Integracja smartfona z samochodem polega na czymś znacznie więcej, niż tylko sparowaniu obu urządzeń. Realnie ułatwia życie.
Marcin Klimkowski
Kiedy smartfony pojawiły się na rynku około 2007 roku, wielu zdało sobie sprawę, że odmienią życie ludzi na całym świecie, ale niewielu, że aż na tak wielką skalę. Dziś dzięki smartfonom robimy i gromadzimy zdjęcia, komunikujemy się z urzędami i bankami, monitorujemy stan zdrowia, słuchamy muzyki, oglądamy filmy, dowiadujemy się, co dzieje się na świecie i sterujemy urządzeniami domowymi. W smartfonach trzymamy elektroniczne wersje dokumentów i dzięki nim mamy realną kontrolę nad większością spraw.
Muzyka to najprostsza rzecz, ale też tylko początek
Smartfony służą także do obsługiwania wielu funkcji samochodu. Nie w znaczeniu parowania urządzenia z autem, by słuchać muzyki i móc prowadzić rozmowy bez odrywania rąk od kierownicy, ani nawet nie w znaczeniu przeniesienia nawigacji na ekran pokładowego systemu multimedialnego, by wszystko było wygodniejsze i bardziej czytelne. Dzięki smartfonom i aplikacjom do ich współpracy z autami, możemy kontrolować samochody na dziesiątki różnych sposobów. Aplikacje tworzone przez producentów (przykładowo Kia Connect, FordPass, MySkoda) są darmowe i „współpracują” z większością smartfonów sprzedawanych w ostatnich latach.
Wyliczenie wszystkich zalet aplikacji jest trudne, bo ich liczba jest ogromna. Poszczególne marki konkurują między sobą pod tym względem chyba nawet bardziej niż na liczbę koni mechanicznych silnika i czas przyspieszenia auta do setki. Skupmy się na tych ciekawszych, przy zastrzeżeniu, że aplikacje do samochodów elektrycznych są nawet bogatsze w funkcje niż te do aut spalinowych, co wydaje się znakiem czasu.
Żeby skorzystać z większości aplikacji, trzeba je połączyć z multimediami pojazdu, na takiej samej zasadzie, jak z inteligentnym domem („smart home”). W przypadku domu możemy regulować temperaturę, monitorować pobór prądu, kontrolować urządzenia AGD i sprawdzać alarm i bezpieczeństwo. Z samochodami jest bardzo podobnie.
Funkcje aplikacji dzielą się na prostsze i bardziej skomplikowane. Te pierwsze funkcjonują już od lat. Możemy na przykład sprawdzić, gdzie zaparkowaliśmy samochód w galerii handlowej, namierzyć go automatycznie, bez konieczności zapisywania. W zaawansowanych aplikacjach lokalizacja samochodu funkcjonuje niezależnie od miejsca, w których się znajdujemy.
Otwieranie i blokowanie drzwi z poziomu smartfona
Aplikacje są przydatne zapominalskim. Wiele z nich umożliwia sprawdzenie nie tylko, gdzie auto stoi, ale także, czy zostało prawidłowo zamknięte. Jeśli nie, to z poziomu smartfona można zaryglować drzwi. Wiele osób w starszych modelach samochodów zdalnie odblokowuje auto z kluczami w środku. W nowszych modelach dostęp do samochodu jest realizowany właśnie przez smartfon. Nie ma potrzeby posiadana przy sobie kluczyka. Będąc w Szczecinie można otworzyć samochód stojący w Rzeszowie, by bliska osoba w tym mieście wsiadła i ruszyła w drogę. Jest to tym bardziej łatwe, że nie ma już konieczności posiadania przy sobie dokumentów auta i dowodu ubezpieczenia.
Z kolei aplikacje do nowoczesnych aut pozwalają na wprowadzanie celów nawigacji z domu, łączenie funkcji tzw. „nawigacji ostatniej mili”, czyli konieczności dojścia gdzieś pieszo po zaparkowaniu samochodu.
Zarządzenie autem z poziomu smartfona
Dzięki aplikacjom samochodowym możemy zdalnie nagrzać kabinę i ją schłodzić, by przyjemniej było rozpoczynać jazdę. Możemy sprawdzić poziom paliwa, oleju i zorientować się, kiedy przydałby się serwis. Co więcej, możemy ten serwis zamówić, niektóre aplikacje są bowiem zintegrowane z odpowiednim autoryzowanym serwisem.
W samochodach elektrycznych funkcji aplikacji jest więcej i wydają się one istotniejsze z powodu niedoskonałości infrastruktury. W smartfonie można nie tylko sprawdzić zasięg auta, ale siedząc w domu, biurze, czy kawiarni zaplanować podróż, by jak najszybciej (i najtaniej) dotrzeć do celu. Zresztą aplikacje pozwalają zdalnie rozpocząć ładowanie i zdalnie je zakończyć. Można w nich ustalić harmonogram ładowania, by skorzystać z tańszej nocnej taryfy za prąd.
W aplikacjach dostępne są informacje na temat podróży bliskich, którym użyczyliśmy samochód, stylu ich jazdy, czy o osiąganych prędkościach. Te informacje mogą się przydać zwłaszcza rodzicom pożyczającym auta młodym kierowcom. W aplikacjach można sprawdzić również status własnych podróży – statystyki, zużycie paliwa (lub energii elektrycznej), czy częstotliwość ładowania.
Przydatność aplikacji samochodowych rośnie, podobnie jak wszystkich innych. Nowe funkcje, pozwalające na diagnozowanie samochodu, kontaktowanie się z ASO, uzyskiwanie porad i wskazówek, co do stylu i ekonomii jazdy, są wprowadzane wraz z kolejnymi aktualizacjami. Smartfonami możemy niektóre auta parkować, innymi wyjeżdżać z parkingów. Niewykluczone, że wkrótce będziemy mogli samochodami „jeździć”, wydając komendy smartfonowi.
FOT. Ford, Skoda





