Coraz częściej wykroczenia popełniane przez kierowców rejestrują urządzenia elektroniczne.
Jacek Wróbel
Są to fotoradary, sprzęt zainstalowany na odcinkowych pomiarach prędkości, a także kamery na skrzyżowaniach rejestrujące przejazd na czerwonym świetle. Każde z tych urządzeń wykonuje zdjęcie popełnionego wykroczenia, a właściciel samochodu otrzymuje mandat wraz z wspomnianą fotografią. Jak należy zachować się w takiej sytuacji? Jakie są konsekwencje niewskazania kierowcy?
Z jednej strony, każdy kierowca powinien unikać kolekcjonowania punktów karnych, z drugiej – uchylanie się od odpowiedzi na wezwanie może prowadzić konieczności opłacenia wysokich mandatów. Jak zatem postąpić, by nie stracić prawa jazdy, ale jednocześnie nie narażać się na niepotrzebne kary i wydatki?
Wezwanie w sprawie zawsze trafia do właściciela pojazdu. W przypadku, gdy to nie ty siedziałeś za kierownicą, masz obowiązek wskazać, komu użyczyłeś samochód. Ale może się zdarzyć, że na zdjęciu nie można rozpoznać osoby, która siedzi za kierownicą, bo zasłania ją opuszczona zasłona przeciwsłoneczna, daszek od czapki, albo najzwyczajniej w świecie, w przedniej szybie odbijają się promienie słońca. To właśnie ten moment może budzić największe kontrowersje. Czy wskazanie osoby, której powierzyłeś pojazd, jest absolutnie konieczne?
Zgodnie z przepisami, jeśli wiesz, kto prowadził w danym dniu, masz obowiązek wskazać osobę, której powierzyłeś pojazd. Przepisy mówią jasno: twoja odpowiedzialność jako właściciela pojazdu kończy się w momencie wskazania tej osoby. Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz tego zrobić, musisz to wyjaśnić.
Jakie są konsekwencje niewskazania kierowcy?
Takie zachowanie jest traktowane jako wykroczenie. Choć nie jest to wykroczenie drogowe w sensie samego naruszenia przepisów ruchu drogowego, kara za niewskazanie kierowcy może być dotkliwa. Wysokość grzywny zależy od charakteru sprawy i rodzaju wykroczenia. Na przykład w sprawach o przekroczenie prędkości – kara może być dwukrotnością grzywny za samo wykroczenie. Dzieje się tak, ponieważ odmowa wskazania kierującego jest traktowana jako próba uniknięcia odpowiedzialności.
Przykłady wykroczeń i punktów karnych
Musisz pamiętać, że niektóre wykroczenia drogowe mogą wiązać się z bardzo wysoką liczbą punktów karnych. Dobrym przykładem jest tu przejazd na czerwonym świetle. Zgodnie z przepisami, za takie wykroczenie można dostać 500 zł mandatu i aż 15 punktów. Jeśli zdarzy się, że w krótkim okresie czasu wykroczenie będzie zarejestrowane przez dwa różne fotoradary, mogą zostać nałożone dwa mandaty. To oznacza 1000 zł mandatu i 30 punktów karnych. To więcej niż obowiązujący limit 24 punktów (lub 20 gdy masz prawo jazdy krócej niż rok). W praktyce oznacza utratę prawa jazdy.
W sytuacji, gdy właściciel pojazdu nie potrafi wskazać, kto w danym dniu prowadził samochód nie jest to traktowane jako wykroczenie drogowe i nie wiąże się z przyznaniem punktów karnych. Teoretycznie można liczyć się także z innym scenariuszem. Takie zachowanie właściciela pojazdu może spotkać się z podejrzeniami o celowe działanie mające na celu uniknięcie odpowiedzialności i wszczęciem przez urzędników postępowania wyjaśniającego. Zwykle wątpliwości pojawiają się, gdy na zdjęciu rozpoznawalna jest inna osoba, na przykład pasażer. Jednak w przeważającej większości wypadków, przyjęcie mandatu i niewskazanie kierującego jest prostszym rozwiązaniem i jednocześnie pozwala urzędnikom szybko zamknąć sprawę.
Choć sytuacje związane z niewskazaniem osoby prowadzącej pojazd mogą się zdarzyć, warto pamiętać, że jest to traktowane jak wykroczenie. To z kolei wiąże się z większymi konsekwencjami finansowymi. Pamiętaj, że chłodna kalkulacja w takich przypadkach zawsze się opłaca.
FOT. Pixabay/Peggy Marco, Drive Mode







