Pierwsze minuty po wypadku mogą zdecydować o skali konsekwencji. Stąd kierowca musi wiedzieć jak należy postąpić.
Marcin Klimkowski
U wielu osób widok wypadku drogowego wywołuje stres, chaos i często paraliżujący lęk przed popełnieniem błędu. Tymczasem brak reakcji może być znacznie groźniejszy dla poszkodowanych niż niedoskonałe działanie. W polskim prawie świadek zdarzenia ma obowiązek udzielenia pomocy, o ile nie naraża przy tym własnego życia lub zdrowia. Nie trzeba być ratownikiem medycznym –liczy się podjęcie rozsądnych działań i szybkie wezwanie wsparcia.
Kluczowa zasada brzmi – najpierw bezpieczeństwo własne, potem pomoc innym. Zanim podejdziemy do rozbitego auta, należy ocenić sytuację – sprawdzić, czy nie ma ryzyka pożaru, wycieku paliwa lub kolejnego zderzenia. Warto założyć kamizelkę odblaskową, włączyć światła awaryjne i koniecznie ustawić trójkąt ostrzegawczy, aby zabezpieczyć miejsce zdarzenia.
W ARTYKULE
- Świadek wypadku ma obowiązek udzielenia pomocy, jeśli nie naraża własnego życia lub zdrowia.
- W pierwszym kroku należy zabezpieczyć miejsce zdarzenia i wezwać służby ratunkowe pod numer 112 lub 999.
- W przypadku braku oddechu trzeba natychmiast rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową.
Zabezpieczenie miejsca i ocena stanu poszkodowanego
Pierwszym krokiem po zatrzymaniu auta powinno być wezwanie pomocy (dzwoniąc pod numer 112 lub 999). Dyspozytorowi trzeba podać:
- dokładną lokalizację wypadku,
- liczbę rannych oraz
- podstawowe informacje o ich stanie.
Im precyzyjniejszy komunikat, tym szybciej służby dobiorą odpowiednie siły i środki ratunkowe.
Po podejściu do poszkodowanego należy sprawdzić przytomność i oddech. Jeżeli osoba reaguje i oddycha, warto ograniczyć jej ruchy, uspokoić ją i obserwować do przyjazdu ratowników. W wypadkach drogowych należy zakładać możliwość urazu kręgosłupa, dlatego nie powinno się bez potrzeby wyciągać rannych z pojazdu ani zmieniać ich pozycji. Wyjątek stanowi sytuacja bezpośredniego zagrożenia życia, np. pożar auta lub brak oddechu.
Resuscytacja to konieczność
Jeżeli poszkodowany nie oddycha, trzeba jak najszybciej rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową. Standardowe postępowanie obejmuje 30 uciśnięć klatki piersiowej i 2 oddechy ratownicze, kontynuowane do czasu odzyskania oznak życia lub przyjazdu służb. Gdy w pobliżu znajduje się defibrylator AED, należy użyć go zgodnie z komunikatami urządzenia.
Czego nie robić
Do najczęstszych błędów należy panika, gwałtowne wyciąganie rannych z auta, podawanie napojów osobie nieprzytomnej lub rezygnacja z wezwania pomocy w przekonaniu, że „ktoś już zadzwonił”. W praktyce nawet podstawowa wiedza i szybka reakcja świadka mogą znacząco zwiększyć szanse przeżycia poszkodowanych.
FOT. Drive Mode
FAQ – najczęściej zadawane pytania na temat pierwszej pomocy ofiarom wypadków
1. Co zrobić jako pierwsze po zauważeniu wypadku drogowego?
Najpierw zabezpieczyć miejsce zdarzenia, a następnie wezwać pomoc.
2. Pod jaki numer należy zadzwonić po wypadku?
Na numer alarmowy 112 lub bezpośrednio pod 999.
3. Czy można wyciągać poszkodowanego z samochodu?
Tylko w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, np. pożaru pojazdu, bądź braku czynności oddechowej poszkodowanego.
4. Jak sprawdzić stan poszkodowanego?
Należy ocenić przytomność i sprawdzić, czy oddycha.
5. Kiedy rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową?
Gdy poszkodowany jest nieprzytomny i nie oddycha.
6. Jakich błędów najczęściej dopuszczają się świadkowie wypadków?
Panikują, nie wzywają pomocy, podają napoje nieprzytomnym lub niepotrzebnie wyciągają rannych z pojazdu.









