Zapraszamy na przejażdżkę drogami, które kończą się ponad 300 m nad Rysami.
Maciej Ziemek
Najwyżej położoną drogą asfaltową w Europie nie jest ta, która prowadzi przez najwyższą alpejską przełęcz – l’Iseran – położoną na wysokości 2770 m n.p.m. w Alpach Graickich we Francji. Nie jest nią też pętla wokół szczytu Cime de la Bonette w Alpach Prowansalskich (również we Francji), która wznosi się na 2802 m n.p.m., mimo że drogowskazy z dumą informują o tym, że poruszamy się „Route de la Bonette – La plus haute d’Europe, alt. 2802 m”, czyli najwyższą drogą w Europie. Najwyżej w Europie można wjechać drogą, która prowadzi do lodowców Rettenbach i Tiefenbach – znaną jako Ötztaler Gletscherstrasse – w Alpach Ötztalskich w Austrii. Jej ostatnie prawie 2 kilometry prowadzą przez najwyżej położony tunel drogowy w Europie, który kończy się na wysokości 2830 m n.p.m., na parkingu przed stacją narciarską.
2770 m n.p.m. – trasa przez przełęcz l’Iseran
Dla zmotoryzowanych Col de l’Iseran jest dostępna tylko od czerwca do października. Droga do najwyższej przejezdnej drogą asfaltową przełęczy w Alpach może wydawać się mało wymagająca, bo nie prowadzi po „drabinie” składającej się z licznych nawrotów. Nawet bez nich podjazd na przełęcz l’Iseran zarówno od strony Val d’Isère, jak i Bonneval-sur-Arc do łatwych nie należy. Po pierwsze dlatego, że wzdłuż drogi nie ma ani pobocza, ani barierki, a świadomość, że poruszamy się samochodem na wysokości prawie 300 m większej niż liczy najwyższy szczyt Polski działa na wyobraźnię. Po drugie, stosunkowo długie odcinki proste sprawiają, że widoczność drogi jest dobra i nietrudno o rozwinięcie większej prędkości niż dozwolona. Widok ośnieżonych trzytysięczników skutecznie odwraca uwagę od kontrolowania przebiegu drogi.
Na tle poszarpanych skalistych szczytów, na których latem widać już tyko resztki śniegu wyróżnia się jeden – płaski i przykryty solidną warstwą śniegu La Grande Motte, który liczy 3456 m n.p.m. Warto wjechać na niego dwoma kolejkami. Pierwszą jest „pociąg”, którego trasa w całości jest wykuta w skale i który startuje z Val Claret (za Tignes 2100). Drugą potężna, kilkudziesięcioosobowa gondola, której górna stacja jest jednocześnie jednym z najwyżej położonych punktów widokowych w Alpach. Jeśli pogoda i przejrzystość powietrza są dobre, widać stąd oddalony o 50 kilometrów Mont Blanc.
Droga D902, która z Val d’Isère prowadzi przez przełęcz l’Iseran jest częścią trasy turystycznej La Route des Grandes Alpes. Cała trasa ma długość aż 720 kilometrów i prowadzi przez Alpy Francuskie – od Morza Śródziemnego do Jeziora Genewskiego. La Route des Grandes Alpes przebiega przez 17 przełęczy. Łączna różnica wysokości, która jest do pokonania na całej trasie ponad dwukrotnie przekracza wysokość Mount Everest. Zimą trasa ta kończy się 2 kilometry za Val d’Isère ścianą śniegu, ale na przełęcz l’Iseran można dostać się na nartach. Narciarska Col de l’Iseran leży na wysokości 2764 m n.p.m. i prowadzi do niej jedna ze 159 tras zjazdowych o łącznej długości 300 km, które w regionie Val d’Isère-Tignes czekają na narciarzy.
2802 m n.p.m. – trasa wokół szczytu Cime de la Bonette
Droga przez Alpy Prowansalskie – z Jausiers do Isoli – usiana jest atrakcjami. Nie chodzi wyłącznie o wysokość, na którą się wspina, ale o sam przebieg drogi przez kilka wysoko położonych przełęczy oraz o spektakularne widoki wielu pas górskich, które w tej części Alp zdają się nie mieć końca.
Wzdłuż drogi C4 – z Jausiers przez przełęcz Bonette do pętli wokół szczytu Cime de la Bonette – co rusz stoją znaki, które informują, że podążamy „Route de la Bonette – La plus haute d’Europe, alt. 2802 m”. Znaczy to, że Francuzi uważają ją za najwyżej położoną drogę w Europie. Ze znakami się nie dyskutuje, chociaż Austriacy na temat najwyżej położonej drogi na Starym Kontynencie mogą mieć inne zdanie.
23-kilometrowa trasa z Jausiers do Cime de la Bonette ma średnie nachylenie tylko 7%, ale są na niej odcinki bardziej strome. Na tym dystansie do pokonania w pionie jest 1586 m, czyli niemal tyle, ile liczy Śnieżka. Droga ma dobrą nawierzchnię, ale do zbyt szerokich nie należy i nie ma wzdłuż niej pobocza. Samochody osobowe mijają się bez problemu, mimo że po prawej stronie wytyczono ścieżkę rowerową, która zabiera część pasa. Na szczęście, trasę dla samochodów i kolarzy oddziela jedynie przerywana linia, co bywa przydatne, gdy z przeciwka „atakuje” samochód ciężarowy lub autokar. Droga przez przełęcz Bonette i pętla wokół Cime de la Bonette to „święte miejsce” nie tylko dla kierowców samochodów, ale również dla kolarzy i motocyklistów, dlatego bez przerwy trzeba mieć oczy dookoła głowy i patrzeć daleko w przód. Sprzyjają temu otwarta przestrzeń oraz łagodne łuki, które przechodzą jeden w drugi.
Pierwsza przełęcz na trasie z Jausiers do Cime de la Bonette leży na wysokości 2680 m n.p.m. i nazywa się Col de Restefond. Zaledwie kilometr dalej i 35 m wyżej znajduje się kolejna – Col de la Bonette. Za nią droga C4 na chwilę zmienia oznaczenie na C1, aby na wysokości od 2715 do 2802 m n.p.m. wykonać efektowną pętlę wokół Cime de la Bonette (2860 m n.p.m.). Krajobraz dookoła wygląda na księżycowy. Jeśli ktoś chce delektować się nim samotnie zamiast w tłumie, warto zaliczyć 10-minutowy spacer na szczyt Bonette. Polecamy!
27-kilometrowy zjazd z przełęczy Bonette w kierunku Isoli zaczyna się ze sporym nachyleniem. Początkowo wynosi ono 9,5%, chwilowo sięga 10%. Trzy kilometry za przełęczą Bonette przejeżdża się kolejną – Respaillon – położoną już 202 m niżej niż Col de la Bonette. Do Isoli droga prowadzi piękną doliną rzeki Tinée, którą przecina się kilka razy.
2830 m n.p.m. – trasa do lodowców Rettenbach i Tiefenbach
Droga do lodowców Rettenbach i Tiefenbach jest dobrze oznakowana. Jeżeli w Dolinę Ötztal przyjechaliśmy od strony Innsbrucka i autostrady A12, w Ötztaler Gletscherstrasse skręca się w prawo, po przejechaniu niemal całego Sölden. Droga jest zamykana w momencie, gdy zaczyna się sezon narciarski i ruszają wyciągi, które łączą Sölden z terenami narciarskimi na lodowcach.
Pierwszy z tylko ośmiu oznakowanych nawrotów na podjeździe, który czasami osiąga 13-procentowe nachylenie, znajduje się na wysokości 1460 m n.p.m., ostatni – nieco ponad kilometr wyżej. Niecałe 200 m wyżej znajduje się dolna stacja wyciągu, który prowadzi do terenów narciarskich na lodowcu Rettenbach. Aby dostać się do tych, które są na lodowcu Tiefenbach, trzeba przejechać przez 1,7-kilometrowy, najwyżej położony drogowy tunel w Alpach. Zarówno droga na wysokości 2830 m n.p.m., jak i tunel mają dwa pasy, a asfaltowa nawierzchnia jest w dobrym stanie.
Czas w kurorcie turystycznym Sölden liczy się do i od 2015 roku. Wtedy o jego istnieniu dowiedział się cały świat – za sprawą „Spectre”, 24. już filmu o przygodach Jamesa Bonda. Nowoczesny budynek restauracji „ice Q”, która znajduje się na wysokości 3044 m n.p.m. w filmie zaadoptowano na ekskluzywną klinikę. Ötztaler Gletscherstrasse była scenerią efektownych pościgów, z Danielem Craigiem w roli głównej nie tylko za kierownicą, ale również za sterami samolotu.
Aby poczuć klimat „Spectre” i poznać tajemnice mniej lub bardziej wybuchowych gadżetów Jamesa Bonda, warto wybrać się dwoma kolejkami gondolowymi na szczyt Gaislachkogel (3058 m n.p.m.) i zwiedzić wystawę „007 Elements”. Obok niej znajduje się restauracja „ice Q”. Wjazd i zjazd wyciągiem oraz zwiedzanie kosztują 59 euro (24 euro sam wstęp na wystawę). Na zwiedzanie trzeba przeznaczyć trzy godziny, na całą wyprawę warto zarezerwować nawet pięć. Warto też zabrać ze sobą ciepłe ubranie, bo na wysokości ponad 3000 metrów w betonowym budynku wystawy nie jest zbyt ciepło. Z tarasu widokowego przy wejściu na wystawę „007 Elements” widać fragmenty Ötztaler Gletscherstrasse.








