Pierwsza jazda

Ten chiński samochód jest przedstawiany jako model premium. Jaka jest prawda?

Xpeng wchodzi na polski rynek. Jako pierwsi publikujemy wrażenia z jazdy crossoverem G6.

<a href="https://drivemode.pl/author/romek/" target="_self">Roman Popkiewicz</a>

Roman Popkiewicz

16 mar, 2025

Xpeng to młoda marka – firma została założona w 2014 r., ma siedzibę w Kantonie i korzysta z pięciu centrów badawczo rozwojowych w Chinach oraz dwóch w Kalifornii. Wśród jej inwestorów są m.in. Alibaba, Xiaomi i Volkswagen, z którym Xpeng opracowuje modele przeznaczone na rynek chiński, jakie mają zadebiutować w przyszłym roku. Polskim dystrybutorem jest zaś firma Inchcape, dobrze znana u nas jako duży dealer BMW.

Podstawowe parametry G6 są bardzo przyzwoite – auto ma duży akumulator działający w ramach instalacji 800-woltowej, wysoką moc układu napędowego, jest świetnie wyposażone i uzyskało pięć gwiazdek w teście Euro NCAP. Pod względem technicznym zaufanie budzi m.in. to, że układ hamulcowy pochodzi od Boscha, a wersje europejskie mają seryjnie opony Michelin Pilot Sport EV.

Xpeng G6, auto stojące w mieście, widok 3/4 lewy tył

Xpeng G6 ma nadwozie w stylu określanym jako SUV coupe

Xpeng G6 – nadwozie i wersje

G6 to model klasy Tesli Y z nadwoziem o typowych kształtach crossovera i długości 4,75 m. Auto ma krótki, opadający przód i linię dachu w stylu określanym jako SUV coupe, jest dość szerokie (1,92 m) i skutecznie ukrywa swoją sporą wysokość (1,65 m). Firma podaje, że współczynnik oporu powietrza wynosi 0,25, jest więc bardzo niski. Natomiast stylizacja nadwozia jest tak samo anonimowa jak w wypadku zdecydowanej większości chińskich samochodów. Xpeng mówi, że G6 ma „twarz robota” – i rzeczywiście z przodu auto jest łudząco podobne do niektórych automatycznych kosiarek do trawy.

Patrząc na ofertę Xpenga G6 na innych rynkach, auto jest seryjnie wyposażone w zasadzie we wszystko, a sama oferta bardzo przypomina tę znaną z firmy na T. Do wyboru są wersje z mniejszym akumulatorem i napędem na tył (RWD Standard Range, 66 kWh, 258 KM) albo z większym oraz napędem na tył (RWD Long Range, 87 kWh, 286 KM) lub na cztery koła (AWD Performance, 87 kWh, 476 KM). Można się zdecydować na jeden z pięciu kolorów nadwozia oraz ciemne lub jasne wnętrze.

Xpeng G6, deska rozdzielcza, widok od strony drzwi kierowcy

Deska rozdzielcza jest prosta, z umieszczonym na środku 15-calowym ekranem multimediów

Xpeng G6 – kabina i wykonanie

Projekt kabiny jest bardzo czysty i bardzo w stylu Tesli, z płaską deską rozdzielczą i ogromnym, 15-calowym ekranem centralnym. Inaczej niż w wypadku Tesli Y, Xpeng G6 ma cyfrowe wskaźniki, których 10,2-calowy wyświetlacz został zgrabnie wkomponowany we wnękę w desce rozdzielczej. Między fotelami znajduje się wysoka konsola z podłokietnikiem, miejscami na napoje, dwiema bezprzewodowymi ładowarkami dla smartfonów i półką na drobiazgi, a jakość materiałów i wykonania jest na dobrym poziomie. Dziwi natomiast brak tradycyjnego schowka po stronie pasażera, podobnie jak brak schowka na kabel ładowania pod przednią pokrywą. Za oparciem kanapy jest za to spory, 571-litrowy bagażnik.

Siedzenia są umieszczone wysoko, dostęp do wnętrza jest świetny, a zarówno z przodu jak i z tyłu jest bardzo dużo miejsca. Obsługa podstawowych funkcji, takich jak np. ustawienia klimatyzacji odbywa się poprzez ekran centralny. System multimedialny daje możliwość połączenia z firmową aplikacją w smartfonie, ale przede wszystkim ma interfejsy Apple CarPlay i Android Auto, czego nie można powiedzieć o każdym chińskim samochodzie.

Xpeng G6 – na drodze

Jeździliśmy topową odmianą G6 z dużą „baterią” i dwoma silnikami o łącznej mocy 476 KM. Przede wszystkim, kabina okazuje się świetnie wyciszona i dopiero przy wyższych prędkościach w okolicy przednich słupków pojawia się słyszalny szum powietrza. Reakcje na pedał przyspieszenia są miękkie, auto rozpędza się płynnie, chociaż wysoka moc układu napędowego pozwala w każdej chwili ostro przyspieszyć.

Na drodze Xpeng robi jednak wszystko, żeby nie dostarczyć kierowcy żadnych wrażeń z jazdy. Układ kierowniczy działa z przyzwoitą precyzją, za to kompletnie bez wyczucia. Przy wejściu w skręt G6 sprawia wrażenie zawieszonego zbyt miękko i nawet jeśli krótką chwilę później okazuje się, że wbrew oczekiwaniom nadwozie przechyla się tylko nieznacznie, to auto w żaden sposób nie zachęca do bardziej dynamicznej jazdy. Z kolei na nierównościach zawieszenie wydaje się za sztywne i zapewnia tylko przeciętny komfort resorowania. Sam poziom przyczepności jest dobry, ale problem w tym, że układ jezdny nie daje tego odczuć i w efekcie jedziesz, żeby się przemieścić z miejsca do miejsca nie mając żadnej przyjemności z prowadzenia.

Xpeng G6, auto stojące w mieście, widok lewego profilu, lekko od przodu

Stylizacja nadwozia jest tak samo anonimowa jak w wypadku większości chińskich samochodów

Kierowca G6 nie ma też możliwości bezpośredniego sterowania poziomem odzysku energii – czyli siłą hamowania silnikiem. Zwykle odbywa się to przy użyciu łopatek na kierownicy i dla tych, którzy wiedzą jak z tego korzystać, jest to bardzo przydatna funkcja. W Xpengu brakuje tych łopatek, a żeby zmienić poziom odzysku trzeba się „przeklikać” przez menu.

Osiągi są oczywiście niezłe, w końcu G6 Performance ma blisko pięćset koni, a to bardzo dużo nawet jak na 2,1-tonową masę auta. Jednak subiektywnie dynamika jazdy na pewno nie jest na takim poziomie, jaki sugerowałyby zarówno sama moc, jak i fabrycznie podawane przyspieszenie do setki w 4 s. Być może nie ma to większego znaczenia, bo najpopularniejszą wersją crossovera będzie nie topowa Performance, lecz Long Range z jednym silnikiem. Ale jest kolejnym elementem, który sprawia, że nawet w najmocniejszej wersji G6 ma niewiele do zaoferowania kierowcy, który chciałby prowadzić samochód, a nie tylko nim jechać.

Ze wszystkimi praktycznymi zaletami oraz spodziewaną ceną poniżej ceny Tesli Y, G6 może okazać się całkiem atrakcyjny. Natomiast nie jest modelem premium, jak przedstawia to Xpeng. W każdym razie na pewno nie jest w europejskim rozumieniu tego określenia.

CHARAKTER SAMOCHODU

Grafika wyboru trybu jazdy z podświetlonymi trybem normal

W pewnym uproszczeniu Xpeng G6 jest chińską wersją Tesli Y. Praktyczny, świetnie wyposażony, stosunkowo wygodny. Największą wadą auta jest zawieszenie, które ani nie zapewnia wysokiego poziomu komfortu, ani dobrych właściwości jezdnych.

DANE TECHNICZNE
XPENG G6
AWD PERFORMANCE

ZESPÓŁ NAPĘDOWY


SILNIK
2 elektryczne AC


MOC MAKSYMALNA
476 KM (350 kW)


MAKS. MOMENT OBROTOWY
660 Nm


PRZENIESIENIE NAPĘDU
przekł. jednostopniowa


RODZAJ NAPĘDU
na cztery koła

NADWOZIE


RODZAJ
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV
(klasa D-SUV)


DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4753 x 1920 x 1650 mm


ROZSTAW OSI
2890 mm


MASA WŁASNA
2120 kg


POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
571/1374 l

ZESTAW AKUMULATORÓW


TYP
litowo-jonowe (typu NMC)


ILOŚĆ ZMAGAZYNOWANEJ ENERGII
87,5/84 kWh (brutto/netto)


MAKS. MOC ŁADOWANIA AC/DC
11/280 kW

CZAS ŁADOWANIA


10-100% Z WALLBOXA
9 h 30 min


10-80% Z ŁADOWARKI DC
20 min


NA 100 km Z ŁADOWARKI DC
ok. 5 min

OSIĄGI


0-100 km/h
4,1 s


PRĘDKOŚĆ MAKS.
200 km/h


ZUŻYCIE ENERGII (WLTP)
17,9 kWh/100 km


ZASIĘG (WLTP)
550 km

CENA


WERSJA PODSTAWOWA
jeszcze nieznana


WERSJA TESTOWANA
jeszcze nieznana

Galeria zdjęć –
Xpeng G6

FOT. FILIP LOMET

REKLAMA

Przeczytaj również

Cmentarzyska nowych elektryków w Chinach – nadprodukcja czy internetowa dezinformacja?

Cmentarzyska nowych elektryków w Chinach – nadprodukcja czy internetowa dezinformacja?

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

Chińskie samochody i transfer danych. Pytanie nie brzmi czy tylko jak dużym są zagrożeniem

Chińskie samochody i transfer danych. Pytanie nie brzmi czy tylko jak dużym są zagrożeniem

Nowy samochód elektryczny za niecałe 50 tys. zł? Jest już w salonach

Nowy samochód elektryczny za niecałe 50 tys. zł? Jest już w salonach

Oto najbezpieczniejsze auta na rynku. Euro NCAP opublikowało podsumowanie testów

Oto najbezpieczniejsze auta na rynku. Euro NCAP opublikowało podsumowanie testów

Brak artykułów
REKLAMA
Share This