowych czy obsługiwania nawigacji, ryzyko wypadku rośnie aż o 50 procent. 

W ARTYKULE

  • Oderwanie wzroku od drogi na 1 sekundę oznacza kilkanaście lub kilkadziesiąt metrów jazdy „na ślepo”, a ryzyko wypadku rośnie o ok. 50%.

  • Ekrany w samochodach są równie niebezpieczne jak telefon – obsługa funkcji ukrytych w menu trwa ponad dwa razy dłużej niż korzystanie z fizycznych przycisków.

  • Test ADAC potwierdził duże różnice między autami w obsłudze podstawowych funkcji – identyczne czynności potrafią zająć od 1–2 sekund w jednym modelu do 6–8 sekund w innym, co znacząco zwiększa ryzyko niezauważenia niebezpiecznej sytuacji na drodze.

  • Potrzebne są fizyczne przyciski do kluczowych funkcji, a kierowcy powinni przygotować ustawienia auta przed jazdą i zlecać obsługę multimediów pasażerowi.

Tablica rozdzielcza Leapmotora C10.

Minimalistyczny styl wnętrz samochodów, uważany dziś za nowoczesny, powoduje integrację wielu funkcji sterowania w jednym miejscu

Wystarczy zdać sobie sprawę, że jeśli jadąc z prędkością 80 km/h oderwiemy wzrok od drogi tylko na sekundę, pokonamy „na ślepo” 22 metry, przy miejskiej jeździe w tempie 50 km/h będzie to 14 metrów przejechane bez kontroli kierowcy.

Problem polega na tym, że zajmując się telefonem ważne informacje, np. o obecności dziecka na krawędzi chodnika czy potrzebie nagłego hamowania, gdy tworzy się korek, postrzegamy tylko przelotnie. Skuteczna reakcja często nie jest wtedy możliwa, bo przeskok „z telefonu na drogę” zabiera cenny czas.

Pewnie mało kto się nad tym zastanawiał, ale emocjonalne rozmowy ze współpasażerami a nawet tylko pomiędzy nimi, czy prowadzenie ważnych dyskusji przez telefon, choćby głośnomówiący, także mocno odwracają uwagę kierowcy od drogi. Lepiej więc nie omawiać w aucie szczegółów nowego biznesu ani argumentów w sprawie rozwodowej.

Telefon to nie jedyny winny

Okazuje się, że także fabryczne urządzenia, w które wyposażane są współczesne samochody mogą dekoncentrować. Większość funkcji jest ukryta w menu dotykowych ekranów i można je przywołać tylko poprzez czasami żmudne wyszukiwanie, co kosztuje czas i każe skupić uwagę na ekranie, a nie drodze. Z badań wynika, że taki sposób uruchamiania funkcji (np. regulacja temperatury w kabinie, głośności radia czy siły nawiewu) trwa ponad dwa razy dłużej niż operowanie w tym celu staromodnymi przyciskami czy pokrętłami. Tyle że współczesne samochody mają tak dużo funkcji, że na tablicy rozdzielczej nie wystarczyłoby miejsca, żeby w zasięgu ręki kierowcy pomieścić osobne pokrętła. I to mimo że ich zaleta jest oczywista – można do nich sięgnąć intuicyjnie i nie trzeba na nie patrzeć, żeby z nich korzystać, inaczej niż w wypadku ekranu.

VW Golf GTI, zbliżenie na dolną część kierownicy ze spłaszczeniem i emblematem GTI

Volkswagen znów zaczął stosować klasyczne przyciski (m.in. na kierownicy) – właśnie po to, by poprawić łatwość obsługi

Multimedia, czyli test na intuicję

Niemiecki automobilklub ADAC przeprowadził jakiś czas temu test z udziałem sześciu samochodów i 24 kierowców. Zadaniem tych ostatnich było przy prędkości 40-50 km/h włączenie świateł mijania, ustawienie temperatury we wnętrzu czy wpisanie celu do nawigacji. Testujący nie znali wcześniej systemów multimedialnych badanych aut. Okazało się, że tę samą funkcję w jednym samochodzie można uruchomić w ciągu jednej czy dwóch sekund, gdy w innym potrzeba ich na to aż sześć czy osiem. Ryzyko, że podczas tak długiego manipulowania na ekranie kierowca wcale albo prawie wcale nie zauważa tego, co dzieje się na drodze, jest ogromne.

Co na to poradzić

Część wniosków z testu należy zaadresować do producentów aut, inne powinni wyciągnąć sami kierowcy. Producenci powinni mimo wszystko instalować tradycyjne osobne przyciski do najczęściej używanych funkcji (np. podgrzewanie foteli, temperatura wnętrza) oraz tych mających wpływ na bezpieczeństwo (wycieraczki, światła mijania). Po drugie, włączniki podstawowych funkcji, np. świateł awaryjnych (na środku tablicy rozdzielczej) czy wycieraczek (z prawej strony kolumny kierownicy), powinny znajdować się standardowo w każdym aucie w tym samym miejscu, by każdy od razu wiedział, gdzie są. I po trzecie do drugorzędnych funkcji lepiej stosować ekran niż tzw. kontrolera czy touchpada. Ten pierwszy można obsłużyć lekko dotykając odpowiednie pole na monitorze, podczas gdy kontroler wymaga wielokrotnego sterowania i na koniec potwierdzenia wybranej funkcji. To trwa.

Przód wnętrza BMW serii 5. Siedzenia w jasnym kolorze, deska rozdzielcza z zakrzywionym panelem dwóch dużych ekranów, i świetlnym panelem. Za przednią szybą mozaika z szarych kafli w różnych odcieniach.

Zintegrowanie wielu funkcji i ustawień „w jednym miejscu" powoduje problemy z ich szybką obsługą

Co może zrobić kierowca

W trosce o siebie i innych lepiej bardziej czasochłonne czynności wykonywać przed rozpoczęciem podróży – np. regulację foteli i lusterek, wybór stacji radiowej czy wpisywanie celu do nawigacji. Komórkę zawsze należy podłączać do systemu głośnomówiącego i odkładać tam, gdzie nie sposób do niej sięgnąć w czasie jazdy – żeby nie kusiła. W obcym aucie, np. z wypożyczalni, trzeba zorientować się najpierw, gdzie znajdują się najważniejsze elementy obsługi, dopiero potem ruszać w drogę. Warto też scedować część czynności na pasażera, np. operowanie nawigacją. I na koniec rada z gatunku tych „dobrze się mówi”, czyli unikać złych emocji za kierownicą.

fot. BMW, BYD, Leapmotor, VW

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Czy ekrany samochodowe są tak samo niebezpieczne jak smartfon?

Tak – często wymagają wieloetapowej obsługi i dłuższego patrzenia poza drogę, co zwiększa ryzyko.

2. Dlaczego obsługa ekranu trwa dłużej niż użycie fizycznych przycisków?

Bo funkcje są ukryte w menu, trzeba je odnaleźć i potwierdzić, zamiast wykonać intuicyjny ruch ręką.

3. Co wykazał test ADAC?

Że czas uruchamiania tych samych funkcji różni się nawet czterokrotnie między modelami aut, co wpływa na bezpieczeństwo.

4. Jakie funkcje powinny mieć fizyczne przyciski?

Najczęściej używane i bezpieczeństwa: światła, wycieraczki, podgrzewanie foteli, regulacja temperatury.

5. Co kierowca może zrobić, by zmniejszyć ryzyko rozproszenia?

Ustawić nawigację i funkcje auta przed jazdą, korzystać z zestawu głośnomówiącego, a obsługę ekranu powierzać pasażerowi.

6. Czy rozmowy przez zestaw głośnomówiący są w pełni bezpieczne?

Nie – choć nie angażują rąk, mogą obniżać koncentrację, zwłaszcza gdy rozmowa jest stresująca lub wymaga uwagi.

REKLAMA

Przeczytaj również

Dzwonek Skoda DuoBell – potrafi ostrzec osoby, które używają słuchawek z aktywną redukcją hałasu

Dzwonek Skoda DuoBell – potrafi ostrzec osoby, które używają słuchawek z aktywną redukcją hałasu

Czy wolno wyprzedzać karetkę na sygnale? Wszystko o przepisach i karach

Czy wolno wyprzedzać karetkę na sygnale? Wszystko o przepisach i karach

Jak przewozić narty w samochodzie? Cztery sprawdzone i praktyczne sposoby

Jak przewozić narty w samochodzie? Cztery sprawdzone i praktyczne sposoby

Obowiązkowa jazda w kasku dla dzieci i nowe limity wieku na hulajnogę w 2026 r.

Obowiązkowa jazda w kasku dla dzieci i nowe limity wieku na hulajnogę w 2026 r.

Czy po marihuanie można kierować samochodem? Jak długo trzeba odczekać?

Czy po marihuanie można kierować samochodem? Jak długo trzeba odczekać?

Brak artykułów
REKLAMA
Share This