Pierwsza jazda

Do setki przyspiesza jak GR Yaris, ale nie to jest jej największą zaletą

Drugie podejście Toyoty do nowoczesnego samochodu elektrycznego.

<a href="https://drivemode.pl/author/romek/" target="_self">Roman Popkiewicz</a>

Roman Popkiewicz

14 paź, 2025

Przede wszystkim, C-HR+ ma z Toyotą C-HR wspólną tylko nazwę. Pod względem technicznym jest to kompletnie inny samochód, dłuższy, szerszy, z większym rozstawem osi i kół, z innym nadwoziem itd. Natomiast konstrukcyjnie C-HR+ to skrócony o kilkanaście centymetrów bZ4X, z płaskim zestawem akumulatorów umieszczonym pod podłogą.

Z kolei znana nazwa z plusem na końcu to sposób, by w zrozumiały sposób umieścić nowego crossovera w hierarchii modeli Toyoty. Gdyby nazywał się bZ3X jak początkowo planowano, nie widząc auta nikt nie wiedziałby z czym ma do czynienia, na tej samej zasadzie, na jakiej nikt niezorientowany nie wie co to jest bZ4X. A słysząc C-HR+ można mieć całkiem niezłe pojęcie o czym mowa.

Toyota C-HR+, auto stojące na plaży na tle morza, widok na przód

Pod względem technicznym C-HR+ to skrócona wersja Toyoty bZ4X

Toyota C-HR+ – dopracowana stylizacja

Natomiast na żywo auto robi świetne wrażenie. Nadwozie ma zgrabne proporcje, z bardzo krótkimi zwisami, dużymi kołami i wąskimi światłami. Do tego w stylizację są „wpisane” ciekawe rozwiązania aerodynamiczne, zwłaszcza z tyłu, jak ostre, pionowe krawędzie po bokach nadwozia (generalnie unikane przez stylistów) i przedłużona, lekko wystająca spod tylnego zderzaka podłoga.

Wbrew pozorom, opadająca linia dachu crossovera nie sprawia, by ilość miejsca z tyłu była ograniczona. Dla designu C-HR+ poświęca natomiast pojemność bagażnika, który okazuje się dość przeciętny (416 l). Deska rozdzielcza wygląda oryginalnie, z niedużą kierownicą i umieszczonymi daleko od niej cyfrowymi wskaźnikami. Przełączniki odpowiadające za funkcje jazdy tworzą jeden zestaw na tunelu środkowym, dzięki czemu korzystanie z nich podczas jazdy jest dziecinnie proste. Ogólnie, kombinacja klasycznych przycisków i pokręteł z obsługą dotykową jest bardzo dobrze wyważona, co w dzisiejszych czasach stanowi dużą zaletę.

Toyota C-HR+ – dynamika jak w GR Yarisie

Kiedy C-HR+ wejdzie do sprzedaży w przyszłym roku, w ofercie będą mniejszy i większy akumulator (57,7 i 77 kWh) oraz trzy wersje mocy. Tu mamy do czynienia z topową, o mocy 343 KM i z napędem na cztery koła, realizowanym naturalnie przez dwa silniki. Podczas zwykłej jazdy, ze względu na oszczędność energii pracuje tylko jednostka umieszczona z przodu, natomiast tylna dołącza się przy każdym ostrzejszym dodaniu gazu.

Dynamika jest więcej niż dobra – Toyota podaje czas przyspieszenia do setki jako 5,2 s i subiektywne wrażenia są takie, że można w to uwierzyć; podczas sprintu C-HR+ będzie szła łeb w łeb z GR Yarisem. Tylny silnik jest na tyle mocny, by przy wyjściach z zakrętów dać wrażenie równego rozkładu siły napędowej między osiami, co zawsze poprawia wrażenia z jazdy. I typowo dla mocnych aut elektrycznych, niezależnie od tego czy gaz jest wciśnięty na 20 procent, na 50 czy na 100, przyspieszanie odbywa się jakby bez wysiłku.

Toyota C-HR+, auto stojące na plaży na tle morza, widok na tył, lekko od lewej strony

Charakterystyczny element – ostre podcięcie pod tylnymi światłami

Toyota C-HR+ – dobre prowadzenie, niezły komfort

Natomiast najlepsze wrażenie robi układ jezdny. Zawieszenie jest sztywniej zestrojone niż w bZ4X, auto jest przyczepne, zwinne i daje kierowcy całkiem niezłe wyczucie tego dzieje się między kołami i asfaltem. Wejście w skręt nie jest „sportowo” szybkie, raczej pewne i stabilne na podobieństwo niektórych SUV-ów znanych niemieckich marek. C-HR+ nie ukrywa też szczególnie dobrze swojej dwutonowej masy, natomiast okazuje się przyczepny i dobrze wyważony – to jeden z niewielu elektrycznych crossoverów tej klasy, w których na widok zakrętów chwilowo przestajesz się przejmować zużyciem energii.

A do tego crossover jest wygodny i bardzo cichy. Nierówności są wybierane płynnie i kierowca nie ma wrażenia ciężkiego wpadania w jedną po drugiej, tak typowego dla wielu ciężkich samochodów, głównie elektryków. Praktycznie nie słychać też nawet szmerów pracy zawieszenia, a to się bardzo rzadko zdarza. Pod względem klasy układu jezdnego C-HR+ spokojnie mógłby mieć emblemat Lexusa i nikt by się nie czepiał.

Toyota C-HR+ jaką dostaliśmy do rąk to egzemplarz przedprodukcyjny i o ile pod względem kombinacji właściwości jezdnych i komfortu auto robi bardzo dobre wrażenie, o tyle największy znak zapytania pozostaje nad zużyciem energii, zasięgiem i czasem ładowania. A konkretnie nad tym co i w jakim stopniu udało się Toyocie poprawić w porównaniu z bZ4X sprzed face liftingu, który pod tymi względami był zwyczajnie kiepski. O ile lepsze okaże się drugie podejście Toyoty do elektrycznego crossovera – tego dowiemy się dopiero testując C-HR+ na naszych drogach.

CHARAKTER SAMOCHODU

Grafika wyboru trybu jazdy z podświetlonymi trybami comfort i dynamic

Odbiór stylizacji to oczywiście rzecz subiektywna, jednak na nas C-HR+ robi bardzo dobre wrażenie – wygląda na tyle nowocześnie, żeby się wyróżnić i na tyle konserwatywnie, by nie przestraszyć klientów Toyoty. Na drodze crossover okazuje się bardzo dobry, chociaż musi jeszcze udowodnić, że będzie konkurencyjny jeśli chodzi o zasięg.

DANE TECHNICZNE
TOYOTA C-HR+
AWD

ZESPÓŁ NAPĘDOWY


SILNIK
2 elektryczne AC


MOC MAKSYMALNA
343 KM (252 kW)


MAKS. MOMENT OBROTOWY
b.d.


PRZENIESIENIE NAPĘDU
przekładnia jednostopniowa


RODZAJ NAPĘDU
na cztery koła

NADWOZIE


RODZAJ
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback
(klasa C-SUV)


DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4520 x 1870 x 1595 mm


ROZSTAW OSI
2750 mm


MASA WŁASNA
2045 kg


POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
416/b.d. l

ZESTAW AKUMULATORÓW


TYP
litowo-jonowe (typu NMC)


ILOŚĆ ZMAGAZYNOWANEJ ENERGII
77,0/b.d. (brutto/netto)


MAKS. MOC ŁADOWANIA AC/DC
150/11 (w opcji – 22) kW

CZAS ŁADOWANIA


10-100% Z WALLBOXA
ok. 8 h


10-80% Z ŁADOWARKI DC
ok. 30 min


NA 100 km Z ŁADOWARKI DC
ok. 10 min

OSIĄGI


PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
5,2 s


PRĘDKOŚĆ MAKS.
180 km/h


ZUŻYCIE ENERGII (WLTP)
b.d.


ZASIĘG
ok. 540 km

CENA


WERSJA PODSTAWOWA
jeszcze nie ustalona


WERSJA TESTOWANA
jeszcze nie ustalona

Galeria zdjęć – 
Toyota C-HR+

FOT. MACIEJ ZIEMEK, R.P.

Przeczytaj również

Moc do aż 326 KM, przyspieszenie do setki w tylko 5,6 s. Cupra Born urodziła się na nowo

Moc do aż 326 KM, przyspieszenie do setki w tylko 5,6 s. Cupra Born urodziła się na nowo

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Changan Deepal S05 – kolejny elektryczny chiński SUV wjeżdża do Polski

Takiego hot hatcha na prąd jeszcze nie było. Pierwsi w Polsce jeździmy Kią EV4 GT

Takiego hot hatcha na prąd jeszcze nie było. Pierwsi w Polsce jeździmy Kią EV4 GT

Wygląda nietypowo, ale zaskakuje czymś innym. Wrażenia z jazdy najnowszym Renault Clio

Wygląda nietypowo, ale zaskakuje czymś innym. Wrażenia z jazdy najnowszym Renault Clio

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

BMW M szykuje ofensywę: 30 nowych modeli w 30 miesięcy

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Tego SUV-a nie ma jeszcze u dilerów. Wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5

Brak artykułów
Share This