Pierwsza jazda

Oszczędniejsza niż diesel – hybrydowa Toyota Camry

Na trasie duży sedan zadowala się zużyciem benzyny poniżej 4 l/100 km.

<a href="https://drivemode.pl/author/maciek_z/" target="_self">Maciej Ziemek</a>

Maciej Ziemek

3 lip, 2025

Pod względem designu najnowsza generacja Toyoty Camry to bardziej ewolucja poprzedniej niż nowy model. Zdecydowanie bardziej niż wygląd zewnętrzny zmieniło się to, czego nie widać – hybrydowy układ napędowy, zestrojenie układu jezdnego, wykończenie wnętrza, system multimedialny oraz wyposażenie podnoszące komfort podróżowania.

Głównym źródłem napędu w hybrydowym układzie napędowym już piątej generacji jest 2,5-litrowa benzynowa jednostka napędowa, pracująca w cyklu Atkinsona (więcej o nim – za chwilę), z którą współpracuje stosunkowo mocny, bo 136-konny silnik elektryczny. Silnik spalinowy generuje 186 KM. Ponieważ łączna moc układu hybrydowego wynosi 230 KM, wystarczy, że 4-cylindrowiec pracuje na połowę swoich możliwości i Toyota Camry dysponuje pełną mocą.

Toyota Camry stoi na asfaltowej drodze – widać tył i lewy bok auta, w tle są drzewa.

Tylko 8 cm brakuje Toyocie Camry do tego, aby jej nadwozie liczyło aż 5 m długości

Toyota Camry – z trzema silnikami, ale z napędem na tylko jedną oś

Toyota Camry, oprócz spalinowej jednostki napędowej i silnika elektrycznego, które mogą napędzać koła, ma na pokładzie jeszcze jeden niewielki silnik elektryczny, który „koordynuje” pracę przekładni planetarnej. Efekt jest taki, że działa ona jak przekładnia bezstopniowa, czyli – z punktu widzenia kierowcy – automatyczna.

Wolnossący silnik spalinowy, który pracuje pod maską testowanego Camry, to już kolejna jednostka napędowa opracowana przez Toyotę z myślą o napędzie hybrydowym. Właśnie po to, aby „wycisnąć” z niej maksimum efektywności energetycznej, a nie mocy, zastosowano w niej cykl pracy, który na cześć jego wynalazcy (już w 1882 roku) – Jamesa Atkinsona – nosi nazwę cyklu Atkinsona. W porównaniu z tradycyjnym cyklem pracy silnika spalinowego, zwanym cyklem Otto, silnik pracujący w cyklu Atkinsona wyróżnia się dłuższym suwem pracy niż suwem sprężania.

W praktyce dłuższy suw pracy jest osiągany przez opóźnienie zamknięcia zaworów dolotowych, co przekłada się na dłuże rozprężanie spalin i na wydobycie z nich większej porcji energii. Z kolei krótszy suw sprężania oznacza mniejsze straty energii.

Tablica rozdzielcza Toyoty Camry.

Na brak miejsca nie tylko z przodu, ale również z tyłu nie można narzekać; obsługa jest prosta i komfortowa

O ile podczas jazdy kierowca nie ma pojęcia, ani kiedy zawory dolotowe się otwierają, ani kiedy się zamykają, o tyle czuje, że pod względem generowanej maksymalnej mocy, a zwłaszcza maksymalnego momentu obrotowego silnik Camry nie należy do szczególnie mocarnych. Maksymalny moment obrotowy o wartości nawet większej niż 221 Nm osiągają dzisiaj silniki o pojemności o połowę mniejszej niż jednostka napędowa Toyoty. Nie mówiąc o tym, że dysponują nim znacznie wcześniej (np. już przy 1750 obr/min zamiast przy 3200 obr/min jak w wypadku testowanego Camry). Oczywiście, chodzi o silniki turbodoładowane.

Toyota Camry – ekonomiczne Gran Turismo

230-konne Camry potrafi przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 7,2 s i rozpędzić się do 180 km/h, czyli jest wystarczająco sprawne. Kropka. Znacznie więcej przyjemności duży sedan Toyoty zapewnia podczas spokojnego podróżowania z pedałem gazu daleko od podłogi, najlepiej tylko delikatnie „muśniętym”. Tak delikatnie, aby – w razie potrzeby – nabierać prędkości bez konieczności redukowania przełożenia i zmuszania silnika do pracy na wysokich obrotach.

Wówczas wszystko dzieje się w trochę zwolnionym tempie, ale – po pierwsze – Camry odwdzięcza się bardzo dobrym komfortem podróżowania z niskim poziomem hałasu na czele. I, po drugie, podczas jazdy ze stałą prędkością 90 km/h niemal 5-metrowej długości Toyota zadowala się zużyciem paliwa wynoszącym zaledwie 4 l/100 km. I to nie jest minimum, na które ją stać. Na testowej trasie Camry początkowo zużyło 3,9 l/100 km, następnie 3,8 l/100 km, a w czasie próby numer 3 – jedynie 3,6 l/100 km. I to może stanowić punkt odniesienia dla innych producentów przy opracowywaniu nowych technologii napędu.

Spokojnemu podróżowaniu sprzyja układ jezdny Camry. Zawieszenie pracuje cicho, płynnie i nie pozwala nadwoziu ani przechylać się znacząco na boki, ani też kołysać wzdłuż. Procentują spory rozstaw osi (2825 mm) oraz szerokie (1840 mm) i niskie (1445 mm) nadwozie. Układ kierowniczy do najszybszych nie należy, ale bardziej niż bezpośredniego przełożenia brakuje mu precyzji, szczególnie w centralnym położeniu kierownicy. Polecenia wydawane kierownicą zbyt długo „wędrują” do kół, a informacje zwrotne są zbyt mocno przefiltrowane. Na podróż liczącą 1300 km autostradą, np. z Warszawy do Brukseli, Toyotę Camry możemy polecić z czystym sumieniem.

Rozłożona roleta tylnej szyby w Toyocie Camry – widać również fragment oparcia kanapy.

Roleta tylnej szyby i rolety w drzwiach bocznych należą do wyposażenia seryjnego wersji Executive

Toyota Camry – wnętrze klasy biznes

Dużo miejsca we wszystkich kierunkach zarówno z przodu, jak i z tyłu, komfortowe i obszerne fotele (podgrzewane i wentylowane) oraz podgrzewane skrajne miejsca kanapy z elektryczną regulacja kąta nachylenia oparcia zapewniają wygodną podróż Toyotą Camry czterem dorosłym osobom. Pasażerowie z tyłu mają własne centrum dowodzenia, które znajduje się na podłokietniku i umożliwia obsługę również sprzętu audio, klimatyzacji oraz rolety tylnej szyby. Ten element wyposażenia jest seryjny jedynie w testowanej najdroższej wersji Executive. W tańszych nie oferuje się go nawet za dopłatą.

Jak na samochód wyposażony w dwa 12,3-calowe ekrany (cyfrowych wskaźników i systemu multimedialnego), obsługa Toyoty Camry jest przyjemnie analogowa. Panel do obsługi klimatyzacji jest wyposażony wyłącznie w klasyczne i duże przyciski, znajduje się wysoko i jest łatwo dostępny. Pozostałe przyciski, na kierownicy, po lewej stronie kierownicy i na tunelu środkowym również są mechaniczne. Jakość wykonania jest wysoka, a tapicerka z połączenia skóry naturalnej i syntetycznej jest przyjemna w dotyku. Skórzane elementy znajdują się także na tablicy rozdzielczej i drzwiach.

Ceny Toyoty Camry z 230-konnym hybrydowym układem napędowym zaczynają się od 173 300 zł za wersję Comfort i kończą na 210 400 zł za odmianę Executive. 37 100 zł różnicy to sporo, a osiągi – takie same. Znacznie bogatsze wyposażenie i lepszej jakości tapicerka są jednak warte tej dopłaty.

CHARAKTER SAMOCHODU

Grafika wyboru trybu jazdy z podświetlonymi trybami comfort i eco

Jeszcze bardziej niż komfortem podróżowania, bezproblemową obsługą i wyposażeniem z dziedziny komfortu Toyota Camry robi wrażenie sprawnością hybrydowego napędu. Zużycie paliwa na trasie poniżej 4 l/100 km, to naprawdę „level eco-expert”.

DANE TECHNICZNE
TOYOTA CAMRY

ZESPÓŁ NAPĘDOWY


RODZAJ
hybrydowy: benz., R4, 2.5 + elektr. AC


MAKSYMALNA MOC ZESPOŁU
230 KM (169 kW)


MAKS. MOMENT OBROTOWY ZESPOŁU
221 Nm


SILNIK SPALINOWY
2487 cm3


MAKS. MOC/PRZY OBROTACH
186 KM (137 kW)/6000 obr/min


MAKS. MOMENT OBR./PRZY OBROTACH
221 Nm/3200-5200 obr/min


SILNIK ELEKTRYCZNY
synchroniczny AC


MAKSYMALNA MOC
136 KM (100 kW)


MAKS. MOMENT OBROTOWY
208 Nm


TYP AKUMULATORÓW
litowo-jonowe


ILOŚĆ ZMAGAZYNOWANEJ ENERGII
1,0 kWh


SKRZYNIA BIEGÓW
przekładania planetarna


RODZAJ NAPĘDU
na przednie koła

NADWOZIE


RODZAJ
4-drzwiowy, 5-miejscowy sedan
(klasa E)


DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4920 x 1840 x 1445 mm


ROZSTAW OSI
2825 mm


MASA WŁASNA
1735 kg


POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
524 l


POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA
49 l

OSIĄGI


PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
7,2 s


PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA
180 km/h


ZUŻYCIE PALIWA (WLTP)
4,8-4,9 l/100 km


EMISJA CO2 (WLTP)
109-111 g/km

CENA


WERSJA PODSTAWOWA
173 300 zł (Comfort)


WERSJA TESTOWANA
210 400 zł (Executive)

galeria zdjęć –
TOYOTA CAMRY

fot. Autor
REKLAMA

Przeczytaj również

Toyota GR Yaris – osiągi Porsche, trakcja Subaru, cena Skody

Toyota GR Yaris – osiągi Porsche, trakcja Subaru, cena Skody

Komfortowy i oszczędny, ale w topowej wersji ceni się zbyt wysoko – Lexus NX 450h+

Komfortowy i oszczędny, ale w topowej wersji ceni się zbyt wysoko – Lexus NX 450h+

Renault Rafale E-Tech Hybrid – napakowana zaawansowaną techniką „X4” we francuskim stylu

Renault Rafale E-Tech Hybrid – napakowana zaawansowaną techniką „X4” we francuskim stylu

Hyundai Kona i Renault Symbioz, czyli hybrydowe crossovery za rozsądne pieniądze

Hyundai Kona i Renault Symbioz, czyli hybrydowe crossovery za rozsądne pieniądze

Alfa Romeo Tonale i DS 4 – hybrydowe crossovery z wtyczką i silnym charakterem

Alfa Romeo Tonale i DS 4 – hybrydowe crossovery z wtyczką i silnym charakterem

Fiat 600 i Nissan Juke – miejskie, absurdalnie drogie i trochę wyjątkowe crossovery

Fiat 600 i Nissan Juke – miejskie, absurdalnie drogie i trochę wyjątkowe crossovery

Brak artykułów
REKLAMA
Share This