Porady

Nietypowe przepisy, z którymi możesz spotkać się w krajach alpejskich

Wyjazd samochodem na narty za granicę może skończyć się słonym mandatem.

<a href="https://drivemode.pl/author/jacek-wrobel/" target="_self">Jacek Wróbel</a>

Jacek Wróbel

14 gru, 2024

Ale to nie jest największy problem. Na co zwracać uwagę wybierając się samochodem na narty? Oto nietypowe przepisy ruchu drogowego, które obowiązują w krajach alpejskich.

Przede wszystkim, od 1 marca 2024 roku w Austrii wprowadzono istotną zmianę dotycząca kierowców, którzy lubią „porumakować”. Austriackie drogi są równe, zadbane i zachęcają do mocniejszego wciskania gazu. Kierowcy, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o 60 km/h w terenie zabudowanym lub o 70 km/h poza nim, muszą się liczyć z konfiskatą pojazdu! Jest to przepis niepodlegający dyskusji, a informacje o pierwszych Polakach, którzy w ten sposób podpadli już krążą w sieci.

Zaskoczeniem dla polskich kierowców mogą być migające zielone światła, które nie występują w polskim systemie drogowym. W Austrii migające zielone światło ostrzega kierowców, że za chwilę nastąpi zmiana na żółte, a następnie na czerwone. To praktyczne i mądre rozwiązanie, które ma na celu poprawę płynności ruchu i bezpieczeństwa, pozwalając kierowcom na odpowiednie przygotowanie się do zmiany świateł.

Austriackie drogi zyskały także kilka nowych oznaczeń, które mogą być nieznane polskim kierowcom. Jednym z przykładów jest wprowadzenie dodatkowego symbolu IG-L na znakach drogowych wskazujących na ograniczenie prędkości do 100 km/h na autostradach. Skrót „IG-L” pochodzi od niemieckiego „Immissionsschutzgesetz-Luft” i oznacza, że auta elektryczne oraz wodorowe są zwolnione z tego ograniczenia prędkości. Oznacza to także, że wymienione pojazdy mogą poruszać się z prędkością do 130 km/h. Pozostałe samochody muszą przestrzegać limitów. Takie znaki pojawiają się m.in. na autostradach A1 i A12, a ich celem jest promowanie ekologicznych rozwiązań transportowych.

nietypowe przepisy - wyświetlacz znaków na autostradzie z wyświetlonym ograniczeniem do 100km i dopisanym pod spodem IG-L

W Austrii IG-L pod znakiem oznacza że kierowcy pojazdów elektrycznych i wodorowych nie muszą stosować się do znaku

Nietypowe przepisy ruchu drogowego? Żółta kartka się należy!

W Austrii wprowadzono również system „żółtych kartek”, który może zaskoczyć zmotoryzowanych turystów. Kierowcy, którzy popełnią drobne wykroczenie, mogą otrzymać żółtą kartkę. Trzykrotne jej otrzymanie w ciągu roku może doprowadzić do zakazu prowadzenia pojazdów na terenie Austrii przez co najmniej 3 miesiące. Powołanie się na znajomości z Lewandowskim niewiele tu raczej pomoże.

W Austrii jest też zabronione korzystanie z wszelkiego rodzaju wideorejestratorów, które są traktowane jak monitoring w miejscu publicznym. Austriacy bardzo skrupulatnie dbają o zachowanie prywatności. W przypadku kontroli przez policję kierowca, który ma założone takie urządzenie, może zostać ukarany grzywną do 25 000 euro. Co więcej, w Austrii jest zabronione posiadanie takich urządzeń w samochodzie, nawet jeśli są one nieużywane i wrzucone głęboko do bagażnika. Dlatego przed wyjazdem na narty lepiej zostaw je w domu. Ten przepis jest o tyle zaskakujący, że wiele współczesnych samochodów ma seryjnie zamontowane kamery pełniące rolę wideorejestratorów. Czy to oznacza, że takim samochodem nie można wjeżdżać do Austrii? Oczywiście, można. Nie należy tylko publikować w sieci filmów, na których można zidentyfikować osoby albo pojazdy (chodzi o numery rejestracyjne).

Szwajcarscy policjanci nie znają poczucia humoru

Za to w Szwajcarii obowiązuje całkowity zakaz korzystania z antyradarów. Kierowcy, którzy zdecydują się na ich używanie, mogą liczyć się z wysokimi mandatami oraz z konfiskatą urządzeń.

Ponadto, w Szwajcarii istnieje również zakaz noclegu poza wyznaczonymi miejscami, takimi jak parkingi przy autostradach. Jeśli zmorzył cię sen, a ty tylko na godzinę chcesz zdrzemnąć się parkując gdzieś na poboczu, lepiej dobrze przemyśl decyzję.

Chociaż w Polsce dopuszczalny limit alkoholu we krwi wynosi 0,2 promila, we Włoszech ta wartość wrasta do 0,5 promila. To nie dziwi, gdy niemal do każdego posiłku wypija się lampkę wina. To wcale nie oznacza, że przepisy dotyczące zawartości alkoholu można naginać w nieskończoność. Przekroczenie poziomu 1,5 promila może wiązać się z poważnymi konsekwencjami, w tym z konfiskatą pojazdu.

Wybierając się samochodem na narty, trzeba pamiętać o tym, że podróżując przez Niemcy, Austrię, Włochy czy Szwajcarię, dobrze poznać nietypowe przepisy ruchu drogowego panujące w tych krajach. Nie zapomnij zabrać ze sobą prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, polisy ubezpieczenia i dowodu osobistego lub paszportu. W Krajach alpejskich policjanci zawsze poważnie podchodzą do swoich obowiązków. Z kolei Polacy są dobrze znani z ułańskiej fantazji. Podczas kontroli pod żadnym pozorem nie próbuj „zapomnieć” wyjąć kilkudziesięciu euro włożonych do okładki dowodu rejestracyjnego. Taka „akcja” z pewnością skończy się zwiedzaniem lokalnego posterunku, a o wyjeździe na narty będziesz mógł raczej zapomnieć.

FOT. Pexels/Vladimir Srajber, Drive Mode

REKLAMA

Przeczytaj również

Zakaz ruchu ciężarówek w wakacje 2026 – harmonogram, wyjątki i kary dla kierowców

Zakaz ruchu ciężarówek w wakacje 2026 – harmonogram, wyjątki i kary dla kierowców

Tych punktów karnych już nie skasujesz. 60 wykroczeń, przy których szkolenie w WORD-zie nic nie da

Tych punktów karnych już nie skasujesz. 60 wykroczeń, przy których szkolenie w WORD-zie nic nie da

Trójkąt ostrzegawczy – jak go używać i w jakiej odległości ustawiać?

Trójkąt ostrzegawczy – jak go używać i w jakiej odległości ustawiać?

Kamperem na wakacje. Ile kosztuje caravaning i wszystko to, co trzeba wiedzieć przed wyjazdem

Kamperem na wakacje. Ile kosztuje caravaning i wszystko to, co trzeba wiedzieć przed wyjazdem

Mało kto wie, że za to trzeba zapłacić abonament. I mogą to skontrolować – uważaj na mandat

Mało kto wie, że za to trzeba zapłacić abonament. I mogą to skontrolować – uważaj na mandat

Brak artykułów
REKLAMA
Share This