Pierwsza jazda

SUV klasy średniej w cenie kompaktowych, czyli co potrafi chiński Leapmotor C10 REEV

Ponad 1000 km zasięgu cieszy od święta, ale na co dzień irytuje nieintuicyjna obsługa.

<a href="https://drivemode.pl/author/maciek_z/" target="_self">Maciej Ziemek</a>

Maciej Ziemek

16 wrz, 2025

Już niedługo o mało znanej chińskiej marce – Leapmotor – może być zdecydowanie głośniej niż o innych, z których nazwami nabywcy nowych samochodów są coraz bardziej za pan brat. BYD, Jaecoo, MG czy Omoda nie mają za sobą aż tak „wielkiego brata” jak Leapmotor, który w połowie 2024 roku utworzył spółkę joint venture z koncernem Stellantis. Dzięki temu Leapmotor dołączył do grona aż 14 marek samochodowych, które Stellantis już wcześniej miał w portfolio.

C10 należy do segmentu D-SUV-ów, chociaż wygląda na mniejszy niż jest w rzeczywistości. Jego nadwozie liczy aż 4739 mm długości, czyli o tylko 53 mm mniej niż Volkswagena Tayrona i o 45 mm mniej niż na długość mierzy nowe Porsche Macan. Porównanie do tego ostatniego jest nieprzypadkowe, bo nie tylko z sylwetki obydwa modele są do siebie bardziej niż podobne. Ten fakt C10 z pewnością nie zaszkodzi.

Leapmotor C10 REEV – duży SUV z małym silnikiem

„C10” debiutowała jako elektryczna, ale na platformie, o której od razu było wiadomo, że ma większy zakres zastosowania. Do 218-konnego elektrycznego C10, w którym silnik elektryczny umieszczony przy tylnych kołach czerpie energię z akumulatora gromadzącego 69,9 kWh, szybko dołączyła wersja z akumulatorem o „pojemności” tylko 28,4 kWh, silnikiem elektrycznym o mocy 215 KM (również umieszczonym z tyłu i napędzającym koła tylnej osi) oraz z 88-konną spalinową jednostką napędową o pojemności 1,5 l, która znajduje się z przodu, ale przednich kół nie napędza. Odpowiada jedynie za produkcję energii elektrycznej na pokładzie, żeby w trasie nie trzeba było za nią płacić na publicznych stacjach ładowania.

Leapmotor C10 REEV – platforma podłogowa, widać silnik spalinowy z przodu i akumulator trakcyjny pod podłogą.

C10 REEV napędza silnik elektryczny o mocy 215 KM umieszczony z tyłu, 1,5-litrowy silnik o mocy 88 KM, który znajduje się z przodu, służy jedynie za generator prądu

Na co dzień z dużego SUV-a można korzystać jak z samochodu elektrycznego. Średnie zapotrzebowanie na energię elektryczną podczas jazdy miejskiej wynosi 19,2 kWh/100 km, więc deklarowany przez producenta zasięg na energii elektrycznej wynoszący 145 km jest – jak najbardziej – osiągalny. I to bez ograniczeń w postaci jazdy z wyłączonymi klimatyzacją i radiem, czy bez ładowania urządzeń zewnętrznych podczas podróży, aby zminimalizować zużycie energii elektrycznej.

Jeśli chodzi o styl, Leapmotor C10 konsekwentnie odhacza wszystkie ważne pozycje na liście atrakcyjnego, obowiązkowego wyglądu nowoczesnego SUV-a. Dobre proporcje nadwozia – są, duży rozstaw osi – jest, krótkie zwisy – są, długa pokrywa z przodu – jest, duże koła – są, nieco większy prześwit niż w hatchbackach i sedanach – jest, chowane klamki – są. Całość nie prezentuje się przy tym rewolucyjnie, ale raczej zachowawczo. Tak, żeby trafić w gusta jak najszerszej grupy odbiorców. Wygląd i jakość wykończenia wnętrza stoją nawet na wyższym poziomie designerskiej ewolucji. I to nie tylko ze względu na dość odważny kolor tapicerki testowanego egzemplarza – Camel Brown. Przyjemne z wyglądu i w dotyku materiały, nawet jeśli wykonane z ekologicznych tworzyw, prezentuje się równie dobrze jak te, które pamiętam z samochodów klasy premium sprzed 20 lat.

Leapmotor C10 REEV – funkcjonalne wnętrze i trudna obsługa

Pod względem przestronności kabiny „C10” nie można niczego zarzucić. Miejsca jest sporo we wszystkich kierunkach zarówno dla pasażerów foteli, jak i kanapy. Osoby podróżujące z tyłu docenią nie tylko sporą przestrzeń na nogi, ale również płaską podłogę. Schowków na przechowywanie codziennych drobiazgów nie brakuje, włącznie z miejscem na odłożenie małej torebki na „parterze” tunelu środkowego. Na pierwszym „piętrze”, idealnie pod ręką, znajdują się dwa uchwyty na lubki z napojami, bezprzewodowa ładowarka oraz spory schowek pod podłokietnikiem między fotelami.

Leapmotor C10 REEV – dwukolorowa deska rozdzielcza widziana od strony pasażera.

Minimalistyczna, estetyczna i z elegancko ukrytymi nawiewami powietrza deska rozdzielcza jest wykonana z dobrych jakościowo materiałów i solidnie zmontowana

Rozczarowaniem jest bagażnik, którego standardowa pojemność wynosi skromne 400 l. W VW Tayronie jest on niemal dwukrotnie większy (705 l), a w Nissanie X-Trailu – o blisko połowę (575 l). Po złożeniu oparcia kanapy pojemność bagażnika w Leapmotorze C10 REEV, liczona do wysokości półki, wzrasta do 865 l. Maksymalna pojemność przedziału bagażowego wynosi 1375 l. W Tayronie jest to aż 1915 l, za to w X-Trailu – już tylko 1396 l, więc różnica jest niewielka.

Po zajęciu miejsca za kierownicą od razu widać, że w Leapmotorze C10 szybko, bezpośrednio i klasycznie niczego się nie obsłuży, bo na desce rozdzielczej nie ma ani jednego mechanicznego przycisku. Tradycyjnie reguluje się tylko fotele i szyby, chociaż te ostatnie – nie do końca. Małe dźwignie do sterowania szybami działają w odwrotnych kierunkach niż podpowiada intuicja. Szyby opuszcza się popychając dźwigienki do przodu, a podnosi – ciągnąc je do tyłu.

Gdy już opanuje się sztukę sterowania podstawowymi funkcjami samochodu za pomocą dotykowego ekranu systemu multimedialnego (np. otwieranie wlewu paliwa i pokrywy gniazda do ładowania) lub przy pomocy łączonego sterowania za pośrednictwem wywołania funkcji na ekranie dotykowym i dalszej regulacji przy użyciu pokręteł na kierownicy (np. regulacja ustawienia lusterek), z dużym SUV-em Leapmotora można się zaprzyjaźnić. Trudno jednak uznać taki rodzaj obsługi za intuicyjny, ergonomiczny i przyjazny dla użytkownika.

Leapmotor C10 REEV – dwukolorowa deska rozdzielcza widziana od strony kierowcy.

Na desce rozdzielczej nie ma ani jednego (dosłownie!) przycisku – obsługa jest wyłącznie za pośrednictwem ekranu

Brak takich funkcji, jak Android Auto i Apple CarPlay to tylko wierzchołek góry rozczarowań związanych z codziennym funkcjonowaniem z „C10”. Producent zapewnia, że już wkrótce funkcje te trafią do samochodu za pośrednictwem jednej z licznych bezprzewodowych aktualizacji, które przewidziano dla modelu C10. Wiele aktualizacji systemu i wyposażenia w jego wypadku już miało miejsce (od debiutu do dzisiaj było ich już ponad 30).

Leapmotor C10 REEV – oryginalne rozwiązania mają głos

Oryginalne doznania z obcowaniem z dużym SUV-em chińskiej marki zaczynają się już od procedury wejścia do samochodu i od uruchomienia silnika. Kluczyka w postaci dość grubej karty nie przykłada się do klamki, lecz od góry do obudowy lusterka. Można i tak. Na próżno szukać na desce rozdzielczej przycisku do uruchamiania silnika. W wypadku samochodów o napędzie elektrycznym jego brak nie jest niczym nowym. Nowością jest za to fakt, że Leapmotorem C10 nie da się rozpocząć jazdy bez przyłożenia karty w odpowiednim miejscu (do bezprzewodowej ładowarki na tunelu środkowym). Sam wybór trybu D pracy przekładni dźwignią przy kierownicy (w połączeniu z wciśnięciem pedału hamulca, oczywiście), to w wypadku SUV-a Leapmotora za mało, aby silnik elektryczny obudzić do pracy, jak w autach elektrycznych innych marek.

Z jednej strony, z uwagi na konstrukcję układu napędowego, wrażenia z jazdy testowanym Leapmotorem C10 REEV są wyjątkowe, bo wyjątkowy jest jego układ napędowy. Z drugiej, jeśli pogodzić się z faktem, że samochód ma napęd wyłącznie elektryczny, a do poruszania się nie wymaga dostarczania energii elektrycznej do akumulatora jedynie z zewnętrznego źródła, podróżowanie dużym SUV-em jest bardzo zwyczajne, bezproblemowe i komfortowe. Zawieszenie pracuje cicho i dobrze tłumi nierówności. Układ kierowniczy jest bezpośredni i też dobrze tłumi, tyle że informacje na „trasie” od kół do kierownicy. Dużego SUV-a prowadzi się bardzo lekko, przez co wydaje się mniejszy niż jest w rzeczywistości. Jednocześnie, pod względem właściwości jezdnych i precyzji prowadzenia jest też bardzo bezimienny. Poprawny w reakcjach, ale nijaki w odczuciach.

Dopóki C10 REEV porusza się dzięki energii elektrycznej zgromadzonej w akumulatorze, dopóty w jego kabinie panuje przyjemna cisza. Gdy do pracy wkracza benzynowa jednostka napędowa, nie sposób zignorować odgłosu jej pracy.

Leapmotor C10 REEV – „długi” zasięg i „krótkie” hamulce

Pod podłogą Leapmotora C10 REEV znajduje się zarówno akumulator o sporej „pojemności”, jak i zbiornik paliwa liczący 50 l. Producent obiecuje, że zasięg C10 REEV w cyklu mieszanym WLTP wynosi nawet 974 km (w tym 145 km dzięki energii elektrycznej zgromadzonej w akumulatorze). O zasięgu „na prądzie” już pisaliśmy. Zużycie paliwa na trasie, podczas jazdy drogami lokalnymi, wynosi 5,8 l/100 km, co przekłada się na zasięg nawet 862 km. Plus 147 km zasięgu dzięki energii elektrycznej zgromadzonej w akumulatorze i robi się 1009 km, czyli deklaracje producenta nie wydają się przesadzone. Oczywiście, w tym wypadku pomiary zużyciu paliwa i energii elektrycznej dotyczą jazdy na trasie, a nie w cyklu mieszanym. Tak czy inaczej, Leapmotor C10 REEV z czystym sumieniem zasługuje na mino długodystansowca.

O ile od osiągów Leapmotora C10 REEV w postaci przyspieszenia, elastyczności, prędkości maksymalnej oraz zużycia – paliwa i energii elektrycznej trudno oczekiwać więcej, przy parametrach jego układu napędowego, o tyle wątpliwości budzą jego hamulce. Nie tyle z uwagi na ich jednorazową skuteczność, ile na wytrzymałość na przegrzanie. Już po dwóch-trzech hamowaniach z maksymalną siłą z hamulców testowanego samochodu zaczął wydobywać się dym, więc zrezygnowaliśmy ze sprawdzenia, co wydarzy się po 10 próbach.

Leapmotor C10 REEV – elegancko ukryte w desce rozdzielczej podłużne nawiewy.

Niełatwo jest wskazać model, który wloty powietrza do kabiny miałby bardziej elegancko zamaskowane niż w C10

Kierowca ma do wyboru cztery tryby jazdy (w tym wypadku – tryby pracy układu napędowego). Warto się z nimi zapoznać, żeby maksymalnie wykorzystać zalety nietypowego układu napędowego. Do wyboru są tryby – EV, EV+, Fuel i Power+. W trybie EV+ „C10” REEV zawsze stawia na napęd elektryczny, a silnik spalinowy włącza się dopiero poniżej 9% naładowania akumulatora. Podobnie jest w trybie EV z tą różnicą, że granica naładowania akumulatora, po przekroczeniu której włącza się silnik spalinowy wynosi 25%. Wybór trybu Power+ oznacza, że silnik spalinowy działa non stop, zapewniając maksymalną moc ładowania akumulatora. Tryb Fuel automatyzuje pracę układu napędowego – powyżej 80% naładowania akumulatora w C10 REEV pracuje jedynie silnik elektryczny, poniżej tej granicy silnik spalinowy załącza się automatycznie.

Zielony Leapmotor C10 REEV stoi na asfaltowej drodze – widać lewy bok auta, w tle są drzewa.

W sylwetce C10 widać wyraźne nawiązania do sylwetek SUV-ów Porsche, szczególnie do Cayenne

Leapmotor C10 REEV – ceną wygrywa przez nokaut

Pod względem ceny Leapmotor C10 pokazuje na co stać chińskie marki, a raczej jak bardzo potrafią zejść z ceny, aby przyciągnąć uwagę nabywców. Po pierwsze, C10 kosztuje o ponad 50 tys. zł mniej niż wspomniane wcześniej porównywalnej wielkości Nissan X-Trail czy VW Tayron. Po drugie, cena C10 jest identyczna niezależnie od wersji układu napędowego – zarówno 218-konna odmiana elektryczna, jak i 215-konna odmiana REEV w podstawowej wersji (Life) kosztują 163 200 zł. Wersja Design jest droższa o 6375 zł.

Leapmotora C10 nie widać jeszcze na ulicach. Nawet gdy sprzedaż nabierze tempa, nie będzie to model masowy. Chyba że zamiast kompaktowych samochodów elektrycznych bardziej znanych i cenionych marek, nabywcy zaczną wybierać dużego SUV-a. Gdybym miał 4-osobową rodzinę i jeździł z nią na wakacje po Polsce czy po Europie, miałbym o czym myśleć.

CHARAKTER SAMOCHODU

Grafika wyboru trybu jazdy z podświetlonymi trybami comfort i eco
Może podobać się względu na przestronność wnętrza, dobry komfort podróżowania i ogólne dopracowanie. Mocnymi stronami są również atrakcyjna cena i zasięg – zarówno ogólny, jak i tylko na energii elektrycznej. Mało intuicyjną obsługę trudno polubić, można się do niej tylko przyzwyczaić.

DANE TECHNICZNE
LEAPMOTOR C10 REEV

ZESPÓŁ NAPĘDOWY


RODZAJ
hybrydowy plug-in: elektryczny AC + benz., R4, 1.5


MOC MAKSYMALNA ZESPOŁU
215 KM (158 kW)


MAKS. MOMENT OBROTOWY ZESPOŁU
320 Nm


SILNIK SPALINOWY
1499 cm3


MAKSYMALNA MOC/PRZY OBROTACH
88 KM (65 kW)/b.d.


MAKS. MOMENT OBR./PRZY OBROTACH
125 Nm/b.d.


SILNIK ELEKTRYCZNY
synchroniczny AC


MAKSYMALNA MOC
215 KM (158 kW)


MAKS. MOMENT OBROTOWY
320 Nm


TYP AKUMULATORÓW
litowo-jonowe


ILOŚĆ ZMAGAZYNOWANEJ ENERGII
28,4/b.d. (netto/brutto)


SKRZYNIA BIEGÓW
przekładnia 1-stopniowa


RODZAJ NAPĘDU
na tylne koła

NADWOZIE


RODZAJ
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV
(klasa D-SUV)


DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
4739 x 1900 x 1680 mm


ROZSTAW OSI
2825 mm


MASA WŁASNA
1950 kg


POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA
400/1375 l


POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA
50 l

OSIĄGI


PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h
8,5 s


PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA
170 km/h


ZUŻYCIE PALIWA (WLTP)
0,4 l/100 km


EMISJA CO2 (WLTP)
10 g/km


ZUŻYCIE ENERGII (WLTP)
20,5 kWh l/100 km

CENA


WERSJA PODSTAWOWA
163 200 zł (Life)


WERSJA TESTOWANA
169 575 zł (Design)

galeria zdjęć –
LEAPMOTOR C10 REEV

fot. Autor, Leapmotor
REKLAMA

Przeczytaj również

Leapmotor B10 – elektryczny SUV, tańszy i mocniejszy niż odpowiednik Dacii z silnikiem 1,2-litrowym

Leapmotor B10 – elektryczny SUV, tańszy i mocniejszy niż odpowiednik Dacii z silnikiem 1,2-litrowym

Mercedes CLA zdobywa prestiżowy tytuł Car of the Year 2026

Mercedes CLA zdobywa prestiżowy tytuł Car of the Year 2026

Już wiadomo, kto zabrał do domu trofeum Car of the Year 2026

Już wiadomo, kto zabrał do domu trofeum Car of the Year 2026

Który model zdobędzie najbardziej prestiżowe wyróżnienie – tytuł Car of the Year 2026?

Który model zdobędzie najbardziej prestiżowe wyróżnienie – tytuł Car of the Year 2026?

Co potrafi elektryczny Leapmotor B10 – pierwsi w Polsce testujemy nowego SUV-a

Co potrafi elektryczny Leapmotor B10 – pierwsi w Polsce testujemy nowego SUV-a

Brak artykułów
REKLAMA
Share This