Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce jest bardzo skromne. Kilka dodatkowych przedmiotów może się bardzo przydać w awaryjnej sytuacji.
Marcin Klimkowski
Obowiązkowe elementy wyposażenia pojazdu to jedno. Ich brak może spowodować nałożenie na kierowcę mandatu i punktów karnych, bo tak stanowi prawo.
Jednak wyposażenie obowiązkowe można i warto z własnej woli rozszerzyć o coś więcej, co w krytycznej sytuacji może posłużyć ratowaniu siebie i innych albo przynajmniej ułatwić drobną naprawę. Co mamy na myśli?
Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z 2002 roku (z późniejszymi zmianami), każdy samochód osobowy w Polsce musi być wyposażony w gaśnicę z homologacją, łatwo dostępną, z co najmniej 1 kg środka gaśniczego oraz w trójkąt ostrzegawczy, również z homologacją, używany w razie awarii, wypadku lub zatrzymania w miejscu niebezpiecznym.
Jaka powinna być gaśnica i jak jej użyć w razie potrzeby szerzej opisaliśmy w artykule „Gaśnica to nie jest zbędny gadżet. Oto wszystko co trzeba o niej wiedzieć.”
Nieobowiązkowe wyposażenie samochodu
Prawo nie nakazuje posiadania dodatkowych akcesoriów ponad te dwa, które wymieniliśmy. Dla bezpieczeństwa i własnego dobrego samopoczucia warto jednak w zainwestować w co najmniej kilka rzeczy, które mogą pomóc w podbramkowej sytuacji.
Podajemy maksymalnie dużo elementów, bo nigdy nie wiadomo, kiedy i co przyda się najbardziej:
- apteczka pierwszej pomocy z bandażami, zaopatrzona także w środki przeciwbólowe, nożyczki, płyn do dezynfekcji, plastry, opatrunki, rękawiczki nitrylowe, koc ratunkowy i inne,
- kamizelka odblaskowa lub kilka kamizelek (dla wszystkich pasażerów), które mogą się przydać podczas awarii, zwłaszcza nocą,
- koło zapasowe lub zestaw naprawczy. To wydawałoby się oczywiste, ale nie w Polsce, przepisy naszego kraju nie nakładają obowiązku posiadania jakiegokolwiek „zapasu”,
- latarka,
- zestaw podstawowych kluczy do naprawy,
- zapasowe żarówki i bezpieczniki,
- powerbank do naładowania telefonu w razie dłuższego postoju,
- linki rozruchowe lub booster do akumulatora,
- taśma izolacyjna,
- lewarek i klucz do kół (jeśli zdecydowaliśmy się na wożenie koła zapasowego),
- organizer do bagażnika,
- uchwyt na telefon wraz z zapasową ładowarką podłączaną do gniazda zapalniczki,
- okulary przeciwsłoneczne z filtrem polaryzacyjnym,
- zapasowy płyn do spryskiwaczy szyb (całoroczny lub zimowy)
- butelka z wodą,
- ręcznik papierowy,
- mały multitool lub scyzoryk, inaczej mówiąc: uniwersalne narzędzie „do wszystkiego”,
- linka holownicza,
- gotówka w drobnych monetach.
Dodatkowo, jak temperatura powietrza zacznie zbliżać się do zera warto pomyśleć o doposażeniu auta w dodatkowe przedmioty, których wożenie może okazać się na miarę złota. Są to:
- saperka,
- skrobaczka do lodu i szczotka do śniegu,
- worek z piaskiem,
- łańcuchy, szczególnie w górach,
- maty trakcyjne pod koła.
Sami oceńcie, które elementy warto mieć pod ręką. A na koniec: oby żadna z wymienionych rzeczy się nie przydała. Szerokiej drogi!
FOT. DRIVE MODE







